Forum Bioderko Strona Główna


 
   
 
Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Szpotawe biodro
Nastenka 
Mikrus Bioderkus



Status: Przed
Wiek: 37
Dołączyła: 21 Cze 2010
Posty: 2
Skąd: Ruda Śląska
Wysłany: Pon 21 Cze, 2010   Szpotawe biodro

Witam jestem mamą 4,5 letniej Nastki i 2,5 letniej Olgi. Zarejestrowałam się na forum by zasięgnąć więcej informacji w temacie leczenia bioder szpotawych, bo takie stwierdzono u mojej 4,5 letniej córki Nastii, mam pewne wątpliwości i może je pokrótce opiszę może ktoś rozwieje moje wątpliwości. Około 1,5 roku temu kiedy zaniepokoił mnie stan bioder mojej córki zaczęto diagnozę, (pod kontrolą ortopedy jesteśmy od urodzenia gdyż córka urodziła się z stopą prawą koślawą i miała operację w 15 m-cu życia zakończoną sukcesem), Na spotkanie przyszłam już ze zrobionym zdjęciem RTG bioder, lekarz stwierdził obustronną szpotawość przy czym lewe biodro bardziej niż prawe, wysłano nas na badania genetyczne ( w tym densytometria), neurologiczne oraz endokrynologiczne, żeby wykluczyć inne przyczyny tej choroby. Wszystkie powyższe badania wykazały prawidłowość, zrobiliśmy też rezonans magnetyczny i wykazał tak samo biodra szpotawe, lekarz zaplanował operację na luty 2012 roku, najpierw jedno biodro a za cztery miesiące drugie, powiedział że wykona osteotomie jedynie kości udowej bo stawy są w nie najgorszej kondycji. Dręczy mnie pytanie czytając to forum czy taka operacja da trwałe i dobre rezultaty. Dodam iż dziecko było leczone od urodzenia w Krakowie w szpitalu Prokocimiu u dr Miklaszewskiego z powodu stopy oraz dysplazji bioder, które ponoć zostały wyleczone w 5 miesiącu życia, co stwierdzono na podstawie zdjęcia RTG, Jednakże w 12 m-cu życia zmieniliśmy lekarza ponieważ stopa która miała być wyleczona jak na zapewniał doktor do 3 miesiąca życia dalej nie była do końca zdiagnozowana. Trafiłam do dr Tomaszewskiego z CZD w Katowicach, który postawił diagnozę za 2 miesiące zrobił operację stopy i od razu było widać rezultaty, mimo iż dziecko musiało być 5 miesięcy w gipsie. Nauczeni przykładem pokazaliśmy doktorowi to zdjęcie bioder i powiedział że wszystko jest dobrze z biodrami, dopiero po jakimś czasie i po ponownym rtg wyszło że biodra są szpotawe i trzeba leczyć, córka skarży się na ból podczas chodzenia w pachwinach i po mimice widzę że nie są to kaprysy 4,5 letniego dziecka, bardzo mocno kołyszę się na boki, ma problem z wchodzeniem po schodach, z wszystkim cą wiąże się z zrobienie rozkroku, ponieważ ma bardzo niskie odwiedzenie, Cały czas dręczy mnie pytanie czy faktycznie ta dysplazja urodzeniowa nie miała wpływu na to że biodra są teraz chore ( tak stwierdził lekarz), czy raczej jest to efekt nie do końca jednak wyleczonej dysplazji. I czy osteotomia jedynie kości udowej da oczekiwane rezultaty i jak to się ma do jej rozwoju w przyszłości. Nie chciałabym zmieniać lekarza, ponieważ zna On moje dziecko od 3,5 roku, leczył je już operacyjnie i jest dobrze i nie chciałabym aby znowu jakiś lekarz "eksperymentował" na moim dziecku ( tak jak w Krakowie). może ktoś zetkną się z podobnym problemem i mógłby mnie jakoś wesprzeć, może moja wypowiedź jest trochę chaotyczna ale trudno mi to wszystko ując w paru słowach. :)
Mama Nastii, Ewa
_________________
ewa
 
