Forum Bioderko Strona Główna


 
   
 
Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Kącik odchudzania
madzi_czer 
Popularus Bioderkus




Status: Osteo. Ganza x 2
Wiek: 38
Dołączyła: 31 Maj 2009
Posty: 145
Skąd: z małego pokoju ;)
  Wysłany: Sro 16 Wrz, 2009   Kącik odchudzania

Kochani Forumowicze! Postanowiłam poruszyć kolejny bardzo ważny temat – odchudzanie!
Wiem, że był on poniekąd burzliwie omawiany w przypadku środków odchudzających, czy też w dziale o zdrowym żywieniu, ale nie ma on swojej kontynuacji. Jednak ja chcę go rozwinąć trochę w innym kontekście. Mianowicie chodzi mi o wspólne dopingowanie tych z Was, które/którzy chcą się pozbyć zbędnych dla bioder kilogramów! Ja osobiście również w tym będę uczestniczyła, bo wstyd się przyznać :oops: , ale waga rośnie po zabiegu a i po ciąży pare zbędnych kilo zostało, zaś bioderka swoje prawa mają i wolą mniej nosić! Waga wbrew pozorom odgrywa bardzo duże znaczenie dla naszych bioder. Im mniej będą nosiły, tym mniej będą się męczyły. Dlatego wybrałam ten dział, bo temat ten mam nadzieję pomoże przy przygotywaniu się do zabiegu :-D , jak również przy powrocie do smukłej sylwetki po.

Osobiście wiem, jak bardzo ciężko jest się samemu zmotywować do pracy, dlatego pomyślałam, że wzajemne wsparcie będzie mile widziane. Będziemy mogli np. określić się, jaki cel (oczywiście realny) mamy do wypracowania a każdy z nas może się do tego przyczynić! Tak, jak bardzo chętnie dzielimy się swoimi sukcesami w rehabilitacji, tak możemy robić to również w odchudzaniu ;-)

Ja o swoim „darze od losu – wrodzonej dysplazji” dowiedziałam się właśnie przez nadmiar kilogramów. Pierwsze, co mi powiedział dr Czop, gdy poszłam do niego na konsultację w sprawie moich bioder, to to, że mam kategorycznie schudnąć :-/ . Udało mi się to zrobić i pozbyłam się z pomocą dietetyczki 8 kilogramów. Jednak ciąża mi je nabiła i to z nawiązką :roll: . Po ciąży szybko wróciłam do wagi sprzed odchudzania a teraz, po zabiegu i przy małym ruchu szkoda gadać…

A to mój mały plan.
Ważę w tej chwili 77 kilo, moim celem jest zgubić 10 kilo. Jak odchudzałam się z pomocą dietetyczki, to przedstawiła mi pewne ogólne zasady, których będę się znowu trzymać:
1 Podstawą jest 5 posiłków w równych odstępach czasu – 3 duże (śniadanie, obiad i kolacja) oraz 2 małe (drugie śniadanie np. jogurt naturalny i podwieczorek np. owoc),
2 Ostatni posiłek jemy najpóźniej o godz 19:30,
3 Odstawić słodycze na 2 tygodnie, po tym czasie można sobie zrobić małą przyjemność w postaci cukierka czy ciasteczka i znowu kolejne 2 tygodnie bez słodyczy – organizm tak się do tego przyzwyczaja, że nie będzie się domagała nawet tej małej przyjemności!,
4 Pić jak najwięcej WODY NIEGAZOWANEJ!!! Wszelkie napoje gazowane, soki owocowe to pułapka kaloryczna!!!,
5 ZERO podjadania!!!,
6 Przed każdym większym posiłkiem wypić 30 min wcześniej szklankę wody, to pomaga szybciej zaspokoić głód w trakcie jedzenia.

