Forum Bioderko Strona Główna


 
   
 
Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Przesunięty przez: kinga
Pon 04 Lip, 2011
"Moja kapoplastyka"-historia Jolzy
jolza 
jolza
Mikrus Bioderkus



Status: Osteo. Ganza + Kapo
Dołączyła: 14 Lip 2009
Posty: 13
Skąd: wybrzeże
Wysłany: Pon 30 Lis, 2009   "Moja kapoplastyka"-historia Jolzy

Obiecałam "szefowej", że opiszę swój przypadek, więc do dzieła.
Terminu operacji wyczekiwałam jak małe dziecko gwiazdki. Wreszcie doktor zadzwonił.
Na uporządkowanie spraw w pracy miałam zaledwie dwa dni. Ale poradziłam sobie.
W poniedziałek 16.11 zameldowałam się w szpitalu z kompletem wykonanych wcześniej badań. Od ok. 16 już nie wolno mi było jeść, a od północy pić. Operację miałam nastepnego dnia ok. 8 rano. Znieczulenie podpajęczynówkowe, cewnik i zaczęło się. Przez cały czas byłam przytomna, słyszłam więc wszystkie odgłosy dobiegające ze stołu operacyjnego. Nawet próbowałam coś "podglądać" w lampie, ale niewiele widziałam.
Cały zabieg trwał ok. 1,5 godziny. Doktor stwierdził, że wszystko przebiegało zgodnie z planem. Tylko moje kości są bardzo drobne i wymagało to zwiększonej uwagi ze strony operatora.
Potem zostałam odstawiona na 24 godziny na salę pooperacyjną i podłączono mnie do aparatury "nadzorującej". Ten czas "wspominam" najgorzej". Leżenie na plecach bez możliwości podniesienia się czy przekręcenia na bok było koszmarne.
Hemoglobina spadła mi z 14,5 do 10,7 - nie było potrzeby podawania mi krwi, z czego się bardzo cieszyłam.
Następnego dnia miałam wizytę rehabilitantki i na krótką chwilę stanęłam nawet przy łózku. Nie przypuszczałam, że będzie tak trudno. Noga operowana wcale "nie chciała się mnie słuchać". Kolejnego dnia zrobiłam już z 10 kroków przy balkoniku i było już lepiej.
Ale leżenie na plecach to w dalszym ciągu koszmar. Zresztą do tej pory jest to dla mnie ogromny problem.
Następnego dnia przy pomocy pielęgniarki umyłam sobie nawet głowę - oczywiście nad umywalką, bo na prysznic byłam za słaba. Zresztą zaczęło mi się sączyć z miejsca po drenie i doktor zakazał moczenia. Więc mycie to było częściowo nad umywalką i częściowo mokre chuteczki dla niemowląt.
Na trzeci dzień po operacji przyszła kolej na naukę chodzenie po schodach - bez większych problemów, choć miałam stresa.
Na szósty dzień po operacji - nareszcie do domu. I był to dla mnie bardzo trudny dzień.
Na początek pakowanie - zamiast poczekac na męża, to ja bohaterka, oczywiście "sama".
Był to, jak się okazało, ogromny wysiłek dla mocno osłabionego organizmu. Jeszcze chwila i skończyłoby się omdleniem. Potem ponad pięciogodzinna podróż do domu.
Kombinowaliśmy, jak tu by się najwygodniej usadowić. Stanęło na tym, że usiadłam na tylnym siedzeniu przodem do kierunku jazdy i operowną nogę położyłam wyżej pomiędzy przednimi fotelami. A że samochód dość duży, nie przeszkadzało to mężowi w prowadzeniu.
Kilkakritne wysiadanie i wsiadanie (musiałam trochę co jakiś czas rozruszać nogę) oraz dotarcie do samego domu osłabiły mnie niezmiernie. Dygocząca ległam na kanapie. Z przemęczenia dostałam aż tem. 37,7. Kolejne dni - już znacznie lepiej.
Początkowo sama trochę ćwiczyłam wg zaleceń ze szpitala. Teraz już zaczęła przychodzić rehabilitantka do domu.
W codziennym życiu radzę sobie sama całkiem nieźle, potrzebuję pomocy męża przy myciu nóg i przy ubieraniu pończoch przeciw trombozie oraz skarpet. Reszta spoko.
No, poza spaniem na plecach. Mimo, że doktor pozwolił mi spać na boku z poduchą pomiędzy kolanami, to operowane biodro nie bardzo się na to zgadza.Jednak trochę boli.

To dopiero 13 dni po operacji a ja już nie mogę się doczekać, kiedy "pójdę w miasto".
Może jeszcze do świąt............???

