Forum Bioderko Strona Główna


 
   
 
Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Kilka lat po operacji wg Ganza - jakie są efekty, sprawność
AlaD 
AlaD
Mikrus Bioderkus



Wiek: 57
Dołączyła: 22 Cze 2009
Posty: 3
Skąd: Wa-wa
  Wysłany: Pią 26 Cze, 2009   Kilka lat po operacji wg Ganza - jakie są efekty, sprawność

Jak na razie forum skupia osoby (głównie dziewczyny) tuż przed lub tuż po Ganzu.
Bardzo chciałabym poznać opinie Osteotomiaków, którzy mieli operowane biodro/biodra metodą Ganza kilka lat temu.
Jak przez lata użytkowania służy im wyremontowane biodro?
Może z perspektywy lat lepiej widać co należy a czego nie należy robić w trakcie rehabilitacji pooperacyjnej?
Może podzielą się z nami swoimi doświadczeniami?
 
     
Katja 




Status: Osteo. Ganza x 2
Wiek: 39
Dołączyła: 12 Kwi 2009
Posty: 1223
Skąd: Wawa/Silesia
Wysłany: Pią 26 Cze, 2009   

AlaD, ja też chciałabym to wiedzieć :-) Mam nadzieję, że niebawem na Forum zawita więcej użytkowników, także tych z imponującym stażem jako Osteotomiaczki. Mój staż z Ganzem to zaledwie 8 miesięcy. Pierwszą operację przeszłam w październiku 2008 r. Nodze zafundowałam intensywną i dobrze zaplanowaną rehabilitację. Wyniki zaowocowały i po 6 miesiącach po osteotomii mogłam cieszyć się nartami (a jeżdżę ostro) i nurkowaniem o czym pisałam szczegółowo w Dzienniku z remontu. Nie wiem jak będzie później, po 5, 10, 20 latach. Mam nadzieję ze równie dobrze :-) Nie zamierzam odstawiać deseczek a wręcz przeciwnie - co sezon testować nowe narciochy! Ok, doświadczone Osteotomiaczki, czekamy aż opowiecie jak to jest później. Zżera mnie ciekawość :-)
 
     
AgaW 

Galaktikus Bioderkus




Status: Osteo. Ganza x 1
Wiek: 41
Dołączyła: 07 Cze 2009
Posty: 3748
Skąd: Lubelskie
Wysłany: Pią 03 Lip, 2009   

Operacje wg. Ganza są wykonywane od 1998r- czyli od 11 lat. Od tamtej pory to teraz wykonano ok. 500 operacji. To dlatego nie ma wielu osob, które mogą podzielić się wnioskami jak to jest po 10 latach. Myślę, że z czasem odnajdą nasze forum i opiszą swoje opinie.
Na razie z tego co wiem, to dla Osteotomiaków są b.dobre rokowania. Niestety, nie można ocenić czy osteotomia okołopanewkowa wystarczy na całe życie, czy też po iluś latach trzeba będzie wstawiać endoptotezę w chore biodro.
Każdy przypadek chorego jest inny, indywidualny, dużo zależy od wieku, stanu kości, trybu życie po operacji.
Lekarze ocenają że wiele osób po osteotomii Ganza ma dużą szansę nie tylko przedłużyć żywotność stawu o ok. 15 lat , ale też że ta operacja wystarczy choremu do końca życia.
To jest wielka nadzieja i wielki znak zapytania. Bo każdy z chorych jest innym przypadkiem medycznym.
Z tego co ja się dowiedziałam to dużo zależy od chorego.
Po operacji powinno się unikać dźwigania, ciężkich prac, bo operowane bioderko jest delikatniejsze i nie powinno być przeciążane. Jeśli nie będzie się tego pilnować to operowane bioderko będzie z czasem dokuczać bólem i może tworzyć się zwyrodnienie!
Należy pilnować wagi ciała - im niższa tym biodro jest mniej obciążone!
Z biegiem czasu zmienia się struktura naszych kości na niekorzyść. Więc wcześnie trzeba zaczać profilaktykę osteoporozy. Odpowiednio się odżywiać, aby kości były mocne. Dbajmy żeby nie mieć niedoborów witamin i składników mieneralnych, szczególnie wapnia i witaminy d3 i a. Jedzmy dużo produktów mlecznych i warzyw.
Unikajmy używek ,które wypłukują wapń i składniki mienaralne z kości.
Powinno się utrzymywać aktywość fizyczną, uprawiać sporty przyjazne dla bioder - rower, pływanie, kijki Nordic.
Należy unikać biegania, gry w tenisa, forsowania się.
Chociaż operowane bioderko jest naprawione operacyjnie to nigdy nie będzie tak zdrowe jak kiedyś. Trzeba być tego świadomym i unikać tego co szkodzi.
Po zabiegu jest naturalne ograniczenie niektórych ruchów w stawie. Ale to nie przeszkadza bardzo w życiu codziennym. Można się przyzwyczaić do zakładania rajstop w inny sposób, nie musimy przecież siedzieć po turecku. :-)
 