Zapraszam Wszystkich do współpracy!!! :viva:
_________________
"Kiedy śmieje się dziecko śmieje się cały świat" (J. Korczak)
 
 
     
Jowi 
Pielęgniarka

Gigantus Bioderkus




Status: Artroskopia x 1
Wiek: 32
Dołączyła: 19 Cze 2009
Posty: 835
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 17 Wrz, 2009   

Dziewczyny uparłyście, się na tę wagę. I tylko nie mówcie mi że bierzecie sobie niektóre zalecenia lekarskie do serca, bo chyba się anoreksji nabawie;/ Owszem prawidłowa waga jest konieczna dla naszego zdrowego funkcjonowania, ale także i dla nas samych psychicznie:) Z mojego punktu widzenia powiem, że kiedy zaczęłam mieć problemy z biodrami a to jakieś 7 lat temu, to ważyłam z około 62 km przy wzroście 173 cm, potem po zabiegach, gzie musiałam kilka tygodni leżeć nieruchomo moja waga spadła nawet poniżej 55 kg. Powiedzmy, że miałam spokój na jakieś 5 lat w sensie, że bolały nogi sporadycznie, na zmianę pogody, po wysiłku, dłuższym spacerze i moja waga potem skoczyła w okolice 60 kg. Zmierzam do tego, że bez względu na to ile ważyłam, zawsze słyszałam, że bolą mnie stawy z obciążenia, co więcej uważam, że to brak kompetencji nawet najlepszych specjalistów, którzy, gdy nie wiedzą jaką diagnozę postawić łatwiej im powiedzieć musi pani schudnąć. Oczywiście nadmiar kilogramów jest zbędny i faktycznie może szkodzić, ale trzeba mieć tę zdolność i rzeczywiście wiedzieć co jest przyczyną. Czasem ktoś naprawdę zabierze się za odchudzanie w jakiś drastyczny sposób, a co za tym idzie pozbawi się zdrowia, zdrowia swoich kości i stawów, bo przy drastycznych dietach przede wszystkim tracimy minerały, które są niezbędne, już nie wspomnę o osteoporozie na którą nie możemy sobie pozwolić.
Kochani bioderkowicze, wiem, że niektórzy z Was muszą pozbyć się paru kg, ze względów zdrowotnych i wiem, ze niektórzy chcą pozbyć się paru kg dla własnego dobrego samopoczucia - proszę Was za nim podejmiecie jakiekolwiek kroki zastanówcie się czy Wasze ambicje co utraty tych kg czasem nie mijają się z celem. Tak czy owak trzymam kciuki za Was i za siebie, bo przyznam się, że najlepiej się czułam ważąc 58,5 kg :-D Czułam się wtedy naprawdę komfortowo do tego optimum, które wg wszelkich miar i wag mówi że to źle itp itd, ale jakbyśmy patrzyli na wskaźniki np BMI to chyba by na forum musiały być same antołki, pulpeciki i w ogóle. Moja podstawowa zasada to nie jeść słodyczy, a nie jem od świąt wielkanocnych :-D Powiem, że na początku było bardzo ciężko, bo wszyscy w koło batoniki i w ogóle, więc początkowo wspomagałam się chromem organicznym i najtrudniejsze były pierwsze 2 tygodnie. A postanowienie o niejedzeniu słodyczy mam zawsze z okazji postu tyle, ze to mi zostało i jest mi z tym dobrze czuje się świeża i lekka no i nie ma to jak marchewka mi między zajęciami:)
Buziaki dla Was kochani się nagadałam :->
_________________
.... Żaden Anioł nie szybuje samotnie......
....Twoja dłoń w mojej dłoni....bezpiecznie:)
Ostatnio zmieniony przez Katja Czw 17 Wrz, 2009, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
madzi_czer 
Popularus Bioderkus




Status: Osteo. Ganza x 2
Wiek: 38
Dołączyła: 31 Maj 2009
Posty: 145
Skąd: z małego pokoju ;)
Wysłany: Czw 17 Wrz, 2009   

Jowi moją skuteczną walkę z odchudzaniem rozpoczęłam po sugestii dr Czopa, ale tylko i wyłącznie dlatego, że będąc jego pacjentką 12 lat temu ważyłam 53 kilo a dwa lata temu było już 20 kilo więcej :-( Dlatego w tym przypadku miał 100% rację składając mi taką propozycję nie do odrzucenia :roll: .
Teraz chcę zrzucić kilogramy:
1) dla własnego, dobrego samopoczucia,
2) dla moich bioder, zwłaszcza, że czeka mnie jeszcze druga operacja.
_________________
"Kiedy śmieje się dziecko śmieje się cały świat" (J. Korczak)
 
