Forum Bioderko Strona Główna


 
   
 
Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Przesunięty przez: AgaW
Wto 24 Mar, 2015
Piotr
kate310 
żyję z nadzieją



Status: Endo x 1
Wiek: 37
Dołączyła: 22 Lip 2011
Posty: 285
Skąd: Polska Południowa
Wysłany: Wto 02 Wrz, 2014   

nie mogę w to uwierzyć. jego twarz stoi mi przed oczami z naszego ostatniego spotkania. [*]
 
     
MateuszOdPiotra 
Mikrus Bioderkus



Status: Endo + Kapo
Dołączył: 30 Sie 2014
Posty: 18
Skąd: Katowice
Wysłany: Wto 02 Wrz, 2014   

Kinga - przepraszam . Nie miałem zamiaru Cię atakować ani się z Tobą kłócić... To emocję i złość nad którymi nie potrafiłem zapanować...Jestem tylko człowiekiem ,który nie może sobie poradzić ze stratą bliskiej mu osoby...Osoby ,która nigdy nie myślała o sobie tylko o innych...Jeszcze raz przepraszam.

Piotrek był lekarzem ale w niczym mu to nie pomogło. Chodząc do innych lekarzy ,nawet tych których znał słyszał tylko ,że nie ma czegoś takiego jak Kobaltoza... Niektórzy lekarze prosili go o przetłumaczenie anglojęzycznej literatury dotyczącej Kobaltozy bo nie mieli pojęcia co to za choroba. Poddawał się różnym badaniom,które nie wnosiły nic nowego.
Sam zgłosił się do Poradni/Instytutu Toksykologii w Sosnowcu i tam poprosił o sprawdzenie poziomu Kobaltu i Chromu we krwi. Doznał szoku gdy okazało się ,że miał rację. Dopuszczalny wskaźnik kobaltu we krwi wynosi 2,0 ug/g kreat - na tamten moment Piotr miał we krwi i moczu 27 ug/g kreat -później było już tylko gorzej. Rekord - 85 ug/g kreat . Pomimo tych badań ,które powtarzał systematycznie co miesiąc nikt z lekarzy nie dopuszczał myśli ,że to prawda,że to możliwe. Nie wiem czy bali się czegoś ...nie chcieli zająć się tym tematem...może nie wiedzieli jak pomóc.... Chcieliśmy nagłośnić sprawę w mediach ,poruszyć tam temat Kobaltozy ale nikt nie był tym zainteresowany ...Piotrek był pierwszym zdiagnozowanym przypadkiem w Polsce ...później poznał inne osoby,które zastanawiały się co im dolega. Dzięki Piotrowi zbadały poziom kobaltu we krwi i moczu i stało się dla nich jasne co jest przyczyną ich cierpienia...

Metaloze jako ogólne zjawisko opisano- Kobaltozy nie.
O ZATRUCIU (cobaltism) kobaltem z MoM (Metal o Metal) protezy nie ma ani jednej naukowej pracy w Polsce .
Jakie są OBJAWY I NASTĘPSTWA cobaltozy? Gdzieś to opisano w polskiej literaturze? Jak diagnozować i leczyć? Nie znajdzie się odpowiedzi na te pytania. Od tylu lat nikt się tym nie zajął . W całej Europie i USA kobaltoza jest uznana za chorobę . Jest na jej temat dużo prac ...w Polsce nie...Sa tylko wzmianki o zatruciu ciężkimi metalami np. u protetyków stomatologicznych. Nikt nie zajął się przetłumaczeniem anglojęzycznej literatury na język polski...Piotr chciał to zrobić ale zabrakło mu już siły...To była walka z" wiatrakami"...totalna bezradność i nieustanna prośba o pomoc....Nawet przed ZUSem musiał udowadniać ,że jest chory,że nie jest w stanie pracować ,chodzić...


