Forum Bioderko Strona Główna


 
   
 
Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
33 lata i nowe biodro
Danielos 
Bioderkus!!!



Status: Fizjoterapeuta
Dołączył: 31 Paź 2013
Posty: 219
Skąd: Biłgoraj (lubelskie)
Wysłany: Pią 28 Paź, 2016   

leniuch napisał/a:
AgaW napisał/a:
leniuch napisał/a:
Tak przy okazji, z waszej praktyki, do rehabilitacji lepszy jest rower stacjonarny „standardowy” czy rower poziomy?


Rower nie zastąpi rehabilitacji. Dlaczego przeczytaj w temacie na ten temat: dz.kącik rehabilitacji porady i wiedza wejdź w temat o rowerze.


Tak wiem. Rehabilitacja jest codziennie. Na razie na stale pozbyłem się jednej kuli. Dosyć szybko wraca też siła w mięśniach których tydzień temu nawet nie dałem rady porządnie napiąć. A rower stacjonarny (standardowy) ma do mnie trafić w sobotę.



No litości...
Jeśli odstawiłeś kulę bez konsultowania tego z Twoim fizjo, to lepiej to zrób (czytaj: skonsultuj się). Jeśli wie o co chodzi to cię ochrzani za taką ignorancką samowolkę. Jeśli fizjo na to przystał, to z góry mówię : nie oczekuj cudów w tak prowadzonej reha a zajrzyj do działu o chodzeniu z jedną kulą. Było to już przerabiane.

Kwestia druga: siła mięśniowa jest ważna ale nie jest najważniejszym priorytetem w odtwarzaniu funkcji. Jest to generalna zasada w terapii i dotyczy ona również Ciebie, pomimo tego że nie znam Twojego przypadku. Dlaczego? Bo to nie brak ćwiczeń a Twoja nieprawidłowa funkcja warunkuje to, że w codziennych aktywnościach te mięśnie "nie wiedzą" w którym momencie i jak zapracować z wraz z innymi mięśniami (timing, koordynacja, kontrola statyczna czy ekscentryczna mięśni).

Kwestia trzecia: rower nie uczy chodu. To, że odbywa się ruch w stawie nie oznacza, że mięśnie uczą się prawidłowego ruchu. O tym tez było pisane. Wystarczy przejrzeć dokładnie odpowiedni wątek na forum.

Pozdrawiam,

Daniel
_________________
"Żaden człowiek nigdy nie będzie cieszył się nieustającym sukcesem, dopóki nie przyjrzy się prawdziwym przyczynom wszystkich swoich pomyłek."
 
     
leniuch 
Mikrus Bioderkus



Status: Endo x 1
Wiek: 35
Dołączył: 30 Mar 2016
Posty: 25
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie 30 Paź, 2016   

No litości...
Jeśli odstawiłeś kulę bez konsultowania tego z Twoim fizjo, to lepiej to zrób (czytaj: skonsultuj się). Jeśli wie o co chodzi to cię ochrzani za taką ignorancką samowolkę. Jeśli fizjo na to przystał, to z góry mówię : nie oczekuj cudów w tak prowadzonej reha a zajrzyj do działu o chodzeniu z jedną kulą. Było to już przerabiane.

Kwestia druga: siła mięśniowa jest ważna ale nie jest najważniejszym priorytetem w odtwarzaniu funkcji. Jest to generalna zasada w terapii i dotyczy ona również Ciebie, pomimo tego że nie znam Twojego przypadku. Dlaczego? Bo to nie brak ćwiczeń a Twoja nieprawidłowa funkcja warunkuje to, że w codziennych aktywnościach te mięśnie "nie wiedzą" w którym momencie i jak zapracować z wraz z innymi mięśniami (timing, koordynacja, kontrola statyczna czy ekscentryczna mięśni).

Kwestia trzecia: rower nie uczy chodu. To, że odbywa się ruch w stawie nie oznacza, że mięśnie uczą się prawidłowego ruchu. O tym tez było pisane. Wystarczy przejrzeć dokładnie odpowiedni wątek na forum.