 
     
zozo 

Gigantus Bioderkus



Status: Endo x 2
Wiek: 62
Dołączyła: 11 Lip 2009
Posty: 672
Wysłany: Czw 17 Wrz, 2009   

Znam kolegę, który stracił nadwagę 40kg. Wszystkie podane przez madzi_czer zasady są prawidłowe – dorzucę jeszcze jego sugestie. Ograniczyć należy pieczywo ( jeśli już, to kromka ciemnego ), ograniczyć ziemniaki – jeśli jemy to tylko z warzywami. Jak jemy mięso, to bez ziemniaków, z samymi warzywami. Można zjeść od czasu do czasu np. kaszę, ale porcja powinna być wielkości naszej dłoni zamkniętej w pięść. Kasze, makarony ta sama zasada, co ziemniaki jemy tylko z warzywami – bez mięsa. Wiadomo, że czasem musimy złamać tą zasadę, bo np. dzieci mają ochotę na pizzę – wtedy ratujemy się oliwą z oliwek – po prostu polewamy kawałek pizzy oliwą i tak ją zjadamy. Podobnie jest z chlebem, jak nas nosi i mamy ochotę na kawałek, to polewamy oliwą z oliwek. Ograniczamy sól – właściwie podobno można się przyzwyczaić i jeść potrawy zupełnie bez soli. Mięso – smażone tylko beztłuszczowo, pieczone w piekarniku, gotowane, duszone. Musimy zrezygnować z kotletów panierowanych, zawierających bułkę. Zakazane wszelkie napoje gazowane, soki z kartonów. Można napić się soku, ale tylko jak go sami zrobimy i bez cukru oczywiście. Napoje, to woda niegazowana, herbata nie słodzona, herbatki ziołowe, owocowe, kawa czarna. Możemy jeść do syta, ale na obiad np. kawałek pieczonej piersi z indyka i dowolna ilość warzyw, surowych i gotowanych. Tłuszcze tylko naturalne: smalec, masło, z roślinnych najlepiej oliwę z oliwek. Nie wiem, jak jest z serami – są bardzo kaloryczne i chyba nie należy z nimi przesadzać. Oczywiście z twarogiem nie ma problemu.

Kolega twierdzi, że je wszystko z powyższymi założeniami. W pierwszych 2 miesiącach schudł 15kg, potem wolniej, aż do osiągnięcia swojej wagi i obecnie nadal stosuje taki sposób jedzenia, aby nie przytyć. Oczywiście czasem łamie zasadę, ale potem wraca do takiego modelu. Podobno po jakimś czasie organizm się przyzwyczaja i nie ma problemu.
 
     
AgaW 

Galaktikus Bioderkus




Status: Osteo. Ganza x 1
Wiek: 41
Dołączyła: 07 Cze 2009
Posty: 3751
Skąd: Lubelskie
Wysłany: Czw 17 Wrz, 2009   

Zozo! ale dużo ciekawych pomysłów...z tą oliwą do polewania to nigdy nie słyszałam...ale jest w tym coś. Moja mama do wszystkiego prawie dodaje oliwę i bardzo jej to sluży. Inne rady są też prawdziwe i pomagają, staram się je stosować bo zupełnie inaczej się czuję odżywiając się zdrowo. Znacznie lepiej!
_________________
*...Mamy możliwość wyboru jak wykorzystać swój czas...*...MOJA HISTORIA...*
 
 
     
zozo 

Gigantus Bioderkus



Status: Endo x 2
Wiek: 62
Dołączyła: 11 Lip 2009
Posty: 672
Wysłany: Pią 18 Wrz, 2009   

Oliwa jest bardzo zdrowym tłuszczem a dodatkowo działa jak środek przeczyszczający, z tym, że łagodnie i nie drażni przewodu pokarmowego. Im szybciej niepożądany pokarm opuści nasz przewód pokarmowy, tym mniej się go wchłonie i odłoży w postaci tłuszczu. Oliwę należy również stosować do sałatek.
 