KOBALTOZA to zatrucie organizmu uwalniającym się z protezy kobaltem. Jest to rzadkie powikłanie.
Piotrkowi ustalenie co wywołuje u niego ból w okolicy endo, szumy uszne, bóle innych stawów, pogorszenie widzenia, tachykardie, arytmie, duszność , bezsenność ,ból zębów zajęło KILKA MIESIĘCY. Opisane wyżej dolegliwości powinny dać do myślenia i zastanowić każdą osobę ,która posiada metalową protezę. Skłonić ją do zbadania poziomu Kobaltu, Niklu i Chromu we krwi i moczu. Piotr nie trafił na lekarza lekarza (ortopedę , toksykologa, kardiologa), który by się z tym spotkał.
Poziomy kobaltu (i ew.chromu) można oznaczać tylko w nielicznych laboratoriach (np. przy Instytutach Pracy) .
To poważny temat. Lekarze, a tym bardziej pacjenci nie MAJĄ NAJMNIEJSZEJ SZANSY NA ROZPOZNANIE.
Pacjenci chodzą do laryngologów, okulistów, kardiologów, dermatologów, psychiatrów i nikt nie wie co im jest, nikt nie zapyta, czy mają metalową protezę. Nikt nie powiąże objawów z przyczyną. Mają szczęście, jeżeli się proteza obluzuje i dojdzie do rewizji bo to jedyny sposób na uśmierzenie bólu,dolegliwości pod warunkiem ,że choroba zostanie bardzo wcześniej wykryta/zdiagnozowana. Każdy dzień działa na niekorzyść pacjenta. U Piotra minęło 1,5 roku od momentu gdy sam zdiagnozował u siebie Kobaltozę. Było już za późno na rewizję... Nikt nie chciał podjąć się wyzwania jakim była rewizja ....Nerwy , tkanki i organizm były już zbyt wyniszczone i zatrute kobaltem..
Nierozpoznanie choroby kończy się ....b. źle- pacjenci głuchną, ślepną, mają zmiany w sercu, niewydolność nerek, demencieją...śmiercią...

PIOTR PISAŁ:

"Potrzebuję osoby, która pomoże mi ostrzec ludzi z metalowymi protezami (MoM). Nie chodzi mi, żeby wystraszyć kogokolwiek. Dziesiątki tysięcy ludzi ma metalowe protezy. Kilka procent może mieć cobaltism. Jeżeli nie ma objawów to nie ma problemu ! "

"....Może uda mi się coś zmienić w świadomości/ wiedzy lekarzy"...

Pomóżmy Piotrowi dokończyć jego dzieło! Pomóżmy innym !









http://pulsmedycyny.pl/35...zieki-house-owi
_________________
Badajcie poziom kobaltu we krwi i w moczu!
 
     
kinga 
19III2008 11VII2012




Status: Endo x 2
Dołączyła: 03 Gru 2009
Posty: 2538
Skąd: z Polski
Wysłany: Wto 02 Wrz, 2014   

MateuszOdPiotra napisał/a:
Sam zgłosił się do Poradni/Instytutu Toksykologii w Sosnowcu i tam poprosił o sprawdzenie poziomu Kobaltu i Chromu we krwi. Doznał szoku gdy okazało się ,że miał rację. Dopuszczalny wskaźnik kobaltu we krwi wynosi 2,0 ug/g kreat - na tamten moment Piotr miał we krwi i moczu 27 ug/g kreat -później było już tylko gorzej. Rekord - 85 ug/g kreat

Mateuszu, badania te były wykonywane kilka razy w owej poradni. Co na to pracownicy tego miejsca? Jak na to reagowali? Jak to wyglądało z ich strony?
MateuszOdPiotra napisał/a:
nikt z lekarzy nie dopuszczał myśli ,że to prawda,że to możliwe.

Lekarze widzieli wynik i co z tym robili?
 
     
MateuszOdPiotra 
Mikrus Bioderkus



Status: Endo + Kapo
Dołączył: 30 Sie 2014
Posty: 18
Skąd: Katowice
Wysłany: Wto 02 Wrz, 2014   

Widzieli i prosili o regularność i systematyczność w powtarzaniu badań. Nie wiedzieli co z tym zrobić.Chce się spotkać jeszcze w tym tygodniu z chemikiem z Toksykologii z Sosnowca ,który znał Piotra. W Łodzi natomiast Piotr przebywał 3 dni gdzie obserwowano go,robiono badania i przeprowadzano konsultację z 2 wpływowymi Profesorami-nazwisk niestety nie znam. Po powrocie do domu proszono go aby przez okres 3 miesięcy wysyłał im próbki krwi . Nastepnie przysyłali mu na maila wyniki ,które wyglądały tragicznie i nic. Na koniec ktoś do niego zadzwonił i podziękował za możliwość przeprowadzenia badań- TYLE.powiedziano jeszcze ,że jakaś Pani Doktor chce napisać pracę dr na ten temat. To go kompletnie załamało...

