Forum Bioderko Strona Główna


 
   
 
Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
crust story
crust 
Bioderkus!!!



Status: Endo x 2
Wiek: 45
Dołączył: 17 Sty 2015
Posty: 162
Skąd: 05-500
Wysłany: Nie 18 Sty, 2015   crust story

Wieczór..:)

Jutro idę do szpitala, endoprotezy będą w obydwu biodrach, na pierwszy ogień idzie lewe.
Nie mam pojęcia kiedy się zaczęło, 6 ok lat lat temu byłem przez pół roku bez pracy, siedziałem w domu i generalnie jedyne co robiłem to tyłem i użalałem się nad sobą , ciemny okres raczej. Udało się zebrać i zacząłem pracować na Poczcie jako listonosz. Z tego okresu pamiętam ból jaki mnie dopadł kiedy miałem przejść trzy przystanki do przychodni na badania i pierwsze tygodnie w których żeby zasnąć nie czując go robiłem kilka, kilkanaście browarów. Przez dwa miesiące pracy schudłem 40 kg ( ze 136 do ok 90), rozruszałem się konkretnie ale pewne ograniczenia jednak były (teraz wiem że to przykurcze), schylanie się, przechodzenie np. przez płot sprawiały kłopoty. Po przepracowaniu ok. dwóch lat zmieniłem fabrykę na call center. Dwa lata temu miałem operację usunięcia zaćmy, miesiąc w domu spędzony nie było większych problemów z rozruszaniem się ale w zeszłym roku dopadła mnie odklejona siatkówka oka i przeleżałem cztery miesiące po zabiegu, tu już nie było tak kolorowo. Od września do początku listopada starałem się rozkręcić ( od lat z niewielkimi przerwami na rowerze jeżdżę) ale nie dawałem rady, zaczęły się problemy z wchodzeniem po schodach, siadaniem na czymkolwiek, wiązanie butów stało się niezłym wyzwanie. Za namową żony poszedłem do ortopedy, diagnoza- zwyrodnienie obu stawów, konieczność wszczepienia endoprotez.

Przeszedłem przez typowe etapy, dlaczego ja?, nie może być to prawda, deprecha połączona z solidnym znieczulaniem przy pomocy piwa. W międzyczasie zapisałem się na operację i dostałem termin w okolicach 3- 4 miesięcy bez konkretnej daty. Nie ukrywam że nie było to pocieszające, brak konkretu, nie czas oczekiwania.

Gdzieś po drodze zaczęła się rodzić pewnego rodzaju siła do walki, zacząłem znowu jeździć na rowerze ( wg zaleceń lekarza jak najwięcej ruchu), wychodzić na dłuższe spacery z psem, starałem się być pomocny w domu, duża w tym zasługa mojej żony która wykazała i wykazuje nieziemską wręcz cierpliwość do moich zachowań jak i wspiera mnie w momentach słabości.

Czy boję się zabiegu? Oczywiście, nie przesłania mi to jednak przekonania że będzie dobrze.

Pozdrawiam (wybaczcie chaos, ciężko jest pisać tak osobiste zdania)

Krzysiek.
ps

edytowne, ortograficzny się trafił.
Ostatnio zmieniony przez crust Nie 10 Sty, 2016, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
AgaW 

Galaktikus Bioderkus




Status: Osteo. Ganza x 1
Wiek: 41
Dołączyła: 07 Cze 2009
Posty: 3748
Skąd: Lubelskie
Wysłany: Pon 19 Sty, 2015   

Crust-czyli zaczynasz swoją drogę po sprawność, na tej drodze będą i trudniejsze chwile jak i chwile radości-nie zapominaj co jest Twoim celem a wszystko przetrwasz.
Teraz po zabiegu najważniejsza dla Ciebie będzie rehabilitacja-o której wyczytasz wiele z działu o rehabilitacji i naszych historii.
Na trudniejsze chwile zapraszam Cię do dz. o psychologii-tam z wielu wpisów można nabrać siły i inspiracji.
Trzymam kciuki za powodzenie operacji :ok:
_________________
*...Mamy możliwość wyboru jak wykorzystać swój czas...*...MOJA HISTORIA...*
 
 
     
kejpi77 
Popularus Bioderkus




Status: Endo x 1
Wiek: 41
Dołączył: 03 Kwi 2013
Posty: 139
Skąd: z tamtąd
Wysłany: Pon 19 Sty, 2015   

Endo się wstawia po to żebyś mógł normalnie żyć. Więc na rowerze jeszcze pojeździsz, po operacji będzie już tylko lepiej.
 
     
bebe14 
Bioderkus!!!



