Forum Bioderko Strona Główna


 
   
 
Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Historia - Urbi
Urbi 
Urbi
Mikrus Bioderkus



Status: Artroskopia x 1
Dołączył: 28 Lut 2014
Posty: 7
Skąd: Południe
Wysłany: Nie 02 Mar, 2014   Historia - Urbi

Witam wszystkich, postanowiłem się z Wami podzielić taką historią faceta przed 30-tką:
Do 2010: Sport – piłka nożna, siłownia amatorsko, brak jakichś niepokojących objawów. Czasami raz na parę miesięcy pojawiał się ból lewego oka, i głowy, który dość szybko ustępował po paracetamolu. Oprócz tego drżenie rąk , zwiększające się gdy ktoś inny zwracał na to uwagę, np. czasem podczas jedzenia zupy uwaga – „trzęsą ci się ręce” i wtedy faktycznie bardziej się zaczynały trząść. Gdy nie zwracałem na to uwagi to wszystko w porządku.

Wrzesień 2011: Pierwsza dolegliwość, po dłuższej grze w piłce uczucie lekkiego bólu w okolicach pośladka, pachwiny, który nie uniemożliwiał gry, ale przeszkadzał. Rano ból całkowicie znikał, chodzenie, praca nie powodowały dolegliwości. Sytuacja trwała przez 2 miesiące, ból pojawiał się po dłuższym wysiłku i znikał po śnie.

Listopad 2011: Miesięczna przerwa od grania w piłkę, zaprzestanie ćwiczeń na siłowni

Grudzień 2011: 1 wizyta u ortopedy A. Diagnoza torbiel nad kością udową – zalecana przerwa 3 miesiące od piłki, suplementacja glukozaminą i chondroityną, zabiegi pole magnetyczne, laser, krioterapia. Badania ruchomości bioder – ruchomość prawidłowa.

Styczeń 2012: Brak poprawy, wizyta u ortopedy B, potwierdzenie 1 diagnozy, nie wie co mogło być przyczyną, stwierdził ograniczoną ruchomość bioder, zalecił wizyty u fizjoterapeutów w jego ośrodku, żeby zwiększyć ruchomość w stawie, na które się nie zdecydowałem ze względu na pracę i znaczną odległość. Ogólne stwierdzenie – z tym się raczej nic nie da zrobić bez poważnej operacji, zwichnięcia biodra, należy więc unikać aktywności fizycznej i próbować z tym żyć.

Czerwiec 2012: zaczęło się również pojawiać uczucie dyskomfortu przy spaniu prawym boku – zmiana na lewy bok. Kolejne wizyty o ortopedy A, 3 zastrzyki z kwasu hialuronowego do stawu, bez widocznej poprawy. Po informacji że czasami boli też na biodrem zalecone zdjęcie rtg kręgosłupa lędźwiowego – diagnoza że jest lekkie zwężenie między kręgami, ale nie powinno ono dawać objawów bólowych. W trakcie dnia, pracy i różnych aktywności dolegliwości się nasilały, pomagało położenie się w łóżku.

Grudzień 2012: wizyta u ortopedy C, z dobrymi opiniami, ale jak się później okazało specjalisty od kolan. Również badanie, obejrzenie zdjęć i diagnoza że torbiel i ogólny stan bioder jego zdaniem nie powinien dawać takich objawów bólowych, skierował na rehabilitację – terapia manualna 5 sesji również w klinice. Ze względu na to że ból raz się pojawiał, raz sam znikał na parę godzin, pojawiał się w różnych miejscach w okolicy miednicy, terapeuta stwierdził że bez konkretnej diagnozy ciężko mu będzie coś zrobić. Zalecił ćwiczenia domowe, nie dawały one jednak oczekiwanych efektów, choć ciężko było to stwierdzić, gdyż ból miał tendencję do nasileń i osłabień bez konkretnych przyczyn.

Styczeń 2013: Pojawił się również ból w okolicach lędźwiowych prawego boku.
Luty 2013: wykonywane samodzielnie testy – 30 minutowy trucht nie wywołał żadnych dolegliwości. Na następny dzień skippingi, po 15 minutach pojawił się ból, uczucie ciągnięcia po zewnętrznej stronie kolana ciągnący się aż do stopy. W stawie biodrowym jedyny ruch który powodował nieznaczne dolegliwości to przyciągnięcie kolana maksymalnie do klatki piersiowej i ruchy w bok.