Lekarze widząc wyniki nie wiedzieli co z nimi zrobić... Dr M. też. Twierdził,że to niemożliwe....
_________________
Badajcie poziom kobaltu we krwi i w moczu!
 
     
grazynamackowiak 

Popularus Bioderkus



Status: Osteo. + Endo
Dołączyła: 05 Lis 2009
Posty: 102
Wysłany: Wto 02 Wrz, 2014   

Mateusz od Piotra z dużym zainteresowanie przeczytałam pana posty aż się nie chce wierzyć
bardzo dobrze że pan porusza tak istotne sprawy .Tym bardziej że Piotr chciał ostrzeć innych teraz dużo zależy od Mateusza co dalej z tym zrobi niech nam napisze jak będzie przebiegać spotkanie chemikiem z toksykologi z Sosnowca prosimy o ciąg dalszy .Na naszym forum to pierwszy taki przypadek ja w Klinice
spotkałam sie z odrzutem endoprotezy ale pacjęt zaraz był zdiagnozowany i reoperowany .
 
     
Bonia 

Gigantus Bioderkus




Status: Osteo. + Osteo. Ganza
Dołączyła: 30 Cze 2009
Posty: 1187
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: Wto 02 Wrz, 2014   

Powikłania po stabilizacji płytą metalową złamania kości udowej u chorej z alergią kontaktową na chrom, nikiel i kobalt
Radosław Śpiewak, Piotr Z. Brewczyński
Wojewódzka Poradnia Alergologiczna w Katowicach
Źródło: Śpiewak R, Brewczyński PZ. Powikłania po stabilizacji płytą metalową złamania kości udowej u chorej z alergią kontaktową na chrom, nikiel i kobalt. Pol Tyg Lek 1993; 48 (29-30): 651-652. (PDF)
Słowa kluczowe: stabilizacja płytą metalową, kość udowa złamanie, alergia kontaktowa, chrom, nikiel, kobalt.

→ Diagnostyka alergii na metale ortopedyczne i dentystyczne, Kraków
→ In vitro patch testing: testy laboratoryjne na alergię kontaktową

W latach siedemdziesiątych zwrócono uwagę, że stosowane w ortopedii elementy metalowe (płyty, śruby, gwoździe i endoprotezy) mogą powodować rozwój bądź nasilenie wyprysku kontaktowego (9). Jednocześnie sformułowano przypuszczenie, że nadwrażliwość typu późnego na metale może tłumaczyć niektóre powikłania w ortopedii (1,3,4,12,14,18). Znalazło ono potwierdzenie w dodatnich wynikach prób naskórkowych z metalami w grupie chorych, u których po implantacji metalowych ciał obcych takie powikłania wystąpiły (4,8,12,18). W kilku przypadkach wykazano istnienie uczulonych komórek w teście transformacji blastycznej limfocytów (TTBL) (1,3). Wydaje się, że gdy wyniki testów naskórkowych są dodatnie nie jest konieczne wykonywanie dodatkowo TTBL gdyż w nadwrażliwości na nikiel i kobalt obserwowano dużą zgodność między testami naskórkowymi a TTBL, który jednak okazał się bardziej czuły (3). Uważa się, że najczęściej uczulają kobalt, nikiel i chrom (8,12,14,18). Nie ma zgodności co do częstości występowania omawianych zjawisk, które przez jednych badaczy uważane są za rzadkie i o marginalnym znaczeniu (1), podczas gdy inni autorzy sądzą, że mogą one być przyczyną do 50% niepowodzeń w ortopedii (8). Przeważa jednak pogląd, że gdy zachodzi podejrzenie alergii na metale, celowe jest wykonanie testów kontaktowych przed planowaną operacją (5,8,11,12,18). Tylko w niektórych przypadkach nadwrażliwości na metal protezy obserwowano objawy wyprysku kontaktowego nad miejscem implantacji, na skórze innych okolic ciała lub zmiany przypominające vasculitis allergica (8). Jak wynika z dotychczas opublikowanych opisów, zaawansowane zapalenie kości i szpiku na tle alergii typu późnego może przebiegać bez jakichkolwiek zmian skórnych (6,12). Nadwrażliwość kontaktowa na metale może być również przyczyną powikłań po wszczepieniu rozrusznika serca (2,10,17) oraz w protetyce stomatologicznej (7,15,16).