Status: Endo x 2
Wiek: 39
Dołączył: 20 Lip 2013
Posty: 270
Skąd: Lubelskie
Wysłany: Pon 19 Sty, 2015   

No ja byłem w podobnej sytuacji jak ty tęz dowiedziałem się że czekają mnie dwie endoprotezy i jedną już na szczęście mam za sobą. Na początku byłem strasznym optymistą jak tu się rejestrowałem teraz chyba jednym z większych optymistów .Wiem że na dwie nogi trzeba sporo czasu poświecić no bo przerwa miedzy operacjami ,rehabilitacja itp. ale też wiem że to naprawdę pomaga no bo po to się to robi Co do sportu poczytaj historie kolegów i koleżanek grają w siatkę jeżdżą na nartach o rowerze i basenie nawet nie wspomnę bo to obowiązek moim zdaniem po endo . Co do pracy tęż sobie znajdziesz jesteś jeszcze młody ,no i tak staraj się trzymać wagę bo to bardzo ważne no i jak masz obustronnie to po operacji szybko ta druga noga poleci to też wiem na sobie ale na szczęście już niedługo bo termin się zbliża. Jak nie masz kasy na rehabilitacje to jak będziesz chciał to też sobie poradzisz samemu tak jak ja to wszystko zależy od ciebie a po wszystkim nawet nikt nie będzie wiedział że miałeś cos robione no chyba że o tym sam powiesz
 
     
AgaW 

Galaktikus Bioderkus




Status: Osteo. Ganza x 1
Wiek: 41
Dołączyła: 07 Cze 2009
Posty: 3748
Skąd: Lubelskie
Wysłany: Pon 19 Sty, 2015   

bebe14 napisał/a:
Jak nie masz kasy na rehabilitacje to jak będziesz chciał to też sobie poradzisz samemu tak jak ja to wszystko zależy od ciebie

Bebe-zastanów się co piszesz-weźmiesz odpowiedzialność za skutki zaniechania rehabilitacji przez Crusta skoro mu sugerujesz takie rozwiązanie? To że Ty wybrałeś taką drogę na swoją odpowiedzialność to nie znaczy że inni też mają wybrać takie rozwiązanie jako pomysł na powrót do sprawności.
Stanowczo odradzam pomysł Bebe aby samemu się rehabilitować bo to nie jest ani mądry ani dobry ani skuteczny kierunek ku długotrwałemu zdrowiu-sprawa jest tym ważniejsza że masz chore oba biodra.
Dlaczego profesjonalna rehabilitacja pod kierunkiem terapeuty jest tak istotna przeczytasz na naszym Forum (jak i to jak inni radzili sobie-też finansowo z tym tematem), a co zrobisz z wiedzą zdecydujesz sam.
_________________
*...Mamy możliwość wyboru jak wykorzystać swój czas...*...MOJA HISTORIA...*
 
 
     
bebe14 
Bioderkus!!!



Status: Endo x 2
Wiek: 39
Dołączył: 20 Lip 2013
Posty: 270
Skąd: Lubelskie
Wysłany: Pon 19 Sty, 2015   

Troszkę żłe się zrozumieliśmy mnie chodzi o to że można po prostu się zapytać się rehabilitanta i robić to samemu to samo jeśli chodzi o basen i np. jazdę rowerem ,dbanie o mięsnie to wszystko zależy odemnie i nikt nad tym nie musi stać ,o wagę wygląd też mi dietetyk raz napisze i jak chcesz to dbasz jak nie to każdego sprawa bo dobra waga to podstawa dla każdego a już na pewno dla bioderkowiczów . Oczywiście z rehabilitacji nfz też korzystam z sanatorium też i spokojnie można się nauczyć samemu określonych ćwiczeń nawyków itp. Wiadomo lepiej jak się ma bada nad sobą ale jak ktoś jest ambitny zdeterminowany to sobie sam poradzi ,znam kila osób po 2 endo co sobie poradziły same be niczyjej pomocy i świetnie sobie radzą Nie chce nikomu nic sugerować każdy jest inny każdy ma swój charakter no i każdy ma swoja historie bioderkową
 
     
esca 
2000r i 2014r



Status: Endo x 2
Wiek: 60
Dołączyła: 29 Wrz 2012
Posty: 368
Skąd: Polska zach
Wysłany: Pon 19 Sty, 2015   

