Forum Bioderko Strona Główna


 
   
 
Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Jak przygotować dom na powrót ze szpitala ?
AgaW 

Galaktikus Bioderkus




Status: Osteo. Ganza x 1
Wiek: 41
Dołączyła: 07 Cze 2009
Posty: 3748
Skąd: Lubelskie
  Wysłany: Sro 15 Lip, 2009   Jak przygotować dom na powrót ze szpitala ?

Przygotowania do powrotu z operacji do domu warto zacząć jeszcze przed pójściem do szpitala. Samodzielność nawet w drobnym radzeniu sobie z sięganiem po rzeczy pomaga czuć się sprawnym i motywuje do ćwiczeń.
Bardzo przydaje się uporządkować swoje rzeczy, szafę, kuchnię i łazienkę przed operacją , kiedy sami możemy wszędzie sięgnąć.
To bardzo ważne żeby sobie ułatwić pierwszy tydzień – dwa w domu po powrocie. To najtrudniejszy czas, kiedy potrzebuje się często pomocy innych osób. Można pomóc sobie w tym trudnym czasie uzależnienia od innych.
Porządkując rzeczy trzeba pamiętać o tym, że po zabiegu nie będzie można się schylać, niewygodnie i niebezpiecznie będzie się wyciągać do czegoś co stoi wysoko.
Mieszkając w bloku ( z powodu często małej powierzchni mieszkania) dobrze jest przemyśleć potrzebę przestawienia niektórych mebli, aby ułatwić sobie dostęp do mebli, szafek i ułatwić przejście między pokojami.
Osoby mieszkające samotnie mogą przygotować sobie posiłki i zamrozić je porcjami np. bigos, pierogi, kotlety, gołąbki. Ja tak zrobiłam i bardzo ułatwiło mi to początkowe gotowanie dla rodziny.
Jeszcze przed operacją dla własnej wygody przy wychodzeniu z domu dobrze jest kupić sobie odpowiednie buty. Najlepiej sprawdzają się na gumowych podeszwach , wkładane bez sznurówek i pasków do zapinania lekkie buty.
Dla kobiet polecam sportowe balerinki lub „Czeszki” z gumką przytrzymującą but. Buty takie ułatwiają samodzielny ubiór szczególnie na początku.
Gumowa podeszwa ogranicza ślizganie się. Takie buciki łatwo jest przysunąć sobie kulą, na kuli podnieść.
Ciapy do chodzenia po domu, klapki powinny być głęboko zabudowane i dobrze trzymać się stopy.
Jeśli ma się możliwość to bardzo pomocne jest przymocowanie poręczy przy sedesie, umywalce, wannie. Szczególnie starszym osobom jest trudno bez nich poradzić sobie samemu w łazience.
Po powrocie do domu będzie się potrzebować przez jakiś czas podwyższonego sedesu. Można kupić nakładkę w sklepach rehabilitacyjnych i niektórych sklepach z wyposażeniem łazienek. Nakładkę wiele osób wykonuje ze styropianu grubość 5 cm. Wycina się ją i przymocowuje się stabilnie do sedesu.
Podwyższony sedes jest dużym ułatwieniem i zapobiega nieprawidłowej postawie ciała przy siadaniu.
Na początku przez jakiś czas trzeba na każdym kroku pamiętać o tym że przy siadaniu trzeba zachowywać kąt prosty lub rozwarty miedzy tułowiem a udem, kąt prosty lub rozwarty powinien być też w stawie kolanowym.
Z tego powodu po powrocie do domu trzeba nie siadać w niskich miękkich fotelach, na miękkich zapadających się kanapach. Trzeba unikać siedzenia bez oparcia.
Dobrze jest przygotować sobie krzesło wygodne w kuchni , pokoju. Wybierajcie krzesło wysokie, dość twarde, z oparciem.
Świetnie sprawdza się w tej roli fotel od komputera ( regulowana wysokość, oparcie, można łatwo go przesuwać) oraz plastikowy fotel ogrodowy+ płaska poduszka pod okolicę pleców.
Pamiętajmy o tym, aby siedząc nie krzyżować nóg! I nie zakładać nogi na nogę! Chora noga powinna być w jednej linii: bordo – kolano – stopa lub w odwiedzeniu. Nigdy odwrotnie !
Fotel ogrodowy dobre sprawdza się w łazience, gdy chory jeszcze nie wchodzi do wanny i nie ma brodzika. Siedząc blisko umywalki łatwo można ograniczając wysiłek umyć się gąbką. Stawiając fotel oparciem do wanny, blisko kranu, siedząc i odchylając głowę do tyłu można wygodnie umyć włosy nawet samemu!
Świadomość, że w każdej chwili można usiąść bardzo pomaga wielu osobom. Trzeba tylko pamiętać o konieczności pomocy w wytarciu podłogi po takim myciu – mokra jest bardzo niebezpieczna! Podłogę można wytrzeć także samemu mając blisko przygotowany mop lub ścierkę( ścieramy wodę nogą lub kulą )
Kolejna ważna sprawa to łóżko chorego. Dobrze jest , gdy chory ma możliwość spać samemu przez jakiś czas. Gdy to jest niemożliwe to miejsce chorego do spania powinno być od brzegu łóżka ( ąby ułatwić wstanie).
Na jakieś 2-3 miesiące zanim chory się usprawni powinno się podnieść łóżko na odpowiednią wysokość ( kąt między tułowiem a udem musi być prosty lub rozwarty!). Pomoże to w prawidłowym, łatwiejszym wstawaniu z łóżka.
Do podniesienia znakomicie nadają się cegły lub niewysokie pustaki, wystarczy 4 sztuki( postawione na gazetach nie porysują podłogi ).
Skąd wiedzieć jaka ma być dokładna wysokość łóżka? Chory siedząc powinien mieć kąt prosty w stawie kolanowym, dostawać stopami do podłogi. Drugi kąt prosty między tułowiem a udami. Wtedy jest dobrze.
Dobrze jest gdy przy łóżku stoi jakiś stolik lub krzesło na podręczne rzeczy i jest oparciem dla kul. Moje kule musiały czekać pod łóżkiem – to rozwiązanie niezbyt wygodne.
Wielu chorym pomocne są na początku chwytaki. Należy dbać aby w domu nie było łatwo przesuwających się dywaników ( są b.niebezpieczne ! ).
Chory musi unikać śliskich i mokrych powierzchni. Nawet piasek z butów na przedpokoju jest zagrożeniem - można się poślizgnąć.