Opis przypadku
Chora A. R. lat 41 (hist. choroby nr 2111/93), od 20 roku życia wykazywała cechy wyprysku kontaktowego spowodowanego uczuleniem na metale. W 28 roku życia uległa wypadkowi, w trakcie którego doszło do złamania podkrętarzowego z rozkawałkowaniem prawej kości udowej. Hospitalizowana w Szpitalu Chirugii Urazowej od stycznia do marca 1980 z rozpoznaniem "Fractura comminutiva subtrochanterica femoris dex. cum dislocatione ad latum et periferiam". Zastosowano leczenie operacyjne: "Repositio cruenta et fixatio cum lamellae (130°) et vitis AO (IV)". Pacjentka pozostawała pod stałą kontrolą w poradni przyszpitalnej. Rana zabliźniła się przez rychłozrost. W listopadzie 1981 roku, podczas czwartego pobytu w tym samym szpitalu, usunięto operacyjnie metalową płytę stabilizującą złamanie ze względu na brak poprawy i zasilające się w obrazie radiologicznym zmiany rzekomotorbielowate kości. Od wypadku do chwili opisania chora hospitalizowana była 13 razy w różnych oddziałach ortopedycznych i rehabilitacyjnych. W związku z rozwijającym się pourazowym zwyrodnieniem prawego stawu biodrowego z demarkacją głowy kości udowej pacjentka została wstępnie zakwalifikowana do wszczepienia endoprotezy stawu biodrowego. Chora z własnej inicjatywy zgłosiła się do Poradni Alergologicznej celem wyjaśnienia problemu uczulenia na metale przed podjęciem ostatecznej decyzji.

Stan podczas pierwszej wizyty: chód utykający na prawą stronę, przykurcz i ograniczenie ruchomości w prawym stawie biodrowym, poza tym bez odchyleń od stanu prawidłowego. Wzrost 164 cm, ciężar ciała 60 kg. Dolegliwości główne: ból w prawym stawie biodrowym, ograniczenie ruchomości i trudność chodzenia. Rozpoznana choroba wrzodowa dwunastnicy. Wywiad alergologiczny: Od 20 roku życia zmiany skórne o charakterze wyprysku po założeniu sztucznej biżuterii (klipsy) oraz w miejscu kontaktu skóry z kopertą zegarka. Zmiany wypryskowe różniły się w opinii chorej w zależności od materiału z jakiego ozdoby zostały wykonane - po kontakcie z wyrobami ze stali pojawiały się silnie swędzące, sączące grudki zanikające po 2-3 dniach, biżuteria z zwartością chromu i niklu prowokowała wyprysk o charakterze gęstych czerwonych grudek ewoluujących w drobne pęcherzyki z surowiczą zwartością, które również utrzymywały się 2-3 dni. Objawy nasiliły się po stabilizacji złamania kości udowej medalową płytą. Cztery miesiące po operacji, wokół zagojonej już rany pooperacyjnej wystąpiła zwiększona bolesność, zasinienie oraz otrębiaste łuszczenie naskórka z punktowym wydzielaniem płynu surowiczego. Usunięcie metalowej płyty w dwa lata po implantacji wiązało się ze złagodzeniem zmian wypryskowych. Opisane dolegliwości skórne nie były dotychczas leczone. Ponadto chora zgłasza skłonność do częstych, nagłych katarów, prowokowanych przez kontakt z kurzem domowym i zmiany temperatury, objawy nietolerancji wobec niektórych kosmetyków (kremy, tusz do rzęs) o charakterze silnego swędzenia. Po kontakcie z kurzem domowym długotrwały świąd skóry bez widocznych wykwitów lub pokrzywka, nasilające się szczególnie jesienią. Od 20 do 39 roku życia paliła papierosy w ilości 5-10 sztuk dziennie. Obecnie przyjmowane leki: Voltaren, Diclofenac, Baclofen, Clofezon, Labofarm, Zantic. Wywiad rodzinny: siostra oraz córka chorej wykazują objawy wyprysku kontaktowego po założeniu sztucznej biżuterii.

Wyniki badań laboratoryjnych: hemoglobina 7,82 mmol/l, hematokryt 0,40, OB 3 mm/h, krwinki czerwone 4,25 x 1012/l, krwinki białe 6,2 x 109/l w tym leukocyty o jądrze segmentowanym 0,45, eozynofile 0,3, bazofile 0,1, limfocyty 0,49, monocyty 0,2. Badanie ogólne moczu: odczyn kwaśny, białko i cukier nieobecne, urobilinogen w normie, w polu widzenia 2-3 leukocyty, pojedyncze komórki nabłonka płaskiego, pojedyncze pasma śluzu i szczawiany wapnia.

