Forum Bioderko Strona Główna


 
   
 
Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Przesunięty przez: AgaW
Sro 26 Cze, 2019
Konflikt Udowo Panewkowy/Dolegliwości Biodra a przykurcze
Arronax 
Popularus Bioderkus



Status: Przed
Wiek: 30
Dołączył: 24 Kwi 2019
Posty: 50
Skąd: Kielce
Wysłany: Sro 20 Lis, 2019   

Pozwolę sobie odświeżyć temat, aby nie zakładać nowego wątku który poniekąd będzie o podobnej tematyce co ten.

Dużą część mięśni udało mi się rozciągnąć, rozluźnić w zadowalającym zakresie ale nie mogę rozciągnąć ani trwale rozluźnić mięśni dwugłowych. Do rozciągania są za twarde, zbyt napięte, czuć duży opór (mógłbym wrzucić zdjęcie pozycji jak kiepsko są rozciągnięte - skłon w przód dalej ok 20-30 cm przy wyprostowanych kolanach). Nie czuje się komfortowo przy rozciąganiu bo czuję że stawiają za duży opór - mimo pracy na nich rozbijania zrostów, masowania. Wcześniej rolowałem prawie codziennie, zarzuciłem to bo nie szło za tym rozciągnięcie tylko chwilowe zmniejszenie napięcia a zajmowało bardzo dużo czasu.
Nie wiem czy to kwestia przeciążenia - w pracy dużo chodzę, czasem dużo siedzę na twardych powierzchniach, na treningach sporo pracuję udami, nogami. Gdzieś ciągle mnie trzyma za kolanami, łydka, dwugłowe. Co pójdzie trochę do przodu to czuję że wraca z powrotem.
Zastanawiam się może okłady lodem, suche igłowanie co można jeszcze poradzić. Jeszcze chwilę zostało do wizyty u Fizjoterapeuty, może coś mocniej podziałamy (już wykonał ze mną kawał dobrej roboty ). Bo wszystko idzie do przodu ale te nogi ciągle mnie trzymają i dziwi mnie skąd/gdzie może być tego przyczyna.

Pozdrawiam Serdecznie
 
     
Arronax 
Popularus Bioderkus



Status: Przed
Wiek: 30
Dołączył: 24 Kwi 2019
Posty: 50
Skąd: Kielce
Wysłany: Wto 17 Gru, 2019   

Pozwolę sobie zapytać Wendy o Twoje przemyślenia/doświadczenie odnośnie konfliktu U-P?
 
     
Wendy 
Bioderkus!!!




Status: Fizjoterapeuta
Wiek: 35
Dołączyła: 18 Cze 2009
Posty: 289
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 17 Gru, 2019   

Konflikt to temat rzeka ;)
Mam swoje spostrzeżenia na temat konfliktu w ujęciu "co było pierwsze kura czy jajko?" W swoim przyczynowo skutkowym schemacie są bardzo podobne do dysplazji. O FAI mówi się że ma swoją przyczynę w wieku dziecięcym, gdy rosnące kości nie przyjmują prawidłowego kształtu, o dysplazji można powiedzieć podobnie tylko że o okresie płodowym i noworodkowym. Tak więc mamy przyczynę pierwotną niezależną od naszej woli czy napięć mięśniowych (trochę jednak zależną od napięć ale to kolejny temat rzeka, a w tym przypadku poboczny), na którą nakładamy wszystkie aktywności dnia codziennego czy sportowe.
W związku z tym że staw/kość zbudowana jest (odrobinę lub znacznie) inaczej aktywności te wymuszają (odrobinę lub znacznie) inną pracę mięśni zawiadujących tym stawem. Nasz mózg działa wg prostych reguł: ośrodki wyższe wydały rozkaz: "biegnij", ośrodki niższe zrobią wszystko żeby go wykonać. I tym sposobem rodzi się zjawisko kompensacji - organizm wykona rozkaz "z góry" ;) ale w związku z tym że ma troszkę inne/ograniczone możliwości zrobi to kosztem przeciążenia innych struktur. Co za tym idzie w przeciążanych strukturach powolutku pojawią się zmiany... i to niestety nie koniec historii.
Te zmiany które pojawiają się w wyniku kompensacji, wymuszają kolejne kompensacje. Co mam na myśli: np. mięsień który długo był używany do wykonywania funkcji która nie jest jego zadaniem (np. prostownik musi stabilizować), w pewnym momencie sam zacznie chorować i nie wykonywać ani swojej ani tej narzuconej kompensacyjnie funkcji. Co zmusi mózg do poszukiwania kolejnej ofiary aby wykonywać dalej "rozkazy z góry". I tym sposobem pojawia się lawina kompensacji, gdzie jeden ból/dysfunkcja/ograniczenia pociąga za sobą kolejne. W przypadku FAI (i wg. mnie dysplazji) rehabilitacja jest w stanie zatrzymać tą lawinę na etapie: zmiana strukturalna + pierwsza kompensacja. Czyli doprowadzić do momentu gdzie kompensacja jaką organizm musi wprowadzić aby poradzić sobie z dysfunkcją struktury stawu nie będzie pociągała za sobą innych kompensacji i zmian strukturalnych. Jest to oczywiście proces można powiedzieć wieloletni, ale skuteczny. I nie mówię tu o chodzeniu do fizjo przez wiele lat ale mówię to o byciu pod opieką fizjo, czyli przejść proces naprawczy, ustalić zachowania/ćwiczenia na pewien (dłuższy) okres czasu, po tym czasie skontrolować i wprowadzić zmiany. To tak jak u osób z dużą wadą wzroku: trzeba chodzić do okulisty na regularne kontrole, a noszenie okularów na co dzień to takie ćwiczenia oczu ;)
Pozdrawiam Wendy
_________________
Nie ma takiej burzy, która nie minie.
 
