Forum Bioderko Strona Główna


 
   
 
Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Tylko chwila a jakie zmiany- BMHR/nanos agi.t.
mprzepiora 

Gigantus Bioderkus




Status: Endo x 1
Wiek: 41
Dołączyła: 31 Gru 2011
Posty: 643
Skąd: okolice Nowego Sącza
Wysłany: Wto 23 Lip, 2013   

maaly-22 napisał/a:
Mam też kontakt do dobrego rehabilitanta mgr Stanisław Kowalewski byłem już u niego dwa razy, pomógł mi z problemami kręgosłupa masażem jak i dał zestaw ćwiczeń.


Też z nim rozmawiałam, ale Kowalewski zajmuje się w większości kręgosłupem.
Przed operacją potrzeba terapii funkcjonalnej, a przede wszystkim systematyczności.
Ja pracuję z terapeutą z Nowego Sącza raz w tygodniu, oczywiście prywatnie.
Jesli chcesz mogę podać Ci kontakt do niego. Może warto spróbować?

aga.t., mam nadzieję, że nie masz mi za złe, że pozwoliłam sobie skorzystać z Twojego tematu. Przy okazji ściskam Cię serdecznie :hug:
 
     
maaly-22 
3.6.12 29.7.14 11.8.
Gigantus Bioderkus




Status: Endo + Inne operacje
Wiek: 36
Dołączył: 13 Lip 2013
Posty: 960
Skąd: Muszyna
Wysłany: Wto 23 Lip, 2013   

Tak poprosze chętnie odwiedze terapeute myśle ze podpowie mi jak bardziej dbać o siebie i swoje biodro , umnie tu w muszynie to większość pracuje w ośrodkach lub sanatoriach mało kto prywatnie , a jak prywatnie to młodzi.Ja niemam nic do młodych fizjoterapeutów lecz w swoim wypadku wole bardziej doświadczonych.Tak Kowalewski w wiekszości kregosłup ale nie tylko....
pozdrawiam wszystkie bioderka a Tobie mprzepiora dziekuje za pomoc noi kontak do terapeuty Dziekuje...
_________________
" nie smuć się nie warto ciesz się życiem i kazdą jego chwilą".....» Wieloodłamowo złamana miednica, lewa kończyna krótsza o 4 cm
 
 
     
mprzepiora 

Gigantus Bioderkus




Status: Endo x 1
Wiek: 41
Dołączyła: 31 Gru 2011
Posty: 643
Skąd: okolice Nowego Sącza
Wysłany: Wto 23 Lip, 2013   

maaly-22, terapeuta z Nowego Sącza, z którym pracuje również jest młody, więc nie wiem czy będziesz chciał skorzystać. Jeżeli masz z takim podejściem rozpoczynać plan rehabilitacji, to nie wiem czy jest sens.
Ja mam inne zdanie na temat młodych ludzi.

aga.t przepraszam za wcinanie się w Twoją historię, może Kinga lub AgaW przeniesie nasze posty w odpowiednie miejsce.
 
     
mariusz 
Bioderkus!!!



Status: Endo x 2
Wiek: 46
Dołączył: 15 Sie 2011
Posty: 253
Skąd: Małopolska
Wysłany: Wto 23 Lip, 2013   

maaly-22 napisał/a:
mało kto prywatnie , a jak prywatnie to młodzi.Ja niemam nic do młodych fizjoterapeutów lecz w swoim wypadku wole bardziej doświadczonych.

Tutaj oczywiście z swojego punktu doświadczenia nie zgodze się z tobą.Prywatnych gabinetów jest multum,wystarczy poszukać,a ja wręcz wolę młodych,których jeszcze nie zjadła rutyna,i są szkoleni nowocześniej niż xxx-lat temu,przynajmniej nie świecą im się EURO w oczach,i naprawdę starają się pomóc.
 
     
maaly-22 
3.6.12 29.7.14 11.8.
Gigantus Bioderkus




Status: Endo + Inne operacje
Wiek: 36
Dołączył: 13 Lip 2013
Posty: 960
Skąd: Muszyna
Wysłany: Wto 23 Lip, 2013   