Marzec 2013: wizyta u specjalisty od bioder polecanego na tym forum. Na podstawie zdjęcia rtg stwierdzenie konfliktu udowo panewkowego, wskazana operacja usunięcia konfliktu i naprawy obrąbka. Po rezonansie z kontrastem potwierdzenie diagnozy.

Sierpień 2013: Próba wykonania artroskopii – na stole operacyjnym – brak możliwości technicznych wejścia do stawu, operacja przerwana. Zalecenia operacja metodą mini-open.

Wrzesień 2013: Zabieg osteochondroplastyki stawu biodrowego, dokładnie nie wiem co udało się zrobić podczas operacji, informacja od operatora, że zrobili tyle co się dało bez zwichnięcia biodra. Przez około 6 tygodni brak jakichś znaczących bólów poza tymi związanymi z operacją. Miesiąc po zabiegu 2 tygodniowa rehabilitacja na miejscu gdzie była operacja. Przy zwiększaniu obciążenia nogi zaczął stopniowo narastać ból nad biodrem, cały czas utrzymywało się uczucie napięcia i przykurczu, ciągnięcia w pachwinie, stan zdrowia zaczął się pogarszać, ale informacje od lekarza i z rehabilitacji były takie że operacja się udała a dolegliwości mogą być od kręgosłupa przeciążonego po operacji. Ból był jednak dokładnie takiego rodzaju jak przed operacją, tyle że mniejszy
Próba powrotu na 2 miesiące do pracy spowodowała znaczne pogorszenie dolegliwości – głównie bóle nad biodrem i okolic miednicy, oraz kłucie w pachwinie.

Grudzień 2013: Poinformowanie o nasilających się dolegliwościach operatora, zrobienie TK – po obejrzeniu TK, potwierdzenie kapoplastyki.
Podjąłem decyzję o przygotowaniu fizycznym organizmu do poważnego zabiegu. Basen – pływanie głównie crawlem, trochę na grzbiecie. Niestety pojawił się ból i ciągnięcie w lewym barku – 1 ortopeda zwyrodnienie stawu barkowo-obojczykowego, drugi ortopeda ciasnota podbarkowa, oboje zaczęli nadmieniać o możliwej artroskopii. Pojawiły się bóle kolan, przykurcze mięśniowe, sztywność w stawach, fatalne samopoczucie. Poinformowanie o tych nowych dolegliwościach operatora, odpowiedź taka że to normalne przy problemach z biodrami, kapoplastyka pomoże. Mój stan dalej się pogarszał, coraz gorzej ogólnie się czułem, przykurcz nawet szczęki.
Wybrałem się ponownie do dr. C – tego od kolan bo te mi zaczęły mocno dokuczać, głównie przy schodzeniu ze schodów. Ten po dokładnym zbadaniu, zdjęciach rtg stwierdził że z kolanami jest wszystko w porządku, ale nie ma pomysłu co może powodować taki stan. Ponownie przyjrzał się moim biodrom, zdjęciom przed i po operacji i stanowczo odradzał kapoplastykę.