 
     
Nika 
Popularus Bioderkus



Status: Osteo. Ganza x 2
Wiek: 39
Dołączyła: 04 Lip 2009
Posty: 149
Skąd: Wa-wa
Wysłany: Sob 04 Lip, 2009   

(edycja: 2012 r.)


Hej.


Kilka dni temu minęły dwa lata od mojej osteotomii.

Podobnie jak wielu forumowiczów, ja też urodziłam się z dysplastycznymi biodrami. Leczono mnie w dzieciństwie, chociaż nie operacyjnie. Przez dwadzieścia pięć lat nic niepokojącego nie działo się, byłam bardzo aktywna fizycznie zwłaszcza na studiach. Kłopoty zaczęły się nagle, w ciągu niespełna dwóch lat, kiedy przestałam ćwiczyć i przybyło mi ok.8 kilogramów. Powrót do formy okazał się niemożliwy. Nie pomogła niższa waga, ani ćwiczenia. Ból i ograniczenia ruchu stawały się coraz bardziej uciążliwe, bo poza biodrem i kolanem powrócił problem z kręgosłupem.
Również mam za sobą wiele rozmów na temat endoprotez i kapoplastyki, mimo że, jak się później dowiedziałam, było o co walczyć.

Teraz, po dwóch latach, przede wszystkim nadal nie boli. A jeśli już, to po sforsowaniu biodra, albo kiedy zrobię coś z listy zakazów i ograniczeń... I też nie jest to dotkliwy ból i tylko w miejscu cięcia kości. Nigdy nie czułam też zmian pogody. Biegać nie próbowałam i nie zamierzam.

Do momentu usunięcia śrub (rok temu) bywało różnie, częściej odczuwałam jakieś przeciążenia stawu, ale później było już tylko lepiej. (Może u innych osób wyglądało to wiele lepiej. To chyba bardzo indywidualna sprawa.)

Jestem w stanie przejść kilka kilometrów zupełnie bezboleśnie. Zaliczyłam też niezbyt wymagający szlak górski. Po takim i podobnym wyczynie wieczorem biodro jest zmęczone, lekko obolałe, ale ćwiczenia rozciągające i ciepły prysznic wystarczają, by wróciło dobre samopoczucie.
Mogę poruszać nogą (zwłaszcza odwodzić ją) bez trudności w większym zakresie niż przed operacją. Poprawił mi się sposób chodzenia. Na kontrolach słyszę, że jest bardzo ładnie a znajomi nie wierzą, że miałam problem z biodrem.
W moim odczuciu zdecydowanie bardziej niekorzystne jest wielogodzinne siedzenie. Wprawdzie bólu już nie ma, ale w pracy muszę robić przerwy, bo staje się to bardzo niewygodne.
W dalszym ciągu mam odrętwiałą część boczną i wierzchnią (tuż nad kolanem) uda, ale Profesor mówił, że pełne czucie może wracać bardzo długo.

Na co dzień najbardziej pomagają mi ćwiczenia pilatesa, basen, rower, spacery, nordic walking, czasem niektóre ćwiczenia na siłowni - zależnie od pogody i ochoty. Z siłowni zaczęłam korzystać, kiedy mięśnie były już gotowe na większy wysiłek a kości mocniej zrośnięte. Ćwiczę zazwyczaj 4 razy w tygodniu, aby organizm miał czas na odpoczynek. Dłuższa przerwa w ćwiczeniach nie stanowi już takiego problemu dla biodra jak niedługo po operacji, ale różnica w kondycji nadal jest wyczuwalna.