Na pocieszenie dodam że najtrudniejszy jest pierwszy tydzień – dwa w domu. Potem chory jest silniejszy, z każdym dniem wraca sprawność i jest coraz łatwiej. Niektóre rozwiązania potrzebne są ok. miesiąca.
 
 
     
Jowi 
Pielęgniarka

Gigantus Bioderkus




Status: Artroskopia x 1
Wiek: 32
Dołączyła: 19 Cze 2009
Posty: 835
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 15 Lip, 2009   

Szkoda, ze nie ma sposobu na to jak sprawnie przenieść sobie talerz z kanapkami albo herbatkę do innego pomieszczenia, nie robiąc przy tym rabaniu????
Kule w rękach a w zębach talerz???
_________________
.... Żaden Anioł nie szybuje samotnie......
....Twoja dłoń w mojej dłoni....bezpiecznie:)
 
 
     
Katja 




Status: Osteo. Ganza x 2
Wiek: 39
Dołączyła: 12 Kwi 2009
Posty: 1223
Skąd: Wawa/Silesia
Wysłany: Sro 15 Lip, 2009   

Jowi napisał/a:
Kule w rękach a w zębach talerz???


Hahha, to jest jakaś myśl! ;-) Choć jeszcze nie próbowałam w ten sposób ;-) Ja przesuwałam wszystko po meblach, czasem nawet podłodze ;-) Co się dało to w reklamówkach, ale z herbatą faktycznie było najtrudniej ;-)
 
     
AgaW 

Galaktikus Bioderkus




Status: Osteo. Ganza x 1
Wiek: 41
Dołączyła: 07 Cze 2009
Posty: 3748
Skąd: Lubelskie
Wysłany: Sro 15 Lip, 2009   

A wiesz Jowi że z tym talerzem to właśnie tak robiłam? Mam plastikowy płaski talerz i nosiłam nieraz sobie na nim kanapkę do koputera. Oczywiście w zębach ;-) Serio -gdy byłam sama przez pół dnia to był mój jedyny sposób na przeniesienie jedzenia. A herbata? no cóż - trzeba było wypić grzecznie w kuchni bez noszenia.
 