Zgadzam się z AgąW.
Pierwszą rehabilitację przechodziłam z fizjoterapeutą 14 lat temu, po pierwszej endo. Teraz po drugiej endo znowu ćwiczę, także z fizjo.
Mimo, że tyle wiem na ten temat (a może właśnie dlatego) nie zdecydowałabym się na samodzielnie rehabilitowanie się. Tu nie chodzi o ćwiczenia podstawowe, tu chodzi o takie "niuanse". A te :arrow: wychwyci tylko wprawne oko.

Prawidłowe chodzenie zaczyna się od stopy/pięty. Jeżeli więc nie postawisz .... stopy :arrow: odpowiednio, tak jak trzeba - cały "krok" jest do bani. Do tego dochodzi długość kroku, napięcie poszczególnych mięśni..... Potrafisz to zrobić sam? To są naprawdę poważne rzeczy. Nie ryzykuj. Skorzystaj z fachowej pomocy fizjoterapeuty a wtedy życie po endo będzie piękne.
W każdym bądź razie jak takie mam. :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

pozdrawiam i zdrówka życzę
_________________
Jeśli czegoś pragniesz, to cały świat działa potajemnie, aby udało ci się to osiągnąć.
 
     
maaly-22 
3.6.12 29.7.14 11.8.
Gigantus Bioderkus




Status: Endo + Inne operacje
Wiek: 36
Dołączył: 13 Lip 2013
Posty: 958
Skąd: Muszyna
Wysłany: Pon 19 Sty, 2015   

I Ja sie zgadzam z obydwiema Paniami rehabilitacja to podstawa po endo. i nie musi być płatna na nfz bez problemu po zabiegu mamy pierwszenstwo z tego co mi mówili z nie jednej rehabilitacji tzn ośrodku rehabilitacyjnym . Po zabiegu do 14 dni oczekiwania na rehabilitacje ja znając przypuszczalny termin zabiegu zaklepałem miejsce które namnie czekało nawet po miesiącu opóznienia .Tak jak pisze Esca czy Aga my nie wyłapiemy wad jak i zalet naszej rehabilitacji nawet najprostsze styl chodzenia mozna zepszuć co ktoś moze powiedzieć co to palce pięta .Mozna tez świezą endo zwichnąć cego nie zycze nikomua sam przerabiałem i w zrozmowie pózniej z rehabilitantem oddziału dowiedziałem się ze trzeba uwazać a te pierwsze trzy miesiące sa najwazniejsze i trzeba poprostu uwazać .Na rehabilitacji nie tylko dobrze i poprawnie nauczymy się chodzić ale tez pomozemy szybcie wrucić mięśniom do normalnej sprawności jak i tez poradzić sobie z opuchlizną która czasem towazyszy krótko lub długo po zabiegu .Mi opuchlizna towazyszyła około 4 tygodni ale rozmawiając z pielęgniarkami w ośrodku rehabilitacyjnym dowiedziałem się ze moze być nawet kilkanascie tygodni co wiadomo zalezy od organizmu .No a jak widze masz wawe na wyciągnięcie ręki więc nie widze problemu z rehabilitacją nie tak jak ja na nfz albo czeka sie długo albo dwa lub czy ośrodki do wyboru...
_________________
" nie smuć się nie warto ciesz się życiem i kazdą jego chwilą".....» Wieloodłamowo złamana miednica, lewa kończyna krótsza o 4 cm
 
 
     
Cyryl 
Gigantus Bioderkus




Status: Endo x 2
Wiek: 62
Dołączył: 13 Lip 2012
Posty: 714
Skąd: Wrocław
Wysłany: Wto 20 Sty, 2015   

maaly-22 napisał/a:
I Ja sie zgadzam z obydwiema Paniami rehabilitacja to podstawa po endo. i nie musi być płatna na nfz bez problemu po zabiegu mamy pierwszenstwo z tego co mi mówili z nie jednej rehabilitacji tzn ośrodku rehabilitacyjnym ....