Po operacji również korzystałam z pomocy rehabilitanta po to, by pozbyć się kilku niekorzystnych nawyków i przede wszystkim obaw, że zrobię coś, co zepsuje wysiłek lekarzy - z powodu innego schorzenia dotyczącego kości, o którym przed operacją nie było wiadomo. Rehabilitację pod okiem specjalisty zaczęłam jednak dopiero piątego mięsiąca po operacji, a wcześniej ćwiczyłam sama zgodnie z zaleceniami lekarskimi nt. pooperacyjnej rehabilitacji i było to wystarczające, aby wrócić do sprawności. W moim przypadku rozmowa z rehabilitantem była konsekwencją jedynie równolegle, od kilku lat i niestety długo bez mojej i lekarzy świadomości rozwijającej się choroby kości. W mojej sytuacji porady odnosiły się jednak głównie do sposobu postępowania w przypadku tego konkretnego schorzenia i dotyczyły zmniejszenia ryzyka pęknięcia, czy złamania kości. Były potrzebne, aby dobrać najkorzystniejsze w moim przypadku metody wzmocnienia kości, dostosowane do możliwości mojego organizmu w tamtym okresie.

Odnośnie organizacji życia codziennego, dla mnie najpilniejszym problemem do rozwiązania po operacji były zakupy i dźwiganie, czasem nieuniknione. Zwłaszcza na początku biodro szybko się męczyło, przeciążenia są w ogóle niewskazane. Mieszkam sama, więc nie zawsze mogę (i też nie zawsze chcę) prosić kogoś o pomoc. Kilka razy zdarzyło mi się przynieść coś cięższego samodzielnie i niestety za każdym razem kończyło się to bólem biodra.
Dla mnie świetnym rozwiązaniem okazał się rower. Przymocowałam dwa spore koszyki, w związku z czym mogę sama zrobić większe zakupy. (Mam też torbę na aluminiowym stelażu i kółkach.)
Przy sprzyjającej pogodzie jeżdżę rowerem także do pracy. Wbrew moim obawom, że zrobię z siebie dziwowisko;) okazało się, że kilka zupełnie zdrowych osób z pracy też postanowiło zamienić samochód na rower; jeśli odległość pozwala, to jest to nie tylko sprzyjająca zdrowiu, ale naprawdę bardzo przyjemna alternatywa dla autka, czy środków komunikacji miejskiej, a dwukołowca zawsze da się jakoś "upchnąć" nawet w miejscu pracy.

Też chciałabym podkreślić, że ważne jest pełnowartościowe jedzenie i w miarę możliwości, częste kąpiele słoneczne i aktywność na świeżym powietrzu, aby dotlenić ciałko. Wtedy procesy regeneracyjne przebiegają szybciej i sprawniej. Dodatkowo zrezygnowałam z kawy. Po operacji w ogóle nie byłam w stanie jej pić, a teraz nawet mi jej nie brakuje.

Jestem bardzo zadowolona z wyników tej operacji. Przeszły nawet moje oczekiwania, bo nie spodziewałam się, że będę mogła znowu być sprawna.


Obie osteotomie, mimo przebytych w międzyczasie kontuzji, miały jedynie pozytywny wpływ na moje zdrowie oraz życie osobiste (w każdym jego aspekcie), tak w moim własnym odczuciu, jak i w opinii moich bliskich, znajomych, współpracowników oraz tych lekarzy(ortopedów, endokrynologów i internistów), z którymi akurat temat ten był podejmowany szczegółowo i osobiście przeze mnie, zarówno krótko po operacji, jak i później oraz obecnie. Nigdy nie było żadnych wątpliwości z mojej strony, że decyzja o rodzaju leczenia była właściwa.

Jestem ogromnie wdzięczna Profesorowi oraz pozostałym lekarzom.
Ostatnio zmieniony przez Nika Pon 22 Paź, 2012, w całości zmieniany 6 razy  
 
     
Aga 
Aga

Popularus Bioderkus




Status: Osteo. Ganza x 1
Wiek: 44
Dołączyła: 26 Cze 2009
Posty: 53
Wysłany: Sob 04 Lip, 2009   

Dzięki za te słowa, Nika! To budujące i myślę, że wielu z nas potrzebne!

Pozdrawiam,
Aga
_________________
Pozdrawiam,
Aga
 
     
Nika 
Popularus Bioderkus



Status: Osteo. Ganza x 2
Wiek: 39
Dołączyła: 04 Lip 2009
Posty: 149
Skąd: Wa-wa
Wysłany: Sob 04 Lip, 2009   

Trzymam za Was kciuki:) Trzeba wierzyć, że będzie dobrze.
 