Pozdrawiam,

Daniel[/quote]


z cyklu nie rozmawiałem i nie widziałem pacjenta ale się wypowiem ;-) a myślałem, że tylko prawnicy mają tak.

napiszę coś co jeszcze bardziej wstrząsającego, nie przestrzegam zasady 90 stopni za pełną zgodą i zachętą mojego fizjoterapeuty
 
     
Danielos 
Bioderkus!!!



Status: Fizjoterapeuta
Dołączył: 31 Paź 2013
Posty: 219
Skąd: Biłgoraj (lubelskie)
Wysłany: Pon 31 Paź, 2016   

leniuch napisał/a:


cyklu nie rozmawiałem i nie widziałem pacjenta ale się wypowiem ;-) a myślałem, że tylko prawnicy mają tak.

napiszę coś co jeszcze bardziej wstrząsającego, nie przestrzegam zasady 90 stopni za pełną zgodą i zachętą mojego fizjoterapeuty


Tak jak napisałem, jest to generalna zasada w rehabilitacji (przynajmniej takie są jej współczesne wytyczne). Inną sprawa, że nie każdy pacjent/ terapeuta się do niej stosuje ale to już zupełnie inna historia m in. odpowiedzialności zawodowej czy systemu kształcenia. Oczywiście masz prawo robić ze swoim ciałem co tylko chcesz. Czas zweryfikuje.

Daniel
_________________
"Żaden człowiek nigdy nie będzie cieszył się nieustającym sukcesem, dopóki nie przyjrzy się prawdziwym przyczynom wszystkich swoich pomyłek."
 
     
leniuch 
Mikrus Bioderkus



Status: Endo x 1
Wiek: 35
Dołączył: 30 Mar 2016
Posty: 25
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 03 Lis, 2016   

Mały update.

Wczoraj był pierwszy dzień powrotu do pracy. Podróż samochodem ok. potrzebne było tylko trochę gimnastyki z wsiadaniem i wysiadaniem. Praca również ok. ale noga potrzebowała porządnego masażu wieczorem. Powrót do pracy niestety spowodował również problemy z dostępnością fizjoterapeuty (oczywiście wszyscy chcą się rehabilitować po pracy) i teraz zastanawiam się nad jakimś dobrym rozwiązaniem.
 
     
Ula Kubasiewicz 
Popularus Bioderkus



Status: Endo x 1
Dołączyła: 10 Maj 2016
Posty: 39
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 04 Lis, 2016   

:)
Ja wróciłam do pracy 17 października po operacji którą miałam 17 maja i nie mam pracy ani nadmiernie siedzącej, ani stojącej-raczej akurat w umiarkowanym ruchu, więcej siedzę, ale pracuję u siebie więc mam ten komfort, że mogę regulować czas pracy. Operacja przebiegła wzorcowo i rehabilitacja też. Problem w tym, że ja nie potrzebuję " gimnastyki"/ o której piszesz/ przy wsiadaniu czy wysiadaniu z auta ponieważ ten manewr wsiadania czy wysiadania wykonuję jak normalny zdrowy człowiek. Więc jeśli nie robisz tego normalnie nie możesz powiedzieć, że jesteś sprawny. :) Nienormalne jest również to, że/jeśli jesteś sprawny i zdrowy jak twierdzisz/ po pracy boli Cię noga / a może zaboleć jeszcze bardziej/. SZkoda, że musisz sobie coś udowadniać.../ że dasz radę i pewnie dasz tylko jakim kosztem...???? Po co Ci to?
Nie widziałam ale się wypowiem. Nie tylko prawnicy mają tak. Są tacy co umieją czytać między wierszami :)
Bardzo Cię przepraszam leniuch naprawdę za szczerość ale ryzyko leży bardzo blisko głupoty....
 
     
leniuch 
Mikrus Bioderkus



Status: Endo x 1
Wiek: 35
Dołączył: 30 Mar 2016
Posty: 25
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie 06 Lis, 2016   

