Forum Bioderko Strona Główna


 
   
 
Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Jalowa martwica - temat nie wrocil
mjuniorek 
Popularus Bioderkus



Status: Endo x 1
Wiek: 36
Dołączył: 28 Cze 2017
Posty: 105
Skąd: Olkusz
Wysłany: Sob 03 Lut, 2018   

Drugi dzień po zabiegu. Dzisiaj ten sam dystans pokonalem 3 razy (2 razy balkonik i teraz wieczór o kulach).
O kulach szło już mi sie niby dobrze ale jakoś tak opornie i dam sobie spokój do pn. Jak rehab. dotrze. Zauwazylem ze kolano mi ucieka troche w prawo. Przez noc proboje miec w miare docisnieta noge do luzka aby kolano schodzilo do środka. Teraz przeciwbólowe i nasenne. I jutro próbujemy niedzielnego wyżywienia w szpitalu.
 
     
dorotabeata 
2016r., 2017r.
Maximus Bioderkus




Status: Endo x 2
Wiek: 58
Dołączyła: 21 Cze 2014
Posty: 442
Skąd: lubuskie
Wysłany: Nie 04 Lut, 2018   

mjuniorek napisał/a:
Przez noc proboje miec w miare docisnieta noge do luzka aby kolano schodzilo do środka
Sorki, ale się uśmiałam, masz poczucie humoru. Od dociśniętej nogi jeszcze kolano się nie wyprostowało. Ale walcz. :)
_________________
Beata8
 
     
mjuniorek 
Popularus Bioderkus



Status: Endo x 1
Wiek: 36
Dołączył: 28 Cze 2017
Posty: 105
Skąd: Olkusz
Wysłany: Nie 04 Lut, 2018   

To dobrze, ze cie to rozbawilo. Bo mi chodziło o to żeby tego bardziej nie pogłębiać (bo po operacji jest tak wygodniej, lepiej tez by bylo coś pod kolano podlozyc ale powiedzieli, że moga sie przykurcze robić). od naprawy tego jest kto inny ale razem ze mną.
 
     
mjuniorek 
Popularus Bioderkus



Status: Endo x 1
Wiek: 36
Dołączył: 28 Cze 2017
Posty: 105
Skąd: Olkusz
Wysłany: Pon 05 Lut, 2018   

Dzisiaj na obiadek wróciłem już do domu. Kontrola 6 kwiecień. Nie dostałem skierowania na rehabilitację. Mila pani wytłumaczyła mi, że tą sprawę nalezy poruszyć z doktorem na 1 wizycie. Inne sprawy to chodzenie o kulach do 1 wizyty, zastrzyki,gimnastyka itd. Nogę mogę obciążać tylko z kulami. Co w domku to w domku
 
     
pasiflora 

Galaktikus Bioderkus




Status: Endo + Kapo
Dołączyła: 27 Cze 2009
Posty: 3273
Skąd: Polska
Wysłany: Pią 09 Lut, 2018   

mjuniorek, a może pomyśl o prywatnej rehabilitacji. 2 miesiące bez reha trochę długo. Z rehabilitantem możesz dużo osiągnąć przez te 2 miesiące. A non stop w domu? Przemyśl proszę.
 
     
mjuniorek 
Popularus Bioderkus



Status: Endo x 1
Wiek: 36
Dołączył: 28 Cze 2017
Posty: 105
Skąd: Olkusz
Wysłany: Sob 10 Lut, 2018   

Jestem umowiony na rehabilitację od następnego tygodnia. Zakres ruchow poprawia sie z każdym dniem. Jednak mięśnie sa zastale i obolale jeszcze. Rana goi sie dobrze. Zero wycieków. Boli kregoslup. Łapę sie na tym, ze zaczynam czasem obciążać operowana noge normalnie. Ogolnie jest lepiej. Człowiek chciał by wszytsko już robić ale ograniczenia przypominają że to jeszcze dluga droga i dalej bardzo uważać. W końcu to tydzień po operacji.
 
     
mjuniorek 
Popularus Bioderkus



Status: Endo x 1
Wiek: 36
Dołączył: 28 Cze 2017
Posty: 105
Skąd: Olkusz
Wysłany: Sob 17 Lut, 2018   

