Forum Bioderko Strona Główna


 
   
 
Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Fioletowe życie.
fiolet 
Bioderkus!!!



Status: Endo + Inne operacje
Wiek: 44
Dołączyła: 03 Wrz 2013
Posty: 189
Skąd: okolice Rybnika
Wysłany: Wto 03 Wrz, 2013   Fioletowe życie.

Witam Wszystkich serdecznie . Postanowiłam opisać swoje przygody z chorobą bo za 17 dni udaję się po nowe biodro i mam bardzo dużo obaw. Nigdy nie poznałam żadnej osoby z problemami podobnymi do moich i nie wiedziałam, że nas tyle jest - super, że w końcu trafiłam na to forum.
Swoje pierwsze kroki zaczęłam stawiać w wieku 10 miesięcy (dość wcześnie jak na 8-miesięcznego malutkiego wcześniaka) i rodzice od razu zaobserwowali, że coś jest nie tak ale, że w latach 74-75 zwłaszcza płci pięknej nie wykonywano RTG, fałdki się zgadzały - w/g wielu lekarzy było wszystko ok i byłam zdrowa a moje kiwanie się było wymysłem mamy. I tak było do 1,5 kiedy "mądrzejszy" skierował na RTG wyzwał mamę, że z kaleką przychodzi (tak już były zdarte panewki). Więc udało się załatwić wtedy Bytom, gdzie w wieku 2 lat miałam robioną plastykę obu stawów. W Bytomiu po raz ostatni na wizycie kontrolnej byłam w wieku 12 lat - gdzie wtedy stwierdzili, że "jest rewelacyjnie". Oczywiście czas mojej młodości czyli do wieku 17lat upłynął mi na ciągłej nieprzerywanej rehabilitacji. Kiedy "wyfrunęłam" spod skrzydeł mamy nic mnie jeszcze nie bolało, było wszystko w jak najlepszym porządku. Jedynym objawem był "kaczkowaty chód" co mi nigdy nie przeszkadzało.
Gdy już sobie pracowałam w zawodzie około 5lat wkurzył mnie szef i od tego czasu wszystko się zmieniło. Stwierdziłam, że mam go gdzieś, należy mi się odpoczynek więc przydałoby się jakieś L-4. Tylko gdzie je zdobyć jak człowiek "zdrowy jak ryba". Więc sobie przypomniałam o moich bioderkach i stwierdziłam, że powiem, że mnie boli a po 5 latach wizyta kontrolna mi się przyda. I tak z lewego L-4 niestety poszłam na prawe. Jak doktor zobaczył RTG z ręki dostałam pół roku L-4 po czym składałam papiery o rentę.Oczywiście chodzenie tylko o kulach (których wtedy ani nie wykupiłam bo nie były mi potrzebne). Zamiast renty otrzymałam ZR na 9 m-cy. M/czasie sanatorium z prewencji. Ale innej rehabilitacji nikt nawet nie zaproponował a na operację byłam "za młoda". Po ZR wróciłam do pracy - i tak sobie zaś zapomniałam o chorobie na ładnych kilka lat. Aż sytuacja się powtórzyła. Ale czasy się troszkę zmieniły o rencie już mowy nie było, o sanatorium także - nawet nie wspominając o jakiejkolwiek rehabilitacji :shock: Cudowne ozdrowienie a mi już niestety zaczęły pojawiać się bóle. Jedynie wniosek o grupę- otrzymałam stopień lekki na stałe (2005r.). Więc tak sobie zaś pracowałam następne ładne kilka lat, bóle lewego biodra się cały czas nasilały - już nie dawałam rady w pracy. Więc zaś do lekarza i :shock: na operację jestem za młoda, wniosek o podniesienie grupy (odrzucony- nawet nie otrzymałam KP), poprosiłam o receptę na nowe kule - nie należą się, jedynie ZALDIAR i do pracy (na nocki hahahaha). Nic się nie należy - do pracy rodacy. A bóle stają się nie do wytrzymania. Praca wymaga stania, chodzenia, dźwigania. A- dostałam w końcu skierowanie na operację z dn. 25.02.2010 na dzień 22.11.2017r. :evil: Konsultowałam się jeszcze u kilku lekarzy, którzy także stwierdzili, że biodra są okropne ale na operację "za młoda" poczekać, może wejdzie jakaś nowa metoda. A mi wstyd , że matce 6-letnie dziecko musi zapinać rzepy na butach czy sąsiadka paznokcie obcinać :oops: W maju zeszłego roku już nie wytrzymałam i poszłam na L-4 od rodzinnego. Rodzinna prosiła ortopedę o zaświadczenie (by miała potwierdzenie dla NFZ trzymania mnie na L-4) to jak poszłam po nie, to dostałam opr, że powinnam pracować a nie być na L-4 a zaświadczenia nie wypisze bo zaświadczeniem dla rodzinnej jest moje RTG. Ale zostałam wezwana i ustalono mi termin operacji na teraz 20.09. Rodzinna wypisała mi wszystkie papiery na ZR tylko zamiast zasiłku otrzymałam rentę do marca 2014r. A u ortopedy nie byłam od października zeszłego roku i zastanawiam się czy iść przed szpitalem?
Dzisiaj byłam na badaniach krwi i EKG, jutro mam anestezjologa.

