Forum Bioderko Strona Główna


 
   
 
Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Przesunięty przez: kinga
Nie 19 Lut, 2012
Powikłania po endoprotezie - uszkodzenie nerwu
Piotrek 
Mikrus Bioderkus



Status: Endo x 1
Dołączył: 18 Lut 2012
Posty: 16
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: Nie 19 Lut, 2012   Powikłania po endoprotezie - uszkodzenie nerwu

Witajcie moi drodzy, to mój pierwszy post na tym forum!
Z góry, życzę Wam zdrowia, bo teraz człowiek widzi że to najważniejsze... ;-)

Ma do Was pytanie - czy ktoś przeżył/przeżywa obecnie coś takiego jak ja, co zaraz opisze?

Krótko o mojej chorobie.
Jako dziecko, miałem złuszczenie głowy kości udowej + mały wypadek, który roztrzaskał mi prawe biodro, a lewe lekko uszkodził. W Wieku 11 lat, przeszedłem 3 operacje na prawe biodro - drutowanie, poprawienie drutów i usuniecie drutów. I od tamtego czasu żyłem sobie z tym biodrem, które to nie wygladało zbyt dobrze - ruch miałem ograniczony, zero sportu - a przy dłuższym spacerze mnie to bardzo bolało. Chodziłem do ortopedy, kazdy który to widział dziwił się że chodzę :) ale chodziłem i miałem się dobrze, prócz tego ze nie moglem normalnie żyć. Wkoncu, przyszedł czas ze po wizycie u dr ortopedy, stwierdził że mają teraz bardzo dobra protezę która potrafi wytrzymać ponad 20 lat i jest to dla mnie dobra opcja. Zgodziłem się na wszczepienie tej protezy i teraz tak:

1. Operacja trwała 4 godziny, mówili odrazu po operacji, że takiego czegoś nie widzieli ;-) nadbudowały mi się kości i skostniała torebka stawowa, i mój organizm z racji tego ze za młodu mi sie to stało tak sobie obudował staw ze nawet im ciezko (2 chirurgów, postawni chłopi) mieli duży problem żeby wywichnąć to biodro. Ale suma summarum udało im się to - mówili ze bedzie dobrze, ale moze mnie torszke bolec.

2. W drugiej dobie po operacji, okazało sie ze nie czułem wogole stopy i łydki. Ból biodra zniknął, ale stopa i lydka nie miala czucia.
3. w 3 dobie po, czucie odzyskałem ale strasznie mnie bolała stopa i łydka.
4. w 4 dobie zostałem wypisany do domu, i informacja ze troszke boli bo byc moze przy wydluzaniu nogi (2 cm) nadciagneli mi ten nerw i sie naprawi.

Obecnie od 4 tygodni, boli mnie strasznie ta stopa, lydka juz nie. ból jest taki jakby mnie parzyło, chcialo rozerwac stope, ciagnelo, wyrywalo paznokcie itp - ogolnie cała masa. jestem na silnych lekach (max dawka neuranu) i troszke pomaga, od 4 dni nawet przespalem po 3 godziny w nocy. Konsultacje neurologiczne narazie nic nie powiedzieli, czekam na wyniki rezonansu i tk, a takze ide na przewodnictwo nerwowe.

Cholera mnie bierze, bo mialem po 4 tyg od wstawienia endo chodzic juz prawie bez kul, a jak narazie przez bol ledwo moge przejsc do lazienki.
Czy ktoś z Was miał podobne doświadczenia i dolegliwosci po wstawieniu endoprotezy?