Stan na dwa tygodnie po operacji. Wczoraj wizyta u reha. Dołożył dodatkowe ćwiczenia 3xdziennie plus te szpitalne w standarcie. Jestem juz umowiony na 10 terapii manualnych i 10 sesji ćwiczeń( 60 minut jedne). Wzielem w pakiecie bo wtedy to koszt "tylko" 1000 zł a nie 1600 hehe. Traktuje to jako inwestycjie w siebie. Wracajac do tematu. Chodzi mi sie lepiej. Czasem sie zapomne i puszcze sie po domu bez kul ale mój styl chodzenia szybko sprowadza mnie na ziemię. Łapę sie też na tym że uciekam podczas snu na bok ale z poducha między kiepami. Kręgosłup napierdziela dalej i kolano (ale kolano mniej a kostka w ogóle). Tu rehabilitant podsunął temat rtg kręgosłupa jak i chodzenia o jednej przed kuli przed operacją. Tak wiec bedziemy walczyć z tą moja postawą jak i bólami.
 
     
mjuniorek 
Popularus Bioderkus



Status: Endo x 1
Wiek: 36
Dołączył: 28 Cze 2017
Posty: 105
Skąd: Olkusz
Wysłany: Czw 22 Lut, 2018   

Jestem po pierwszej rehabilitacji. Że tak powiem wziięto mnie w obroty ale z chlebkiem. Hihi. Rehabilitantow było dwóch. Kurde poczulem sie jak figofago. Dlatego byla dwojka bo w rejestracji ktos cos pomieszal. Ale masakra terapia manualna plus cwiczenia. Trwalo to 1.15 i jedyne co czulem to zamarznięte endo przy minus 8. I teraz chce i moge to powtarzać. Boli nie boli ale idzie ku lepszemu. Hura. Polecam dobrych i oddanych reha.
 
     
mjuniorek 
Popularus Bioderkus



Status: Endo x 1
Wiek: 36
Dołączył: 28 Cze 2017
Posty: 105
Skąd: Olkusz
Wysłany: Wto 27 Lut, 2018   

Dzisiaj już prawie cztery tygodnie po operacji i drugiej terapii manualnej. Dzisiaj praca na bliźnie i zwiększanie zakresu ruchów. Bolało ale noga parę kilo lżejsza w odczuciu. Sprawdzono dodatkowo poprawność zalecanych ćwiczeń - i jest ok. Dołożono ćwiczenie, które wjeżdża w granicę kąta 90 stopni(a raczej 91 hehe). Pytałem czy tak można, odp. muszę bo coś tam nie działa i chodzi też o utrwalenie terapii manualnej, pokazał "bezpieczną" granicę. Generalnie bólu coraz mniej ale dalej zajebiście nie swojo :-( . Od piątku zaczynamy terapie manualna plus ćwiczenia z większą siłą gdyż uznał, że to już pora. Wizyta u ortopedy 6 kwietnia.
Ps. Myślałem, że chłop mi wyrwie dupą protezę lub wyciśnie przez bliznę :-)
Póki co warto!!! Mimo, że marznie złomek na zimnie :-)
 
     
mjuniorek 
Popularus Bioderkus



Status: Endo x 1
Wiek: 36
Dołączył: 28 Cze 2017
Posty: 105
Skąd: Olkusz
Wysłany: Sro 21 Mar, 2018   

Dobry wieczór. Jutro 7 tyg minie. Do końca jednak nie jest tak kolorowo. Uczucie ciagniecia w bliznie albo sie utrzymuje albo powiększa - dzisiaj reh. sie na niej zawzial i bol jak by minął(oby jak najdłużej). Od czasu do czasu boli d..., kolano i pięta. Juz pracujemy nad kregoslupem i postawa oraz przywróceniem funkcji nogi. Jest calkiem fajnie, po domu sie zapominam i często chodzę bez kul, jednak widze ze dluga droga jeszcze.blizne juz smaruje mascia cebulowa (cepan). Kurde juz bym chcial gory przenosić a tu jednak noga sprowadza do pionu. Najgorsze to ze druga noga zaczęła ostro boleć.... a planowalem powrot do pracy w maju.... kontrola 6 kwiecień
 
     
mjuniorek 
Popularus Bioderkus



Status: Endo x 1
Wiek: 36
Dołączył: 28 Cze 2017
Posty: 105
Skąd: Olkusz
Wysłany: Pią 30 Mar, 2018   