z tą rehabilitacją macie rację, jednak Bebe14 poruszył duży problem bariery finansowej dotyczący dość sporej grupy pacjentów.

natomiast co do NFZ ja mogę powiedzieć (napisać) tylko to co doświadczyłem na własnej skórze: zaraz po operacji zapisałem się na przysługującą rehabilitację (operacja była 9 lipca 2012), więc już w maju 2013 roku dostałem termin w jednym z najsłabszych ośrodków fizjoterapii we Wrocławiu. te najlepsze nie współpracują z NFZ, a termin w tych dobrych (Creator) wypadał na jesień 2013. dodatkowo jest to kilkanaście sesji w ciągu dwóch tygodni i koniec, na następne znowu trzeba czekać ponad pół roku, a w przypadku lepszych gabinetów ponad rok.
we Wrocławiu nie ma możliwości zaklepywania sobie terminów przed operacją (oficjalnie).
także we Wrocławiu rehabilitacja z NFZ dla człowieka z ulicy jest totalną fikcją.
czyli zostaje rehabilitacja za swoje środki i jeżeli ma mieć ona poważny charakter, czyli nie akcyjność a proces długotrwały gwarantujący zadawalające efekty, to koszty są bardzo znaczne i poza zasięgiem części pacjentów.
 
     
maaly-22 
3.6.12 29.7.14 11.8.
Gigantus Bioderkus




Status: Endo + Inne operacje
Wiek: 36
Dołączył: 13 Lip 2013
Posty: 958
Skąd: Muszyna
Wysłany: Wto 20 Sty, 2015   

Tak Cyryl tylko ze ja pisząc posta miałem na myśli rehabilitacje stacjonarną czyli jesteś w ośrodku tak jak w szpitalu a nie dziennej ze przychodzis na kilka godzin bo chyba o takiej piszałeś bo taka trwa dwa tygodnie . Rehabilitacja stacjonarna trwa minimum 21 dni zmozliwością przedłuzenia co zalezy od stanu zdrowia pacjenta jak i jego sprawności .W rehabilitacji stan i postęp rehabilitacji zalezy od nasz pacjentów spotkałem się gdzie poprostu osoby zalicały zabiegi by tylko zaliczyć ale i takich co ćwiczyli z całych sił i ile tylko mogli co i ja tez się starałem robić a teraz tylko słysze w większości dobre słowa od rehabilitantów czy lekarzy ze np dobrze chodze ....
Pozdrawiam wszystkich i zycze super sprawnoci i dobrego zdrowia....
_________________
" nie smuć się nie warto ciesz się życiem i kazdą jego chwilą".....» Wieloodłamowo złamana miednica, lewa kończyna krótsza o 4 cm
 
 
     
Cyryl 
Gigantus Bioderkus




Status: Endo x 2
Wiek: 62
Dołączył: 13 Lip 2012
Posty: 714
Skąd: Wrocław
Wysłany: Sro 21 Sty, 2015   

oczywiście masz rację, ale jak mi się wydaje, Twój przypadek odbiega od przeciętnej pacjenta z bioderkiem, który jest w szpitalu 4-5 dni i do domu.

moim zdaniem Bebe14 przestawił problem przeciętnego pacjenta z rehabilitacją, co ja też doświadczyłem na sobie.
 
     
AgaW 

Galaktikus Bioderkus




Status: Osteo. Ganza x 1
Wiek: 41
Dołączyła: 07 Cze 2009
Posty: 3748
Skąd: Lubelskie
Wysłany: Sro 21 Sty, 2015   

Przeciętni pacjenci z rehabilitacją też sobie radzą różnie. Być skazanym na nfz to ostateczność-ale już tyle o tym osób pisało, wałkowało w różnych tematach w dz. o rehabilitacji i swoich historiach że nie ma sensu tego powielać, Crust sam sobie doczyta i sam podejmie swoje decyzje odnośnie tego tematu (przy okazji przypominam że to jego historia a nie debata na temat: czy pacjenrt stać na prywatną rehabilitację czy zostaje mu nfz)
_________________
*...Mamy możliwość wyboru jak wykorzystać swój czas...*...MOJA HISTORIA...*
 
 
     
maaly-22 
3.6.12 29.7.14 11.8.
Gigantus Bioderkus




Status: Endo + Inne operacje
Wiek: 36
Dołączył: 13 Lip 2013
Posty: 958
Skąd: Muszyna
Wysłany: Sro 21 Sty, 2015   

