Forum Bioderko Strona Główna


 
   
 
Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Aktywność fizyczna z endoprotezą
jurek55 
Mikrus Bioderkus



Status: Endo x 1
Dołączył: 24 Sty 2010
Posty: 9
Skąd: bielsko
  Wysłany: Wto 26 Sty, 2010   Aktywność fizyczna z endoprotezą

czy z endoproteza mozliwa jest jazda konna?
_________________
jurek
Ostatnio zmieniony przez kinga Pon 15 Lut, 2010, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
kinga 
19III2008 11VII2012




Status: Endo x 2
Dołączyła: 03 Gru 2009
Posty: 2558
Skąd: z Polski
Wysłany: Sro 27 Sty, 2010   

Jurku proszę poczytaj następujące tematy:
Ochrona stawu biodrowego po totalnej endoprotezoplastyce
Wybrane rodzaje ćwiczeń i aktywności fizycznej
oraz przeglądnij Kącik Rehabilitacji
Kącik rehabilitacji - kontakty, porady, wiedza

Ja nie zdecydowałabym się na jazdę konną po endoprotezie. Możesz porozmawiać na ten temat z lekarzem prowadzącym. :)
_________________
Aktywnie z endoprotezą :)
 
     
meg 
Popularus Bioderkus



Status: Endo x 2
Dołączyła: 20 Sty 2010
Posty: 60
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 27 Sty, 2010   Jazda konna

Witaj Jurek

Rozmawiałam z lekarzem ortopedą na ten temat, iż mam podobny problem :) - jestem jeszcze przed operacją - powiedział mi, że sama w sobie jazda konna nie jest groźna - to jak jazda na rowerze - jeśli chodzi o zużycie endo. Problem pojawia się w przypadku feralnego upadku i złamania kości... Z drugiej strony przewracając się na przysłowiowej skórce od banana też można złamać kość. Tak więc wybór należy do Ciebie. W końcu robimy endo po to, aby normalnie funkcjonować.

Pozdrawiam
Meg
 
     
AgaW 

Galaktikus Bioderkus




Status: Osteo. Ganza x 1
Wiek: 41
Dołączyła: 07 Cze 2009
Posty: 3736
Skąd: Lubelskie
Wysłany: Sro 27 Sty, 2010   

Aktywność fizyczna dla osób po operacjach powinna być INDYWIDUALNIE dobierana dla danej osoby przez fizjoterapeutę ! Każdy z nas jest inny, ma inne reakcje orgamiznu, miał inne problemy rozwiązywane poprzez rehabilitację.
To, co zaleca się i służy jednej osobie innej może służyć niekoniecznie!
Dlatego ja bym pytała nie tylko lekarza, a przede wszystkim rehabilitanta :-)
Ruch jest bardzo ważny, ale musi być bezpieczny dla Ciebie, dla Twojego biodra ;-)
_________________
*...Mamy możliwość wyboru jak wykorzystać swój czas...*...MOJA HISTORIA...*
 
 
     
zozo 

Gigantus Bioderkus



Status: Endo x 2
Wiek: 61
Dołączyła: 11 Lip 2009
Posty: 672
Wysłany: Sro 27 Sty, 2010   

Co nie zmienia faktu, że upadek z konia jest bardzo groźny dla implantu.
 
     
AgaW 

Galaktikus Bioderkus




Status: Osteo. Ganza x 1
Wiek: 41
Dołączyła: 07 Cze 2009
Posty: 3736
Skąd: Lubelskie
Wysłany: Sro 27 Sty, 2010   

Tak - upadki wszystkie, nie tylko z konia są groźne dla bioderek.
Najlepiej to ograniczać możliwość upadku - ale też nie wpadać w przesadę - upaść można wszędzie. Ostrożności nigdy za wiele ;-)
_________________
*...Mamy możliwość wyboru jak wykorzystać swój czas...*...MOJA HISTORIA...*
 