Ula Kubasiewicz napisał/a:
:)
Ja wróciłam do pracy 17 października po operacji którą miałam 17 maja i nie mam pracy ani nadmiernie siedzącej, ani stojącej-raczej akurat w umiarkowanym ruchu, więcej siedzę, ale pracuję u siebie więc mam ten komfort, że mogę regulować czas pracy. Operacja przebiegła wzorcowo i rehabilitacja też. Problem w tym, że ja nie potrzebuję " gimnastyki"/ o której piszesz/ przy wsiadaniu czy wysiadaniu z auta ponieważ ten manewr wsiadania czy wysiadania wykonuję jak normalny zdrowy człowiek. Więc jeśli nie robisz tego normalnie nie możesz powiedzieć, że jesteś sprawny. :) Nienormalne jest również to, że/jeśli jesteś sprawny i zdrowy jak twierdzisz/ po pracy boli Cię noga / a może zaboleć jeszcze bardziej/. SZkoda, że musisz sobie coś udowadniać.../ że dasz radę i pewnie dasz tylko jakim kosztem...???? Po co Ci to?
Nie widziałam ale się wypowiem. Nie tylko prawnicy mają tak. Są tacy co umieją czytać między wierszami :)
Bardzo Cię przepraszam leniuch naprawdę za szczerość ale ryzyko leży bardzo blisko głupoty....


Ula,
Nigdzie nie pisałem, że jestem w pełni sprawny tylko opisywałem kolejne etapy powrotu do sprawności. Powrót do pełnej sprawności na pewno potrwa przynajmniej kilka tygodni. Nie potrzebuje pełnej sprawności do siedzenia przy biurku (tak samo jak nie potrzebowałem przed operacją).

Nigdzie też nie pisałem, że po powrocie do pracy bolała mnie noga (noga bolała mnie jedynie w dniu operacji). Jedynie po pierwszym dniu pracy czułem większe spięcie mięśni ale porządny masaż plus zmiana pozycji krzesła w kolejnych dniach załatwiły sprawę.

Fakt, że wróciłaś do pracy po kilku miesiącach nie oznacza tego, że inni nie są w stanie wrócić do pracy w ciągu kilkunastu dni, zwłaszcza jeżeli praca niespecjalnie wymaga chodzenia.

Podsumowując, nie muszę nic udowadniać. Naprawdę. Mam zielone światło od dwóch fizjoterapeutów na powrót do pracy i próby chodzenia bez kul, więc nie robię niczego bez odpowiedniej kontroli, co jako kolejna osoba mi zarzucasz...

A teraz uwaga ogólna. Czytałem mnóstwo angielskojęzycznych stron i forów na temat rehabilitacji po wymianie stawu biodrowego na protezę. Można znaleźć tam naprawdę sporo historii na temat wychodzenia bez kul ze szpitala czy też powrotu do pracy po tygodniu od operacji. Wszyscy forumowicze się tam nawzajem dopingowali do jak najszybszego powrotu do zdrowia. Tutaj niestety najczęściej mogę poczytać o mojej głupocie od osób które mnie nigdy nie widziały i nie mają pojęcia w jakim stanie byłem przed operacją i jak się do operacji przygotowywałem ale wiedzą, że ich przypadki są jedynymi właściwymi. Z mojej strony zamykam temat. Gdyby ktoś miał jakiekolwiek pytania, zapraszam na priv i pozdrawiam.
 
     
Ula Kubasiewicz 
Popularus Bioderkus



Status: Endo x 1
Dołączyła: 10 Maj 2016
Posty: 39
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie 06 Lis, 2016   

Leniuch
Szczerze..naprawdę życzę Ci wszystkiego najlepszego i zdrowia,dokładnie tak samo jak sobie samej :) Ten mój post wynika tylko i wyłącznie z troski, bo jesteś jeszcze młodym facetem w sile wieku. Trzymaj się zatem !!! :)
 
     
Danielos 
Bioderkus!!!



Status: Fizjoterapeuta
Dołączył: 31 Paź 2013
Posty: 219
Skąd: Biłgoraj (lubelskie)
Wysłany: Pon 07 Lis, 2016   

leniuch napisał/a:

Nigdzie nie pisałem, że jestem w pełni sprawny tylko opisywałem kolejne etapy powrotu do sprawności. Powrót do pełnej sprawności na pewno potrwa przynajmniej kilka tygodni. Nie potrzebuje pełnej sprawności do siedzenia przy biurku (tak samo jak nie potrzebowałem przed operacją).


