Forum Bioderko Strona Główna


 
   
 
Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Przesunięty przez: pasiflora
Sro 28 Wrz, 2011
Komórki Macierzyste
Prysia 
Patison
Mikrus Bioderkus



Status: Endo x 1
Dołączyła: 26 Sie 2013
Posty: 1
Skąd: Pl
Wysłany: Sro 23 Paź, 2013   

Witam,
Jestem po leczeniu komórkami macierzystymi, niestety leczenie nie przyniosło rezultatow. Mój stan zdrowia owszem poprawił sie na jakieś 5 miesięcy, ale myśle, że dzięki bardzo intensywnej rehabilitacji, która niestety nie kończy się po 8 tygodniach. Z obserwacji oraz rozmów z innymi pacjentami wiem, że do zabiegu kwalifikują prawie wszystkich.
Pozdrawiam,
 
     
Figa 
Mikrus Bioderkus



Status: Artroskopia x 1
Wiek: 35
Dołączyła: 27 Gru 2013
Posty: 5
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 08 Sty, 2014   

Witam, czy ktoś jeszcze może zdecydował się na taki zabieg? Szukam wszędzie opinii ale ciężko coś znaleźć, a nie powiem - bardzo interesuje mnie ten temat...
 
     
wojtek65 
Mikrus Bioderkus



Status: Przed
Wiek: 53
Dołączył: 12 Gru 2011
Posty: 21
Skąd: podkarpackie
Wysłany: Pią 07 Lut, 2014   

Słyszałem niedawno o rewelacyjnym działaniu komórek macierzystych uzyskanych z tkanki tłuszczowej. Oglądałem super filmik o regeneracji kości twarzowych dzięki tymże komórkom.
Mezenchymalne komórki macierzyste (ang. ADSC) – to uzyskane z tkanki tłuszczowej, pluripotencjalne komórki macierzyste. Pluripotencjalne, czyli takie, które mogą zamienić się w komórki różnych tkanek i organów – komórki krwi, skóry, chrząstki, kości, a nawet mięśniowe czy neurony.
Dowiedziałem się, że w Carolinie i Pulsmedzie leczę również staw biodrowy komórkami macierzystymi z tkanki tłuszczowej.
Metoda Adi Stem stosowana w Szpitalu Pulsmed w Łodzi: pobranie ok. 50cc tkanki tłuszczowej z okolic brzucha, wyizolowanie komórek macierzystych i regeneracyjnych, ich aktywację przy wykorzystaniu osocza bogatopłytkowego PRP i monochromatycznego światła LED /Adi Light 2/ a następnie podanie bezpośrednio do uszkodzonego stawu, 2 godziny od pobrania tkanki tłuszczowej.
W Carolina Medical Center w Warszawie zastrzyk wykonywany jest dwa tygodnie od pobrania tkanki tłuszczowej, po wyhodowaniu odpowiedniego preparatu.
W Łodzi zabieg jest jednorazowy, w Warszawie zastrzyk wykonywany jest kilkakrotnie co dwa miesiące po konsultacjach lekarskich.
Metody różnią się znacznie, (ceny również). Efekty z opisu wyglądają podobnie rewelacyjnie. Regeneracja kości i tkanki chrzęstnej, umożliwiająca uniknąć kapę czy endoprotezę. Pacjent oczywiście musi najpierw zostać zakwalifikowany na zabieg.
Komórki uzyskane z krwi poprawiały ruchomość stawu i pozwalały spokojniej czkać na operację. Wygląda na to iż komórki uzyskane z tkanki tłuszczowej są o wiele skuteczniejsze niż uzyskane z krwi. Poprawa podobno widoczna jest na RM i zdjęciach RTG. Czekałem na coś takiego, ale chyba byłoby to zbyt piękne by można tak łatwo uniknąć operacji. Gdyby efekty były tak rewelacyjne powinno być o tym dużo głośniej.
Bardzo jestem zainteresowany tą metodą. Czy miał ktoś z Was z nią do czynienia?
 
     
wojtek65 
Mikrus Bioderkus



Status: Przed
Wiek: 53
Dołączył: 12 Gru 2011
Posty: 21
Skąd: podkarpackie
Wysłany: Wto 25 Lut, 2014   

