Forum Bioderko Strona Główna


 
   
 
Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Przesunięty przez: kinga
Sro 28 Paź, 2015
[MOJA HISTORIA] Kobaltoza po kapoplastyce
Danusia74 
Dana
Mikrus Bioderkus



Status: Kapo x 1
Wiek: 44
Dołączyła: 28 Paź 2015
Posty: 1
Skąd: Lubań
Wysłany: Sro 28 Paź, 2015   [MOJA HISTORIA] Kobaltoza po kapoplastyce

Witam.Szukam pomocy i mam nadzieję,że może ktoś z Was wie coś na temat zatrucia od metalowej protezy.Zaczynając od początku jestem półtora roku po kapoplastyce biodra.Zaraz po operacji dostała wysypki na operowanej nodze.Lekarz twierdził ,że jest dobrze. W biodrze słyszę i czuje trzaskanie i przeskakiwanie protezy.Lekarz dalej twierdził, że jest ok.Pół roku po operacji dalej nie mogłam chodzić bez kuli.Dalej twierdził,że jest ok. Po licznych rehabilitacja ,powoli zaczęłam chodzić samodzielnie.Biodro z dnia na dzień bolało mnie coraz bardziej i bardziej.Lekarz nadal twierdził,że to normalne i wszystko jest dobrze.Pojechałam po roku czasu do innego lekarza stwierdził odrzut protezy,ściągnął mi olbrzymią ilość szaro zielonego płynu z biodra.Poczuła wtedy lekką ulgę.Jednak po tygodniu ból powrócił.Dodatkowo do tego bólu biodra mam bóle głowy,wymioty ,biegunki,bolą mnie stawy i tracę słuch.Dostała nadciśnienia i mam metaliczny smak w ustach.Zrobiła sobie wyniki na stężenie kobaltu we krwi(bo moja protezą składa się z kobaltu,chromu i molibdenu) wynik wyszedł 39,5ug/l dopuszczalny wynik to 0,5ug/l. Czyli jestem zatrutą kobaltem od protezy .Szukam pomocy,szukam lekarza który mi to wyjmie bo byłam u dwóch i nie chcą się tego podjąć.Bardzo proszę wszystkich o pomoc.Jeśli ktoś ma jakieś wiadomości o dobrych lekarzach lub o kobaltozie będę bardzo wdzięczna
_________________
Dana
 
     
aga.t. 

Gigantus Bioderkus




Status: Kapo x 1
Wiek: 41
Dołączyła: 02 Cze 2010
Posty: 1145
Skąd: Czeladź
Wysłany: Sro 28 Paź, 2015   

Danusia74 Witaj na forum.
Temat o kobaltozie poruszył PiotrZKatowic - możesz poczytać o nim TUTAJ
O Piotrze i jego walce jest też temat w archiwum - TUTAJ
Może spróbuj napisać na PW do MateuszaOdPiotra - na pewno udzieli Ci wielu cennych informacji.
A najważniejsze musisz domagać się usunięcia metalu...tutaj naprawdę liczy się czas i niestety to pacjent musi o to walczyć i udowadniać, że jest zatrucie i nie może mieć takiej protezy. Lekarze widzą, że proteza jest prawidłowo osadzona i koniec roboty...a tu chodzi o zdrowie a nawet o życie. Piotr był takim przykładem ale niestety jego walka skończyła się tragicznie...
_________________
Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie...
 
 
     
AgaW 

Galaktikus Bioderkus




Status: Osteo. Ganza x 1
Wiek: 41
Dołączyła: 07 Cze 2009
Posty: 3758
Skąd: Lubelskie
Wysłany: Sro 28 Paź, 2015   

Podpisuję się pod słowami Agi.T.
Nie poddawaj się, walcz aż do skutku - wierzę że Twoja sprawa zakończy się pomyślnie i tego Ci gorąco życzę.
_________________
*...Mamy możliwość wyboru jak wykorzystać swój czas...*...MOJA HISTORIA...*
 
 
     
MateuszOdPiotra 
Mikrus Bioderkus



Status: Endo + Kapo
Dołączył: 30 Sie 2014
Posty: 18
Skąd: Katowice
Wysłany: Czw 29 Paź, 2015   

Witam Pani Danuto,

Bardzo mi przykro . Wiem jak bardzo źle i bezradnie się Pani czuję ...bardzo chciałbym Pani pomóc. Nie pozwolę aby stało się z Panią to samo co z moim wujkiem.
Proszę mi powiedzieć czy lekarze przed wszczepieniem Pani protezy stawu biodrowego zrobili testy na alergię ?Czy sprawdzili i przeprowadzili z Panią wywiad czy jest Pani uczulona na metal? Gdzie wszczepiono Pani protezę?
Kobalt to cichy zabójca i trzeba jak najszybciej usunąć protezę póki nie zostało jeszcze zakażone serce.
Lekarze nie chcą podjąć się usunięcia protezy ,dokonania rewizji bo nie chcą narażać się lekarzowi ,który ją wszczepił bo doskonale wiedzą ,że to właśnie on jako pierwszy powinien dokonać rewizji i usunąć wadliwą ,zagrażającą życiu protezę. Zarazem boją się bo nie wiedzą co później, jak leczyć pozostałości po zatruciu ,które bardzo często nie ustepują... Większość lekarzy w dalszym ciągu nie wierzy ,że istnieje Kobaltoza . Ostatnio jeden z cenionych chirurgów powiedział mi ,że nie wierzy w coś takiego jak zatrucie kobaltem pomimo tego ,że cały świat o tym mówił i dalej mówi- ręce opadają.
Czemu lekarz ,który stwierdził u Pani odrzut protezy,który ściągnął Pani ogromną ilość szaro zielonego płynu nie skierował Pani na rewizję ? To on powinien to zrobić ,zareagować skoro Pani lekarz przeprowadzjący operację zlał brzydko mówiąc temat i stwierdził ,że to normalne i że wszytsko jest ok.
Nie mieści mi się w głowie - tym bardziej po tym co przeżyłem rok temu ja i moja rodzina- jak lekarz ,który widział jak Pani cierpi, który słyszał co Pani do niego mówi, że nie może Pani chodzić ,że w biodrze coś trzaska i przeskakuję , że ma Pani wysypkę ,która prawie zawsze jest pierwszym objawem zatrucia i tego ,że coś jest nie tak mógł Pani nie pomóc? Dla mnie taki ktoś nie tylko nie jest lekarzem ale i człowiekiem!!!
Na PW wysłałem Pani mój nr tel. Proszę o kontakt. Razem zawalczymy o Pani życie . Damy radę!

Pozdrawiam ,
Mateusz
_________________
Badajcie poziom kobaltu we krwi i w moczu!
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
 
   

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Qbs. Template theme based on Unofficial modifications.