No tak, ale spędzenie całego życia przy biurku nie wygląda zbyt zachęcająco, prawda?

leniuch napisał/a:

Podsumowując, nie muszę nic udowadniać. Naprawdę. Mam zielone światło od dwóch fizjoterapeutów na powrót do pracy i próby chodzenia bez kul, więc nie robię niczego bez odpowiedniej kontroli, co jako kolejna osoba mi zarzucasz...


Jeśli wszystko jest dobrze do dlaczego jest tak jak jest:
leniuch napisał/a:
Mały update.

Wczoraj był pierwszy dzień powrotu do pracy. Podróż samochodem ok. potrzebne było tylko trochę gimnastyki z wsiadaniem i wysiadaniem. Praca również ok. ale noga potrzebowała porządnego masażu wieczorem. Powrót do pracy niestety spowodował również problemy z dostępnością fizjoterapeuty (oczywiście wszyscy chcą się rehabilitować po pracy) i teraz zastanawiam się nad jakimś dobrym rozwiązaniem.


leniuch napisał/a:

A teraz uwaga ogólna. Czytałem mnóstwo angielskojęzycznych stron i forów na temat rehabilitacji po wymianie stawu biodrowego na protezę. Można znaleźć tam naprawdę sporo historii na temat wychodzenia bez kul ze szpitala czy też powrotu do pracy po tygodniu od operacji. Wszyscy forumowicze się tam nawzajem dopingowali do jak najszybszego powrotu do zdrowia. Tutaj niestety najczęściej mogę poczytać o mojej głupocie od osób które mnie nigdy nie widziały i nie mają pojęcia w jakim stanie byłem przed operacją i jak się do operacji przygotowywałem ale wiedzą, że ich przypadki są jedynymi właściwymi. Z mojej strony zamykam temat. Gdyby ktoś miał jakiekolwiek pytania, zapraszam na priv i pozdrawiam.


Jak najbardziej życzę Ci i innym forumowiczom sukcesu w odzyskaniu sprawności. Jednak wg mnie uzyskałeś /uzyskasz tu przede wszystkim konstruktywne i merytoryczne wsparcie niż spijanie sobie z dziubków - pod tym względem to forum może się różnić w stosunku do innych. Pozdrawiam serdecznie,
Daniel
_________________
"Żaden człowiek nigdy nie będzie cieszył się nieustającym sukcesem, dopóki nie przyjrzy się prawdziwym przyczynom wszystkich swoich pomyłek."
 
     
pasiflora 

Galaktikus Bioderkus




Status: Endo + Kapo
Dołączyła: 27 Cze 2009
Posty: 3273
Skąd: Polska
Wysłany: Wto 08 Lis, 2016   

leniuch, bardzo ryzykujesz. Ja bym się nie odważyła. Mega szybko wróciłeś do w miarę dobrej kondycji! Wow!
Jednak może wystarczy szaleństwa. Przemyśl każdy ruch Masz dla kogo być zdrowym.
Jeszcze jedna samowolka a przyjadę do stolicy i osobiście.....
 
     
leniuch 
Mikrus Bioderkus



Status: Endo x 1
Wiek: 35
Dołączył: 30 Mar 2016
Posty: 25
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 08 Lis, 2016   

kończąc temat ostatecznie. Wczoraj miałem wizytę kontrolną u dr. Skowronka. Wszystko jest ok. Zgodnie z zaleceniami: nie ma problemu jeżeli chodzi o pracę i jazdę samochodem a od przyszłego tygodnia mam już chodzić zupełnie bez kuli.
 
     
aga.t. 

Gigantus Bioderkus




Status: Kapo x 1
Wiek: 41
Dołączyła: 02 Cze 2010
Posty: 1149
Skąd: Czeladź
Wysłany: Wto 08 Lis, 2016   

Przypomniał mi się filmik, który ktoś kiedyś wrzucił tu na forum - to było o jakiejś nowej protezie i właśnie przy niej bardzo szybko się chodziło bez kul (dni a nie tygodnie).
leniuch może Ty masz właśnie taką? Nie pamiętam, gdzie był ten filmik...w wolnej chwili poszukam, może jeszcze nie zniknął ;)
_________________
Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie...
 