Styczeń 2014. Odruchowo zacząłem masować szyję i wyczułem duże napięcie mięśni szyi. Delikatnie rozmasowałem to miejsce i częściowo ustąpił ból barku. Drugie wydarzenie tego samego dnia miało miejsce, gdy podczas gorącego prysznica, na wyprostowanych nogach chciałem schylić się do podłogi. Poczułem kłucie z boku brzucha – nad miednicą oraz ciągnięcie po zewnętrznej stronie kolana. Zdziwiłem się bo był to pierwszy ruch, który generował ból, od początku choroby. Po kilkunastu minutach nie dawało mi to spokoju, zacząłem się dalej schylać na wyprostowanych nogach. Coś strzeliło więc przestałem. Znów po kilkunastu minutach powtórzyłem i tak kilka razy, aż byłem w stanie dotknąć palcami podłogi. Pozostałem w takiej pozycji przez około minutę i położyłem się do łóżka na plecach. Po 2 godzinach wstałem i doznałem uczucia jakbym otrzymał nowe ciało. Znikła sztywność w kolanach, ustąpiły bóle bioder, nawet bark dużo mniej bolał. Wrażenie było takie, jakby przesiąść się z malucha do jakiego innego dużo lepszego auta. Zmniejszyło się też kłucie w pachwinie nogi operowanej, poczułem że faktycznie ma ona większą ruchomość niż noga lewa (przynajmniej przyciąganie kolana do klatki piersiowej) Przez kilka dni powoli zaczynała się dalsza poprawa, znikały przykurcze, zauważyłem że jakoś inaczej mi się szczęka układa, nie musze zaciskać zębów żeby się czuć naturalnie. Poprawa była tak znaczna, że odrzuciłem myśl o kolejnej operacji.

Udałem się do polecanego na forum gabinetu fizjoterapii, by tam zasięgnąć informacji jak utrwalić taki stan, oraz zapytać o opinie na temat kapoplastyki w moim przypadku. Dowiedziałem się, że mam skoliozę, przodopochylenie miednicy i pracujemy obecnie nad stabilizacją kręgosłupa. Niestety po miesiącu ćwiczeń 2 razy w tygodniu w gabinecie oraz w domu, znów czuję, że mój stan się pogarsza. Aktualnie najbardziej dokucza mi bark – ból promieniujący do szyi, łokcia, a także coraz większe problemy ze spaniem. Spanie na prawym boku – ból okolic biodra, spanie na lewym boku – bóle okolic barku. Zauważyłem też ból i dyskomfort w okolicach pośladka przy odwodzeniu prawej nogi do tyłu i w bok.
Dotarłem do momentu gdzie już kompletnie mam mentlik w głowie i nie wiem co robić. Najciekawsze jest to, że najlepiej się czuję gdy chodzę, lekko pracuję, natomiast gdy wracam do domu to zaczyna mi bardziej ból dokuczać. Wiem, że nikt za mnie nie podejmie decyzji czy decydować się na kapoplastykę, jednak na ten moment mam zbyt dużo wątpliwości i obaw. Pewnie gdyby nie to, że w styczniu na krótki okres poczułem znaczącą poprawę to dużo łatwiej byłoby mi się zdecydować. Teraz się boję sytuacji, gdy wymienię swój staw na sztuczny a problem bólu pozostanie. Bardzo bym też chciał wiedzieć jak ból barku ma się do problemu z biodrem i czy operacja biodra może uwolnić mnie też od problemu z barkiem? Jeśli ktoś z forumowiczów ma jakiekolwiek przemyślenia i porady co dalej robić to będę wdzięczny za sugestie.

Pozdrawiam serdecznie!
 
     
AgaW 

Galaktikus Bioderkus




Status: Osteo. Ganza x 1
Wiek: 41
Dołączyła: 07 Cze 2009
Posty: 3721
Skąd: Lubelskie
Wysłany: Nie 02 Mar, 2014   

Urbi napisał/a:
Spanie na prawym boku – ból okolic biodra, spanie na lewym boku – bóle okolic barku.

Uściślij o który bark chodzi i o które biodro i w jakich sytuacjach wówczas czytający będą mieć jasny obraz Twojej sytuacji.
_________________
*...Mamy możliwość wyboru jak wykorzystać swój czas...*...MOJA HISTORIA...*
 
 
     
Urbi 
Urbi
Mikrus Bioderkus



Status: Artroskopia x 1
Dołączył: 28 Lut 2014
Posty: 7
Skąd: Południe
Wysłany: Nie 02 Mar, 2014   

ból jest w prawym biodrze i lewym barku
 
     
Mikuła 
Michał
Mikrus Bioderkus



Status: Przed
Dołączył: 07 Sty 2013
Posty: 17
Skąd: Toruń
Wysłany: Sro 05 Mar, 2014   