U chorej wykonano testy kontaktowe z solami metali z zestawów "Standard I" i "Standard II" oraz dodatkowo z tlenkiem tytanu (producent: Firma Produkcyjna Testów Naskórkowych do Wykrywania Alergii, mgr farm. Edmund Jaworski). Wyniki: podłoże - wazelina biała (-), chlorek kobaltowy (+), siarczek niklawy (++), dwuchromian potasowy (+), chlorek rtęciowy (-), tlenek tytanu 0,25% (-), tlenek tytanu 0,5% (-), tlenek tytanu 1% (-).

Omówienie
Opisane dotychczas przypadki nadwrażliwości na ciała obce zawierające metale można podzielić na dwie grupy. Chorzy pierwszej grupy mieli objawy alergii kontaktowej zanim doszło do implantacji i szczegółowo zebrany wywiad oraz dodatkowe testy alergologiczne pozwoliłyby wniknąć powikłań. Do drugiej grupy należą osoby, u których objawy nadwrażliwości pojawiły się po raz pierwszy po zabiegu. W takim przypadku wywiad zebrany przed operacją nie dostarcza przesłanek dla oceny ryzyka wystąpienia omawianych powikłań. Istnienie takiej grupy uzasadnia celowość przesiewowego wykonywania testów kontaktowych u wszystkich chorych kwalifikowanych do operacji ortopedycznych (5,8,11,12,18). Badanie jest proste w wykonaniu, nieobciążające chorego a koszt alergenów dla jednej osoby według cen z 1993 roku wynosi około 500 zł*.

Opisana chora należy do pierwszej z wymienionych grup, ponieważ objawy wyprysku kontaktowego obserwowała u siebie już przed operacją. Wykonane w Poradni Alergologicznej testy potwierdzają istnienie u omawianej pacjentki uczulenia na nikiel, kobalt i chrom. Objawy alergii kontaktowej od 20 roku życia, dodatnie wyniki testów naskórkowych oraz fakt, że równolegle z postępującymi zmianami rzekomotorbielowatymi zespolonej kości występowały sączące zmiany wypryskowe skóry w okolicy rany pooperacyjnej nasuwają podejrzenie, że powikłania po stabilizacji złamania płytą metalową u chorej wynikały z uczulenia typu IV wg Gella i Coombsa.

Obecnie pacjentka jest kwalifikowana do endoprotezowania stawu biodrowego. Zastosowanie typowych endoprotez zawierających domieszki niklu, kobaltu bądź chromu w świetle powyższych ustaleń wydaje się ryzykowne. Alternatywę może stanowić proteza tytanowa, gdyż przeprowadzone u chorej badania nie wykazały istnienia alergii na tytan. Pozostaje to w zgodzie z doniesieniami, że uczulenie na tytan jest wyjątkowo rzadkie, nawet u osób z nadwrażliwością na inne metale (13, 14). Istnieje także możliwość unikania powikłań alergicznych przez wszczepienie protezy powlekanej polietylenem wysokiej gęstości (14).

Wnioski
1.Przed planowanymi zabiegami, które wiążą się z wszczepieniem metalicznych ciał obcych konieczne jest zebranie dokładnego wywiadu celem wykluczenia istnienia nadwrażliwości kontaktowej na metale i w razie niejasności wykonanie odpowiednich testów alergologicznych.
2.Rozważając przyczynę ewentualnych niepowodzeń po endoprotezowaniu, stabilizacji złamania płytą metalową, wszczepieniu rozrusznika serca oraz w protetyce stomatologicznej należy wziąć pod uwagę również możliwość istnienia alergii kontaktowej na składniki wszczepianych ciał obcych.
Aktualizacje
Już po wydrukowaniu niniejszego artykułu, opisana chora została zakwalifikowana do wszczepienia endoprotezy stawu biodrowego. Uwzględniając wyniki testów alergologicznych wybrano endoprotezę tytanową. W pierwszym roku po operacji nie było powikłań, a rehabilitacja przebiegała bez zakłóceń.

* Koszt wykonania testu płatkowego z niklem, chromem i kobaltem jest porównywalny z ceną prostego badania analitycznego (w 1993 roku 500 zł było niewielką kwotą).