     
ankap
Gość


Wysłany: Nie 05 Lip, 2009   

Witajcie drogie osteotomiaczki!Ja jestem po operacji Ganza prawego biodra 4 lata,które minęły dokładnie 10 maja.Powiem tak:jest dobrze,właściwie bardzo dobrze,tak,że boję się zapeszyć.Pracuję i łażę po świecie bardzo dużo.Wszystko muszę załatwić na nogach,bo nie mam samochodu.Rowerem jeżdżę sporadycznie
no i nie pływam.Staram się robić to na co mam ochotę.Rehabilitowałam się przed operacją i ok 3 mies po.Zauważyłam jednak,że prawa noga jest dużo słabsza niż lewa,nie mogę podnieść ją tak wysoko no i założyć rajstop na stojąco.Co do zdrętwienia bocznej powierzchni uda,to utrzymuje się ono cały czas.Najważniejsze jest jednak to,że noga nie boli co najwyżej krętarz.A przed operacją bolała bardzo,po niewielkim chodzeniu i w nocy.Nawet nie chcę pamiętać jak bardzo.Brałam kupę leków p/bólowych,które nie pomagały.Bardzo chciałabym się z Wami spotkać.Dla mnie lepszym miejscem byłaby Warszawa,bo jestem z Siedlec.Co do symbolu zoperowanej nóżki to proponuję Sarenkę.Chyba Wszystkie chciałybyśmy brykać po świecie tak jak one.Gorąco Was ściskam i trzymam kciuki za Wasze nóżki Anka z Siedlec.
 
     
AgaW 

Galaktikus Bioderkus




Status: Osteo. Ganza x 1
Wiek: 41
Dołączyła: 07 Cze 2009
Posty: 3748
Skąd: Lubelskie
Wysłany: Nie 05 Lip, 2009   

Wielkie dzięki za Wasze posty! Bardzo się cieszę, z Waszego zadowolenia po operacji :-) To bardzo ważne wiedzieć jak się czują osoby ze "stażem".
 
 
     
Katja 




Status: Osteo. Ganza x 2
Wiek: 39
Dołączyła: 12 Kwi 2009
Posty: 1223
Skąd: Wawa/Silesia
Wysłany: Nie 05 Lip, 2009   

ankap szalenie cieszę się, że dołączyłaś do Forum, bo jak się okazuje jesteś "najstarszym Osteotomiaczkiem" na Forum :-) 4 lata to szmat czasu. Wspaniale, że Twoja noga spisuje się świetnie :-) Oby tak dalej!

ankap napisał/a:
Co do zdrętwienia bocznej powierzchni uda,to utrzymuje się ono cały czas.

Zastanowiła mnie jednak kwestia odrętwienia, które jak piszesz mimo kilku lat nie minęło. Odrętwienie jest wynikiem podrażnienia lub uszkodzenia nerwu - i zależnie od tego gdzie się znajduje odpowiada za to nerw: zasłonowy, udowy lub kulszowy. Nie wiem jakie masz dokładnie objawy, czy czucia nie posiadasz w ogóle, czy masz jednak w małym stopniu. Prostym testem jest zrobienie testu dotyku dwupunktowego - prosisz drugą osobę o dotykanie swojej nogi na przemian raz w jednym miejscu odrętwiałej strefy a raz w dwóch jednocześnie miejscach -sama mając przy tym zamknięte oczy. Jeśli jesteś w stanie precyzyjnie odpowiedzieć czy i kiedy jesteś dotykana w dwóch a kiedy w jednym miejscu - jest wielka szansa aby odpowiednią pracą, ćwiczeniami i zabiegami przywrócić prawidłowe funkcjonowanie nerwu - nawet po tylu latach. Jeśli nie - mówiąc prawdę, będzie to bardzo, bardzo trudne, a prawdopodobnie już niemożliwe. Jednak w neurologii jak ktoś kiedyś powiedział - nie ma rzeczy niemożliwych i czasem nieosiągalne staje się zdobycznym. Także wszystko może się jeszcze zdarzyć.
W większości wszyscy pacjenci po osteotomii Ganza mają ten sam problem. Podstawą jest regularne stymulowanie odrętwiałej okolicy, zapewnienie uszkodzonym nerwom bodźców, tak aby przypomniały sobie właściwą drogę i mogły się odbudować (celowo mówię o tym prosto i obrazowo). A więc masowanie, ugniatanie, szczypanie, dotyk zimna, ciepła - tego rodzaju bodźce mają na celu ukierunkować uszkodzony nerw. Mimo nieprzyjemnego odczucia dotyku w strefie powinniśmy sukcesywnie i stale pracować w ten sposób aż do całkowitego powrotu czucia i zaniku odrętwienia.
Opisane powyżej metody są mi znane z autopsji, gdyż już 2 razy borykałam się z tym samym problemem - zarówno po osteotomii prawej (8 miesięcy temu) jak i lewej (6 tygodni temu) nogi. Jednocześnie obydwa razy wygrałam z nieprzyjemnym mrowieniem, brakiem czucia i bolesnością strefy.
Także bezsprzecznie namawiam do ułatwienia własnym biednym nerwom powrotu na swoje miejsce :-)
 