Mało piszesz ( a mam nadzieję że orientujesz się) w kwestii faktycznej , potwierdzonej obrazem degradacji stawu. Skoro robili ci jakąś odbudowę chrząstki znaczy, że miałeś ubytki a o tym w ogóle nie wspomniałeś (???)
Tak czy owak, jeżeli byłeś przez jakiś (z tego co piszesz dłuższy)czas w dobrym stanie to znaczy że MOŻNA go utrwalić i ja bym się na dalsze remonty stawu nie pisał.Zawsz zdążysz.
Kluczem do sukcesu w Twoim przypadku wydaje się naprawdę dobry fizjoterapeuta, który pokieruje cie odpowiednio i zrobi solidny wgląd w obecny brak balansu mięśniowo-szkieletowego, który na 100% masz i w dużej mierze jest winowajcą Twojej dezorientacji.
To że przy osłabieniu prawego biodra napina się i boli lewy bark to fizjoterapeutyczna podstawówka.
Długotrwałe ( generujące niezły bałagan i fatalne samopoczucie) napięcia grupy mięśni kulszowo-goleniowych ( te od tyłu ud, idące od guzów kulszowych do goleni via zewnętrze kolana) a także mięśni biodrowo-lędźwiowych ( te od dolnych pleców "jadące" przez środek miednicy aż do kości udowej)- to też encyklopedia. Masz klasyczne objawy więc w tym względzie bierze to na spokój;)
Te dziwactwa ze szczęką czy inne hece tego typu nazwałbym wtórnymi i specjalnie się nimi nie przejmował...z resztą mądre głowy fizjoterapeutyczne często z uśmiechem witając ustępujące objawy w miejscach nad którymi w ogóle nie pracowali. Biologia to nie matematyka;)
Powtarzam- nawiąż współpracę z dobrym fizjoterapeutą. Zainwestuj, doczytaj, bądź cierpliwy.
Powodzenia!
 
     
AgaW 

Galaktikus Bioderkus




Status: Osteo. Ganza x 1
Wiek: 41
Dołączyła: 07 Cze 2009
Posty: 3721
Skąd: Lubelskie
Wysłany: Sro 05 Mar, 2014   

Mikuła napisał/a:
Te dziwactwa ze szczęką czy inne hece tego typu nazwałbym wtórnymi i specjalnie się nimi nie przejmował...

Są "mądre głowy" terapeutyczne które te "dziwactwa" objawowe uważają za ważną wskazówkę-wystarczy aby terapeuta miał odpowiednie umiejętności i przygotowanie, do tego potrafią tak zaplanować terapię aby tego typu jak i inne pokrewne "dziwactwa" przestały występować.
Mikuła napisał/a:
nawiąż współpracę z dobrym fizjoterapeutą. Zainwestuj, doczytaj, bądź cierpliwy.

Zgadzam się, dobry fizjoterapeuta/osteopata poradzi sobie z zdiagnozowaniem i ustaleniem planu całościowej terapii, także uwzględniając bez cienia uśmiechu "dziwactwa".
Powodzenia!
_________________
*...Mamy możliwość wyboru jak wykorzystać swój czas...*...MOJA HISTORIA...*
 
 
     
Mikuła 
Michał
Mikrus Bioderkus



Status: Przed
Dołączył: 07 Sty 2013
Posty: 17
Skąd: Toruń
Wysłany: Sro 05 Mar, 2014   

Cytat:
Są "mądre głowy" terapeutyczne które te "dziwactwa" objawowe uważają za ważną wskazówkę


oczywiście.
nie mniej wszelkie mrowienia, drętwienia czy inne "dziwne" i pozornie nie związane z chorą jednostką ruchową objawy najczęściej okazują się wtórne.
Często pacjenci zafiksowani na te wtórne objawy nie potrzebnie się nimi stresują powodując kolejne napięcia itd itp.
To miałem na myśli pisząc żeby się nimi za bardzo nie przejmować.Wiadomo że dla fizjoterapeuty z głową na karku są one istotnymi wskazówkami.
 
