Forum Bioderko Strona Główna


 
   
 
Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
[ ENDOPROTEZA] Rehabilitacja przed i po ENDO
Danielos 
Bioderkus!!!



Status: Fizjoterapeuta
Dołączył: 31 Paź 2013
Posty: 216
Skąd: Warszawa / Biłgoraj
Wysłany: Pon 24 Paź, 2016   

emes napisał/a:


danielos
Twoje rady, żeby całkowicie poddać się ocenie terapeuty opierają się na założeniu, że każdy rehabilitant jest świetnie wykształcony i obeznany ze swoim fachem. A tak niestety nie jest.


Nie zgodzę się z Twoim założeniem, że każdy rehabilitant jest świetnie wykształcony ( bo nie jest!) Skąd jednak takie założenie? Czy takimi samymi kryteriami oceniasz np. każdego lekarza w zakresie wiedzy o operatywie bioder?

emes napisał/a:
Sama znam przypadki, gdzie masażysta uszkodził kręgosłup zamiast pomóc. Pan z którym jestem umówiona sam się przyznał, że nie pracował z pacjentami świeżo po operacji, ale takich m-c po zabiegu miał dużo. Cóz więc w tym dziwnego, że wolałam poczekać, aż usłyszę od lekarza, że z endo wszystko ok i teraz mogę pomyśleć o tkankach miękkich...
Jeszcze przed operacją spotkałam się z tym rehabilitantem, ma za sobą mnóstwo kursów, m.in. wychwalane na forum PNF, jednak nie wiem czy jest idealnym rehabilitantem, nie jestem specjalistą, żeby to ocenić, ale nie mam też innego wyjścia jak mu zaufać i spróbować. Ortopedzi zrobili co mogli, podarowali mi brak bólu i wreszcie równe kończyny, mam nadzieję, że terapeuta nauczy mnie poprawnie z tego korzystać ;-)


Nie będę polemizował z Twoimi opiniami o rehabilitantach czy Twoich własnych doświadczeniach w poszukiwaniu zdrowia.
Odnośnie PNF-u. To od wiedzy, doświadczenia i pomysłowości terapeuty zależy, jakich narzędzi terapeutycznych użyje. PNF to nie jest jakiś magiczny zestaw ćwiczeń, to pomysł na pracę którą każdy terapeuta musi zaplanować i wdrożyć tak, by jak najbardziej odnosiła się do potrzeb funkcjonalnych pacjenta.
_________________
"Żaden człowiek nigdy nie będzie cieszył się nieustającym sukcesem, dopóki nie przyjrzy się prawdziwym przyczynom wszystkich swoich pomyłek."
 
     
biedronne 




Status: Endo x 1
Wiek: 34
Dołączyła: 15 Sie 2010
Posty: 399
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 24 Paź, 2016   

kotel napisał/a:
Czyli kazdy raczej proponuje prywatnego fizjoterapeute...a czy ktos moze napisac ile kosztuje taka terapia i jak dlugo?


ja nfz sobie podarowałam. co prawda czekałam na operację kilka lat, ale on długo był dość odwlekany, i ostatecznie dokładny termin poznałam parę tygodni przed operacją. Obdzwoniłam gabinety, które miały umowę z NFZ i rokowały nadzieje na coś innego niż podwieszki i najbliższe terminy były na październik (operacja na przełomie stycznia i lutego....). A to się mija z celem. Chodziłam prywatnie do świetnej rehabilitantki (polecono mi ją tu na forum), dokładnie już nie pamiętam ile razy byłam, ze 4 albo 5 w tym pierwszym półroczu. Z tym, że ja rehabilitowałam się przed zabiegiem i już wtedy byłam dość dobrze wyedukowanym pacjentem, który wie na co zwracać uwagę wykonując ćwiczenia. Koszt jednej wizyty wtedy wynosił 90zł. W porównaniu do kasy, którą wydałam prywatnie (a jakże!) na ortopedów szukając operatora a potem żebrząc o konkretny termin (w moim wątku szczegóły opisałam) to jakieś 15-20%. Bardzo dobrze zainwestowana kasa. Wiosną jeździłam na rolkach, w czerwcu zdobyłam Turbacz, a pod koniec tego samego roku bez obaw zaszłam w ciążę. Od tego czasu kontroluję się o ortopedy raz na 1,5 roku i u fizjo raz na rok.
To co jest w takim układzie jest minusem to znalezienie dobrego fizjoterapeuty. Ja nie dość, że mam spory wybór (duże miasto), to też parę osób na forum już zrobiło swój research i znalazło odpowiednią osobę. Poszłam w ciemno i nie ryzykowałam, ze zapłacę 100zł za coś co mi nie pomoże. No i jak ocenić czy fizjoterapeuta się zna na rzeczy czy nie. Może mieć całą ścianę w dyplomach, które pacjentowi nic kompletnie nie mówią. Nie żeby tego ryzyka nie było jak się idzie na NFZ - też można trafić na terapię, na którą nie warto tracić czasu. Tu niestety można stracić i czas i trochę kasy.
Plusem jest to, że jak znajdziesz dobry gabinet to masz dostęp do naprawdę nowoczesnej rehabilitacji. To co NFZ finansuje to jest jakaś porażka. Już sam wymóg, że w gabinecie MUSI być UGUL (klatka do słynnych podwieszek), żeby w ogóle podpisać umowę z nfz-em daje do myślenia jakie jest podejście. Jak przypadkiem trafisz na fizjoterapeutę z powołaniem, który pracuje w gabinecie z umową na nfz to wspaniale. Ale szanse na to są niewielkie. Niemniej jednak jak już płacisz składki i masz dostęp do takiej rehabilitacji to zawsze jest to więcej niż nic. Ja dostępu nie miałam (bo w październiku to nie wiem co oni by mi mogli zaoferować, poza tym byłam już wtedy w ciąży).
 
