Forum Bioderko Strona Główna


 
   
 
Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Złamanie głowy kości udowej (podobno rzadko)- czekam na endo
Landolier 
Zwyklaczek
Popularus Bioderkus




Status: Endo x 1
Wiek: 50
Dołączył: 31 Lip 2016
Posty: 138
Skąd: Polska
Wysłany: Sro 28 Wrz, 2016   Złamanie głowy kości udowej (podobno rzadko)- czekam na endo

Tak na wstępie wolą wyjaśnienia mój nick - Landolier :lol: nie mylcie z langolierem ani gondolierem, to taka moja wersja połączenia romantycznego "pożeracza czasu" :lol:
Witam serdecznie forumowiczów "Bioderka". Jestem Piotr, mam 49 lat :oops: czuję się, a raczej czułem na 20 do czasu przygody z bioderkiem. Otóż po poślizgnięciu się na kaflach w kuchni zaczęły się problemy z lędźwiami. 6 miesięcy chorobowe w tym sanatorium i końcówka z rwą lewej strony - noga. Kulałem, to doprowadziło ( tak wyjaśnił lekarz) do zwyrodnienia i zmęczeniowego złamania głowy kości udowej (co podobno jest bardzo rzadkim przypadkiem) w miesiąc po powrocie do pracy.
Tak stwierdzono na podstawie Tomografii.
Teraz czekam na całkowitą endo, bo po miesiącu zalegania w domu zamiast natychmiastowej operacji w szpitalu (zlali mnie i wysłali do domku), kazali leżeć i czekać aż się samo zrośnie. Jak znamy życie sam to się może katar wyleczyć po 7 dniach. Leżałem jak przykazali, ale niestety doszło do martwicy i tyle w tym temacie.
Po miesiącu na zdjęciu RTG osiowym stawu biodrowego wyszło już tylko zwyrodnienie i martwica po złamaniu. To był wyrok dla bioderka, a dla mnie cios jak dla wszystkich których spotkała ta informacja, że niedługo będziemy troszkę cyborgami.
:lol: Sorki za mój luźny tekst i dziwne poczucie humoru ale taki właśnie jestem. :lol:
Piszę tę historię na bieżąco, więc w miarę czasu będę dodawał następne wpisy, jak i co się zmieniło w moim przypadku.
Może to komuś się przyda, a jeśli będą pytania to będę na nie odpowiadał na bieżąco.
Sam miałem mnóstwo pytań i szukałem właśnie takiego jak mój przypadku, ale na próżno, więc mój będzie tym pierwszym opisanym złamaniem głowy kości udowej z samoleczeniem w domu.
Termin zamiany mnie w "terminatora" wyznaczono mi na 20 luty 2017 jako CITO !!! (czyli mocno pilny) prawdopodobnie po części z powodu nie wzięcia mnie na stół od razu jak z wypadku, czyli po zdiagnozowanym złamaniu na TK z izby przyjęć szpitala. Nie mam pretensji do szpitala, tam pracują ludzie i jak wszędzie ludzie są omylni. Miałem pecha że na mnie trafiło i basta.
Mam nadzieję że po dostaniu dodatkowych środków we wrześniu na endo szpitale przyśpieszą jeszcze trochę terminy i załapię się wcześniej.
Tak wiem :oops: :-P pomarzyć fajna rzecz.
W zeszłym tygodniu byłem na zabiegach krio i laserze oraz fizjoterapeuta pokazywał mi ćwiczenia przygotowujące do endo, znaczy przed operacyjne. Wzmacniające mięśnie, ale jak w moim przypadku to z nie zrośniętym złamaniem, to raczej na pokazie się kończyło.
Obecnie jestem stale na Poltramie combo i oczywiście osłonowych ale brzucho już długo też tego nie wytrzyma.
_________________
Z głodu się jeszcze nikt nie zes..ał ...z bólu chyba tak.
Ostatnio zmieniony przez Landolier Czw 29 Wrz, 2016, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
aga.t. 

Gigantus Bioderkus




Status: Kapo x 1
Wiek: 40
Dołączyła: 02 Cze 2010
Posty: 1086
Skąd: Czeladź
Wysłany: Sro 28 Wrz, 2016   

Landolier No podobno rzadko ;)

Landolier napisał/a:
Sam miałem mnóstwo pytań i szukałem właśnie takiego jak mój przypadku, ale na próżno, więc mój będzie tym pierwszym opisanym złamaniem głowy kości udowe

Hmmm... zapraszam do przeczytania TUTAJ, może się na coś przyda ;)
_________________
Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie...
 