Mprzepiora jak Mariusz zauwazył wklejajac słowa z mojego postu piszałem i chodzi mi o doświadczenie .Doświadczenie jak i wiedze od roku odwiedzałem szpitale ośrodek rechabilitacji (C.R, Tukan. Sanatoriu i C.R. Muszyna)gabinety nfz Fizjoterapeutów Powiem to co zaobserwowałem wyciągłem wnioski młody fizjoterapeuta z małym doświadczeniem nic niepomugł nawet szkodził gdzie po kilku zabiegach ledwo co chodziłem a miałem rechabilitacje wcześniej u innych.Ja nie mam nic do młodych osób nawet staram sę im pomóc lezac w szpitalu w krynicy były praktykantki na pielęgniarki dałem się skóc by umiały załozyć welflon , w krakowie stazysci jako lekarze , w Tukanie były praktykanci i stazyści .Tak ze mprzepiora niemam negatywnego podejscia do tego terapeuty bo go nawet nie znam.Mariusz Muszyna jest niewielka i niema za wielu gabinetów prywatnych znam Pania fizjoterapeutke to pracuje w sanatoriu muszyna a po pracy w domu wczasowym .A co do pieniedzy to róznie bywa nieraz mniej doświadczony fizjoterapeuta chce wiecej niz doświadczony lub na odwrót , ale w zdrowiu nie wiem jak inni nie patrze na pieniądze lecz efekty .Czas w spędzony w szpitalach wyrobił mi takie podejście wczesniej zwracałem bardziej uwage na koszty.Dlatego zwracam taka uwage na rechabilitacje bo jak piszałem w innych postach miałem wieloodłamowe złamanie miednicy co tez skutkuje tez innymi dolegliwościami np rwa kulszową na która niedawno brałem zastrzyki.Pozdrawiam wszystkich przepraszam Aga.t. ze piszemy posty w Twoim temacie jak i jesli kogoś uraziłem obraziłem, poprostu pisze bo chce wyjaśnić swój tok myslenia dlacego tak a nie inaczej....
_________________
" nie smuć się nie warto ciesz się życiem i kazdą jego chwilą".....» Wieloodłamowo złamana miednica, lewa kończyna krótsza o 4 cm
 
 
     
mprzepiora 

Gigantus Bioderkus




Status: Endo x 1
Wiek: 41
Dołączyła: 31 Gru 2011
Posty: 643
Skąd: okolice Nowego Sącza
Wysłany: Sob 27 Lip, 2013   

maaly-22, mnie nie uraziłeś. Kiedy przeczytałam jakie masz zdanie po prostu pomyślałam, że nie ma sensu z takim nastawieniem rozpoczynać rehabilitację.
Wiem, że wiele problemów to blokada psychiczna. Ja np. nie potrafię obciążyć całkowicie nogi operowanej. Wiem, że największy problem tkwi w mojej psychice. Pracuję nad tym.
Nie można wszystkich młodych wkładać do jednego worka. Najpierw trzeba spróbować. Nie chcę Cię namawiać. To Twoja decyzja.

Ja swoja prawidłową rehabilitację rozpoczęłam od konsultacji u naszego Fizkom-a. To on postawił diagnozę, dał wskazówki do prawidłowej dla mnie rehabilitacji. Wówczas zaczęłam szukać terapeuty u siebie na miejscu. Oczywiście nie było to proste. Odwiedziłam kilku terapeutów zanim trafiłam na p. Olka z którym pracuję do dzisiaj. Oczywiście konsultuję się z Fizkom-em co jakiś czas, aby mieć pewność, że idę w dobrym kierunku.
Tak właśnie od niepełnego roku wygląda moja droga do uzyskania pełnej sprawności.

Jak każdy z nas mam lepsze i gorsze dni, miewam "doły" - rzadko ale jednak miewam.
Przyrzekłam sobie, że nigdy się nie poddam.
Uważam, że zanim z czegoś zrezygnuję muszę spróbować tego, aby wiedzieć czy warto rezygnować.

Diagnoza, wskazówki do prawidłowej rehabilitacji, systematyczne wizyty u terapeuty jak również codzienna praca nad sobą, swoim ciałem to moja droga do sukcesu.
Realizacja tych wszystkich wyznaczonych sobie małych celów cząstkowych pozwoliła mi osiągnąć duże postępy od zeszłego roku.
Mam zamiar zdziałać jeszcze więcej :ja:
 
     
maaly-22 
3.6.12 29.7.14 11.8.
Gigantus Bioderkus




Status: Endo + Inne operacje
Wiek: 36
Dołączył: 13 Lip 2013
Posty: 960
Skąd: Muszyna
Wysłany: Sob 27 Lip, 2013   