     
dorotabeata 
2016r., 2017r.
Maximus Bioderkus




Status: Endo x 2
Wiek: 58
Dołączyła: 21 Cze 2014
Posty: 422
Skąd: lubuskie

Wysłany: Pon 24 Paź, 2016   

biedronne napisał/a:
No i jak ocenić czy fizjoterapeuta się zna na rzeczy czy nie. Może mieć całą ścianę w dyplomach, które pacjentowi nic kompletnie nie mówią.
Niestety, sama się o tym przekonałam. Byłam w Poznaniu u fizjoterapeuty polecanego na Forum i porażka. Wolałam dojechać do Warszawy, ale są efekty.
_________________
Beata8
 
     
emes 
Popularus Bioderkus



Status: Endo x 1
Dołączyła: 11 Maj 2015
Posty: 50
Skąd: stąd
Wysłany: Sro 26 Paź, 2016   

Danielos napisał/a:
emes napisał/a:


danielos
Twoje rady, żeby całkowicie poddać się ocenie terapeuty opierają się na założeniu, że każdy rehabilitant jest świetnie wykształcony i obeznany ze swoim fachem. A tak niestety nie jest.


Nie zgodzę się z Twoim założeniem, że każdy rehabilitant jest świetnie wykształcony ( bo nie jest!) Skąd jednak takie założenie? Czy takimi samymi kryteriami oceniasz np. każdego lekarza w zakresie wiedzy o operatywie bioder?


emes napisał/a:
Sama znam przypadki, gdzie masażysta uszkodził kręgosłup zamiast pomóc. Pan z którym jestem umówiona sam się przyznał, że nie pracował z pacjentami świeżo po operacji, ale takich m-c po zabiegu miał dużo. Cóz więc w tym dziwnego, że wolałam poczekać, aż usłyszę od lekarza, że z endo wszystko ok i teraz mogę pomyśleć o tkankach miękkich...
Jeszcze przed operacją spotkałam się z tym rehabilitantem, ma za sobą mnóstwo kursów, m.in. wychwalane na forum PNF, jednak nie wiem czy jest idealnym rehabilitantem, nie jestem specjalistą, żeby to ocenić, ale nie mam też innego wyjścia jak mu zaufać i spróbować. Ortopedzi zrobili co mogli, podarowali mi brak bólu i wreszcie równe kończyny, mam nadzieję, że terapeuta nauczy mnie poprawnie z tego korzystać ;-)


Nie będę polemizował z Twoimi opiniami o rehabilitantach czy Twoich własnych doświadczeniach w poszukiwaniu zdrowia.
Odnośnie PNF-u. To od wiedzy, doświadczenia i pomysłowości terapeuty zależy, jakich narzędzi terapeutycznych użyje. PNF to nie jest jakiś magiczny zestaw ćwiczeń, to pomysł na pracę którą każdy terapeuta musi zaplanować i wdrożyć tak, by jak najbardziej odnosiła się do potrzeb funkcjonalnych pacjenta.


Chyba zostałam źle zrozumiana... Właśnie to nie jest moje założenie. Jak dotąd rzadko trafiałam na fizjoterapeutę, któremu by naprawdę zależało. Częściej był to "przerób" dzienny ;-) Rehabilitacja NFZ to podwieszki i tyle... Do profesora, który operował moje biodro trafiłam z kolejnych poleceń lekarzy, u których się konsultowałam. Choć sami też wszczepiają endo odsyłali mnie do lepszych od siebie. I chwała im za to. Mam ogromny szacunek do ludzi, którzy potrafią się przyznać do tego, że ktoś inny zrobi to lepiej zamiast narażać pacjenta na kolejne komplikacje.

