Forum Bioderko

Artroskopia - historie - Artroskopia FAI - rokowania

Texo1996 - Pi± 21 Sie, 2026
Temat postu: Artroskopia FAI - rokowania
Cześć,
czy ktoś się może orientuje jakie są rokowania po artroskopii związanej z korekcją fai cam i pincer gdzie chrząstka była ok i nic z nią nie robili, obrąbek tylko minimalnie uszkodzony i zastosowano jedną małą kotwicę w celu jego stabilizacji, natomiast głowa kości udowej jak i panewka były mocno obrośnięte osteofitami, które zostały co prawda usunięte w trakcie zabiegu, ale jednak sklasyfikowano je jako zaawansowane zmiany zwyrodnieniowe stawu.

Problem u mnie trwał ponad 5 lat i był dość nietypowy bo w biodrach zakresy były względnie zachowane, bardziej dokuczały mi na co dzień kolana i ogólnie napięcia / uczucie jakby zaburzenia osi nóg niż same biodra. Ortopedzi nie widzieli u mnie żadnego problemu i moje życie to było trochę takie tournee po fizjoterapeutach. Musiały minąć lata zanim ból i sztywność w biodrach zaczęły narastać, okazało się że próby mobilizacji i rozciągania tych partii nic nie dają albo pomagają na chwilę i po wykluczeniu kwestii reumatycznych / neurologicznych, któryś z ortopedów stwierdził, że może to jednak jest ten problem. Tak w końcu trafiłem do jednego ze znanych operatów w tym temacie, który zakwalifikował mnie na artroskopię.

Artroskopia generalnie trwała krótko (poniżej godziny), za zabieg zapłaciłem znacznie mniej niż było to szacowane przed na podstawie badań, jedynie dwa tygodnie chodzenia o kulach i ogólnie dobrze to zniosłem. Początkowo myślałem, że skoro chrząstka jest ok to pozostałe rzeczy są do naprawienia i powinno być na pewno ok i się czułem po przeczytaniu protokołu operacyjnego jakbym wygrał w Lotto.

Na wizytach pooperacyjnych ciężko mi wydedukować co faktycznie operator myśli o tym przypadku i mojej przyszłości. Ostatnio wręcz miałem wrażenie, że operator próbował bardzo studzić mój entuzjazm i sporo takich terminów, że jednak były zaawansowane zmiany zwyrodnieniowe, staw po przejściach, że gdzieś tam pewnie zresztą jak każdy z nas tą endo będę miał, ale operujemy żeby to jak najbardziej oddalić. Jak próbowałem od niego wyciągnąć czy właściwie jako pacjent z tego typu problemem jestem w sytuacji dobrze czy źle rokującej to on tylko stwierdził, że nie ma dwóch takich samych przypadków. Jak próbowałem od niego wyciągnąć czy pod kątem endo to raczej perspektywa bardziej kilku lat, czy 5 lat, czy bardziej 10, czy 15-20 to on tylko odpowiedział, że nie jest wróżbitą. Przyznam, że nieco mnie ta wizyta podłamała bo jakoś tak myślałem, że skoro jakimś cudem udało mi się zachować chrząstkę w dobrym stanie, obrąbek prawie bez zastrzeżeń to kwestia dużych osteofitów i konfliktu jest względnie zamknięta po ich wycięciu i teraz nie ma powodu żeby miało nie być bardzo dobrze. Tym bardziej, że w trakcie rozmowy z nim od razu po operacji, jak i na pierwszej wizycie kontrolnej mam wrażenie, że podchodził do rokowań bardziej entuzjastycznie.

Co do tego jak się czuję, to generalnie zakresy się mocno poprawiły, ból kolan i duże napięcia nóg, pobolewanie pleców, bioder i ogólnie uczucie sztywności cały czas jest, ale z tego co wiem od fizjoterapeutów to skoro problem trwał tyle lat to tego typu kwestie się będą odkręcały dłuższy czas i póki co by nie panikowali z tego powodu. Operacja była ok. 3 miesiące temu. Za miesiąc mam następną z kolei na drugą nogę, ale w niej objawy są znacznie mniejsze jak i wyniki badań bardziej pozytywne.

Byłbym wdzięczny za wyrażenie opinii w komentarzach. Po ostatniej wizycie mam straszny mętlik w głowie i właściwie nie wiem co myśleć o swojej sytuacji.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group