 
     
jurek55 
Mikrus Bioderkus



Status: Endo x 1
Dołączył: 24 Sty 2010
Posty: 9
Skąd: bielsko
Wysłany: Sro 27 Sty, 2010   

kinga napisał/a:
Jurku proszę poczytaj następujące tematy:
Ochrona stawu biodrowego po totalnej endoprotezoplastyce
Wybrane rodzaje ćwiczeń i aktywności fizycznej
oraz przeglądnij Kącik Rehabilitacji
Kącik rehabilitacji - kontakty, porady, wiedza

Ja nie zdecydowałabym się na jazdę konną po endoprotezie. Możesz porozmawiać na ten temat z lekarzem prowadzącym. :)



po corocznych rajdach, dojechaniu konno z beskidow w bieszczady cale ok 500 km juz nigdy na konia nie wsiasc...........
_________________
jurek
 
 
     
kinga 
19III2008 11VII2012




Status: Endo x 2
Dołączyła: 03 Gru 2009
Posty: 2558
Skąd: z Polski
Wysłany: Sro 27 Sty, 2010   

Jurek ja wyraziłam swoje zdanie, co ja bym zrobiła :) ale to jest sprawa indywidualna: do omówienia z lekarzem i rehabilitantem :)
Ja muszę uważać bardzo, bo mam kości w nie najlepszym stanie. Jednak nie rezygnuję z aktywności. Całe wakacje jeździłam na rowerze górskim (u mnie do tego są super tereny) :D do tego rolki i wyprawy w góry :D
Wiem, że do biegów przełajowych już nigdy nie wrócę, bo coś za coś. Czasem życie płata nam figle i musimy zmieniać swoje pasje oraz zainteresowania. W Twoim przypadku niż nie jest jeszcze przesądzone :)

Serio, pogadaj z lekarzem i fizjoterapeutą :!:
_________________
Aktywnie z endoprotezą :)
 
     
zozo 

Gigantus Bioderkus



Status: Endo x 2
Wiek: 61
Dołączyła: 11 Lip 2009
Posty: 672
Wysłany: Czw 28 Sty, 2010   

jurek55 napisał/a:
po corocznych rajdach, dojechaniu konno z beskidow w bieszczady cale ok 500 km juz nigdy na konia nie wsiasc...........


Ja w wieku 34 lat dowiedziałam się, że mam biodra zużyte, jak u 60-cio letniej kobiety. Ponieważ w tym czasie odczuwałam dolegliwości bólowe tylko od czasu do czasu, to oczywiście endoproteza jeszcze nie wchodziła w grę, ale jak się zapytałam, czy mogą jeździć na nartach, to dostałam zdecydowanie odpowiedź, że o nartach powinnam zapomnieć. Wierz mi, że chyba pierwszy raz w moim dorosłym życiu się poryczałam. Do tej pory zawsze starałam się wygospodarować sobie czas zimą, aby poszusować. Nie posłuchałam i jakiś rok później próbowałam jeździć, ale niestety dolegliwości bólowe wybiły mi narty z głowy.

Wiem, że dla bioder wszystkie upadki są groźne, ale z konia zawsze spada się z pewnej i to wcale nie małej wysokości :roll: . Górski rower i wyczynowa jazda w trudnym terenie również odradzam :roll: .
 
     
kinga 
19III2008 11VII2012




Status: Endo x 2
Dołączyła: 03 Gru 2009
Posty: 2558
Skąd: z Polski
Wysłany: Czw 28 Sty, 2010   

zozo napisał/a:
Górski rower i wyczynowa jazda w trudnym terenie również odradzam :roll:
:D
zozo to wszak nie jest jazda, którą oglądamy w TV :wink: wszystko z umiarem :D
Dostałam pozwolenie od lekarza, który jest też fizjoterapeutą :) a inny pan dr powiedział, że mogę zdobywać górskie szczyty na rowerze :)
Na narty też dostałam zielone światło, ale ja biegóweczki preferuję :) oczywiście nie jeżdżę po wyczynowych trasach. W tamtym sezonie wybierałam nawet jazdy wieczorne/nocne (z latarką czołówką), ponieważ ludzi nie było, wolne tory, dużo miejsca; nikt nie wpada nagle :wink:
Ja dbam bardzo o moją tytanową część :)
_________________
Aktywnie z endoprotezą :)
 