Z góry dzieki. Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony przez kinga Nie 19 Lut, 2012, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
AgaW 

Galaktikus Bioderkus





Status: Osteo. Ganza x 1
Wiek: 37
Dołączyła: 07 Cze 2009
Posty: 4066
Skąd: Lubelskie
Wysłany: Nie 19 Lut, 2012   

A jak u Ciebie jest z rehabilitacją? Czy oglądał Cię dobry terapeuta? Miałeś naruszone nerwy, ucierpiały też powięzi, ścięga że o mięśniach nie wspomnę, mi się wydaje że masz właśnie coś wewnątrz napięte po zabiegu i to bardzo a co potrzebuje manualnej pomocy fizjoterapeuty.Tego nie wykażą badania w neurologa, ale jeśli wybierzesz się do doświadczonego fizjoterapeuty znającego się na technikach powięziowych to po zbadaniu Cię byłoby wiele spraw wiadomych jak i mógłbyś zacząć dzięki właściwej rehabilitacji szybko wracać do sprawności. Czas tu nie jest sprzymierzeńcem, im szybciej będziesz zbadany i będziesz pracować z terapeutą tym lepiej bo łatwiej, zanim ten stan się utrwali będziesz już wychodził z tego :) Szukaj jak najlepszej osoby w tym kierunku, aby umiała właściwie ocenić sytuację.
Napisz gdy już będziesz wiedzieć coś więcej-powodzenia!
_________________
*...Mamy możliwość wyboru jak wykorzystać czas który został nam dany...*...MOJA HISTORIA...*
 
 
     
Piotrek 
Mikrus Bioderkus



Status: Endo x 1
Dołączył: 18 Lut 2012
Posty: 16
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: Nie 19 Lut, 2012   

hej, dziekuje za odpowiedz.

Jestem pod kontrolą dobrego fizjoterapeuty, chodze do niego 3 razy w tygodniu. Jest to naprawdę dobra osoba, niejedną osobę (którą znam) postawiła na nogi po operacjach kręgosłupa itp. Robimy rehabilitacje ale jest dość ciężko dlatego że właśnie ból który mam jest nie do zniesienia.

Mam przeczuloną stopę, dmuchnięcie na nią powoduje ogromny ból, nie mówiąc już o dotyku. Ubranie skarpetki na tę nogę, to są męczarnie. A co dopiero jak mam stanąć na tej stopie i chodzic o kulach. Ból jest taki, że lekarz anestezjolog w poradni bólu chce mi zapisać morfinę, ale nie chcę się na to zgodzić, bo przecież 4 tyg po zabiegu powinno to iść w lepszą stronę a nie w coraz to silniejsze leki, narktyki.

Badanie przewodnictwa nerwowego powiedziało że mam zmniejszaną amplitudę 10 krotnie mięśni prostujących stopę krótkich, a mieśnia piszczelowo przedniego 3 krotnie. Ale przewodzi.
Niektórzy lekarze mówią o neuropraksji w wyniku naciągnięcia nerwu.

Zastanawiam się tylko, czy tego typu objawy występują tylko u mnie, czy też "zdarza" się to czasami po operacji biodra i czy ktoś coś takiego przeżywał?
 
     
AgaW 

Galaktikus Bioderkus





Status: Osteo. Ganza x 1
Wiek: 37
Dołączyła: 07 Cze 2009
Posty: 4066
Skąd: Lubelskie
Wysłany: Nie 19 Lut, 2012   

Dobrze, że masz opiekę fizjoterapeuty - jak to jest jego okiem oceniane?
Było kilka osób na Forum z odczuciami bólowymi ale były to trochę inne odczucia i nie tak nasilone. Uszkodzenia nerwów się zdarzały, zwykle po jakimś czasie powoli uspokajało się wszystko, choć chyba jest ktoś kto nadal walczy z takimi bardziej nasilonymi problemami (sorry-tyle nas jest że pamiętam na tą chwilę kto miał taki kłopot). Miesiąc to krótko po operacji i niedługo coś powinno się poprawiać.
Może operujący ortopeda coś Ci podpowie na kontroli? Bo przyczyna jakaś jest i napewno ją znajdziesz, może ktoś tu na Forum coś Ci podpowie.
Trzymaj się!
_________________
*...Mamy możliwość wyboru jak wykorzystać czas który został nam dany...*...MOJA HISTORIA...*
 