Ja natomiast zwracam uwage i jestem uczulony bardzo na lekarzy jak i rechabilitantów bo nie kazy pomógł szczeze z wielu lekarzy to pomoc otrzymałem to od ordynatora on pokierował moim leczeniem podjoł odpowiednie kroki. Sam powiedział taki przypadek jak twój mam 3 w zyciu jako lekarz, co do rechabilitacji w jednym osrodku pomogli w drugim bardziej szkodzili dlatego tak uwazam .Co do reszty to obciązam noge normalnie i zyje normalnie nieraz jak komuś mówie o wypadku to niewiezy nawet lekarze w krakowie jak mnie widzą to patrzą jak chodzę . Ot taka ma blokada w pszychice która została po pobycie w pwenym szpitalu o którym piszałem w innym dziale . Pozdrawiam Ciebie serdecznie trzymam za Ciebie kćiuki i z serca zyczę by twa praca rechabiltacja czwiczenia dawały dobre owoce częc do pracy i walki jak i radość jak i wszystkich na forum Tym forum tez pozdrawiam.
 
 
     
aga.t. 

Gigantus Bioderkus




Status: Kapo x 1
Wiek: 41
Dołączyła: 02 Cze 2010
Posty: 1149
Skąd: Czeladź
Wysłany: Pon 09 Wrz, 2013   

Dopiero wczoraj wieczorem zdałam sobie sprawę, że minęło dwa lata od operacji :O ależ ten czas leci ;)
Pora na małe podsumowanie: noga operowana miewa nadal problemy (na szczęście moja część zamienna grzecznie siedzi na swoim miejscu i nie sprawia problemów ;) ), przede wszystkim ''kochane'' przykurcze - wystarczy jeden nieodpowiedni ruch, dłuższe przebywanie w jednej pozycji i już. Wydaje mi się, że to w głównej mierze ''zasługa'' zbyt długiego nieobciążania nogi po wypadku, przecież prawie pół roku nie była obciążana, czas spędzony przywiązana (dosłownie i w przenośni) w łóżku zaraz po wypadku na pewno też miał znaczenie. Na szczęście cały czas mogę liczyć na fachową i nieocenioną pomoc moich fizjoterapeutów.
Nadal jestem na rencie, czekam na drugą operację i po raz drugi jadę do sanatorium z Zus.
Ogólnie jest nie najgorzej, są dni że jest super ale są i też takie dni, że chce mi się wyć. Pocieszam się tym, że teraz jestem bardziej świadoma co i jak. Czuję też, że z tą druga nogą szybciej dojdę do ładu bo pracuję nad nią aby już po operacji była w lepszej formie niż ta po wypadku. Mam też przecież lepszego lekarza niż zaraz po wypadku, mam sprawdzonych fizjoterapeutów więc na pewno będzie lepiej :)
_________________
Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie...
 
 
     
camayana 
Popularus Bioderkus




Status: Endo + Inne operacje
Wiek: 32
Dołączyła: 22 Sie 2013
Posty: 45
Skąd: Śląsk
Wysłany: Pon 09 Wrz, 2013   

Wiele już osiągnęłaś, oby tak dalej a na pewno wszystko pójdzie świetnie
 
     
Alicja 

Gigantus Bioderkus




Status: Endo x 1
Wiek: 50
Dołączyła: 01 Wrz 2009
Posty: 605
Skąd: łódzkie
Wysłany: Pon 09 Wrz, 2013   

aga.t., nie martw się nic. Teraz pojedziesz na te wczasy z ZUS, a potem spokojnie dasz radę naprawić drugą nogę. :-D
Każdy ma lepsze i gorsze dni, a potem wszystko w końcu się układa. Nawet jeśli jest tak pod górkę, jak u mnie było.
Buziaki i powodzenia. :-)
_________________
Twoja siła będzie na miarę twoich pragnień.
 
     
mprzepiora 

Gigantus Bioderkus




Status: Endo x 1
Wiek: 41
Dołączyła: 31 Gru 2011
Posty: 643
Skąd: okolice Nowego Sącza
Wysłany: Pon 09 Wrz, 2013   

aga.t., oj z tymi przykurczami.... ja też nad tym pracuję i wciąż na nowo wracają. Złości mnie to bardzo ale wciąż wierzę, że kiedyś uda się wygrać. Przecież pracujemy nad tym cały czas więc musimy wygrać ;-)

Jak na nowo zrelaksujesz się w Stóżach będziesz mieć więcej siły do pracy. Zresztą Ty i tak tryskach energią, więc na pewno będzie lepiej.
 