 
     
Arronax 
Popularus Bioderkus



Status: Przed
Wiek: 30
Dołączył: 24 Kwi 2019
Posty: 50
Skąd: Kielce
Wysłany: Czw 02 Sty, 2020   

Dziękuję :) .

W tej chwili szukam miejsca gdzie można zrobić Artrografię Stawu Biodrowego.
Mam Rezonans ale bez kontrastu i raczej nie jest zbyt dokładny.
 
     
Wendy 
Bioderkus!!!




Status: Fizjoterapeuta
Wiek: 35
Dołączyła: 18 Cze 2009
Posty: 289
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 07 Sty, 2020   

Orientowałeś się w terminach i możliwościach w Otwocku?
_________________
Nie ma takiej burzy, która nie minie.
 
 
     
Arronax 
Popularus Bioderkus



Status: Przed
Wiek: 30
Dołączył: 24 Kwi 2019
Posty: 50
Skąd: Kielce
Wysłany: Wto 07 Sty, 2020   

Pierw udało mi się dostać trochę szybciej niż zamierzałem na wizytę (w Kielcach raz w miesiącu przyjmuje Dr J.Mazek) bo coś mnie od jakiegoś czasu pobolewa biodro prawe trochę inaczej niż wcześniej (wcześniej typowo moim zdaniem z przeciążenia mięśni, więzadeł, teraz typowo w pachwinie przy pewnych zakresach/ruchach, plus kolano coś daje znać o sobie). Cały czas jestem w treningu (wprawdzie i tak bardzo się oszczędzam). Mimo rozluźnienia, rozciągania tkanek takich objawów wcześniej nie miałem, a nie chciałbym robić błędów, które mogły by zaszkodzić i przyspieszyć pogłębienie kontuzji/dolegliwości (chodź wiadomo, w sporcie pewnych ruchów nie uniknę i w sumie nie zamierzam, już zrobiłem modyfikację gdzie mogłem ograniczyłem niepożądane ruchy na rzecz innych albo same się ograniczyły ;) przykurczami).

Zobaczymy co Doktor powie, bo to trochę nie na moją głowę, najlepiej jak spojrzy na to i oceni na bieżąco i jak dalej. Fizjoterapia wiadomo pomaga dużo, piny to cudo, ale jak cała ta zagadka, którą jest w sumie konflikt wpłynie przy moim rodzaju aktywności na dalszy czas to mnie ostatnio trochę nurtuję.

Wendy bardzo interesująca sentencja w Twoim podpisie, musiałem ją widzieć wcześniej, a teraz tak do mnie trafiła.
  
 
     
Wendy 
Bioderkus!!!




Status: Fizjoterapeuta
Wiek: 35
Dołączyła: 18 Cze 2009
Posty: 289
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 07 Sty, 2020   

No to czekamy na dr Mazka ;)
Arronax, dziękuję, cieszę się że Ci się podoba :)
_________________
Nie ma takiej burzy, która nie minie.
 
 
     
Arronax 
Popularus Bioderkus



Status: Przed
Wiek: 30
Dołączył: 24 Kwi 2019
Posty: 50
Skąd: Kielce
Wysłany: Czw 09 Sty, 2020   

Już po wizycie.