 
     
Fizkom 
Fizkom

Gigantus Bioderkus




Status: Fizjoterapeuta
Wiek: 50
Dołączył: 25 Cze 2009
Posty: 831
Skąd: Poland
Wysłany: Nie 19 Lut, 2012   

Piotrek,
Z tego co piszesz jesteś nadal na etapie diagnostyki.
Napisz proszę jaką diagnozę postawił Twój fizjoterapeuta. Jaka według Nego jest przyczyna bólu? Jeśli neuroprakcja - to na jakim odcinku i którego nerwu.

Tak na marginesie, podzielę się z Tobą moimi przemyśleniami. Twoja sytuacja bólowa wymaga konsultacji interdyscyplinarnej. Powinien w niej uczestniczyć operator - bo wie jak wyglądało pole operacyjne i pamięta jakie struktury mogły ulec uszkodzeniu, neurolog - bo stara się teraz postawić diagnozę i fizjoterapeuta - bo to On swoimi dłońmi będzie leczył. Taką konsultację powinien przeprowadzić zespól specjalistów a nie każdy z nich, z osobna. Ale to chyba "marzenia ściętej głowy ".

Fizkom
 
     
Alicja 

Gigantus Bioderkus




Status: Endo x 1
Wiek: 46
Dołączyła: 01 Wrz 2009
Posty: 615
Skąd: łódzkie
Wysłany: Nie 19 Lut, 2012   

Piotrek napisał/a:
Zastanawiam się tylko, czy tego typu objawy występują tylko u mnie, czy też "zdarza" się to czasami po operacji biodra i czy ktoś coś takiego przeżywał?

Ja miałam podobnie po pierwszej operacji endo czyli 20 lat temu. To się zdarza przy operacjach biodra. Wszystko wyglądało tak kiepsko, że lekarze nie potrafili powiedzieć, czy nerw się zregeneruje. Wzięłam 120 zastrzyków z Nivaliny, ale i tak proces ten trwał kilka miesięcy. Nie pomagały konwencjonalne leki przeciwbólowe, a na dodatek miałam gips na obu nogach przez 6 tyg, więc przeczulica doprowadzała mnie do skraju załamania nerwowego. W końcu jednak wszystko minęło.
Piotrek napisał/a:
lekarz anestezjolog w poradni bólu chce mi zapisać morfinę, ale nie chcę się na to zgodzić,

Ja po ok 2 miesiącach dostałam Clonazepam. Pomagało, ale to też lek uzależniający. Na szczęście udało mi się uniknąć uzależnienia.
Piotrek napisał/a:
Cholera mnie bierze, bo mialem po 4 tyg od wstawienia endo chodzic juz prawie bez kul, a jak narazie przez bol ledwo moge przejsc do lazienki.

Biorąc pod uwagę jak trudna była Twoja operacja, wydaje mi się, że to chyba mało prawdopodobne, abyś mógł po 4 tygodniach bez kul chodzić. Nawet gdybyś nie miał komplikacji z nerwem. Piszę to na podstawie swoich doświadczeń oraz wielu moich znajomych z endo.
Wiem, że niełatwo być cierpliwym, zwłaszcza, kiedy coś strasznie boli. Trzymaj stopę i podudzie w cieple, bo ono przyspiesza regenerację nerwu.
I nie załamuj się. :-) Przeszłam to samo i też myślałam, że zwariuję, ale na szczęście wszystko kiedyś mija, ból też.
_________________
Twoja siła będzie na miarę twoich pragnień.
Ostatnio zmieniony przez Alicja Nie 19 Lut, 2012, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Piotrek 
Mikrus Bioderkus



Status: Endo x 1
Dołączył: 18 Lut 2012
Posty: 16
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: Nie 19 Lut, 2012   

Dziekuje za odpowiedzi. Jesli chodzi o konstulacje wspólna to raczej jest to nie mozliwe....

ortopeda mowi ze nic nie uszkodzil i wszystko powinno byc ok i ze to są KORZONKI (mimo tego, ze nigdy do czasu operacji plecy mnie nawet nie bolały). Chwile wczesniej pisał tez o tym, ze może to być od wkłucia w kręgosłup - znieczulenia, a także przez chwile utrzymywał że może nerw był naciagniety w wyniku przedłużenia nogi (wyrównania) 2 cm.