A jaka jest moja opinia na temat rehabilitantów? Myślę, że jak w każdym zawodzie są ludzie, którym zależy, którzy się znają na tym co robią i tacy, którzy tylko patrzą na zegarek, żeby skończyć i pójść do domu... Zdążyłam doczytać o co chodzi w PNF (żadnych magicznych sztuk się nie spodziewam ;-) ), ale wciąż pozostaje pytanie - skąd pacjent ma wiedzieć, że plan jaki ma rehabilitant jest właśnie odpowiedni dla niego?

dorotabeata skąd wiedziałaś, że to porażka?
 
     
biedronne 




Status: Endo x 1
Wiek: 34
Dołączyła: 15 Sie 2010
Posty: 399
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 26 Paź, 2016   

emes napisał/a:
skąd pacjent ma wiedzieć, że plan jaki ma rehabilitant jest właśnie odpowiedni dla niego?


hrm no ale podobnie z lekarzami jest przecież. Jeden mi mówił, żeby czekać i brać prochy, inny, żeby operować ale, że lepsza proteza z długim trzpieniem bo mniej powikłań, a jeszcze inny, że krótki trzpień i szybko operacja, bo szkoda życia na bujanie się z kulami i trucie prochami. I skąd pacjent ma wiedzieć, która opcja jest dla niego najlepsza?
Ja tak trochę instynktownie w takich sytuacjach postępuję - przede wszystkim czy ta osoba budzi moje zaufanie, bo to podstawa, żebym w ogóle uwierzyła w to co mówi.
A druga rzecz to czy potrafi sensownie uargumentować, dlaczego tak rekomenduje jak rekomenduje. W przypadku fizjoterapeuty - powinien powiedzieć co zauważył w badaniu, opisać to słowami zrozumiałymi dla pacjenta (nadużywanie żargonu zwykle służy maskowaniu niewiedzy), np. "jak idziesz to w momencie podporu na nodze operowanej wychylasz się na tę stronę, a powinnaś trzymać pion", i że to wynika z osłabionych mięśni tu i tu czy kiepskiej kontroli nad jakimśtam ruchem. I potem pomysł na to jak to poprawić - jakie ćwiczenia, jak często, na co zwracać uwagę itd.
Dalej nie masz gwarancji na to, że to jest dokładnie to czego potrzebujesz, ale spośród dostępnych opcji masz szanse wybrać taką przynajmniej rokującą. Owszem istnieje też cień szansy, że małomówny / gburowaty / zadufany w sobie fizjoterapeuta, który pod nosem cośtam bąknie niezrozumiałego i ofuka pacjenta, że w ogóle ma jakieś pytania jest wirtuozem w swojej dziedzinie i ćwiczenia z nim zdziałają cuda, ale kto lubi eksperymentować na sobie? No i jak w takiej atmosferze pracować w ogóle, a jednak nastawienie do całego procesu ma ogromne znaczenie.
 
     
dorotabeata 
2016r., 2017r.
Maximus Bioderkus




Status: Endo x 2
Wiek: 58
Dołączyła: 21 Cze 2014
Posty: 422
Skąd: lubuskie

Wysłany: Sro 26 Paź, 2016   

Cytat:
skąd wiedziałaś, że to porażka?
Wcześniej byłam na wizycie u p.Piotra Komorowskiego. Otrzymałam diagnozę ze stwierdzeniem, że potrzebuję fizjoterapii funkcjonalnej raz w tygodniu. Na pierwszej wizycie p.Piotr zlikwidował mi kręgozmyk. Nawet nie wiedziałam, że coś takiego mam. Podobno to widać na rtg, ale żaden lekarz mi o tym nie powiedział. Miałam i mam tyle problemów ortopedycznych, że to było nieprzyjemne, ale da się żyć. Po prostu grzechotały mi kręgi, bolało, ale myślałam, że tak ma być.
No i p. Piotr przedstawił mi, co można i należy jeszcze zrobić przed operacją. Byłam zaskoczona profesjonalizmem i szybką poprawą z kręgosłupem. I prawie nic nie bolało, a wpadałam w histerię przy dotknięciu odcinka lędźwiowego.
Ja nie porównuję fizjoterapeutów, ale mi niewiele te wizyty w Poznaniu pomogły. Widocznie było ze mną tak źle, że potrzebowałam jeszcze dodatkowej terapii. Trzeba samemu się przekonać.
Rehabilitację po operacji miałam u p. Daniela i po pierwszej wizycie wiedziałam, że to będzie fizjoterapia, której potrzebuję.
_________________
Beata8
 
     
Danielos 
Bioderkus!!!