     
Jowi 
Pielęgniarka

Gigantus Bioderkus




Status: Artroskopia x 1
Wiek: 32
Dołączyła: 19 Cze 2009
Posty: 835
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 18 Wrz, 2009   

zozo napisał/a:
Oliwa jest bardzo zdrowym tłuszczem a dodatkowo działa jak środek przeczyszczający, z tym, że łagodnie i nie drażni przewodu pokarmowego. Im szybciej niepożądany pokarm opuści nasz przewód pokarmowy, tym mniej się go wchłonie i odłoży w postaci tłuszczu. Oliwę należy również stosować do sałatek.


Prawidłowo i zdrowo. Ale propo środków przeczyszczających, takich jak: Figura 1, Dziurawiec, Liść senesu, wszystkie herbatki slim i nie slim to ostrożne, bo po dłuższym stosowaniu, perystaltyka jelit się uzależnia od takich wspomagaczy i niestety potem następuje zdziwienie, kiedy odstawiamy takie herbatki i mamy zaparcia i chcąc czy nie chcąc okazuje się, że aby funkcjonować musimy już pić te herbatki :-/
_________________
.... Żaden Anioł nie szybuje samotnie......
....Twoja dłoń w mojej dłoni....bezpiecznie:)
 
 
     
AgaW 

Galaktikus Bioderkus




Status: Osteo. Ganza x 1
Wiek: 41
Dołączyła: 07 Cze 2009
Posty: 3751
Skąd: Lubelskie
Wysłany: Pią 18 Wrz, 2009   

Zgadzam się z Tobą Jowi! Znam wiele przypadków, gdy znajome miały kłopoty różnego typu po intensywnym kurowaniu się herbatkami tego typu. Bez zmiany nawyków w żywieniu to nic nie daje prócz zaburzeń funkcjonowania układu pokarmowego. Wszystko więc z umiarem. Osobiście wolę wodę i zieloną, czerwoną herbatę. Z ziołowych herbatek czasem piję miętę lub rumianek, bo pomagają w mi w trawieniu. Z miętą trzeba uważać, bo czeste picie zaburza wydzielanie soku żołądkowego. Ale tak 2 -3 razy na tydzień nie powinno zaszkodzić ;-)
_________________
*...Mamy możliwość wyboru jak wykorzystać swój czas...*...MOJA HISTORIA...*
 
 
     
Audrey 
Ta z ava to ja!:)

Popularus Bioderkus




Status: Osteo. Ganza x 1
Wiek: 28
Dołączyła: 23 Cze 2009
Posty: 51
Wysłany: Pią 18 Wrz, 2009   

Ja słyszałam, że dobrze dla organizmu jest wieczorem sobie odstawić szklankę z wodą i z łyżeczką miodu, rano dodać soku z cytryny i pić na czczo :)
No i te 2 litry wody dziennie - działa cuda.
 
     
AgaW 

Galaktikus Bioderkus




Status: Osteo. Ganza x 1
Wiek: 41
Dołączyła: 07 Cze 2009
Posty: 3751
Skąd: Lubelskie
Wysłany: Sob 19 Wrz, 2009   

Audrey - tak, to prawda z tą cytrynówką! Moja koleżanka to stosuje od wielu lat na sezon grypowy i ...pomaga. Ona i jej dzieci są bardzo odporne na wirusy. Ona nie uznaje tabletek, witamin, tylko miód.
Ja też lubię taki napój, choć często zapominam odstawiać i piję na bieżąco. Miód naturalny jest w tak róznych rodzajach, że można dobrać dla siebie odpowiedni. Ja kupuję często ze spadzi leśnej - jest świetny na drogi oddechowe !
Tu jest fajna strona o miodzie i jego wpływie na poszczególne układy człowieka :http://www.pasieka.rostkowski.info/zdrowie.html . Warto się zapoznać i zacząć dodawać do napojów lub na kanapkę miód...jesień idzie i musimy wzmocnić odporność :-D
_________________
*...Mamy możliwość wyboru jak wykorzystać swój czas...*...MOJA HISTORIA...*
 