Neurolog - nic nie powiedział. Dopiero w czwartek ide do normalnego mam nadzieje neurlogo ktory cokolwiek powie.

FIzjoterapeuta, czeka na wyniki rezonansu. Narazie nic nie mówi, pracuje ze mna manualnie i naprawdę mi pomaga. Prostuje tą noge w kolanie. Tylko przeczulica samej stopy jest tragiczna.
Wstepnie powiedział że oberwał nerw kulszowy, że może być to uciśnięcie lub podrażnienie w trakcie operacji (jakas klamrą) itp. Ale nic więcej na chwilę obecną nie może powiedzieć bo potrzebuje badań.


Alicja, jak długo trwało to u Ciebie mniej więcej, pamiętasz może?
 
     
Fizkom 
Fizkom

Gigantus Bioderkus




Status: Fizjoterapeuta
Wiek: 50
Dołączył: 25 Cze 2009
Posty: 831
Skąd: Poland
Wysłany: Nie 19 Lut, 2012   

Piotrek,
Reasumując: specjaliści nie wiedzą dlaczego boli, pacjent musi szukać pomocy na własną rękę. Klasyka żeby niie powiedzieć - horror.

Czy możesz napisać jakie objawy występują w obrębie st kolanowego (nic o nich nie pisałeś)? Piszesz ze Twoj fizjoterapeuta "prostuje kolano".

Fizkom
 
     
Piotrek 
Mikrus Bioderkus



Status: Endo x 1
Dołączył: 18 Lut 2012
Posty: 16
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: Nie 19 Lut, 2012   

Fizkom, dokładnie tak jak piszesz niestety.

Więc tak - po operacji, ledwo co "ciagnałem stopę" a noga w kolanie była cały czas ugieta - nie moglem jej wyprostowac. Proba prostowania powodowała straszny ból w stopie (cała stopa, z przewaga zewnetrznej strony oraz wewnetrznej) oraz prawa strona łydki + ciagniecie z tyłu nogi od kolana w dół.
Po kilku dniach, w miare stawiałem stope na podłozu idac o kulach, ale ból ten w stopie (parzenie, bicie prądem, wrazenie jakby paluch dotychał piety, jakby mi ktoś piłował stopę, oblewał wrzątkiem, kuł igłami) cały czas jest. Ogólnie wszystko kumuluje sie w paluchu.
Po 3 tygodniach, ból łydki ustapił, ale stopa dlaej trzyma. W dodatku od kilku dni parzy mnie cała "podeszwa" przez co nie moge postawic tej nogi chodzac przy kulach, by chociazby zasymulowac normalne fazy chodu. Chodze z podkurczona noga do góry.

Fizjoterapeuta prostuje mi ta noge w kolanie - jest to taki ból jakby ktoś przy ćwiczeniach stając na prostych nogach chciał dłońmi dotknąc podłogi - tak jakby ciągniecie za kolanami. Ponadto rehabilituje mi samo biodro nie ruszając stopy.

Ogólnie rzecz biorąc, stopa jest moim najwiekszym problemem, gdyby nie to i ten straszny ból, wrażenie jakby mi ktoś parzył, odcinał i skręcał nogę zarazem byłbym szczesliwym człowiekiem z endoprotezą. Bo samą endoprotezę mam podobno bardzo dobrą i nowoczesną.
 