Jestem już po zabiegu. Zdecydowałem się na Łódź. Efekty powinny być widoczne za pół roku. Metoda jest stosowana dopiero od kilku miesięcy, a i biodra do tej pory były rzadkością ,więc trudno było by spotkać kogoś kto mógłby udowodnić, że to działa. Dr Zbigniew Kowalczyk nadzorujący wszystkie zabiegi z wykorzystaniem komórek macierzystych w Pulsmedzie też nie opowiadał niestworzonych rzeczy o ich możliwościach, ale wierzy że dzięki komórkom z tkanki tłuszczowej powinienem uniknąć endo czy kapy. Podczas konsultacji dr Kowalczyk wydał mi się bardzo wiarygodny. Po tym co słyszałem, czytałem i oglądałem postanowiłem spróbować. Na razie zrobiłem jeden staw za tydzień będzie drugi staw. Personel bardzo sympatyczny, więc chętnie ponownie odwiedzę szpital. Liposukcji już nie będę miał, z jednego zabiegu wystarczy na dwa biodra. Takie ,,hurtowe” podejście (w drugim stawie mam nie wielkie zmiany) jest korzystne finansowo. Wierzę, że będzie dobrze. Nawet jeżeli poprawa byłaby widoczna w badaniach to też nie wiadomo jak stawy będą się zachowywały za 5 czy 10 lat, więc na pewno czeka nas długi czas niepewności. Zdając sobie z tego sprawę zdecydowałem się już teraz.
 
     
pasiflora 

Galaktikus Bioderkus




Status: Endo + Kapo
Dołączyła: 27 Cze 2009
Posty: 3273
Skąd: Polska
Wysłany: Wto 25 Lut, 2014   

wojtek65 napisał/a:
trudno było by spotkać kogoś kto mógłby udowodnić, że to działa.
Ktoś musi być pierwszy :mrgreen: Fajne jest to że chcesz się podzielić opinią, by potrzebujący mieli możliwość dowiedzieć się jak działa ta metoda. Liczę na Twoje wpisy. ;-)
 
     
stokrotaaa 
Mikrus Bioderkus



Status: Przed
Dołączyła: 19 Mar 2014
Posty: 1
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 19 Mar, 2014   Re: Komórki macierzyste

[quote="rob_1964"]Witam wszystkich !
Mam na imię Robert. Mam 47 lat.
Od połowy 2010 zaczęło boleć mnie prawe biodro, a właściwie odczówałem bóle pachwinowo-lędzwiowe z silnym bólem kolana. Nie pomaga żadna rehabilitacja. Nie pomagają na dobrą sprawę żadne lekarstwa.

RM wykazał mnogie zmiany martwiczne tkanki kostnej podchrzęstnej głowy kości udowej położone od strony powierzchni górnej głowy z towarzyszącymi lustrzanymi zmianami podchrzęstnymi stropu panewki stawowej. Ognisko ubytkowe chrząstki stawowej głowy kości udowej w okolicy powierzchni przednio-górnej głowy ze zwężeniem przedziału przednio-górnego szpary stawowej. Zmiany wytwórcze krawędzi górnej panewki stawowej.

Wiem , że taki stan kwalifikuje się do endoprotetyki.
Około 3 miesięcy temu usłyszałem o komórkach macierzystych, które są alternatywą dla endoprotez stawu biodrowego.
Szukam kontaktu z taką przychodnią / lekarzem . Jakie są koszta takiego zabiegu ? Rehabilitacja ? Itp





Na twoim miejscu zdecydowałabym się właśnie na zabieg komórkami macierzystymi, w przeciwieństwie do operacji nie będziesz potrzebował kilku miesięcy aby wrócić do formy.
Wiem, że możesz go wykonać w Medycynie Młodości. Sama korzystałam z usług dr. Brumer i szczerze polecam
_________________
stokrotaaa
 
     
AgaW 

Galaktikus Bioderkus




Status: Osteo. Ganza x 1
Wiek: 42
Dołączyła: 07 Cze 2009
Posty: 3770
Skąd: Lubelskie
Wysłany: Sro 19 Mar, 2014   

stokrotaaa,
stokrotaaa napisał/a:
Wiem, że możesz go wykonać w Medycynie Młodości. Sama korzystałam z usług dr. Brumer i szczerze polecam

Możesz napisać coś więcej dla innych zainteresowanych osób skoro sama korzystałaś z tych usług?
_________________
*...Mamy możliwość wyboru jak wykorzystać swój czas...*...MOJA HISTORIA...*
 
 
     