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i zapewniam: "nie taki diabeł straszny".
Ostatnio zmieniony przez pasiflora Czw 21 Lip, 2011, w całości zmieniany 5 razy  
 
     
pasiflora 

Galaktikus Bioderkus




Status: Endo + Kapo
Dołączyła: 27 Cze 2009
Posty: 3273
Skąd: Polska
Wysłany: Pon 30 Lis, 2009   

Bardzo się cieszę , że opisałaś przebieg operacji jak i te najgorsze chwile pooperacyjne oraz, że bez problemów to przeszłaś Najważniejsze , że już jesteś po. Teraz zostaje Ci rozsądna rehabilitacja i możesz w pełni korzystać z uroków życia. Czego Ci serdecznie życzę. No i nie ukrywam , że liczę na dalsze relacje z super efektów powrotu do zdrowia :-D
 
     
jolza 
jolza
Mikrus Bioderkus



Status: Osteo. Ganza + Kapo
Dołączyła: 14 Lip 2009
Posty: 13
Skąd: wybrzeże
Wysłany: Pon 30 Lis, 2009   

Pasifloro, informacja specjalnie dla Ciebie:
Wyciągania drenu nawet nie poczułam.
 
     
AgaW 

Galaktikus Bioderkus




Status: Osteo. Ganza x 1
Wiek: 41
Dołączyła: 07 Cze 2009
Posty: 3706
Skąd: Lubelskie
Wysłany: Pon 30 Lis, 2009   

Jolzo - bardzo się cieszę, że wszystko świetnie się udało ! :-D
Teraz tylko dobra rehabilitacja i będziesz brykać jak sarenka !
Czekam trzymając kciuki na dalsze opisy Twoich postępów w dochodzeniu do sprawności !
_________________
*...Mamy możliwość wyboru jak wykorzystać swój czas...*...MOJA HISTORIA...*
 
 
     
Marek S
[Usunięty]


Wysłany: Czw 03 Gru, 2009   

Droga "jolzo"! Czytając Twój post to mam wrażenie jakbym jeszcze raz przeżywał operację.Na pewno i inni którzy to czytają myślą o tym samym.Życzę szybkiego powrotu do zdrowia i normalności.Pozdrawiam! ;-)
 
     
Edi 
Edi

Maximus Bioderkus




Status: Endo x 1
Wiek: 45
Dołączyła: 20 Sty 2010
Posty: 369
Skąd: Wojkowice Kościelne
Wysłany: Sro 24 Lut, 2010   

Jolza w jakim miescie miałaś przeprowadzaną operację?jak się teraz czujesz ,daj znać proszę . :-D
_________________
Edi
 
     
basia19 
basia19
Popularus Bioderkus



Status: Kapo x 1
Wiek: 59
Dołączyła: 15 Sty 2010
Posty: 84
Skąd: wielkopolska
Wysłany: Pią 28 Maj, 2010   

Witaj Jolza , mam pytanko czy 6 tyg. po kapo bolało Cię udo i pachwina? To jest mój problem , pozatym noga operowana jest dłuższa o 1,5 cm. Jak było u Ciebie?
Pozdrawiam serdecznie
_________________
barbara
 
 
     
zozo 

Gigantus Bioderkus



Status: Endo x 2
Wiek: 62
Dołączyła: 11 Lip 2009
Posty: 672
Wysłany: Pią 28 Maj, 2010   

Basia19, jak masz wątpliwości, to kontrolne rtg miednicy i osiowe operowanej nogi a potem na konsultacje do ortopedy. Jak Twój nie widzi problemu to do innego, ale doświadczonego. W Poznaniu jest wielu dobrych fachowców.

Napisz jeszcze w jakich sytuacjach boli Cię pachwina? Zawsze, czy tylko przy wykonywaniu określonych ćwiczeń?
 
     
basia19 
basia19
Popularus Bioderkus



Status: Kapo x 1
Wiek: 59
Dołączyła: 15 Sty 2010
Posty: 84
Skąd: wielkopolska
Wysłany: Sob 29 Maj, 2010   

ZOZO pachwina boli mnie przy podnoszeniu operowanej nogi do góry z pozycji leżącej.
_________________
barbara
 
 
     
zozo 

Gigantus Bioderkus



Status: Endo x 2
Wiek: 62
Dołączyła: 11 Lip 2009
Posty: 672
Wysłany: Sob 29 Maj, 2010   

Może nie powinnaś jeszcze tego ćwiczenia wykonywać.
 
     
pasiflora 

Galaktikus Bioderkus




Status: Endo + Kapo
Dołączyła: 27 Cze 2009
Posty: 3273
Skąd: Polska
Wysłany: Sob 29 Maj, 2010   

Temat:
"Moja kapoplastyka"-historia Jolzy
i tego się trzymajmy
 
     
pasiflora 

Galaktikus Bioderkus




Status: Endo + Kapo
Dołączyła: 27 Cze 2009
Posty: 3273
Skąd: Polska
Wysłany: Czw 12 Sie, 2010   

jolza napisał/a:
Pasifloro, informacja specjalnie dla Ciebie:
Wyciągania drenu nawet nie poczułam.
Tym razem na szczęście i mnie się udało dość bezboleśnie to przejść Jolu
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
 
   

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Qbs. Template theme based on Unofficial modifications.