Tak cyryl zgadzam się mój przypadek był inny oczym piszałem w swojej historii jak i w dziale inne choroby ,piszes 4 5 dni i do domu w moim przypadku plan pierwotny to po 6 dniach miałem byc pionizowany i pewnie po 3 dniach był bym w domu .Co do rehabilitacji to rozmawiałem z ordynatorem oddziału pokazałem list z terminem i on poinformował mnie to czekamy na pana do tego poinformował mnie ze od 7 do 14 dni po zabiegu będe pewnie juz na rehabilitacji co zalezne jest od szpitala . Agnieszka ma racje to jest Crusta historia ja postanowiłem napiszać poniewaz gdy wyszedłem ze szpitala po wypadku miałem prawie zero informacji o rehabilitacji co gdzie ile się czeka .A po zabiegu mamy pierwszenstwo co do rehabilitacji max czas oczekiwania 14 dni z tego co wiem znam tez szpital gdzie sam za zgoda pacjenta przewozi prosto z oddziału na oddział rehabilitacyjny .Wiele informacji tez dowiedziałem się z tad poprostu pisząc czytajac dlatego tez pisze bo wiem jaka jest wazna rehabilitacja jak i wiem ze zamiasta 12 dni mozna czekać tak jak np ja dwa miesiace lub więcej co znam i wiem .Po zabiegu endoprotezy na rehabilitacje czekałem 3 dni która usprawniła noge....
_________________
" nie smuć się nie warto ciesz się życiem i kazdą jego chwilą".....» Wieloodłamowo złamana miednica, lewa kończyna krótsza o 4 cm
 
 
     
crust 
Bioderkus!!!



Status: Endo x 2
Wiek: 45
Dołączył: 17 Sty 2015
Posty: 162
Skąd: 05-500
Wysłany: Sro 28 Sty, 2015   

Bry..:)

Ku wielkiej radości wczoraj opuściłem oddział ortopedii, z tym żeby być jako tako obiektywnym było mi tam całkiem ok( pomijam kulinarne eksperymenty, jestem wege i ogólnie cieszę się jest możliwość wyboru takiej diety..;)
Jedno biodro wykonane, jest dodatkowa atrakcja, robiona była rekonstrukcja autogennymi przeszczepami kostnymi( za kartą wypisu) i przez 6 tygodni nie mogę obciążać nogi (żona dokonała cudu i z pomocą ojca zamontowali mi fantastyczne udogodnienia, dwie podpórki przy wucecie i :L: w brodziku)
Sam zabieg niezbyt przyjemny ale miałem gorsze ( choćby rwanie szóstki przez studentów stomatologii u Dzieciątka Jezus)...;) Odwiedziłem również OIOM, ekipa sprawna i ( nie przesadzam ) miła, dostawałem herbatę z cytryną i miałem możliwość przedzwonić do żony z prywatnego tel pielęgniarki.
Pomijając 6 tygodni bez obciążenia to zabieg przyniósł same plusy, ból odszedł, odwiedzenie nogi zdecydowanie większe, mam pole manewru do ćwiczenia przykurczy,

Teraz zaczynam czytać i rozglądać się za rehabilitacją i z niecierpliwością czekam na zrobienie drugiego biodra.

Chciałbym podziękować za słowa powitania i wsparcia od Was, leżąc na oddziale czytałem również forum, jest tu sporo cennych informacji.


Pozdrawiam.
 
     
maaly-22 
3.6.12 29.7.14 11.8.
Gigantus Bioderkus




Status: Endo + Inne operacje
Wiek: 36
Dołączył: 13 Lip 2013
Posty: 958
Skąd: Muszyna
Wysłany: Sro 28 Sty, 2015   

No i super to teraz rehabilitacja i wracamy do normalnego zycia i tak trzymać .Ja równiez miałem przeszczep kości i umnie obciązanie nogi trwało dłuzej prawie 4 mieśiace chodziłem o kulach.Pozdrawiam i zycze zdrowia i powrotu do sprawności...
_________________
" nie smuć się nie warto ciesz się życiem i kazdą jego chwilą".....» Wieloodłamowo złamana miednica, lewa kończyna krótsza o 4 cm
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
 
   

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Qbs. Template theme based on Unofficial modifications.