Nova23 
Mikrus Bioderkus



Status: Zdrowy szczęściarz
Wiek: 28
Dołączyła: 30 Maj 2014
Posty: 1
Skąd: Rzeszów
Wysłany: Pon 02 Cze, 2014   

a czy to są te same komórki macierzyste, które są pobierane także z krwi pępowinowej podczas porodu czy są jakieś inne? o Tym, że można pobrać komórki macierzyste dowiedziałam się ze strony http://www.bank.diag.pl Czy bralibyście pod uwagę opcję oddania komórek macierzystych do banku?
 
     
grazynamackowiak 

Popularus Bioderkus



Status: Osteo. + Endo
Dołączyła: 05 Lis 2009
Posty: 102
Wysłany: Pon 09 Cze, 2014   Komórki macierzyste

stokrotaaa - komórki macierzyste w ortopedi biodra Nowa Clinic ul Kamieńskiego
51 Kraków tel 12-2551455 dr Jan Paradowski
 
     
Darekocur 
Mikrus Bioderkus



Status: Inne operacje
Wiek: 37
Dołączył: 10 Sie 2014
Posty: 4
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Nie 10 Sie, 2014   

Witam
Zmagam się z przewlekłym zapaleniem lewego ścięgna Achillesa od zeszłego roku, od marca lecze schorzenie.
W marcu rehabilitacje ( pracowałem), od kwietnia na zwolnieniu i kolejne rehabilitacje (fizykoterapie, terapie manualne, 7 zabiegów z fali uderzeniowej).
Rehabilitacje nie przynosiły trwałego efektu, co zdawało się że jest lekka poprawa znowu po dwóch dniach powrót tego samego.
22 lipca miałem ostrzyknięcie czynnikami wzrostu ścięgna Achillesa.
Już po pierwszych kilkudziesięciu godzinach odczułem poprawę (lepszy zakres ruchu i zmniejszenie dolegliwości bólowych).
Były momenty przez ten czas że stopa sztywniała ale przechodziło, od jakichś dwóch dni znów wraca ten sam ból i sztywność.
Od 22 lipca nigdzie z domu nie wychodze, zalecenia "oszczędzanie nogi 6 tygodni", żadnych rehabilitacji narazie tylko conajwyższej bierne zginanie bez obciążania.
Lata temu miałem też wypadek na rowerze, efektem było zerwanie więzadeł w lewym kolanie (ta sama noga w której zapalenie ścięgna Achillesa) i złamanie kompresyjne kłykcia bocznego piszczeli.
Dwie Astroskopie za sobą, wróciłem po tym do sportu (jazda rowerem) ale już nie na takim poziomie jak przed urazem, fizycznie pracować nie mogłem też, wiec wyuczonego zawodu niestety wykonywać nie mogę.
Po złamaniu kłykcia bocznego piszczeli kucać nie mogę dokońca na tej lewej nodze.
Ostatnio zauważyłem że na pewnej wysokości boli mnie kręg, ale tylko gdy dotknę, może od braku ruchu.
Zapalenia ścięgna (pogrubienie na wysokości guza piętowego po ostrzyknięciu czynnikami wzrostu zmniejszyła się jego bolesność) moja wina bo zaniedbane, pierwsze objawy odczuwalne były koniec starego roku nawet wcześniej a nadal trenowałem, dużo chodzenia, spacerów, twarde zapiętki obuwia prawdopodobnie były przyczyną, złe rozciąganie -zbyt agresywne albo za rzadkie.
Rowerem trenowałem cały rok łącznie z zimą, 5 byłem u Reumatolog żeby wykluczyć inną przyczynę- reumatyzm, zresztą ortopeda wcześniej powiedział że to typowo "mechaniczne uszkodzenie".
Ortopeda powiedział że czynniki potrzebują miesięcy na działanie, w internecie widziałem test "obrazowy" ścięgna Achillesa poddanego terapii czynnikami wzrostu- trwałe efekty widoczne były dopiero po 3 miesiącach od ostrzyknięcia.
Więc nie wiem czy to tak działa że ból wraca, zmniejsza się, wraca, stosuje się do zaleceń co ważne nie biorę leków przeciwbólowych, wydawało mi się z początkiem że nie będzie boleć skoro pierwsze dni nic nie bolało.
Kto miał terapię czynnikami wzrostu, może powiedzieć o efektach leczenia w pierwszych tygodniach, miesiącach i dalej?
Trzeba powtarzać, czy wystarczy raz podać czynniki wzrostu?
 