8 tyg. Dzisiaj zaczęliśmy ćwiczenia z obciazaniem nogi. Doszedl 2 kg ciężarek, taśma ale to juz na stojaco. Cwiczen jest sporo najbardziej daje popalić taka drgajaca maszyna. Oj bola nozki. Cwiczen mam juz na godzine leciutko. Zmniejszyla sie tkliwosc blizny. Dalej to czuje wszystko ale jest lepiej. Wypytywalem rehabilitanta o rozne problemy, ktore wyczytalem na forum. I powiem tak chlopak jest mlody( nie ten co wczesniej do niego chodzilem-kierownik centrum)ale kurde chyba czytal nasze forum albo zna naszych forumowych fizjoterapeutów. To co mnie gonilo czyli ból w pachwinie potrafil ogarnac cwiczeniem w 5 minut. d... nie boli. Tylko ta tkliwosc ale bedzie dobrze. Po schodach moge wejsc bez kul i zejsc razem z nim. Nogi sie równaja. Kurde tylko ta druga noga. 6 kwietnia wizyta u ortopedy. Boje sie bo idealnie nie jest. Czytajac wasze historie wydaje mi sie ze to dlugo u mnie idzie.niby sie ciesze a boje sie wizyty jak operacji
 
     
aga.t. 

Gigantus Bioderkus




Status: Kapo x 1
Wiek: 41
Dołączyła: 02 Cze 2010
Posty: 1151
Skąd: Czeladź
Wysłany: Sob 31 Mar, 2018   

mjuniorek napisał/a:
Czytajac wasze historie wydaje mi sie ze to dlugo u mnie idzie.


Nie sugeruj się tak bardzo naszymi historiami - dochodzenie do formy u każdego może być różne. Dużo zależy od rodzaju operacji, stanu przed operacją, rodzaju rehabilitacji przed i po. Sam widzisz, że już jest lepiej, są efekty więc tego się trzymaj :) Cierpliwości, jesteś na dobrej drodze. Pozdrawiam :)
_________________
Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie...
 
 
     
maaly-22 
3.6.12 29.7.14 11.8.
Gigantus Bioderkus




Status: Endo + Inne operacje
Wiek: 36
Dołączył: 13 Lip 2013
Posty: 963
Skąd: Muszyna
Wysłany: Pon 09 Kwi, 2018   

Cierpliwości nie odrazu rzym zbudowali ja tez długo do siebie dochodziłem i się rehabilitowałem
_________________
" nie smuć się nie warto ciesz się życiem i kazdą jego chwilą".....» Wieloodłamowo złamana miednica, lewa kończyna krótsza o 4 cm
 
 
     
mjuniorek 
Popularus Bioderkus



Status: Endo x 1
Wiek: 36
Dołączył: 28 Cze 2017
Posty: 105
Skąd: Olkusz
Wysłany: Pią 06 Lip, 2018   

Witam wszystkich po kontroli.
Słowa lekarza po rtg. Wszystko jest idealne, stabilne, bardzo ładnie zrosniete, zakończenie leczenia do roboty za miesiąc.
Już piszę jak to się stało. Otóż zdarzalo mi sie w tych 5 miesiacach rabac drewno, pomagac wnosić pralke do domu, nosić ciężkie zakupy, kule odrzucilem szybko, rehabilitacji na nfz nie miałem bo lekarz stwierdził, ze sobie poradzę, chodzilem prywatnie (koszt 2800 zl), dwa razy sie wywrocilem na plecy, raz trafilem w łóżko az prad po nodze polecial. Byly tez 3 tyg wczasów nad morzem ze znajomymi (impreza od rana do wieczora, nie cwiczylem w ogóle). Suma jest taka, ze z wakacji wrocilem z bolacymi ledzwiami i przykurczem w pachwinie. Teraz juz pracuje nad miesniem biodrowo ledzwiowym i poprawa jest. Generalnie bardzo ryzykowalem swoim postepowaniem i dzisiaj jechalem na kontrol z sercem w gardle. Okazalo sie, że jest ok. Ale to nie koniec, pracować trzeba dalej.sam nie pochwalam swojego zachowania ale bylem niegrzecznym pacjentem.
Pewnie gdybym sie bardziej przyłożył do ogarniecia siebie to już ze 2 miesiace temu bylo po klopocie.
Pozdrawiam wszystkich
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
 
   

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Qbs. Template theme based on Unofficial modifications.