Piśmiennictwo
1. Brown G.C. i wsp.: Sensitivity to metal as a possible cause of sterile loosening after cobalt-chromium total hip-replacement arthroplasty. J. Bone-Joint. Surg. Am., 1977; 59(2), 164. - 2. Brun R., Hunziker N.: Pacemaker dermatitis. Contact Dermatitis, 1980, 6(3), 212. - 3. Elves M.W.: Transformation in the presence of metals of lymphocytes from patients with total joint prostheses. J. Pathol., 1977, 122(1), 35. - 4. Elves M.W. i wsp.: Incidence of metal sensitivity in patients with total joint replacements. Br. Med. J., 1975, 4(5993), 376. - 5. Fisher A.A.: The role of patch testing in the management of dermatitides caused by orthopedic metallic prostheses. Cutis, 1984, 33(3), 258. - 6. Hierholzer S., Hierholzer G.: Metallallergie als pathogenetischer Faktor für die Knocheninfektion nach Osteosynthesen. Unfallheilkunde, 1984, 87(1), 1. - 7. Lindmaier A., Lindemayr H.: Probleme mit Zahnprothesen und Zahnfüllungsmaterialien: Epicutantestergebnisse, Konsequenzen und Nachbeobachtung. Z.Hautkr., 1989, 64(1), 24. - 8. Munro-Ashman D. Miller A.J.: Rejection of metal to metal prosthesis and skin sensitivity to cobalt. Contact Dermatitis, 1976, 2(2),65. - 9. Oleffe J., Wilmet J.: Eczema generalise et vis d'osteosynthese. Arch. Belg. Dermatol. Syphiligr., 1972, 28(3), 275. - 10. Peters M.S. i wsp.: Pacemaker contact sensitivity. Contact-Dermatitis, 1984, 11(4), 214.

11. Rapaport M.J.: Patch testing in orthopedic prosthetic patients. Contact-Dermatitis, 1980, 6(3), 229. - 12. Roed-Petersen B., Roed-Petersen J., Jorgensen K.D.: Nickel allergy and osteomyelitis in a patient with metal osteosynthesis of a jaw fracture. Contact Dermatitis, 1979, 5(2), 108. - 13. Rooker G.D., Wilkinson J.D.: Metal sensitivity in patients undergoing hip replacement. A prospective study. J. Bone-Joint. Surg. Br.,1980, 62-B(4), 502. - 14. Rostoker G. i wsp: Dermatoses d'intolerance aux metaux des materiaux d'osteosynthese et des protheses (nickel-chrome-cobalt). Ann. Dermatol. Venereol., 1986, 113(11), 1097. - 15. Spiechowicz E. i wsp: Odległe wyniki leczenia protetycznego pacjentów uczulonych na nikiel. Protet. Stomatol., 1990, 40(1), 1. - 16. Temesvari E., Racz I.: Nickel sensitivity from dental prosthesis. Contact Dermatitis,1988,18(1),50. - 17. Verbov J.: Pacemaker contact sensitivity. Contact Dermatitis,1985,12(3),173. - 18. Wakkers-Garritsen B.G., Nater J.P.: Patch tests in hip prosthesis rejection. Contact Dermatitis, 1975, 1(4): 254.

© Radoslaw Spiewak (contact).
This page is part of the www.RadoslawSpiewak.net website.
Document created: 27 February 2004, last updated: 4 January 2010.


Raczej Polscy lekarze nie do końca są w tej dziedzinie zieloni
_________________
Żyj tak by jak najwięcej dać z siebie innym
 
 
     
Bonia 

Gigantus Bioderkus




Status: Osteo. + Osteo. Ganza
Dołączyła: 30 Cze 2009
Posty: 1187
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: Wto 02 Wrz, 2014   

ja też się nad czymś zaczełam zastanawiać przed operacją praktycznie nic mi nie było a teraz latam od lekrza do lekarza i nikt nie potrafi ustalić co mi jest. Dzisiaj miałam EKG na szczęśćie wyszło dobrze podstawowe wyniki wychodzą dobre a lekarze nie potrafią ustalić co się że mną dzieje . I to wszystko zacęło się po operacji. Chociaż co prawda ja zespolenie i udowe i śruby z biodra mam dawno wyjete.
_________________
Żyj tak by jak najwięcej dać z siebie innym
 
 
     
pasiflora 

Galaktikus Bioderkus




Status: Endo + Kapo
Dołączyła: 27 Cze 2009
Posty: 3273
Skąd: Polska
Wysłany: Wto 02 Wrz, 2014   

MateuszOdPiotra, nawet nie wiedziałam, że Śp. Piotr tak cierpiał. Odpowiedział mi 14 sierpnia na sms-y dość zdawkowo, że walczy z zatruciem i jego następstwami. Wiem że jedynym wyjściem jest wymiana i to w dość wczesnym etapie choroby, ale dlaczego u Piotra dr M. tego nie zrobił? Reakcja powinna być natychmiastowa! Do bani z tymi lekarzami :(

W piątek porozmawiamy na ten temat.
 