     
Danielos 
Bioderkus!!!



Status: Fizjoterapeuta
Dołączył: 31 Paź 2013
Posty: 219
Skąd: Biłgoraj (lubelskie)
Wysłany: Nie 10 Sie, 2014   

Darekocur napisał/a:
Witam
Zmagam się z przewlekłym zapaleniem lewego ścięgna Achillesa od zeszłego roku, od marca lecze schorzenie.
W marcu rehabilitacje ( pracowałem), od kwietnia na zwolnieniu i kolejne rehabilitacje (fizykoterapie, terapie manualne, 7 zabiegów z fali uderzeniowej).
Rehabilitacje nie przynosiły trwałego efektu, co zdawało się że jest lekka poprawa znowu po dwóch dniach powrót tego samego.

Czy rehabilitacja obejmowała analizę całej twojej postawy? To jak stoisz, obciążasz każdą z nóg i jakie jest napięcie na całych łańcuchach mięśniowych
ma wpływ na to czy ścięgno będzie miało optymalne warunki do wygojenia czy też bedzie ciągle czegoś brakować.
Darekocur napisał/a:

22 lipca miałem ostrzyknięcie czynnikami wzrostu ścięgna Achillesa.
Już po pierwszych kilkudziesięciu godzinach odczułem poprawę (lepszy zakres ruchu i zmniejszenie dolegliwości bólowych).
Były momenty przez ten czas że stopa sztywniała ale przechodziło, od jakichś dwóch dni znów wraca ten sam ból i sztywność.
Od 22 lipca nigdzie z domu nie wychodze, zalecenia "oszczędzanie nogi 6 tygodni", żadnych rehabilitacji narazie tylko conajwyższej bierne zginanie bez obciążania.

Ostrzykiwanie czynnikami wzrostu jest potwierdzoną metodą leczenia. NIestety bez uwzględnienia całościowego obrazu napięć w ciele może być niewystarczającą.
Darekocur napisał/a:

Lata temu miałem też wypadek na rowerze, efektem było zerwanie więzadeł w lewym kolanie (ta sama noga w której zapalenie ścięgna Achillesa) i złamanie kompresyjne kłykcia bocznego piszczeli.
Dwie Astroskopie za sobą, wróciłem po tym do sportu (jazda rowerem) ale już nie na takim poziomie jak przed urazem, fizycznie pracować nie mogłem też, wiec wyuczonego zawodu niestety wykonywać nie mogę.
Po złamaniu kłykcia bocznego piszczeli kucać nie mogę dokońca na tej lewej nodze.
Ostatnio zauważyłem że na pewnej wysokości boli mnie kręg, ale tylko gdy dotknę, może od braku ruchu.

Przebyty wcześniej poważny uraz mógł zapoczątkować całą kaskadę kompensacji włączając w to nie tylko stawy konczyny dolnej ale angażując też miednicę i kręgosłup.

Darekocur napisał/a:


Więc nie wiem czy to tak działa że ból wraca, zmniejsza się, wraca, stosuje się do zaleceń co ważne nie biorę leków przeciwbólowych, wydawało mi się z początkiem że nie będzie boleć skoro pierwsze dni nic nie bolało.
Kto miał terapię czynnikami wzrostu, może powiedzieć o efektach leczenia w pierwszych tygodniach, miesiącach i dalej?
Trzeba powtarzać, czy wystarczy raz podać czynniki wzrostu?


Moim zdaniem powinieneś zgłosić się do fizjoterapeuty/osteopaty pracującego w układzie holistycznym.
Leczenie ostrzykiwaniem wspomoże lokalny proces reparacji tkanki do momentu w którym dysbalans napięcia w ciele nie będzie wymuszał na ścięgnie Achillesa nadmiernego napięcia (a skądś się to nadmierne napięcie tam bierze) utrudniającego jego pełne wygojenie.
_________________
"Żaden człowiek nigdy nie będzie cieszył się nieustającym sukcesem, dopóki nie przyjrzy się prawdziwym przyczynom wszystkich swoich pomyłek."
 