     
Fizkom 
Fizkom

Gigantus Bioderkus




Status: Fizjoterapeuta
Wiek: 50
Dołączył: 25 Cze 2009
Posty: 831
Skąd: Poland
Wysłany: Nie 19 Lut, 2012   

Piotrek,
Przeczytałem Twój post kilka razy. Sprawa jest skomplikowana i wymaga przeprowadzenia bardzo dokładnego badania.

Z tego co piszesz diagnostyka w kierunku problemu ucisku na korzeń w kręgosłupie zakończy się niczym. To raczej nie ten poziom uszkodzenia.
Neuropraksja jest tutaj prawdopodobna. Pytanie tylko który nerw i w jakim miejscu uległ uwięźnięciu. To włąśnie wymaga potwierdzenia lub wykluczenia w badaniu. Twoich kłopotów nie szukałbym w operacyjnym wydłużeniu nogi (piszesz o 2 cm). Widziałbym bym ich przyczynę w kłopotach podczas operacji i konieczność użycia dużych sił. To zawsze stoi w sprzeczności z precyzją.
I jeszcze jedno. Kłopot z wyprostem stawu kolanowego to objaw Twojego problemu. Tutaj koniecznie należałoby zastanowić się jaka jest tego przyczyna. Jaka struktura go hamuje lub wywołuje ból podczas wyprostu. To jest punkt wyjścia do postawienia diagnozy :!:
Osobiście szukałbym przyczyny kłopotów z wyprostem w st. kolanowym ale niekoniecznie forsowałbym jego wyprost. Warto sprawdzić czy przeczulica, w obrębie stopy bezpośrednio po "takich wyprostach", nie jest większa.
Takie jest moje zdanie choć z doświadczenia wiem, że pisać jest najłatwiej. O wiele trudniej jest leczyć . Wiem, bo staram sie robić i jedno, i drugie.

Fizkom
Ostatnio zmieniony przez Fizkom Pon 20 Lut, 2012, w całości zmieniany 4 razy  
 
     
Piotrek 
Mikrus Bioderkus



Status: Endo x 1
Dołączył: 18 Lut 2012
Posty: 16
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: Nie 19 Lut, 2012   

FIzkom, a jakie badania prócz rezonansu, tk oraz przewodnictwa moglbym jeszcze zrobić żeby wiedzieć co za nerw i gdzie jest uwiezniety? Jesli chodzi o sam ruch w kolanie, to "w powietrzu" nie dotykajac stopy sam moge to kolano do pewnego momentu (prawie prosto) wyprostować. Gorzej, jak mam to zrobic stawiajac stope na podłodze i wtedy wyprostowac kolano. wtedy ból stopy jest tragiczny, a ciagniecie z tyłu takze.
dziekuje ze poswiecasz swój czas.
 
     
Fizkom 
Fizkom

Gigantus Bioderkus




Status: Fizjoterapeuta
Wiek: 50
Dołączył: 25 Cze 2009
Posty: 831
Skąd: Poland
Wysłany: Nie 19 Lut, 2012   

Piotrek napisał/a:
FIzkom, a jakie badania prócz rezonansu

Piotrek,
Najpierw badanie neurologiczne, funkcjonalne i palpacyjne. To ono powinno przynieś odpowiedź czy i gdzie, i co jest uciśnięte. Dopiero po tym, biorąc pod uwagę wyniki takiego badania, powinno nastąpić podjęcie decyzji jakiego aparatu diagnostycznego należy użyć. Badanie obrazowe powinno być uzupełnieniem badania podmiotowego i przedmiotowego. Nie powinno być wykonywane ZAMIAST :!:

Fizkom
 
     
HOMBRE 
Hombre
Popularus Bioderkus



Status: Endo x 1
Wiek: 39
Dołączył: 03 Wrz 2011
Posty: 61
Skąd: Gliwice
Wysłany: Wto 21 Lut, 2012   