     
AgaW 

Galaktikus Bioderkus




Status: Osteo. Ganza x 1
Wiek: 41
Dołączyła: 07 Cze 2009
Posty: 3748
Skąd: Lubelskie
Wysłany: Nie 05 Lip, 2009   

Katjo masz rację - pytałam o sprawę braku czucia będąc w szpitalu zaraz po operacji. Dr. Sionek powiedział mi że z czasem czucie wraca, to jest powolny proces. Nerwy okalające okolicę bez czucia muszą się wydłużyć i przejmuję swoje funkcje w miejscu, które było zdrętwiałe. Powiedział też że trzeba zdrętwiałą okolicę pobudzać często tak jak Ty to opisałaś, oraz nie zrażać się niepowodzeniami. Czucie wraca po długim czasie, czas ten jest różny u różnych osób.
 
 
     
madzi_czer 
Popularus Bioderkus




Status: Osteo. Ganza x 2
Wiek: 38
Dołączyła: 31 Maj 2009
Posty: 145
Skąd: z małego pokoju ;)
Wysłany: Nie 05 Lip, 2009   

Bardzo się cieszę, że osteotomia daje takie świetne, długodystansowe efekty! :-D Tym bardziej z większym optymizmem zgłoszę się w czwartek na przyjęcie do szitala i mój pierwszy zabieg!
_________________
"Kiedy śmieje się dziecko śmieje się cały świat" (J. Korczak)
 
 
     
mala_klara 
Mikrus Bioderkus




Status: Przed
Wiek: 34
Dołączyła: 19 Cze 2009
Posty: 27
Skąd: Cieszyn
Wysłany: Nie 05 Lip, 2009   

Faktycznie! To budujące. Choć to co napisała Katja o nerwie bardzo mnie zastanowiło. To bardzo ważne! I wygląda na to, że mało osób o tym wie. Muszę czytać każdy Wasz post bo macie dziewczyny ogromną wiedzę. Podziwiam Was :-) Mam nadzieję, że niedługo będe wiedziała tyle co Wy (no, może prawie tyle samo ;-) )
 
     
AniaL 

Popularus Bioderkus



Status: Osteo. Ganza x 2
Wiek: 33
Dołączyła: 14 Cze 2009
Posty: 36
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie 05 Lip, 2009   

Super że odnajdują to forum osoby z większym stażem :-) .Dzięki temu że poznałam Katję w szpitalu wiedziałam jak ożywić zdrętwiały fragment operowanej nogi, ale niepokoi mnie to co napisała ankap:
ankap napisał/a:
prawa noga jest dużo słabsza niż lewa,nie mogę podnieść ją tak wysoko no i założyć rajstop na stojąco

wolałabym móc ubierać się normalnie, bo przy operowanych obu biodrach będę miała niewesoło :-( , może ktoś wie jak temu zapobiec?
 
 
     
Katja 




Status: Osteo. Ganza x 2
Wiek: 39
Dołączyła: 12 Kwi 2009
Posty: 1223
Skąd: Wawa/Silesia
Wysłany: Nie 05 Lip, 2009   

AniaL przy prawidłowej rehabilitacji operowana noga będzie równie sprawna jak przed zabiegiem. Aby Cię uspokoić, moja operowana 8 miesięcy temu prawna noga zdecydowanie pozwala mi ubierać nie tylko rajstopy na stojąco ;-) Naturalnie, każdy z nas na różne możliwości i sprawność po operacji w znacznej mierze uwarunkowana jest sprawnością sprzed zabiegu i "stanem technicznym" biodra. Wszystko jest do zrobienia i osiągnięcia. Również wspominane na forum siedzenie po turecku po operacji jest jak najbardziej możliwe - znane z autopsji :-) Wiary w siebie i do roboty kochani! :-)
 
     
AniaL 

Popularus Bioderkus



Status: Osteo. Ganza x 2
Wiek: 33
Dołączyła: 14 Cze 2009
Posty: 36
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie 05 Lip, 2009   

Dzięki Katju!! Podniosłaś mnie na duchu :-> , będę się starała tym mocniej że moja kondycja przed operacją pozostawiała wiele do życzenia :-? A co do siedzenia po turecku to dopiero to forum uświadomiło mi że miałam ten problem od lat tyle że go bagatelizowałam, myślałam że taka moja uroda i już i zapominałam, a teraz wiem że i to jest w moim zasięgu :lol:
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
 
   

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Qbs. Template theme based on Unofficial modifications.