Status: Fizjoterapeuta
Dołączył: 31 Paź 2013
Posty: 216
Skąd: Warszawa / Biłgoraj
Wysłany: Czw 27 Paź, 2016   

emes napisał/a:


Chyba zostałam źle zrozumiana... Właśnie to nie jest moje założenie. Jak dotąd rzadko trafiałam na fizjoterapeutę, któremu by naprawdę zależało. Częściej był to "przerób" dzienny ;-) Rehabilitacja NFZ to podwieszki i tyle... Do profesora, który operował moje biodro trafiłam z kolejnych poleceń lekarzy, u których się konsultowałam. Choć sami też wszczepiają endo odsyłali mnie do lepszych od siebie. I chwała im za to. Mam ogromny szacunek do ludzi, którzy potrafią się przyznać do tego, że ktoś inny zrobi to lepiej zamiast narażać pacjenta na kolejne komplikacje.

A jaka jest moja opinia na temat rehabilitantów? Myślę, że jak w każdym zawodzie są ludzie, którym zależy, którzy się znają na tym co robią i tacy, którzy tylko patrzą na zegarek, żeby skończyć i pójść do domu... Zdążyłam doczytać o co chodzi w PNF (żadnych magicznych sztuk się nie spodziewam ;-) ), ale wciąż pozostaje pytanie - skąd pacjent ma wiedzieć, że plan jaki ma rehabilitant jest właśnie odpowiedni dla niego?


Niestety wg mnie popełniasz błąd stawiając znak równości między zaangażowaniem a fachową wiedzą. Zarówno braki w wykształceniu i doświadczeniu klinicznym jak również problemy z przekazaniem tej wiedzy (komunikacja terapeuta-pacjent) nie służą osiągnięciu celu terapii.
Na pytanie o wybór terapeuty zasadniczo odpowiedziała ci Biedronne więc nie będę powielał jej argumentów.
_________________
"Żaden człowiek nigdy nie będzie cieszył się nieustającym sukcesem, dopóki nie przyjrzy się prawdziwym przyczynom wszystkich swoich pomyłek."
 
     
emes 
Popularus Bioderkus



Status: Endo x 1
Dołączyła: 11 Maj 2015
Posty: 50
Skąd: stąd
Wysłany: Czw 27 Paź, 2016   

biedronne wiesz, z endo miałam łatwiej, bo znajdowałam się w rękach jednego z najlepszych specjalistów w Polsce. I choć wiadomo, że w medycynie gwarancji nie ma, wyszłam z założenia, że jeśli nie on zrobi dobrze to kto? ;-)
Odnośnie rehabilitacji to póki co jesteśmy na etapie rozciągania moich mięśni i likwidowania przykurczów (boli jak jasna anielka :-/ ), chodzenia jeszcze się nie uczyłam... Póki co udało nam się stworzyć fajną relację rehabilitant-pacjent, co dla mnie dziwne - potrafię się przy nim całkowicie otworzyć. Chętnie i wyczerpująco odpowiada na każde moje pytanie, nie czyni ze swoich umiejętności "wiedzy tajemnej" ;-) Oczywiście tak jak piszesz, nigdy nie ma 100% pewności, ale dam mu szansę z dwóch powodów: pierwszy wymieniłam powyżej, drugi - bo jako jedyny w okolicy cięzko pracuje nad moimi mięśniami zamiast zastosować podwieszki i spokojnie czytać sobie gazetę :lol:

dorotabeata fajnie jest mieć takie odniesienie... Twoje ostatnie zdanie mnie pocieszyło, bo pamiętam, że po pierwszej sesji jeszcze przed operacją, wyszłam z gabinetu i pomyślałam "skoro po pierwszym razie idzie mi się lepiej, to co by mógł zrobić, gdybym trafiła tu o wiele wcześniej?"...