 
     
Landolier 
Zwyklaczek
Popularus Bioderkus




Status: Endo x 1
Wiek: 50
Dołączył: 31 Lip 2016
Posty: 138
Skąd: Polska
Wysłany: Czw 29 Wrz, 2016   

Dzięx aga.t. :-D ;-)
Już się zabrałem do twojej lektury historycznej i widzę że znalazłem bratnią duszyczkę o tym samym złamanku. Wiem że to zabrzmi kiepsko, ale co tam... ale fajnie :lol: :mrgreen: ;-)
Na razie nie komentuję nic, zanim nie dokończę twojej historii, już nie mogłem się odkleić, więc szybko to zleci. Pozdro. Pa. :mrgreen:
_________________
Z głodu się jeszcze nikt nie zes..ał ...z bólu chyba tak.
 
     
aga.t. 

Gigantus Bioderkus




Status: Kapo x 1
Wiek: 40
Dołączyła: 02 Cze 2010
Posty: 1086
Skąd: Czeladź
Wysłany: Czw 29 Wrz, 2016   

Landolier to fajnie, że fajnie :D Początkowe posty w mojej historii mogą się wydawać bez ładu bo część została skasowana i teraz zostało coś tak jakby same moje odpowiedzi ale nie wiadomo na co i do kogo ;) ale mam nadzieję, że na coś się przyda.
Pozdrawiam :)
_________________
Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie...
 
 
     
Landolier 
Zwyklaczek
Popularus Bioderkus




Status: Endo x 1
Wiek: 50
Dołączył: 31 Lip 2016
Posty: 138
Skąd: Polska
Wysłany: Czw 29 Wrz, 2016   

No to jestem po lekturze twojej historii.
Bardzo dużo z niej się dowiedziałem i szczerze dziękuję że tak pilnie uzupełniałaś i opisywałaś poszczególne etapy drogi do " stanu obecnego". Ja z racji że jestem przed endo moje opisy będę uzupełniał w podobny sposób. A że każdego historia jest trochę inna to i że nie wszystko można napisać od tak natychmiast, w dodatku publicznie, to też moja historia będzie uzupełniana pod koniec etapu leczenia. I nie chodzi o szczere czy nie wypowiedzi, tylko o to że nieraz, to co napiszemy, może mieć wpływ i to niekoniecznie dobry na naszą dalszą historię, która może się przez sam opis na tym forum zmieniać... nie wiem czy rozumiesz o co mi chodzi.
W każdym razie tak jak ty postaram się rzetelnie wywiązać z obietnicy i na bieżąco wpisywać wszystkie zmiany w etapie mojej "przemiany". ;-) a po przepoczwarzeniu w "pięknego motyla" dodam to i owo co doda pikanterii a w tej chwili troszkę tajemniczości. :lol: :szczena: :x
_________________
Z głodu się jeszcze nikt nie zes..ał ...z bólu chyba tak.
Ostatnio zmieniony przez Landolier Czw 29 Wrz, 2016, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
aga.t. 

Gigantus Bioderkus




Status: Kapo x 1
Wiek: 40
Dołączyła: 02 Cze 2010
Posty: 1086
Skąd: Czeladź
Wysłany: Czw 29 Wrz, 2016   

Ok, czekam :)
Czasem pisanie ''na bieżąco'' a pisane później może się różnić bo w emocjach piszemy inaczej - może bardziej szczerze? Nie raz pisałam tu gdy miałam ''doła'' i było mi lepiej. To pokazuje jak różne etapy się przechodzi. Bywała radość gdy np. można samemu iść do toalety i osoby tutaj doskonale rozumiały jak taka zwykła rzecz może cieszyć :)
A ta ''pikanteria'' bardzo mnie ciekawi... mam nadzieję, że nie mam się czego bać?
_________________
Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie...
 
 
     
Landolier 
Zwyklaczek
Popularus Bioderkus




Status: Endo x 1
Wiek: 50
Dołączył: 31 Lip 2016
Posty: 138
Skąd: Polska
Wysłany: Czw 29 Wrz, 2016   

Agutka kwiatku :flower:
- A ta ''pikanteria'' bardzo mnie ciekawi... mam nadzieję, że nie mam się czego bać? - nie masz się czego obawiać ;) będzie ciekawie :whata: :ok:
Co do pisania niektóre fakty celowo uzupełnię w późniejszym terminie i wtedy wyjaśnię dlaczego. Wszystko co napiszę to szczera prawda gwarantuję :yes: :super:
_________________
Z głodu się jeszcze nikt nie zes..ał ...z bólu chyba tak.
 
     
kejpi77 
Popularus Bioderkus




Status: Endo x 1
Wiek: 40
Dołączył: 03 Kwi 2013
Posty: 125
Skąd: z tamtąd
Wysłany: Pią 30 Wrz, 2016   