     
Fizkom 
Fizkom
Gigantus Bioderkus




Status: Fizjoterapeuta
Wiek: 53
Dołączył: 25 Cze 2009
Posty: 851
Skąd: Poland
Wysłany: Pią 07 Mar, 2014   

Urbi,

Zgodnie z obietnicą, przeczytaliśmy razem z Wendy Twój post. Nie będę się rozpisywał. Nasze wnioski i sugestie są następujące:

1. Do chwili obecnej nie została postawiona jednoznaczna diagnoza dot. przyczyn Twoich problemów.

2. Dotychczasowe leczenie ortopedyczne i fizjoterapeutyczne nie mogło przynieść poprawy, ponieważ patrz pkt. 1. Duża zmienność objawów świadczy o tym.

3. Tak zwane "bóle wędrujące" - pojawiające się i znikające w różnych miejscach ciała, pojawiają się na skutek zaburzeń w bilansie napięciowym tkanek (nierównowagi napięć mięśniowo-powięziowych). Charakter tych bólów przeczy twierdzeniu o ich kostno/stawowym podłożu.

4. W celu postawienia pełnej i wiarygodnej diagnozy konieczne jest zebranie wszystkich opisywanych przez Ciebie objawów w jedną całość. Zaczynając od bólów głowy i okolic oka, przez szyję i bark lewy, a kończąc na kręgosłupie lędźwiowym i okolicy prawego biodra.

5. Prawidłowa diagnoza umożliwi opracowanie planu terapii. Bez tego pierwszego, leczenie nie przyniesie spodziewanych efektów, ponieważ nie będzie ukierunkowane na przyczynę tylko na objawy.

6. Wstrzymaj decyzję o operacji !!! Jest bardzo prawdopodobne, że po jej przeprowadzeniu pozostaniesz nadal z dolegliwościami bólowymi. W tym względzie racje lekarzy odradzających zabieg kapoplastyki, uważam za zasadne.

Bardzo rzadko otwarcie sugeruję wizytę u konsultantów medycznych tego Forum. Tym razem złamię tę zasadę. Uważam, że sytuacja tego wymaga.
Poszukaj kontaktu w dziale "Polecane przez FUNDACJĘ BIODERKO gabinety rehabilitacji".

Fizkom.
 
     
Urbi 
Urbi
Mikrus Bioderkus



Status: Artroskopia x 1
Dołączył: 28 Lut 2014
Posty: 7
Skąd: Południe
Wysłany: Sob 08 Mar, 2014   

Dziękuje bardzo Tobie oraz Wendi, że pochyliliście się nad moim przypadkiem.

Spróbuje jeszcze odwiedzić jedno miejsce w mojej okolicy, w przypadku braku efektów i postawienia diagnozy w tymże miejscu, będę wdzięczny za możliwość spotkania.

Tak przy okazji - bylem w poradni leczenia bólu, gdzie po długich rozmyślaniach anestezjolog zdecydował się na przepisanie mi tramalu. Zażywałem przez 2 dni, ale na 3 dzień zdecydowałem się to odstawić i zutylizować, niestety zbyt duże otępienie, fatalne samopoczucie, co prawda bólu prawie nie było, przespałem 2 noce, ale na dłuższą mete to porażka.

Najlepsze w tym wszystkim jest to, że odziwo najbardziej dokucza mi to, gdy leżę na tym prawym biodrze lub lewym barku/ramieniu. Samo chodzenie wydaje się być przy tym przyjemnością. Chyba pozostaje mi próbować spać na plecach, tylko dotychczas średnio mi to wychodzi ;/
 
     
magda. 
Popularus Bioderkus



Status: Artroskopia x 1
Dołączyła: 11 Lis 2013
Posty: 33
Skąd: Austria
Wysłany: Sob 08 Mar, 2014   

hej,

ja pooperacyjnie spalam na plecach, ale nie "na wznak" tylko z podwinietymi nogami, naprawde calkiem spoko

powodzenia!
 
     
Krzysztof34 
Krzysztof34

Popularus Bioderkus



Status: Artroskopia x 2
Wiek: 43
Dołączył: 15 Wrz 2009
Posty: 91
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: Sro 12 Mar, 2014   

Urbi,
Fizkom, oczywiście,że masz rację...też tak uważam Urbi dokładnie nie jest gotowa do zabiegu?
Cytat:
6. Wstrzymaj decyzję o operacji !!! Jest bardzo prawdopodobne, że po jej przeprowadzeniu pozostaniesz nadal z dolegliwościami bólowymi.