Opinia Dr Mazka szybka. Dostałem skierowanie na operacje (wiadomo jakie są terminy na NFZ, w tej chwili nawet nie ma zapisów i czas oczekiwania 3-4 lata, ale skierowanie zawsze warto wsiąść) i rezonans bo ten co mam można wrzucić do ... :) .
Od około 9 miesięcy działam z Fizjoterapeutą, sam pokombinowałem z ćwiczeniami, mam swój zestaw do rozciągania 10-15 minut jak jestem rozgrzany i zakresy są naprawdę fajne. Plus tak jak pisałem dieta, 2 razy w tygodniu kąpiele w soli Epsom, plus od około roku jednak podświadome oszczędzanie biodra. Jedyne czego nie zrealizowałem to zimne kąpiele i morsowanie w kuble :(
Wynik jest taki, że moim zdaniem na pewno czuję pogorszenie, od chwili diagnozy. Na pewno nie pomaga sport (brazylijskie Jiu-Jitsu), ale i tak od około 3 lat trenuje o wiele lżej niż kiedyś i bardziej dbam o regenerację i organizm. A i tak temat się pogarsza (3 lata temu zacząłem oszczędzać ze względu na plecy-szyję, nie biodro). Wiadomo ruchy rotacyjne, bieganie idp idp po prostu szkodzą i będą szkodzić. Dociskania na macie i wiele innych rzeczy. Chodź najczęściej coś tam chrupie przy codziennych czynnościach - wyjście z wanny, siadanie na kanapie idp. Staw będzie się zużywał i tyle, przy naroślach kostnych szybciej.
Sportu na pewno nie zostawię mając tą wiedzę co teraz. Nie ma takiej opcji (np zbawienny wpływ na kręgosłup idp). Teraz zagwozdka co robić dalej, jak planować dalsze działania. Wiadomo fizjoterapia bez zmian, badanie nowe rezonans.
Opinie Ortopedów - 2 żeby działać, 1 zrobić badanie i obserwować, 1 (prawie rok temu zalecenia do rehabilitacji plus badanie i do kontroli i jakieś dalsze działania). Tak w skrócie.

W sumie jak każdy tu wie opinie o Artroskopii to temat rzeka. 50 na 50. Czy robić i usunąć to co przyspiesza degenerację czy zostawić, rehabilitować i działać różnymi sposobami i czekać aż się rozsypie, w swoim czasie. Chyba nie ma dobrej opcji. Nikt nie jest jasnowidzem ;) .

Każdy tutaj ma lub miał ten dylemat.
  
 
     
Arronax 
Popularus Bioderkus



Status: Przed
Wiek: 30
Dołączył: 24 Kwi 2019
Posty: 50
Skąd: Kielce
Wysłany: Pon 13 Sty, 2020   

Pozwolę sobie na nowy post bo dziś zapadła w sumie decyzja.

Po wizycie u mojego Fizjoterapeuty, pogadałem i też jest zdania że i tak trzeba będzie załatwić sprawę. I tak tego nie uniknę przy moim trybie życia, sportu i pracy.
Tak więc teraz wybór Operatora i wizyta, bo nie chcę już mnożyć jazd, wizyt bo trochę ogranicza mnie czas. Zresztą na wizycie super podziałaliśmy, a i tak boli mnie podobnie jak wcześniej, I to w sumie poszło tak "do przodu" w ciągu ok 2 miesięcy, kiedy była faza wyciszenia.

Będę starał się na bieżąco pisać, notować jakieś informacje, może komuś się w przyszłości przydadzą, bo jednak informacji w sieci trochę brakuję. A tak to zawszę trochę dorzucę od siebie.

I za jakiś czas chyba będzie trzeba przenieść temat do innego działu.

Pozdrawiam!
 
     
Wendy 
Bioderkus!!!




Status: Fizjoterapeuta
Wiek: 35
Dołączyła: 18 Cze 2009
Posty: 289
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 13 Sty, 2020   

Arronax, będziesz poddawał się operacji prywatnie czy NFZ?
_________________
Nie ma takiej burzy, która nie minie.
 
 
     
Arronax 
Popularus Bioderkus



Status: Przed
Wiek: 30
Dołączył: 24 Kwi 2019
Posty: 50
Skąd: Kielce
Wysłany: Pon 13 Sty, 2020   

Wendy właśnie muszę to przemyśleć, wybrać Operatora, który to będzie robił, rozeznać się w różnicach czy takie są między operacjami na NFZ a Prywatnymi oraz zgrać czas z sytuacją osobistą. Przede wszystkim, żeby to było zrobione dobrze, bo zdrowie jest najważniejsze. Nie tak łatwo wybrać u kogo robić (mam 3-4 wybranych Lekarzy).
I oczywiście Fizjoterapia cały czas ;) bo tylko zgranie tych dwóch dróg da dobry efekt.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
 
   

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Qbs. Template theme based on Unofficial modifications.