     
MateuszOdPiotra 
Mikrus Bioderkus



Status: Endo + Kapo
Dołączył: 30 Sie 2014
Posty: 18
Skąd: Katowice
Wysłany: Sro 03 Wrz, 2014   

BONIA:
Piotr robił testy i sprawdzał czy jest uczulony na metal- ale sam bo lekarze tego nie zalecili.
To co opisałaś nie dotyczy choroby KOBALTOZY. O niej nie ma mowy w polskim piśmiennictwie. Jest dużo prac na temat uczulenia na metale ale nie dokładnie na temat kobaltu,który jest cichym zabójcą.
Skoro już w latach 70 pojawiły się wzmianki i pierwsze informację na temat możliwości zatrucia metalami to czemu już wtedy nie nakazano badać pacjentów i nie wycofano metalowych protez?
Ja uważam ,że Polscy lekarze - nie chce nikogo obrażać ale stwierdzam tylko fakt- są zieloni w temacie Kobaltozy. Nie mają na jej temat pojęcia a jeśli maja to najwyraźniej ten temat nei jest im na rękę albo się czegoś obawiają ..nie wiedzą jak leczyć i nawet nie próbują pomóc...

PASIFLORA:
Cierpiał i to bardzo... Nie zapomnę jego łez ,ataku płaczu gdy zdał sobie sprawę ,że nikt mu nie chce pomóc,że nikt nawet nie chce spróbować... Płakał jak dziecko ...
Gdyby od razu dokonano rewizji i usunięto mu metalową protezę Piotr by teraz żył...
Podejrzewam ,że dr M. bał się ,że usuwając metalową protezę ,dokonując rewizji przyznałby się ,że się mylił i wprowadzał Piotra w błąd wykrzykując mu,że byłby pierwszym przypadkiem w Europie z kobaltozą...( w Europie i w USA co chwile stwierdzane są zatrucia Kobaltem) ludzie a zwłaszcza lekarze nie potrafią i nie lubią przyznawać się do błedów...tak jest łatwiej... rewizja Piotra byłaby początkiem wojny z chorym systemem...przyznaniem się do tego,że problem jednak istnieje...
_________________
Badajcie poziom kobaltu we krwi i w moczu!
 
     
MateuszOdPiotra 
Mikrus Bioderkus



Status: Endo + Kapo
Dołączył: 30 Sie 2014
Posty: 18
Skąd: Katowice
Wysłany: Pią 05 Wrz, 2014   

Jestem po spotkaniu z dr Toksykologiem z Instytutu Pracy w Sosnowcu.
To właśnie ten lekarz regularnie ,nieodpłatnie robił badania Piotrkowi sprawdzając poziom stężenia Kobaltu ,Chromu i Niklu w organizmie.
Bardzo przejął się tym ,że Piotr nie żyje.
Obiecał mi ,że zajmie się tym problemem i napiszę naukową pracę na temat Kobaltozy. Żałował ,że tak późno chce się za to zabrać,zająć tym problemem.Jest w posiadaniu wszystkich badań Piotra-tych z Łodzi też,innych pacjentów również. Opowiadał mi o Pacjentce ,która trafiła do niego z dziwnymi dolegliwościami . Na przykładzie Piotrka wiedział,że musi zbadać poziom kobaltu w jej organizmie. Wynik był szokujący- stężenie wyższe niż u Piotra... Pacjentka została skierowana do Instytutu w Łodzi. Zrobiono jej badania i wypuszczono do domu... BRAK SŁÓW...Opowiadał ,że próbował wśród innych lekarzy poruszyć temat Kobaltozy ale odbij się od ściany..Problemu nie ma...Nie chcieli go nawet wysłuchać...
Wczorajsze spotkanie dało mi nadzieję i przywróciło wiarę w Ludzi/Lekarzy. Wierzę ,że z pomocą Pana dr damy radę uświadomić społeczeństwu ,że istnieje choroba zwana kobaltozą i ,że wystarczy się tylko zbadać.
_________________
Badajcie poziom kobaltu we krwi i w moczu!
 
     
pasiflora 

Galaktikus Bioderkus




Status: Endo + Kapo
Dołączyła: 27 Cze 2009
Posty: 3273
Skąd: Polska
Wysłany: Pią 05 Wrz, 2014   

MateuszOdPiotra, Polak (czyt w tym wypadku lekarz) mądry po szkodzie (po śmierci pacjenta).