Powód złamania szyjki kości udowej u mnie, też podobno prawie się nie zdarza ;-)
 
     
Landolier 
Zwyklaczek
Popularus Bioderkus




Status: Endo x 1
Wiek: 50
Dołączył: 31 Lip 2016
Posty: 138
Skąd: Polska
Wysłany: Pią 30 Wrz, 2016   

Z tego co piszą to powszechne jest u osób starszych złamanie szyjki i u sportowców lub podczas wypadków. Złamanie główki jest o tyle rzadkie że następuje wewnątrz panewki i jest albo z przyczyny wypadku albo zwyrodnienia akurat tej okolicy. W szak jedno i drugie ;-) :oops: jest do d... .efekt końcowy przeważnie taki sam czyli endo. :placze: :mlotek: !!!
_________________
Z głodu się jeszcze nikt nie zes..ał ...z bólu chyba tak.
 
     
Paulina91 
Popularus Bioderkus



Status: Artroskopia x 2
Wiek: 25
Dołączyła: 21 Lis 2015
Posty: 85
Skąd: wwa
Wysłany: Pią 30 Wrz, 2016   

ja także miałam złamanie szyjki (przeciążeniowe), ale raczej te kości nie łamią się tak łatwo, tak jak i głowa kości udowej ;/
to było półtora roku temu, a ból nadal jest :( więc mam nadzieję że nie czeka mnie endo.
zdrówka!!
 
     
Landolier 
Zwyklaczek
Popularus Bioderkus




Status: Endo x 1
Wiek: 50
Dołączył: 31 Lip 2016
Posty: 138
Skąd: Polska
Wysłany: Pią 30 Wrz, 2016   

NIE !!! Napisałem przecież "przeważnie", a nie "zawsze". W młodym wieku Paula (24 lata) to złamania goją się bardzo dobrze. Nie chodziło mi o to że skazany jest człowiek na endo po tego typu złamaniach. Tylko po powikłaniach jest to najczęstszym rozwiązaniem ale na pewno ostatecznym.
_________________
Z głodu się jeszcze nikt nie zes..ał ...z bólu chyba tak.
 
     
Landolier 
Zwyklaczek
Popularus Bioderkus




Status: Endo x 1
Wiek: 50
Dołączył: 31 Lip 2016
Posty: 138
Skąd: Polska
Wysłany: Wto 04 Paź, 2016   

No to po wizycie u Orto dostałem następne fizykoterapie w polu magnetycznym i kinezyterapie z ćw. instruktażowymi wzmacniającymi mięśnie przed i po "montażu" endo.
Nie wiem jak u was czy też tak macie, ale mnie okropnie bolą wewnętrzne strony dłoni po chodzeniu o kulach. Zastanawiam się czy mój sposób używania kul jest nieodpowiedni, czy tak już po prostu jest przez obciążenie rąk podczas chodzenia, przy większym ciężarze ciała. Fakt ma się troszkę tych "deko" za dużo. Zmierzam cały czas do zmniejszenia wagi :mrgreen: ale na razie w sklepach są tylko większe. ;P :lmao: :glupek: A tak na poważnie to 10 kg w pół roku zjechałem i dalej mam zamiar by odciążyć jak najbardziej nogę i samą protezę, by służyła jak najdłużej. :cry: Pozdro dla czytających moje relacje i wszystkich forumowiczów bioderkowiczów i do następnej relacji. Pa. :pa:
 
     
biedronne 




Status: Endo x 1
Wiek: 33
Dołączyła: 15 Sie 2010
Posty: 387
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 04 Paź, 2016   

No niestety, ręce nie są zbudowane do tego, żeby na nich opierać tak dużą część ciężaru ciała. Próbowałeś w rękawiczkach (sportowych, do kolarstwa np.)?
10kg to niezły wynik - oby tak dalej.
 
     
Landolier 
Zwyklaczek
Popularus Bioderkus




Status: Endo x 1
Wiek: 50
Dołączył: 31 Lip 2016
Posty: 138
Skąd: Polska
Wysłany: Wto 04 Paź, 2016   

Dzięx biedronne za dobry pomysł. Będzie trzeba zrobić próbę. :flower: :idea: :kiss:
_________________
Z głodu się jeszcze nikt nie zes..ał ...z bólu chyba tak.
 
     
aga.t. 

Gigantus Bioderkus




Status: Kapo x 1
Wiek: 40
Dołączyła: 02 Cze 2010
Posty: 1086
Skąd: Czeladź
Wysłany: Sro 05 Paź, 2016   

Rękawiczki dobry pomysł :) choć ręce i tak się ''przyzwyczają'' - chodziłam o kulach kilkanaście miesięcy.
_________________
Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie...
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
 
   

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Qbs. Template theme based on Unofficial modifications.