Ja miałem trochę podobną sytuację choć nie do końca. Po operacji (osteotomia w/g Saltera ) i po ściągnięciu gipsu biodrowego okazało się , że mam ograniczone czucie na udzie a dokładniej na jego górnej części . Jak dotykam uda to czuje "coś tam " ale to jest stłumione uczucie ( sporo czasu upłynęło tzn. kilkanaście lat i jest bez zmian a też lekarze mówili , że czucie wróci ) . Dodatkowo jak chodziłem to łydka piekła mnie jakby ktoś ją przypalał żywym ogniem ( ale to ustąpiło samo dosyć szybko chyba po dwóch miesiącach ) natomiast czucie łydki i stopy jest cały czas normalne . Jak się w w udo uszczypnę to powoduje to bardzo silny piekący ból i czuję go w innym miejscu niż się uszczypnąłem .
 
     
piedra32 

Maximus Bioderkus




Status: Endo x 1
Wiek: 37
Dołączyła: 28 Paź 2009
Posty: 515
Skąd: Athlone-Ireland
Wysłany: Pią 02 Mar, 2012   

Piotrek, polecam Tobie wizytę u Fizkoma bo to jakaś farsa co piszesz.Jeśli chcesz zyskać na zdrowiu i czasie to posłuchaj mnie bo ja zwlekałam i chodzilam i szukałam a czas leciał i nikt nic nie wiedział bo nie chciał wiedzieć.Też miałam w głowie badania Tk itp ale to tylko strata pieniędzy jeśli nie zbada Cię odpowiedni fachowiec.

Pozdrawiam Powodzenia
_________________
Nigdy nie jest równie daleko od celu,
jak wtedy, gdy nie wiesz,
dokąd zmierzasz.
 
     
Piotrek 
Mikrus Bioderkus



Status: Endo x 1
Dołączył: 18 Lut 2012
Posty: 16
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: Pon 19 Mar, 2012   

Słuchajcie - żyję. od mojej poprzedniej historii troszkę się poprawiło. troszkę to jednak trwało.
Ogólnie ... odbyła się druga operacji, mimo walki mojego chirurga który mnie operował i stanowczo nie chciał zrobić drugi raz operacji bo "to minie" a nie mijało. Bolało strasznie. Neurolog który zrobił mi bilans nogi - stwierdził Kauzalgię, bóle były potworne. Przez 6 tygodni nie spałem dłużej niż 1,5 h. Schudłem 12 kg. A to było dla mnie jak wyrok. Moja narzeczona, poruszyła niebo i ziemie wkońcu niejako zmusili chirurga do podjęcia operacji drugiej. Załatwiliśmy lekarza - neurologa który był przy operacji, i śródoperacyjnie badał przewdonictwo nerwowe nerwu kulszowego. Okazało się że nerw "ugrzęsł" w bliźnie pooperacyjnej a dodatkowo był jeszcze przyciśniety mieśniem gruszkowatym. Operacja polegała na uwolnieniu tego nerwu kulszowego. CHwilę po wybudzeniu - przyszli do mnie lekarze, złapali mnie za stopę... i tak jak przed operacją nie pozwoliłem sobie dmuchnąć na stopę bo ból był okropny, tak jak mnie złapali to poczułem mrowienie i łaskotki, to jedna z piękniejszych chwil w życiu :)

Teraz jest o niebo lepiej. Co prawda boli mnie jeszcze ta stopa, jest cały czas zdrętwiała ale powolutku wraca chyba do normy. zaczeły mi rosnąć paznokcie, naskórek zaczął już wyglądać normalnie i stopa zaczyna mieć "normalne" kolory.

To co przeżyłem to koszmar, nikomu nie życzę - ale jak już znajdziecie się w takiej sytuacji, to naprawdę walczcie do końca, nie dajcie się zbyć przez konowałów i walczcie.

Pozdrawiam was serdecznie!
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
 
   

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Qbs. Template theme based on Unofficial modifications.