Z Twojego postu wynika że Piotra przypadek jednak nie był pierwszym w Europie. jest ich jednak więcej. Trzeba koniecznie coś z tym zrobić! Tylko co skoro lekarze nie chcą słuchać? Ech, koszmar trwa!
 
     
siostrzyczka 
Mikrus Bioderkus



Status: Inne operacje
Dołączyła: 02 Wrz 2014
Posty: 1
Skąd: kraków
Wysłany: Nie 07 Wrz, 2014   

Witam wszystkich a zwłaszcza Matiego. Prawda o naszej polskiej służbie zdrowia jest przerażająca. Niestety wśród lekarzy znajdują się osoby, które uważają się, że są lekarzami bo leczą i są osoby, które są lekarzami bo CHCĄ leczyć. Nastawienie do pacjentów i empatia jaką są w stanie dać pacjentowi jest bardzo ważna.

Co do dr M. zaliczam go do tej pierwszej grupy. Zero empatii, wyrachowanie, walka o rozgłos. Oby kiedyś życie mu pokazało co to znaczy prawdziwe cierpienie i brak wsparcia a nawet chęci pomocy od kolegi po fachu. Brak cywilnej odwagi aby przyznać się do popełnienia błędu i w oczy Piotrowi przed prokuratorem kłamać, że był tylko operatorem przy endo.

Piotr już naprawdę wyczerpał wszystkie fizyczne i psychiczne siły na walkę z wiatrakami, więc zróbmy coś dla niego i tych którzy jeszcze żyją i nie pozwólmy aby ludzie tak cierpieli a "lekarze" typu dr M. nie mówili że kobaltoza jest niemożliwa jak u Piotra, tylko zaczęli coś z tym robić i naprawdę pomagali pacjentom.
_________________
CO NAS NIE ZABIJE, TO NAS WZMOCNI
 
     
dorka 
dorka

Bioderkus!!!




Status: Endo x 1
Wiek: 78
Dołączyła: 11 Paź 2010
Posty: 247
Skąd: Zakopane/ Gdańsk
Wysłany: Nie 07 Wrz, 2014   

Piotrowi niestety nie możemy już pomóc, życia Mu nie przywrócimy (*).
Jestem jednak pełna podziwu, dla wysiłków Mateusza, który próbuje walczyć z bezdusznością i niewiedzą lekarzy, lekceważących cudze życie.
Może nieustające wysiłki Mateusza ocalą życie, chociaż jednego człowieka. Życzę Mu tego z całego serca. Nie ustawaj w walce!
_________________
operacja 13.09.2011
 
     
gobla 

Popularus Bioderkus




Status: Endo x 1
Wiek: 58
Dołączyła: 27 Cze 2009
Posty: 44
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: Nie 07 Wrz, 2014   

Poniżej cytuję fragment artykułu pt. "Serial , który uratował życie" zamieszczonego w tygodniku "Tylko zdrowie" z dnia 7 maja 2014.

......."Dr Waldemar Woźniak od kilku lat prowadzi w poznańskiej Klinice Ortopedii Ogólnej Onkologicznej i Traumatologii badania dotyczące uwalniania jonów z metalowych endoprotez. Konsultuje pacjentów z całej Polski.".......
 
 
     
MateuszOdPiotra 
Mikrus Bioderkus



Status: Endo + Kapo
Dołączył: 30 Sie 2014
Posty: 18
Skąd: Katowice
Wysłany: Nie 07 Wrz, 2014   

Dorka- dziękuję Ci bardzo. To dla mnie bardzo ważne. Nie poddam się!

golba - Piotrek już dawno temu wkleił na forum link do tego artykuły. Sam informował lekarzy o tym przypadku.
Dr W. Woźniak owszem zajmuję się badaniem dotyczącym uwalniania jonów z metalowych protez jednak kobaltem nie. Piotr spotkał się z nim a ja rozmawiałem z nim przez telefon- nie był zainteresowany badaniem Piotrka....
_________________
Badajcie poziom kobaltu we krwi i w moczu!
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
 
   

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Qbs. Template theme based on Unofficial modifications.