Czym więcej czytam tym mam większy mętlik w głowie i nie wiem co robić ?
 
     
pasiflora 

Galaktikus Bioderkus




Status: Endo + Kapo
Dołączyła: 27 Cze 2009
Posty: 3273
Skąd: Polska
Wysłany: Sro 04 Wrz, 2013   

Napisałaś:
Cytat:
Właśnie dlatego kochana, że mam nie 1 a 3 małych dzieci, mężusia, który raczej nic nie pomoże i nie mam nikogo do jakiejkolwiek pomocy. Do Piekar czy Katowic bym zajechała sama a kto mnie przywiezie? Byłam już operowana w 2002r przez doktora i jestem zadowolona, z opieki także i mam nadzieję, że dobrze zrobi "koleżance po fachu".

Z przywozem myślę że nie byłoby problemu.
Jaką endo kolega po fachu Ci proponuje?
Nigdy od lekarzy z Piekar nie usłyszałam że za wcześnie na operację. Jak nie da się funkcjonować to trza operować. Natomiast od ponoć dobrego ortopedy z Rybnika właśnie to usłyszałam.
Zastanów się jak wcześniej pisałam
 
     
fiolet 
Bioderkus!!!



Status: Endo + Inne operacje
Wiek: 44
Dołączyła: 03 Wrz 2013
Posty: 189
Skąd: okolice Rybnika
Wysłany: Sro 04 Wrz, 2013   

[quote="pasiflora"]Napisałaś:
Cytat:

Jaką endo kolega po fachu Ci proponuje?

Właśnie wróciłam z konsultacji anestezjologicznej, odebrałam wyniki badań i wszystko jest ok. Przy okazji umówiłam się do doktorka na 10-ego więc mam nadzieję, że wszystkiego się dowiem i wtedy będę mogła podjąć ostateczną decyzję. Jak pisałam wcześniej ostatni raz byłam u niego rok temu - więc na chwilę obecną nie wiem nic.
Co do spotkania - bardzo chętnie.
Dziękuję i pozdrawiam.
 
     
pasiflora 

Galaktikus Bioderkus




Status: Endo + Kapo
Dołączyła: 27 Cze 2009
Posty: 3273
Skąd: Polska
Wysłany: Pią 06 Wrz, 2013   

Wczoraj byłam w Rybniku na chińszczyź nie (najlepsza w okolicy) Szkoda że dopiero odczytałam Twojego posta :(
Napisz na PW nr telefonu, a zadzwonię jak będę miała zamiar znów odwiedzić Twoje miasto.
Pozdrawiam
 
     
fiolet 
Bioderkus!!!



Status: Endo + Inne operacje
Wiek: 44
Dołączyła: 03 Wrz 2013
Posty: 189
Skąd: okolice Rybnika
Wysłany: Sob 07 Wrz, 2013   

pasiflora, - mi jest obojętnie gdzie - mam taka samą drogę tak do Gliwic jak i do Rybnika (fakt-faktem Gliwic nie znam tak dobrze jak Rybnika)- ba nawet wczoraj i dzisiaj byłam w Gliwicach. Wczoraj na zakupkach w Tesco a dzisiaj na festynie w Oplu. Było super ale teraz schodzone kilometry dają w kość. Jak usiadłam, garść tabletek i już chyba nie wstanę a noc zaś mam z głowy :evil:
 
     
pasiflora 

Galaktikus Bioderkus




Status: Endo + Kapo
Dołączyła: 27 Cze 2009
Posty: 3273
Skąd: Polska
Wysłany: Nie 08 Wrz, 2013   

fiolet, a ja niedaleko dużego Tesco pracuję więc możemy np. w Arenie się spotkać na kawce. Mam Twój numer zgadamy się.
 
     
fiolet 
Bioderkus!!!