     
jurek55 
Mikrus Bioderkus



Status: Endo x 1
Dołączył: 24 Sty 2010
Posty: 9
Skąd: bielsko
Wysłany: Czw 28 Sty, 2010   

dzieki! jestes wspaniala ze mi napisalas ze dawny styl zycia nie jest pogrzebany!
_________________
jurek
Ostatnio zmieniony przez madzi_czer Czw 28 Sty, 2010, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
zozo 

Gigantus Bioderkus



Status: Endo x 2
Wiek: 61
Dołączyła: 11 Lip 2009
Posty: 672
Wysłany: Czw 28 Sty, 2010   

Kinga, biegówki – popieram, jazda na nartach na oślich łączkach również możliwa, ale nie ze ściany w Kotle Goryczkowym – sorry jeździłam dwadzieścia parę lat temu i z endoprotezą zdecydowanie odradzam. Jazda na jakiejś spokojnej klaczy może i wchodzi w grę. Rowerem po łagodnych pagórkach owszem, ale to tak, jak z nartami – nie można szarżować. Skoro nadwaga jest dla implantów nie wskazana, to i przeciążania związane z pewnymi sportami również.
 
     
pasiflora 

Galaktikus Bioderkus




Status: Endo + Kapo
Dołączyła: 27 Cze 2009
Posty: 3308
Skąd: Polska
Wysłany: Czw 28 Sty, 2010   

Nigdy nie jeździłam, nigdy nie uprawiałam żadnego sportu. Zawsze jak coś próbowałam to potem żałowałam bo w dzień ok ale w nocy gorzej niż źle. Jednak myślę, że zrezygnowałabym z wielu rzeczy niż kolejne operacje nóg przechodzić, że zrezygnowałabym prawie z wszystkiego byle chodzić. Co mi po koniu jak chodzić nie można, zresztą nigdy sie na niego nie pchałam bo odwód nie ten od zawsze i boję się konii. :-P
 
     
zozo 

Gigantus Bioderkus



Status: Endo x 2
Wiek: 61
Dołączyła: 11 Lip 2009
Posty: 672
Wysłany: Czw 28 Sty, 2010   

Ja lubię zwierzęta, konie podziwiam i dzisiaj żałuje, że jak byłam na studiach to nie spróbowałam – wtedy jeszcze byłam sprawna. Parę lat temu byliśmy z mężem na wczasach nad morzem, w ośrodku były konie, instruktorzy - zazdrościłam szczególnie tych wieczornych jazd wzdłuż wybrzeża. Nawet bym i wtedy spróbowała, ale nie dałabym radę wsiąść na konia. No chyba, żeby podstawili mi schodki :mrgreen: . Rozmawiałam z instruktorką – młoda dziewczyna - stwierdziła, że jej mama – pewnie była w zbliżonym do mojego wieku – jest po wszczepieniu endoprotezy i niestety lekarz odradził jej konną jazdę :roll: .
 
     
meg 
Popularus Bioderkus



Status: Endo x 2
Dołączyła: 20 Sty 2010
Posty: 60
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 28 Sty, 2010   

Mój znajomy w następstwie feralnego upadku z konia miał zakładaną endoprotezę. Po takich doświadczeniach pewnie niejedna osoba już nigdy nie wsiadłaby na konia. Jak widać to kwestia pasji, bo tenże kolega sześć miesięcy później zaczął jeździć... i tak już dwa lata jeździ, odpukać nic się do tej pory nie stało. Ja, jeśli dam radę jeździć po operacji też sobie tej przyjemności nie odmówię. Lepiej przeżyć życie niż je obserwować z boku. Oczywiście zgadzam się z tym, że trzeba uważać, ale można wybierać konie spokojne i trasy bezpieczne.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
 
   

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Qbs. Template theme based on Unofficial modifications.