     
Darekocur 
Mikrus Bioderkus



Status: Inne operacje
Wiek: 37
Dołączył: 10 Sie 2014
Posty: 4
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Nie 10 Sie, 2014   

Tych tzw. osteopatów mało, prawie nie ma.
W Gdańsku (mieszkam) pytałem w Narodowym Funduszu Zdrowia gdzie taki specjalista przyjmuje, urzędniczka nie wiedziała o czym mówię.
Nie koniecznie to wina napięcia, ortopeda mi powiedział że to uszkodzenie "mechaniczne" - przeciążeniowe.
W ciągu tej nieskutecznej 3 miesięcznej rehabilitacji, na której miałem m. in. terapię manualne sprawdzane było napięcie w kręgosłupie, miednicy, łydce- fizjoterapeuci stwierdzili że tam nic nie ma, łydkę mam "wolną", w kręgosłupie i miednicy nic nie ma.
Mięśnie - Flak.
Zalecił mi wzmacniać łydkę, ale jak wzmacniać jak oszczędzać trzeba, bo obrzęk jest, rozciąganie też powoduje osłabienie ścięgna.
Zresztą masował ten obrzęknięty guz piętowy jakby chciał ten obrzęk przepchnąć (ból był ledwie do wytrzymania), te rehabilitacje były do końca czerwca prywatnie.
Młody fizjoterapeuta bodaj 1984 rocznik, moja matka od jednego fizjoterapeuty z dużo większym doświadczeniem słyszała że ścięgna Achillesa się nie masuje przy stanie zapalnym.
Jeszcze ten młody fizjoterapeuta popełnił błąd dodatkowy, prawdopodobnie w maju na jednej z terapii kazał stanąć do ściany i noga zakrocznie zgięcie w kolanie do bólu i przyciśnięcie, 15 sekund kazał trzymać, 10 sekund odpoczynku i powtórzenie z jeszcze większym, silniejszym zgięciem nie zwracając uwagi na ból.
Po takiej "kombinacji" jakby przez dwa dni lepiej mi się chodziło, ale potem wróciło to samo i było jeszcze gorzej, guz piętowy był bardziej wydatny i czerwony.
Z doświadczenia przez ostatnie miesiące zauważyłem że rozciąganie osłabiało ścięgno, powodowało nasilenie bólu i to nawet do tego stopnia że przechodził w ból rwący uniemożliwiający normalne chodzenie, przechodzący czasem do tylnej części wnętrza uda (powięzi szerokiej?).
Zaleca się chłodzenie okładami, a po chłodzeniu jeszcze większa sztywność.
Bylem u Reumatolog, ale gdyby to były sprawy reumatoidalne, to gdzie indziej byłyby objawy.
Rowerem trenowałem cały rok, każda wolna chwila, przed pracą, po niej, nie robiłem przerw treningowych tzn. Np. w tygodniu dwa, trzy dni rozłożone w równych odstępach czasu.
Z roweru wracałem, nie zawsze się rozciągałem albo mało czasu temu poświęciłem, zjadłem i na godzinny spacer.
Ode mnie z dzielnicy też chodziłem piechotą do centrum miasta 5-6 km zamiast komunikacją miejską potem pod koniec tego samego dnia potrafiłem siąść na rower i jechać półtorej, dwie godziny.
Koniec 2013 kupiłem w promocji zimowe obuwie chińskiej produkcji, zamiast ze skóry okazało się z jakiegoś sztucznego tworzywa, które pokryte było cienką imitacja skóry, to pękło i wyglądało jak sałata a pod tym to tworzywo przypominające materiał, z którego wykonuje się namioty.
Dużo w tym obuwiu km robiłem piechotą, twarde zapiętki sim wytarły a pod nimi coś co przypomniało twardy chropowaty karton.
Teraz od 22 lipca sześć tygodni oszczędzać nogę, nie wiem po tym jakie rehabilitacje.
Czy rowerem po tych 6 tygodniach można jeździć?
Czy kiedykolwiek w życiu będzie można rowerem jeździć?
Od niektórych słyszałem że rower przy stanie zapalnym ścięgna Achillesa może potęgować dolegliwości.
Co zdziwiło mnie że ortopeda nie ostrzykiwał pod kontrolą USG, tylko: "gdzie pana boli?", wymacał i wprowadził igłą czynniki.
Nie mogę powiedzieć że nie pomogło, jak wspomniałem pierwsze kilkadziesiąt godzin poprawiła się ruchomość i zmniejszył ból.
Były momenty że spowrotem to sztywniało ale przechodziło a od dwóch dni coś gorzej jest.
Z tego co dowiedziałem się czynniki wzrostu potrzebują miesięcy.
Żaden ortopeda nie potwierdził aby to było od poprzedniego urazu, jedynie radiolog, która wykonywała USG w maju.
Ścięgno i rozcięgno bez cech uszkodzenia.
Na jednym z for rowery.org wypowiadał się sportowiec amator, któremu na taką dolegliwość ortopeda aplikował blokadę pod kontrolą USG i od kilku lat trenuje, jeździ nic mu nie jest.
Dr. Kokoszka powiedział mi w rozmowie telefonicznej że takiego ortopede co blokadę daje "omijać szerokim łukiem", ortopeda prowadzący na wcześniejszej konsultacji stwierdził, że odeszli dawno od blokad ponieważ po nich pacjenci zrywali ścięgna.
Dr. Kokoszka wierzy w skuteczność terapii SWT, miałem 7 takich zabiegów i trwałej poprawy nie było, na rehabilitacji mówili żeby niektórzy aby uzyskać trwały efekt terapeutyczny biorą po 10-15 fal uderzeniowych.
A czy po terapii czynnikami wzrostu dopuszczalne jest stosowanie fali uderzeniowej, czy nie zaburza działania czynników wzrostu?
Jeżeli nawet można to po jakim czasie?
 