Status: Endo + Inne operacje
Wiek: 44
Dołączyła: 03 Wrz 2013
Posty: 189
Skąd: okolice Rybnika
Wysłany: Wto 10 Wrz, 2013   

Jestem za :lol: Właśnie wybieram się na wizytę i zobaczymy czego się dowiem - aż się boję.

I jestem już z powrotem wkurzona na maxa :evil:
9.30 rejestruję się
12.00 przerwa na kawę
12.40 wreszcie wchodzę i pytam co i jak, główne moje pytanie to "jaką będę miała protezę ?"
- "jaką będziemy mieli" - zdjęcie pokaż",
grzecznie podaję RTG - "o ku....mać" - "idź zrób osiowe i przynieś", "które to biodro?"
- "oby dwa ale teraz lewe"
zaś czekam w RTG potem zaś pod gabinetem, aż w końcu wchodzę i podaję, "ku....a" po chwili "z obydwoma masz przyjść na oddział"
- proszę o receptę na leki p/bólowe - "dostaniesz w szpitalu", "przecież to za 2 tygodnie, co mam w tym czasie robić?" - z łaską przepisał. "do widzenia". Szkoda, że zostawiłam kule na poczekalni bo by nimi dostał.

Nawet się nie dowiedziałam co oznaczało to "ku....mać" :evil: Teraz to dopiero jestem głupia i nie wiem co robić. Ratunkuuuu!!
Wiem, że operatorem jest dobrym ale gburowatość przechodzi ludzkie pojęcie.
 
     
Cyryl 
Gigantus Bioderkus




Status: Endo x 2
Wiek: 62
Dołączył: 13 Lip 2012
Posty: 716
Skąd: Wrocław
Wysłany: Sro 11 Wrz, 2013   

jak każdy pracownik lekarz ma przełożonego i według mnie trzeba się do niego zwrócić.
 
     
pasiflora 

Galaktikus Bioderkus




Status: Endo + Kapo
Dołączyła: 27 Cze 2009
Posty: 3273
Skąd: Polska
Wysłany: Czw 12 Wrz, 2013   

fiolet napisał/a:
"jaką będę miała protezę ?"
- "jaką będziemy mieli"
Krótko czy długotrzpieniową? Jakieś firmy? Cokolwiek powiedział później jak już widział osiowe? Jesteś młoda i najlepiej przynasadową by było spróbować, bo pewnie nie Twoja ostatnia endo wszczepiona w życiu. Ma taką w ofercie szpital?
 
     
Cyryl 
Gigantus Bioderkus




Status: Endo x 2
Wiek: 62
Dołączył: 13 Lip 2012
Posty: 716
Skąd: Wrocław
Wysłany: Czw 12 Wrz, 2013   

dla mnie taka odpowiedź: "jaką będziemy mieli" nie jest odpowiedzią.

a jeżeli na magazynie zostanie tylko rurka 3/4 cala cynkowana, to rurkę wstawią?
czasy kartkowe, czasy Alternatywy 4 już dawno minęły, ale wygląda na to, że niektórym trzeba przypomnieć.
 
     
AgaW 

Galaktikus Bioderkus




Status: Osteo. Ganza x 1
Wiek: 41
Dołączyła: 07 Cze 2009
Posty: 3764
Skąd: Lubelskie
Wysłany: Czw 12 Wrz, 2013   

Cyryl napisał/a:
dla mnie taka odpowiedź: "jaką będziemy mieli" nie jest odpowiedzią.

Zgadzam się!
_________________
*...Mamy możliwość wyboru jak wykorzystać swój czas...*...MOJA HISTORIA...*
 
 
     
fiolet 
Bioderkus!!!



Status: Endo + Inne operacje
Wiek: 44
Dołączyła: 03 Wrz 2013
Posty: 189
Skąd: okolice Rybnika
Wysłany: Czw 12 Wrz, 2013   

pasiflora napisał/a:
Cokolwiek powiedział później jak już widział osiowe?


Tak powiedział: -"ku....a".

pasiflora napisał/a:
Krótko czy długotrzpieniową? Jakieś firmy?


Odpowiedź lekarza- "jaką będziemy mieli".