Dokładnie tak jest.....ból,ból i jeszcze raz ból....
Trzeba wprowadzić skalę tego bólu,dolegliwości .....od 0 do 10 myślę,że w rozmowie ze specjalistą powinno pomóc ... 1 to oczywiście........uszczypanie :-| a 9 ból którego nigdy nie doświadczyłem,(czyłam) :-(
I trzeba niestety żyć dalej,pogodzić się z dolegliwościami...z tym co ma nastąpić co będzie konieczne.......... ,ale najpierw walka! :idea:
 
     
Urbi 
Urbi
Mikrus Bioderkus



Status: Artroskopia x 1
Dołączył: 28 Lut 2014
Posty: 7
Skąd: Południe
Wysłany: Czw 08 Maj, 2014   

Jestem po 4 wizytach u dobrego i sprawdzonego przez wielu znajomych, licencjonowanego osteopaty. Mogę o nim powiedzieć tyle, że najdokładniej ze wszystkich lekarzy i fizjoterapeutów przyjrzał się mojemu przypadkowi.

Postawił następującą diagnozę - skręcenie miednicy i kości krzyżowej. Jestem po 4 zabiegach korygujących, poprawę niestety ciężko zauważyć, co około 2 tygodnie wizyta, a bóle cały czas mocno dokuczają, wybudzają w nocy, ogólnie nie pozwalają normalnie żyć.

tak przedstawiają się moje objawy, po prawej stronie jak wygląda ustawienie kręgosłupa i miednicy
http://wrzucaj.net/images...objawyurbi2.jpg

W ostatnim badaniu biodra TK - po operacji osteochondroplastyki: Widoczne cechy podchrzęstnej sklerotyzacji stropu panewki prawego stawu biodrowego z kilkoma drobnymi geoidami i nadżerkami kostnymi. Górna krawędż panewki stawowej z przebudową sklerotyczną oraz drobnymi geoidami degeneracyjnymi. Szpara stawowa stawu biodrowego prawego bez uchwytnych cech stenozy. Wyostrzenia górnej krawędzi głowy kościu udowej prawej. Cechy sklerotyzacji oraz przebudowy osteolityczno-sklerotycznej w obrębie górnej części głowy prawej kości udowej. Zewnętrzne obrysy kości udowej gładkie, bez uchwytnych cech zniekształcenia.

Teraz kwestia najważniejsza - pod koniec maja mam wizytę u operatora, który dokonywał mi osteochondroplastyki. sam już nie wiem czy decydować się na kapoplastykę i liczyć że to coś pomoże, czy w bólach dalej jakoś trwać i liczyć na poprawę po dalszych zabiegach u osteopaty. Ważne jest też pytanie czy wszystkie te nieszczęścia spowodowało biodro - uszkodzony obrąbek na tle konfliktu panewkowo-udowego, czy też wszystkiemu winna jest skręcona miednica i kość krzyżowa. Gdyby udało się mi to ustalić to przynajmniej z czystym sumieniem podjąłbym decyzję o kapoplastyce. Tylko wygląda to tak że osteopata poradzi czekać na efekty zabiegów, a chirurg ortopeda powie że nie ma na co czekać i trzeba operować.

Tu zwracam się do Was z pytaniem czy ktoś miał podobny przypadek, na co się zdecydował i jak na tym wyszedł?
Ostatnio zmieniony przez Urbi Pią 09 Maj, 2014, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
AgaW 

Galaktikus Bioderkus




Status: Osteo. Ganza x 1
Wiek: 41
Dołączyła: 07 Cze 2009
Posty: 3721
Skąd: Lubelskie
Wysłany: Czw 08 Maj, 2014   