     
Danielos 
Bioderkus!!!



Status: Fizjoterapeuta
Dołączył: 31 Paź 2013
Posty: 219
Skąd: Biłgoraj (lubelskie)
Wysłany: Nie 10 Sie, 2014   

Darekocur napisał/a:
Tych tzw. osteopatów mało, prawie nie ma.
W Gdańsku (mieszkam) pytałem w Narodowym Funduszu Zdrowia gdzie taki specjalista przyjmuje, urzędniczka nie wiedziała o czym mówię.

Osteopaty nie uświadczysz w NFZ-cie, wg obowiązujących w Polsce przepisów taki zawód nie istnieje w rejestrze zawodów medycznych.

Darekocur napisał/a:

Nie koniecznie to wina napięcia, ortopeda mi powiedział że to uszkodzenie "mechaniczne" - przeciążeniowe.

A czym jest przeciążenie jak nie uszkodzeniem struktury wywołanym niezdolnością do przeniesienia napięcia?
Darekocur napisał/a:

W ciągu tej nieskutecznej 3 miesięcznej rehabilitacji, na której miałem m. in. terapię manualne sprawdzane było napięcie w kręgosłupie, miednicy, łydce- fizjoterapeuci stwierdzili że tam nic nie ma, łydkę mam "wolną", w kręgosłupie i miednicy nic nie ma.
Mięśnie - Flak.


A jaką u Ciebie postawiono diagnozę funkcjonalną? Nie pytam o zapalenie ścięgna, bo jest to rezultat końcowy gdy organizm wyczerpał zdolności kompensacyjne.

Darekocur napisał/a:
Zalecił mi wzmacniać łydkę, ale jak wzmacniać jak oszczędzać trzeba, bo obrzęk jest, rozciąganie też powoduje osłabienie ścięgna.
Zresztą masował ten obrzęknięty guz piętowy jakby chciał ten obrzęk przepchnąć (ból był ledwie do wytrzymania), te rehabilitacje były do końca czerwca prywatnie.
Młody fizjoterapeuta bodaj 1984 rocznik, moja matka od jednego fizjoterapeuty z dużo większym doświadczeniem słyszała że ścięgna Achillesa się nie masuje przy stanie zapalnym.
Jeszcze ten młody fizjoterapeuta popełnił błąd dodatkowy, prawdopodobnie w maju na jednej z terapii kazał stanąć do ściany i noga zakrocznie zgięcie w kolanie do bólu i przyciśnięcie, 15 sekund kazał trzymać, 10 sekund odpoczynku i powtórzenie z jeszcze większym, silniejszym zgięciem nie zwracając uwagi na ból.
Po takiej "kombinacji" jakby przez dwa dni lepiej mi się chodziło, ale potem wróciło to samo i było jeszcze gorzej, guz piętowy był bardziej wydatny i czerwony.
Z doświadczenia przez ostatnie miesiące zauważyłem że rozciąganie osłabiało ścięgno, powodowało nasilenie bólu i to nawet do tego stopnia że przechodził w ból rwący uniemożliwiający normalne chodzenie, przechodzący czasem do tylnej części wnętrza uda (powięzi szerokiej?).
Zaleca się chłodzenie okładami, a po chłodzeniu jeszcze większa sztywność.