Danielos moim zdaniem i jedno i drugie jest ważne. Można mieć ogromną wiedzę, ale jeśli nie będzie jej towarzyszyło zaangażowanie na niewiele się zda... Jakoś trudno mi uwierzyć w to, że ty siedzisz sobie z nosem w internecie, gdy twoi pacjenci ćwiczą ;-) A ja i z takimi przypadkami miałam do czynienia :-( Jeśli zgadzasz się z biedronne to wydaje mi się, że trafiłam w dobre ręce. Szkoda, że nie mieszkam w pobliżu Warszawy, bo wtedy nie miałabym takich rozterek.
 
     
krycha 
krycha
Popularus Bioderkus



Status: Endo x 2
Wiek: 74
Dołączyła: 18 Sty 2010
Posty: 54
Skąd: Szczecin
Wysłany: Czw 09 Lut, 2017   Fizjoterapia, zabieg "tens", endoproteza, uszkodze

O d 8 lat zmagam się z narastającymi bólami uda związanymi z wszczepioną endoprotezą.
Pół roku temu endoproteza drugiego biodra. Nasilone bóle "starego" uda nastąpiły po drugiej operacji.
Ortopeda orzekł "przecięty nerw udowy",który odnowił się po 8 latach.Nie byłam przekonana.
Tymczasem doczekawszy się niedawno zabiegów fizjoterapeutycznych, w czasie " tensu" na dolny odcinek kręgosłupa- czułam b.silny ból "starego" uda, jakby rozżarzonego żelaza i przez kolejny m-c nadal mocny.
Jestem ciekawa czy wiadomo o takich przypadkach.l Co prawda literatura informuje o przeciwwskazaniu "tensa"gdy wszczepione metale w tkankach, zlecał specjalista.
Charakterystyczne, że nowa proteza cały czas ok.
Wcześniej podejrzewałam może zatrucie metalami od protezy, wyniki na kobalt,chrom,nikiel - dobre.
Scyntygrafia i rtg nie wykazuje obluzowania.
Być może przetarcie główki? Jak to stwierdzić?
Ciekawa jestem czy były podobne przypadki pogorszenia po fizjoterapii?
_________________
krystyna
 
     
lwie serce 
Mikrus Bioderkus



Status: Endo x 1
Dołączyła: 05 Cze 2018
Posty: 21
Skąd: Siedlce
Wysłany: Czw 05 Lip, 2018   Endoproteza a ćwiczenia po zabiegu

Witam
Szukam informacji dotyczącej rehabilitacji po operacji edoprotezie biodra ( 4 miesiąc). Skończyłam właśnie rehabilitacje dzienną miałam w zasadzie pokazane 5 ćwiczeń które musiałam wykonywać. A to że miałam 3 fizjoterapeutów to praktycznie nie miałam pokazane ćwiczeń z obciążeniem. Bo jak się okazało w ostatnim dniu że mam załatwe ćwiczenia i chcem zdobyć jakieś informacje na temt rehabilitacji w domu z obciążeniem.
_________________
Lwie serce
 
     
AgaW 

Galaktikus Bioderkus




Status: Osteo. Ganza x 1
Wiek: 41
Dołączyła: 07 Cze 2009
Posty: 3735
Skąd: Lubelskie
Wysłany: Czw 12 Lip, 2018   

Nieraz juz bylo pisane na forum (poprzednie strony) ze cwiczenia powinien dobrac fizjoterapeuta po diagnozie stanu pacjenta. Dlaczego tak jest bezpiecznie i efektywnie poczytas jak przejrzysz posty od poczatku.
_________________
*...Mamy możliwość wyboru jak wykorzystać swój czas...*...MOJA HISTORIA...*
 
 
     
Elizabeth 
Popularus Bioderkus



Status: Endo x 2
Wiek: 55
Dołączyła: 13 Sie 2017
Posty: 36
Skąd: WARSZAWA
Wysłany: Pon 16 Lip, 2018   

Jestem 7 tygodni po endo, dzisiaj rozpoczęłam rehabilitacje i aż mnie trafiło :shock: kiedy się okazało że doktorka zapisała mi ćwiczenia z odciążeniem. Z tego co wiem to takich ćwiczeń nie powinno się robić. Fizjoterapeuta się skrzywił :-/ i powiedział, że nie poleca. W rezultacie to zostaje mi tylko pole i krio więc co to za rehabilitacja ? :evil: Całe szczęście, że we wrześniu idę na oddział na 6 tygodni. :-D
_________________
Jak myślisz tak masz.
 
     
AgaW 

Galaktikus Bioderkus




Status: Osteo. Ganza x 1
Wiek: 41
Dołączyła: 07 Cze 2009
Posty: 3735
Skąd: Lubelskie
Wysłany: Pon 16 Lip, 2018   

Nie spodziewaj sie cudow na nfz. Lekarze od rehsbilitacji to teoretycy, na fundusz robia tylko to co obejmuje nfz a to w wiekszosci za malo zeby trwale i skutecznie pomoc...
_________________
*...Mamy możliwość wyboru jak wykorzystać swój czas...*...MOJA HISTORIA...*
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
 
   

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Qbs. Template theme based on Unofficial modifications.