     
kate310 
żyję z nadzieją



Status: Endo x 1
Wiek: 37
Dołączyła: 22 Lip 2011
Posty: 285
Skąd: Polska Południowa
Wysłany: Pon 09 Wrz, 2013   

gratulacje Aga!! jak czytałam pierwszy raz Twoją historię płakałam a teraz cieszę się z każdego twojego sukcesu!!! Życzę CI coraz lepszych rocznic, żebyś któregoś dnia zapomniała co Ci dolega!!! Jesteś Wielka
 
     
maaly-22 
3.6.12 29.7.14 11.8.
Gigantus Bioderkus




Status: Endo + Inne operacje
Wiek: 36
Dołączył: 13 Lip 2013
Posty: 960
Skąd: Muszyna
Wysłany: Pon 07 Paź, 2013   

Aga jest i będzie coraz lepiej co zapewne sama wiesz cego tez życze aby było coraz lepiej tak byś zyła nie myśląc ze był zabieg wypadek.Wiem ze wypadek trudno wymazać z głowy pszychiki ale mozna się zapomnieć ze noga była operowana i pracować lu zyć normalnie cego zycze.Piszes ze przykurcze mogą być przez to ze nie obciązałaś długo nogi czytałaś moja historie i ja piszałem ze nie obciązałem nogi pół roku nawet wiecej gdyz nie było łatwo zacząć chodzić wiem kazdy przypadek jest inny.Pozdrawiam Ciebie i Zycze by kazdy dzien dawał coraz lepsza sprawność jak i radosc z zycia...
_________________
" nie smuć się nie warto ciesz się życiem i kazdą jego chwilą".....» Wieloodłamowo złamana miednica, lewa kończyna krótsza o 4 cm
 
 
     
aga.t. 

Gigantus Bioderkus




Status: Kapo x 1
Wiek: 41
Dołączyła: 02 Cze 2010
Posty: 1149
Skąd: Czeladź
Wysłany: Pon 17 Mar, 2014   

Ostatnio boleśnie poczułam ''na własnej skórze'' jakie konsekwencje niosą za sobą brak lub zbyt mało odpowiedniej rehabilitacji. Przyznaję, że ostatnio zaniedbałam troszkę tą ważną dla nas rzecz. Czułam się nie najgorzej choć przyznaję, że np. po dłuższym spacerku moja operowana noga strajkowała ;) ale gdy odezwał się boleśnie mój kręgosłup to trzeba było iść na wizytę i skorzystać ze ''złotych rąk'' moich fizjoterapeutów. Przy okazji po dokładnym badaniu i usprawnianiu mnie wyszła lista rzeczy do zrobienia: rotatory zewnętrzne, pośladkowy, poprzeczny brzucha, prosty uda...to tak na chwilę obecną, nie mówiąc o kręgosłupie a dokładnie część lędźwiowa po stronie lewej.
Oczywiście moja głowa nadal nie umie sobie poukładać aby obciążać równo obydwie nogi, cały czas ''ochraniam'' nogę operowaną i bardziej obciążam lewą no i kręgosłup się zdenerwował...Taśma boczna w lewej nodze też się zbuntowała.
To tak w skrócie i trochę na wesoło ale chciałam uświadomić tym, którzy myślą że nie ma sensu szukać dobrego fizjoterapeuty bo przecież rehabilitacja jest nie potrzebna...w moim przypadku jest, była i będzie - wbrew temu co sobie myślą i mówią ludzie, którzy mnie widzą i znają ale nie mają pojęcia o tych sprawach... to, że się chodzi wcale nie oznacza, że jest wszystko ok.
Sama przekonałam się, że nie można odpuszczać nawet wtedy kiedy nic nas nie boli, musimy dbać o nasze ciało, odpowiednio dobrane ćwiczenia i wprawne ręce i oko dobrego fizjo działają cuda.
A Aga musi wbić sobie do głowy ćwiczenia co dzień! Nawet jak nie boli to tak zapobiegawczo aby nie bolało :)
_________________
Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie...
 
 
     
kinga 
19III2008 11VII2012




Status: Endo x 2
Dołączyła: 03 Gru 2009
Posty: 2538
Skąd: z Polski
Wysłany: Pon 17 Mar, 2014   

aga.t. napisał/a:
A Aga musi wbić sobie do głowy ćwiczenia co dzień! Nawet jak nie boli to tak zapobiegawczo aby nie bolało

Mogę podrzucić Ci młotek.
Zapobiegawczo, żeby nie bolało, a przede wszystkim by wszystko porządnie i jak najdłużej działało :)
No ale najważniejsze, że poszłaś do fizjo i wiesz, co robić :)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
 
   

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Qbs. Template theme based on Unofficial modifications.