W pierwszej kolejności musisz mieć postawioną prawidłową, szczegółową diagnozę. Zapalenie ścięgna w Twoim przypadku jest rezultatem a nie pierwotną przyczyną.
Do kogo się udać wspomniałem w poście powyżej. Taki fizjo/osteopata powinien pracować na co najmniej jednej z wymienionych koncepcji:

1.łąńcuchy mięśniowe-GDS
2.Anatomy Trains
3. Rolfing-integracja strukturalna
4.haczykowanie (w nomenklaturze angielskiej rozpoznawane jako:technika Grastona)
5. model dystorsji powięziowych (Fascial dystorsion model/Typaldos Approach)
6. manipulacje powięzi wg Stecco

Wszystkie te koncepcje mają zastosowanie w leczeniu Twojej przypadłosci.
Wymieniłem tu tylko modele pracy wg mi znanych metod dostępnych w Polsce. Niestety ze względu na zróżnicowanie wiedzy i doświdczenia klinicznego poziom terpaii (w tym terapii manualnej) jest różny u terapeutów.
Proloterapia (ostrzykiwanie czynnikami wzrostu) jest jednym z modeli leczenia entezopatii/uszkodzeń tkanki łącznej, nie mniej jednak nie jest jedyną i wyłącznie skuteczną metodą leczenia.
_________________
"Żaden człowiek nigdy nie będzie cieszył się nieustającym sukcesem, dopóki nie przyjrzy się prawdziwym przyczynom wszystkich swoich pomyłek."
 
     
Darekocur 
Mikrus Bioderkus



Status: Inne operacje
Wiek: 37
Dołączył: 10 Sie 2014
Posty: 4
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Nie 10 Sie, 2014   

Ci fizjoterapeuci do których uczęszczałem nic mi nie powiedzieli odnośnie przyczyn, ich praca bardziej mi dawała do zrozumienia, że oni "improwizują", zastanawiają się, pomysłu nie mieli, ale nie mówili żeby do nich już nie przychodzić, ani nic nie polecali.
Z początku doszukiwali się przyczyny w innych częściach ciała, jednak nie było nigdzie "blokady". To wynika po prostu z przeciążeń. Fizjoterapeuta i osteopata to nie to samo?
W tv gdzieś mówili że osteopatia to popularny kierunek w Polsce, tzn. zaczyna być, że potrzebni są ludzie o takich umiejętnościach.
Wydaje mi się że to wszystko oni przerabiali ze mną, napięcia, blokady czy to nie występuje.
 
     
Danielos 
Bioderkus!!!



Status: Fizjoterapeuta
Dołączył: 31 Paź 2013
Posty: 219
Skąd: Biłgoraj (lubelskie)
Wysłany: Nie 10 Sie, 2014   

Darekocur napisał/a:
Ci fizjoterapeuci do których uczęszczałem nic mi nie powiedzieli odnośnie przyczyn, ich praca bardziej mi dawała do zrozumienia, że oni "improwizują", zastanawiają się, pomysłu nie mieli, ale nie mówili żeby do nich już nie przychodzić, ani nic nie polecali.
Z początku doszukiwali się przyczyny w innych częściach ciała, jednak nie było nigdzie "blokady". To wynika po prostu z przeciążeń. Fizjoterapeuta i osteopata to nie to samo?
W tv gdzieś mówili że osteopatia to popularny kierunek w Polsce, tzn. zaczyna być, że potrzebni są ludzie o takich umiejętnościach.
Wydaje mi się że to wszystko oni przerabiali ze mną, napięcia, blokady czy to nie występuje.


Osteopatia jest to odrębny zawód w stosunku do fizjoterapii. Owszem, fizjoterapeuci mogą specjalizować się w terapii manualnej, co na pewnej płaszczyźnie przybliża te dwa zawody ale mimo wszystko różnią się specyfiką podejscia terapeutycznego.
Przejrzyj moje powyżesze odpowiedzi i wnioski wyciągnij już sam. Powodzenia

Daniel
_________________
"Żaden człowiek nigdy nie będzie cieszył się nieustającym sukcesem, dopóki nie przyjrzy się prawdziwym przyczynom wszystkich swoich pomyłek."
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
 
   

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Qbs. Template theme based on Unofficial modifications.