     
AgaW 

Galaktikus Bioderkus




Status: Osteo. Ganza x 1
Wiek: 41
Dołączyła: 07 Cze 2009
Posty: 3743
Skąd: Lubelskie
Wysłany: Pon 21 Cze, 2010   

Nastenka napisał/a:
Cały czas dręczy mnie pytanie czy faktycznie ta dysplazja urodzeniowa nie miała wpływu na to że biodra są teraz chore ( tak stwierdził lekarz), czy raczej jest to efekt nie do końca jednak wyleczonej dysplazji.

Witaj - wydaje mi się ( ale nie jestem lekarzem ) że dysplazja urodzeniowa ma wielki wpływ na wiele spraw. Jest na Forum wiele osób ( w tym i ja ) którym wyszło z czasem że biodro jest chore, bo pozostała niedoleczona jakaś resztka dysplazji...
Jeśli mogę Ci napisać, co o tym myślę to radziłabym Ci skonsultować się z kilkoma naprawdę dobrymi ortopedami od dziecięcych bioder - nie muszą być zaraz przeprowadzane eksperymenty, może właśnie potwierdzenie toku leczenia lub też zwrócenie uwagi na coś jeszcze będzie mogó Ci pomóc.
Adresy sprawdzonych przez biodrowych pacjentów są Forum w dz.kontakty do lekarzy :)
Zawsze warto mieć pewność, że wszystko jest jak należy.
Chyba u Ciebie trzeba także pomocy dobrego fizjoterapeuty ? Nie wspomniałaś czy dziecko było badane przez fizjoterapeutę i czy mięśnie są ćwiczone ( a chyba nie są, bo piszesz o słabym odwiedzeniu ), czy uczono córkę chodzić.
To ważny aspekt leczenia, który lekarze często lekceważą ze szkodą dla pacjentów.
Napewno jeszcze można zrobić bardzo dużo dobrego, bo córka rośnie - to dlatego zachęcam Cię do spotkania z dobrym fizjoterapeutą, który pomoże jej poprawić pracę mięśni i chód na ile to jest możliwe - a przy okazji jest duża szansa, że bóle spowodowane przykurczami ustąpią choć w znaczym stopniu.
Może ktoś jeszcze wypowie się w tym temacie ?
_________________
*...Mamy możliwość wyboru jak wykorzystać swój czas...*...MOJA HISTORIA...*
 
 
     
Nastenka 
Mikrus Bioderkus



Status: Przed
Wiek: 37
Dołączyła: 21 Cze 2010
Posty: 2
Skąd: Ruda Śląska
Wysłany: Pon 21 Cze, 2010   

Witam ponownie, dziękuje za informację myślę że zanim podejmę ostateczną decyzję o operacji skontaktuje się z innym ortopedą, jeśli chodzi o rehabilitację, to córka jest nią objęta praktycznie o pierwszych dni życia, zarówno jeśli chodzi o leczoną stopę płasko koślawą jak i biodra, oprócz tego mała uczęszcza do przedszkola z dziennym ośrodkiem rehabilitacji od dwóch lat, w tym roku niestety będzie już musiała iść do zwykłego przedszkola (budżet miasta), nie opuszczaliśmy rehabilitacji nawet wtedy gdy córka była w gipsie z powodu stopy, a było tego sporo bo pierwsze siedem miesięcy, potem przerwa na pięć miesięcy i znów po wykonanej operacji ponad pięć miesięcy, odwiedzamy też regularnie neurologa, napięcie mięśniowe jest dobre jedynie mięsień łydki wymaga pracy ale dlatego że b przez dłuższy czas noga była unieruchomiona.
dziękuje za zainteresowanie, myślę że obecność na forum mnie do edukuje w tym temacie
ewa
_________________
ewa
 
     
kasiula3 
kasiula
Mikrus Bioderkus



Status: Przed
Dołączyła: 17 Cze 2010
Posty: 2
Skąd: konin
Wysłany: Sro 23 Cze, 2010   