 
     
kinga 
19III2008 11VII2012




Status: Endo x 2
Dołączyła: 03 Gru 2009
Posty: 2534
Skąd: z Polski
Wysłany: Sro 09 Gru, 2009   

ja sobie pakowałam kanapeczki do reklamóweczki i łatwiutko już przenieść :mrgreen:
zupkę i drugie danie to już w kuchni trzeba było kulturalnie zjeść :wink:
choć próbowałam przesuwać też po meblach albo popychać taboret z talerzem hehehe
zanim go dopchałam, to wszystko było zimne :wink:
termos jest super wyjściem, ja natomiast mam taki kubek-termos z dużą 'rączką'/uchem oraz z pokrywką :D więc nic się nie rozlewało jak niosłam z kuchni do pokoju :D
ja w szpitalu opracowałam nawet technikę przyniesienia kawy z automatu do sali :mrgreen:

nie miałam żadnych nakładek na WC, bo rehabilitantka uczyła mnie korzystania z każdego rodzaju WC hihi

żeby było wygodniej z ubieraniem kupiłam pełno spódnic 8-)
na rozprucie bielizny nie wpadłam hihi pomocne okazały się kule :wink: i technika 'zarzutowa'
buciki wsuwane najprostsze do zakładania, choć po jakimś czasie pięta się niszczyła i kupili mi rodzice długaśną łyżkę do butów :]

łazienka była największym problemem (mała wąska; wanna wielka z wysokimi brzegami), no ale myłam się na raty, a potem mopem osuszałam litry wody :D

miedzy nogi kładłam poduszki, bądź koc :) miałam zamiar kupić specjalną poduchę, ale kasy nie miałam
 
     
pasiflora 

Galaktikus Bioderkus




Status: Endo + Kapo
Dołączyła: 27 Cze 2009
Posty: 3273
Skąd: Polska
Wysłany: Sro 09 Gru, 2009   

kinga, potrzeba matką wynalazku, ale Twój spryt to rewelacja. Podziel się jak korzystać z WC bez nakładki
 
     
kinga 
19III2008 11VII2012




Status: Endo x 2
Dołączyła: 03 Gru 2009
Posty: 2534
Skąd: z Polski
Wysłany: Sro 09 Gru, 2009   

jej... :oops: gdybym to ja to teraz tak dokładnie pamiętała... :oops: robiłam tak jak rehabilitantka zalecała
wyprostowaną nogę operowaną musiałam wysunąć do przodu, ciężar na zdrową ugiętą...a dalej nie pamiętam :oops:
 
     
pasiflora 

Galaktikus Bioderkus




Status: Endo + Kapo
Dołączyła: 27 Cze 2009
Posty: 3273
Skąd: Polska
Wysłany: Sro 09 Gru, 2009   

... a dalej to siusiamy i huraaaaaa
 
     
misterioines 
Mikrus Bioderkus




Status: Endo x 1
Wiek: 46
Dołączyła: 10 Wrz 2009
Posty: 3
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wysłany: Pią 11 Gru, 2009   

Widze, ze w zasadzie na wszystko mozna znalezc sposob. Powiedzcie mi dziewczyny jak zalozyc sobie skarpetki? Bo teraz pogoda nie sprzyja chdzeniu z golymi stopami, a czasem jednak trzeba wyjsc na zewnatrz...
 