Weszłam teraz na szpital i zamawiali tak:
1- Endoproteza bezcementowa biodra anatomiczna
2- Endoproteza bezcementowa biodra anatomiczna z wkładką i głową ceramiczną
3- Endoproteza bezcementowa biodra (nieanatomiczny trzpień) - panewka wkręcana
4- Endoproteza bezcementowa biodra (nieanatomiczny trzpień)
5- Endoproteza bezcementowa biodra z trzpieniem przynasadowym (krótkim)
6- Trzpień bezcementowy do alloplastyki rewizyjnej
7- Koszyki panewkowe
8- Proteza bipolarna
9- System do zespolenia okołokostnego

Więc chyba takie posiadają? Co o nich sądzicie?


pasiflora napisał/a:
Ma taką w ofercie szpital?

cyryl napisał/a:
a jeżeli na magazynie zostanie tylko rurka 3/4 cala cynkowana, to rurkę wstawią?
czasy kartkowe, czasy Alternatywy 4 już dawno minęły, ale wygląda na to, że niektórym trzeba przypomnieć.

Chyba tak i też postanowiłam tak zrobić - na chwilę obecną planuję:

Przyjść do szpitala planowo w niedzielę popołudniu, przyjąć się na oddział, przespać się i nie podpisywać, żadnej zgody na operację do czasu obszernego i wystarczającego poinformowania mnie o wszystkim przez ordynatora. Do czasu gdy odpowiedzą mi na wszystkie moje pytania, wyjaśnią wszystko a ja to zaakceptuję nic nie podpisuję.
A tak na marginesie to może @ mi pomoże ;-)
 
     
Cyryl 
Gigantus Bioderkus




Status: Endo x 2
Wiek: 62
Dołączył: 13 Lip 2012
Posty: 716
Skąd: Wrocław
Wysłany: Pią 13 Wrz, 2013   

moim zdaniem nie ma co od razu stawać okoniem, może postawa tego lekarza było wyjątkiem?
ja na wstępie zakładam dobrą wolę. przy przyjęciu na odział będziesz rozmawiała z lekarzem, może trafi się ktoś normalny. jak nie to wtedy zrób tak jak piszesz.
podejdź do ordynatora i zapytaj czy możesz rozmawiać z lekarzem, bo masz wrażenie że przyjmował Cię dozorca typu Stanisław Anioł.
 
     
fiolet 
Bioderkus!!!



Status: Endo + Inne operacje
Wiek: 44
Dołączyła: 03 Wrz 2013
Posty: 189
Skąd: okolice Rybnika
Wysłany: Pią 13 Wrz, 2013   

Cyryl napisał/a:
moim zdaniem nie ma co od razu stawać okoniem,ja na wstępie zakładam dobrą wolę. przy przyjęciu na odział będziesz rozmawiała z lekarzem, może trafi się ktoś normalny. jak nie to wtedy zrób tak jak piszesz.


Tak oczywiście - może za ostro zabrzmiało to co napisałam. Nie będę robić grandy bo jak pisałam już wcześniej operatorem jest dobrym, ufam mu jako specjaliście i wierzę, że krzywdy mi nie wyrządzi (inaczej by się u niego tyle lat nie leczyła, a tym bardziej nie podchodziła u niego do zabiegu). Ale swoje podejście i tą gburowatość ma czasami okropne. Jak go pamiętam jak w 1997 roku zaczynałam się u niego leczyć był całkiem inny - no ale cóż czas i wiek zmienia ludzi (jednak bardziej chyba system i czasy) ;-)
 
     
AgaW 

Galaktikus Bioderkus




Status: Osteo. Ganza x 1
Wiek: 41
Dołączyła: 07 Cze 2009
Posty: 3764
Skąd: Lubelskie
Wysłany: Pią 13 Wrz, 2013   

fiolet napisał/a:
no ale cóż czas i wiek zmienia ludzi (jednak bardziej chyba system i czasy)

To racja ale nie usprawiedliwia zachowania takiego o jakim napisałaś.
Przy przyjęciu wszystko się okaże, rozmowa z innym lekarzem to dobry pomysł-masz prawo wiedzieć coś więcej o swojej sytuacji.
Trzymaj się!
_________________
*...Mamy możliwość wyboru jak wykorzystać swój czas...*...MOJA HISTORIA...*
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
 
   

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Qbs. Template theme based on Unofficial modifications.