Forum Bioderko Strona Główna


 
   
 
Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Przesunięty przez: kinga
Sro 22 Paź, 2014
Dysplazja i zwichnięcie stawów biodrowych u 20-mies. dziecka
Albertyna 
dziecko z dysplazją
Mikrus Bioderkus



Status: Inne
Dołączyła: 18 Paź 2014
Posty: 5
Skąd: Olsztyn
Wysłany: Sro 22 Paź, 2014   Dysplazja i zwichnięcie stawów biodrowych u 20-mies. dziecka

Witam wszystkich forumowiczów. Jestem mamą 20-miesięcznego synka, ktory urodził się z dysplazją stawów biodrowych. Zdiagnozował ją lekarz ze Szpitala Dziecięcego w Olsztynie, łapiąc się przy tym za głowę i prawie wykrzykując "o Boże jaka wielka wada, leczenie będzie bardzo długie". Po tych słowach wpadłam w panikę, pytałam o co dokładnie chodzi ale nie chciał dokładnie wytlumaczyć. Założył dziecku szelki Pavlika i kazał przychodzić co tydzień lub dwa. Każda wizyta trwała kilka minut, lekarz rozszerzał tylko dziecku nóżki, kazał ubierać, wychodzić i następny - taśmówka. Po paru tygodniach leczenia szelkami stwierdził, że nie ma poprawy i jeśli do następnej wizyty nic się nie zmieni to skieruje nas do szpitala na wyciąg. Wystraszyłam się i zwątpiłam w tego lekara, poszłam na prywatną wizytę do najlepszego ortopedy diecięcego w mieście, ktory zresztą leczył mnie w dzieciństwie. Po zbadaniu dziecka (usg) stwierdził, że owszem dysplazja jest ale nieduża, zamiast szelek zalecił poduszkę frejki i kolejna wizyta za 6 tygodni. Nastąpiła poprawa ale poduszkę nadal musieliśmy nosić. Ostatecznie gdy synek miał pół roku lekarz zdecydował o zdjęciu poduszki, diagnoza: stawy biodrowe prawidlowe. Kolejna wizyta dwa miesiące od momentu, kiedy dziecko samodzielnie chodzic. Mały cały czas raczkował. Nic niepokojącego nie zaobserwowałam. Mały zaczął się pionizować, chodzić przy meblach ale samodzielnie dość długo nie chciął chodzić. Trochę mnie to niepokoiło bo była duza rozbieżność czasowa między wizytami u ortopedy. Zadzwoniłam do rejestracji i spytałam, czy może przyjść z dzieckiem szybciej ale pielęgniarka uspokoiła, że skoro doktor zalecił wizytę dopiero jak dziecko zacznie chodzić to nie ma co panikować. To uśpiło moją czujność. Synek zaczął chodzić w wieku półtora roku, czyli ponad rok nie był konsultowany. Na początku pazdziernika poszliśmy na kontrolę. Lekarz ocenił chód i postawę na prawidlowe. Dopiero jak położył synka na plecach i rozwarł nóżki - zaniepokoił się, ze nie rozwierają się wystarczająco szeroko. Poszliśmy na rtg i zalamka - dysplazja obustronna ze zwichnięciem, wypisał skierowanie na wyciąg do szpitala. W szpitalu odmówiono przyjęcia, lekarz orzekł, że to się nadaje tylko do operacji. Dostaliśmy skierowanie do szpitala w Otwocku. Jesteśmy w szoku, byliśmy z mężem pewni, że wszystko jest dobrze, a tu najgorsza diagnoza. W internecie znalazłam profesora Czubaka, umówiliśmy się do niego na prywatną wizytę na 4 listopada. Boję się tej wizyty, modlę się, żeby diagnozy olsztyńskich lekarzy okazaly się mylne.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
 
   

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Qbs. Template theme based on Unofficial modifications.