 
     
pasiflora 

Galaktikus Bioderkus




Status: Endo + Kapo
Dołączyła: 27 Cze 2009
Posty: 3273
Skąd: Polska
Wysłany: Pią 11 Gru, 2009   

W gadżetach można znaleźć sprzęt do zakładania skarpet, ale ja albo proszę kogoś, albo zakładam wyginając nogę tyłu. Skarpety tylko luźniejsze umię założyć sama, bo jedną ręką to jest wyczyn. :-/
 
     
misterioines 
Mikrus Bioderkus




Status: Endo x 1
Wiek: 46
Dołączyła: 10 Wrz 2009
Posty: 3
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wysłany: Sob 12 Gru, 2009   

Istnieja takie gadzety?? Niesamowite. Pomyslalam o zginaniu nogi do tylu, bo nawet w tej chwili, czyli przed operacja, zasuwam suwak w butach zimowych w ten sposob :) Poszukam tych gadzetow na necie :) Dzieki wielkie za pomoc :)
 
 
     
kotsur 
kotsur
Mikrus Bioderkus



Status: Endo x 1
Wiek: 64
Dołączył: 21 Lut 2010
Posty: 8
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie 21 Lut, 2010   

Jeżeli temat skarpetek nie został zamknięty - pomocne okazały się zwykłe męskie szelki do spodni. Zapina się i po kilku próbach nacelowania rozbujaną skarpetką na wyprostowane palce stopy słychać w całym domu "ZWYCIĘSTWO".
Z siadaniem na sedesie był duży problem od samego początku z nakładką podwyższającą czy bez. Trzeciego dnia po operacji przypomniałem sobie jak to się robiło na obozach harcerskich i rozesłałem w cały świat radosnego SMS'a "S..M SAM!" Pozycja "na stojąco" była moją ulubioną przez dobre 6-8 tygodni. Pozdrowienia.
 
     
amalka 
Popularus Bioderkus



Status: Endo x 2
Wiek: 36
Dołączyła: 08 Lut 2010
Posty: 45
Skąd: K- Koźle
Wysłany: Pią 04 Cze, 2010   

Ja mam opracowywanie własnych patentów przed sobą. Będzie mi jednak nieco łatwiej bo postaramy się tak ułożyć plan dnia, bym była sama maksymalnie dwie godzinki dziennie (mam małego szkraba więc muszę tak kombinować, by ktoś mi pomagał- czyt babunie :lol: ) Z kąpielą może być kłopot bo mam wannę a łazienkę tak maleńką, że siedząc na toalecie, mam nogi pod umywalką i wcale nie żartuję :lol: Wymyśliłam więc sobie takie cuś- mężuś rozłoży na podłodze kuchennej ręczniczki, postawi miedniczkę, ja sobie cupnę na krzesełeczku a on mi umyje plecki ;) a co! Do mycia, szczególnie nóg, przyda się taka myjka żyłkowa umocowana na "kijasku" bo nie trzeba się schylać. Do kupienia nawet w sklepach wszystko po 4,-
Aby podnieść sobie krzesełko i jednocześnie wygodnie posadzić pupcie, warto wykorzystać patent poporodowy i siadać na nadmuchanym kole ratunkowym- takim małym, dziecięcym.
_________________
Wiara góry przenosi... mnie mogłaby czasem znieść po schodach... hihi
 
     
moniguee 
moniguee
Popularus Bioderkus




Status: Endo x 2
Wiek: 31
Dołączyła: 26 Lut 2011
Posty: 34
Skąd: z niedaleka
Wysłany: Sob 26 Lut, 2011   

jesli chodzi o charakterystyczny trójkąt zapobiegający zakładaniu nogi na noge podczas snu wymyśliłam ze wytne taki z 2 styropianów następnie nałożę jeden na drugi i zakleje tasma, potem okrylam calosc ladnym materiałem i zeszyłam,polecam sprawuje sie swietnie.
_________________
z nadzieją na lepsze jutro...
 
     
lucja1905 
lucja1905
Popularus Bioderkus




Status: Endo + Inne operacje
Wiek: 25
Dołączyła: 04 Lis 2010
Posty: 103
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob 26 Lut, 2011   

Hej mam pytanie jak mozna umysc sie pod prysnicem ale tylko tak aby nie zamoczyc opatrunku , bo mycie sie na raty mi nei ospowiada ?? Jak mozna zabezpieczyc miejsce z opatrunkiem przed zamiczeniem rownoczesnie myjac sie calym pod prysznicem??
_________________
,, Bo na każde smutki i troski, są czerwone noski"
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
 
   

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Qbs. Template theme based on Unofficial modifications.