Witaj Ewa!Jeżeli chodzi o dysplazję stawów biodrowych,to trzeba pamiętać że nie można jej wyleczyć do końca.Twoja córeczka już do końca życia będzie musiała być regularnie pod kontrolą ortopedy.I Ty jako matka musisz tego pilnować.
Ja urodziłam się z dysplazją lewego stawu biodrowego,praktycznie leczenie rodzice rozpoczęli od 2 tygodnia mojego życia.W wieku 3lat miałam osteotomię nadpanewkową z plastyką stropu.W wieku 4 lat usunięto z biodra blaszkę i zablokowano chrzastkę wzrostową wg Phemistera w obrebie kretarza wiekszego.Moja wlka z dysplazją trwa do dziś i jej konsekwencje równiż.Czekam za wszczepienie endoprotezy,ale najpierw muszę znależć dobrego ortopedę.Mimo tylu lat leczenia i pewnej wiedzy medycznej na temat swojej choroby,nigdy do końca nie wiadomo czy lekarz ma rację czy może pacjent?Nie wolno trzymać się jednego specjalisty,dlatego że zna Twoją córkę!Tylko od Ciebie zależy czy pozwolisz lekarzom "eksperymentować" na swoim dziecku.Moja rada jest taka ,poszukaj kilku specjalistów i skonsultuj się z nimi,wnioski wyciągniesz sama.POWODZENIA ja też jestem Matką i rozumiem Twój lęk.Pozdrawiam kasia
_________________
kasiula
 
     
bubu08 
Mikrus Bioderkus



Dołączyła: 26 Paź 2011
Posty: 6
Skąd: olsztyn
Wysłany: Czw 26 Sty, 2012   

Witam! Pisze tu poniewaz nie wiem gdzie zadac pytanie...Moja coreczka ma wrodzona dysplazje bioder, w 4 m-cu zycia,2 tyg po operacji serca trafila na 2 miesiace na wyciag (kardio stwierdzil ze za wczesnie), ktory niestety nie dal zadnych rezultatow. Po wizycie kontrolne lekarz stwierdzil brak szyjki i glowy kosci udowej prawej nozki. Kaze czekac. Mala probuje raczkowac i chodzic ale widac ze sprawia jej to wielki trud i bol:( Mam pytanie- czy ktos mial stycznosc oraz namiar na dr Tomasza Mazurka w gdansku?
Pozdrawiam
Ania-mama Natusi
 
     
dorka 
dorka

Bioderkus!!!




Status: Endo x 1
Wiek: 78
Dołączyła: 11 Paź 2010
Posty: 247
Skąd: Zakopane/ Gdańsk
Wysłany: Czw 26 Sty, 2012   

Poszukaj w googlach, o dr Mazurku jest dużo, również kontakty, m.in. to znalazłam. Zadzwoń czy to aktualne.

Mazurek przyjmuje prywatnie w Gdyni. Ponizej dane kontaktowe:
"CLINICA MEDICA" - Wielospecjalistyczna Klinika Zabiegowa z Przychodnią
81-229 GDYNIA
ul. Mireckiego 11

Telefony i faxy:

Rejestracja telefoniczna od poniedziałku do piątku w godz. 8.00 - 19.00:
tel. +48 058 661 50 55
fax +48 058 660 34 33
e-mail: rejestracja@clinica-medica.pl

GODZINY PRZYJĘĆ dr Mazurka

Jeden raz w m-cu w poniedziałek w godz 17.00-18.00
Rejestracja telefoniczna: +48 58 661 50 55
_________________
operacja 13.09.2011
 
     
bubu08 
Mikrus Bioderkus



Dołączyła: 26 Paź 2011
Posty: 6
Skąd: olsztyn
Wysłany: Pią 27 Sty, 2012   

dziekuje pieknie za pomoc
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
 
   

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Qbs. Template theme based on Unofficial modifications.