 
     
pasiflora 

Galaktikus Bioderkus




Status: Endo + Kapo
Dołączyła: 27 Cze 2009
Posty: 3273
Skąd: Polska
Wysłany: Sro 09 Lis, 2016   

leniuch, no i rewelacyjnie że wszystko jest w porządku.
Oby więcej takich krótkich historii. Tak powinno być!
Nadal jestem za słuchaniem lekarzy i fizjoterapeutów i wybacz ale nie będę Cię dawała za przykład. :wink:
 
     
leniuch 
Mikrus Bioderkus



Status: Endo x 1
Wiek: 35
Dołączył: 30 Mar 2016
Posty: 25
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie 03 Gru, 2017   

Minął ponad rok od mojej operacji i mogę chyba napisać już jakieś pierwsze podsumowanie. Jak na razie jestem bardzo zadowolony z nowego stawu. Wróciłem praktycznie do wszystkich aktywności sportowych w które się bawiłem zanim pojawiły się problemy z biodrem. Odpuściłem sobie jedynie squasha i dłuższe bieganie (ale i przed operacją nie bawiłem się w dłuższe bieganie). Udało mi się wykorzystać sezon zimowy i pojeździć przez tydzień na nartach. Sezon letni głównie przejeździłem na rowerze ale zaliczyłem również kilka dni w Bieszczadach. Cały czas też bawię się w crossfit ale nie jakoś bardzo intensywnie i regularnie.
Na ten rok mam jeszcze zaplanowane wejście na wulkan (ponad 3700 mnpm ale powinna być łatwa trasa) a w kontekście przyszłego roku coraz intensywniej myślę o krótkim triathlonie lub maratonach mtb (zobaczymy na co zdrowie pozwoli).
Przy okazji pomyślałem że wkleję kolejną inspirację sportową tj. Manuel Charr, który w maju wymienił sobie oba biodra a w listopadzie wygrał walkę o tytuł mistrza świata w boksie http://eurosport.interia....em,nId,2470387.
 
     
dorotabeata 
2016r., 2017r.
Maximus Bioderkus




Status: Endo x 2
Wiek: 58
Dołączyła: 21 Cze 2014
Posty: 433
Skąd: lubuskie
Wysłany: Pon 04 Gru, 2017   

leniuch, Extra wpis 8-)
_________________
Beata8
 
     
Cyryl 
Gigantus Bioderkus




Status: Endo x 2
Wiek: 62
Dołączył: 13 Lip 2012
Posty: 716
Skąd: Wrocław
Wysłany: Wto 05 Gru, 2017   

pasiflora napisał/a:
...Nadal jestem za słuchaniem lekarzy i fizjoterapeutów i wybacz ale nie będę Cię dawała za przykład. :wink:


może to się sprawdzać u większości pacjentów, ale nie dla wszystkich. problemem jest traktowanie każdego pacjenta tak samo.

żaden fizjoterapeuta, żaden lekarz nie dopuściłby do takiego tempa, takich ćwiczeń, takich obciążeń jakie sam wykonuję i to akceptuję. ale sam jestem właścicielem swojego ciała i ja decyduję, bo konsekwencje spadną na mnie.
żaden fizjoterapeuta, ani lekarz również nie podziela mojej motywacji.
mam 61 lat gram w siatkówkę i muszę być gotowy na najbliższy sezon za wszelką ceną, bo następnego sezonu może po prostu nie być.
to czy będę chodził prosto, czy krzywo, nie ma dla mnie żadnego znaczenia, ważne ile będę mógł z siebie dać na boisku. ale dla fizjoterapeuty, lekarza nie jest to specjalnie ważny argument. czy będę grał, czy nie, ważne jest funkcjonowanie.

natomiast pacjent może mieć, jak tutaj pokazałem, zupełnie inną hierarchię wartości w zupełności nie pokrywającą się z powszechnymi i chyba byłoby dobrze, aby czy fizjoterapeuta i lekarz poznali ją (chociaż chcieli poznać), zaakceptowali i wzięli pod uwagę w pracy z pacjentem.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
 
   

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Qbs. Template theme based on Unofficial modifications.