Ja nie miałam takiej sytuacji.
Ale gdybym miała szansę że mogę się nie kroić lub odwlec to w czasie to z pewnością nie kładłabym się szybko na stół zanim nie spróbowałabym efektów pracy z terapeutą. To zawsze możesz zrobić.
Dla swojego spokoju nie musowo rezygnować całkiem z terminu operacji-poproś o przesunięcie np. pół roku. Przez ten czas sam będziesz wiedział czy terapia skutkuje, jeśli tak zawsze możesz odłożyć o kolejne ileś miesięcy.
Poczekaj na inne opinie, przemyśl wszystko na spokojnie, zdecyduj sam co wybierasz.
_________________
*...Mamy możliwość wyboru jak wykorzystać swój czas...*...MOJA HISTORIA...*
 
 
     
Urbi 
Urbi
Mikrus Bioderkus



Status: Artroskopia x 1
Dołączył: 28 Lut 2014
Posty: 7
Skąd: Południe
Wysłany: Pią 09 Maj, 2014   

AgaW - raz już przełożyłem licząc na rehabilitację, próbowałem z mgr fizjoterapii, kilkanaście sesji, bez efektu

Główne moje wątpliwości dotyczą tego czy winowajcą problemów jest biodro, czy źle ustawiona miednica i kość krzyżowa. Do tego dochodzą obawy jak zachowa się kręgosłup i bark po operacji.
 
     
Fizkom 
Fizkom
Gigantus Bioderkus




Status: Fizjoterapeuta
Wiek: 53
Dołączył: 25 Cze 2009
Posty: 851
Skąd: Poland
Wysłany: Pią 09 Maj, 2014   

Urbi,
Zamieszczone przez Ciebie ryciny z rozkladem bólu są niezwylke cenne. Przypominają w części moje zapiski w kartach pacjentów. Ukierunkowywują poszukiwania przyczyn Twoich dolegliwości. Twój przypadek nie jest jakiś szczególny. Można wręcz rzec - klasyczny przypadek problemu ....... z rozkładem ciśnień na poziomie kl. piersiowej i jamy brzusznej. Dodatkowym elementem, który należy wdziąć pod uwagę, w Twoim przypadku, to zwarcie zębowe ale o tym przy innej okazjii.
Cisnienie w jamach ciała to ten czynnik, który generuje problemy powyzej (potylica, bark, k. gorna lewa) jak i poniżej (miednica, st. biodrow prawyy, kolano prawe). Ciśnienie w jamie brzusznej i kl. piersiowej to parametr, ktory warunkuje neutralną pozycję ciała. Problemy w jego dystrybucji powoduja takie jego ustawienie i takie objawy bolowe jakie zakreśliłeś na rycinach. W Twoim przypadku operacja niczego nie zmieni zgodnie z zasadą: "NIE LECZMY OBJAWÓW. LECZMY ICH PRZYCZYNY".

WNIOSEK: porozmawiaj o moim poscie ze swoim osteopatą.

Fizkom

PS. Rozumiem, ze to co napisałem brzmi wręcz niedorzecznie. Tyle bólu, tyle badań a przyczyny dolegliwości szukać należy gdzieś indziej. Nic na to nie poradzę.
 
     
Urbi 
Urbi
Mikrus Bioderkus



Status: Artroskopia x 1
Dołączył: 28 Lut 2014
Posty: 7
Skąd: Południe
Wysłany: Pią 09 Maj, 2014   

Musze przyznać, że faktycznie mocno zdziwiony jestem, ale sprawdzę ten temat.

Tak teraz jeszcze po przeczytaniu tego co napisałeś dodałbym objawy których nie zamieszczałem wcześniej, jak ciągły nalot na języku mimo dobrego wymazu z gardła, kłopoty z mówieniem dłużej niż kilkanaście minut - zanika mi wtedy głos, przynajmniej kiedyś tak było, bo dawno nie musiałem tak długo mówić ;) do tego dochodzą jeszcze wzdęcia i problemy trawienne, które łączę ze stresem związanym z tą sytuacją.

Oczywiście omówię ten temat z moim osteopatą, nie wiem tylko na kiedy uda mi się umówić wizytę. Stąd pytanie, czy jest jakiś sposób by jakoś sobie spróbować pomóc już teraz?

Jeszcze najważniejsze pytanie, czy pacjentom z którymi pracowałeś udało się poradzić z tym problemem?

Dziękuje Ci raz jeszcze za zaangażowanie.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
 
   

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Qbs. Template theme based on Unofficial modifications.