 
     
Audrey 
Ta z ava to ja!:)

Popularus Bioderkus




Status: Osteo. Ganza x 1
Wiek: 28
Dołączyła: 23 Cze 2009
Posty: 51
Wysłany: Sob 19 Wrz, 2009   

Dzięki dziewczyny! Właśnie się zastanawiałam na co konkretnie ten miód - moja mama kiedyś wspominała coś o przyspieszeniu przemiany materii (czy jakoś tak :hmm: ), ale widzę, że też poprawia odporność organizmu i dodaje energii. Dobrze wiedzieć :thumbup: W takim razie chyba powrócę do picia cytrynówki ;-)
 
     
Jowi 
Pielęgniarka

Gigantus Bioderkus




Status: Artroskopia x 1
Wiek: 32
Dołączyła: 19 Cze 2009
Posty: 835
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 19 Wrz, 2009   

Miód + przegotowana letnia woda wypita na czczo rzeczywiście ułatwia wypróżnienie, osobiście się w to nie bawiłam, ale wiem, że działa
_________________
.... Żaden Anioł nie szybuje samotnie......
....Twoja dłoń w mojej dłoni....bezpiecznie:)
 
 
     
duska 

Gigantus Bioderkus




Status: Endo x 1
Wiek: 46
Dołączyła: 01 Lip 2009
Posty: 677
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 19 Wrz, 2009   

Z miodem to jest tak, ze zawiera naturalny mocny antybiotyk (polecam nawet na otwarte rany - tak, to nie żart, sprawdzone osobiscie - czysty!! lejacy sie miod pod opatrunek i zmiana co 12 godzin). Istotne jest jednak by podobnie jak cytrynę dodawac go wody/herbaty mającej temperature poniżej 40 stopni C. Inaczej - traci wszystko i robi za zwykły cukier i jest rownie szkodliwy. Acha, idealny gdy ktos ma klopoty z tzw. "zimnem" - lepszy niz zovirax - sprawdzone przez męża :)
Co do odchudzania sie to po ciązy zostalo mi 6 kg i niby wciąż jestem w normie to podobnie jak Katja mam lekką schizę i te kilogramy bardzo mi przeszkadzają, choć do klasycznej nadwagi mi troche brakuje.
A zebrac sie do odchudzania...ech..odwlekam, ze niby okres rekonwalescencji, ze moze za tydzień albo po imprezie u siostry.. Ale macie racje, jak zaczniemy razem to i ja sie zmobilizuję.
Plan: 6 kg w dół - od dziś :mrgreen:
 
 
     
madzi_czer 
Popularus Bioderkus




Status: Osteo. Ganza x 2
Wiek: 38
Dołączyła: 31 Maj 2009
Posty: 145
Skąd: z małego pokoju ;)
Wysłany: Nie 20 Wrz, 2009   

Widzę kobitki, że bardzo dużo fajnych i przydatnych informacji tu podajecie :-D Na bank wypróbuję ten napój cytrynowy.
Mogę się pochwalić, że od ostatniego ważenia, tj w zeszłym tygodniu spadłam 1,5 kilo - czyli już tylko 8,5 zostało!!! :mrgreen: Ja stosuję zasadę ważenia raz na tydzien, bo jak robiłam to częściej, to miałam ochotę pozbyć się wagi, bo to pewnie ona źle pokazywała ;)
Duska wspieram Cię duchowo i trzymam kciuki za Twoje 6 kilo!
_________________
"Kiedy śmieje się dziecko śmieje się cały świat" (J. Korczak)
Ostatnio zmieniony przez madzi_czer Nie 20 Wrz, 2009, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Jowi 
Pielęgniarka

Gigantus Bioderkus




Status: Artroskopia x 1
Wiek: 32
Dołączyła: 19 Cze 2009
Posty: 835
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 20 Wrz, 2009   

Ciałkiem ładne postępy madzi_czer, oby tak dalej:)
_________________
.... Żaden Anioł nie szybuje samotnie......
....Twoja dłoń w mojej dłoni....bezpiecznie:)
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
 
   

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Qbs. Template theme based on Unofficial modifications.