Forum Bioderko Strona Główna


 
   
 
Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Przesunięty przez: aga.t.
Pią 17 Mar, 2017
12 lat bólu bioderka
Jagi84 
baletnica
Popularus Bioderkus



Status: Artroskopia + Endo
Wiek: 33
Dołączyła: 01 Cze 2011
Posty: 100
Skąd: Szczecin
Wysłany: Pią 17 Mar, 2017   

No to jestem po operacji :) prosiłabym Admina o wpisanie mnie na historie endo. Operowana w końcu byłam gdzie indziej, ale wszystko dobrze. Operacja była we wtorek, wtorek i środa były ciężkie bardzo a od wczoraj zasuwam z balkonikiem i dziś już z kulami :) najcudowniejsze jest pójście samodzielnie do toalety :) Wszystko poszło oki, mam tytanowy trzpień a resztę porcelanową, więc chyba dobrze :) Najgorsze chyba spanie n plecach, noce ogólnie bardzo ciężkie i nieprzespane no i biodro boli o tych moich spacerach po korytarzu. Ale zawsze lepiej wstać niż leżeć. Problem miałam jeden największy, że mimo cewnika znowu rozstroił mi się pęcherz i musiałam podnosić pupe do tego gara co 10 minut i było to straszne, proszenie o przyniesienie i podnoszenie w kółko. Jeszcze latam często ale już jest lepiej i mogę sama więc w ogóle luksus :) samopoczucie w porządku :) pozytywnie. Tęsknie za synusiem, który zostałl z babcią ale muszę wytrzymać. Pozdrowionka bioderkowicze
 
     
aga.t. 

Gigantus Bioderkus




Status: Kapo x 1
Wiek: 40
Dołączyła: 02 Cze 2010
Posty: 1086
Skąd: Czeladź
Wysłany: Pią 17 Mar, 2017   

Jagi84 zgodnie z prośbą - choć nie jestem adminem - przesunęłam Twoją historię.
Cieszę się, że operację masz już za sobą no i że wszystko jest dobrze :) A to uczucie, ta radość z samodzielnego pójścia do toalety :-D od razu mi się przypomniało, jak ja cieszyłam z takiej - pozornie - drobnostki. Co do spania na plecach to dla mnie też to było niezbyt miłe ale da się przetrzymać ;) Teraz powoli i do przodu, będzie coraz lepiej :) Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję, że będziesz od czasu do czasu tu zaglądać i uzupełniać swoją historię :)
_________________
Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie...
 
 
     
Jagi84 
baletnica
Popularus Bioderkus



Status: Artroskopia + Endo
Wiek: 33
Dołączyła: 01 Cze 2011
Posty: 100
Skąd: Szczecin
Wysłany: Pią 17 Mar, 2017   

dziękuję aga.t., jest nieźle, naprawdę po artroskopii czułam się dużo gorzej a dziś dostałam poduche do spania na boku i poproszę o coś na sen :) będę pisać bo jakies doświadczenia już mam i nawet nie po to żeby uzupełniac swoją historie, chociaż jestem młoda i będzie co uzupełniać, ale po to żeby pomóc innym. Zawsze to kolejne doświadczenie i swoje przemyślenia już mam na temat różnych pomocnych rzeczy ale to już później w innych tematach jak dojdę do siebie bardziej . Pozdrawiam
 
     
81Kasia 
Mikrus Bioderkus



Status: Endo x 1
Wiek: 36
Dołączyła: 04 Sty 2017
Posty: 19
Skąd: Dąbrowa
Wysłany: Sob 18 Mar, 2017   

Jagi84 napisał/a:
Najgorsze chyba spanie n plecach, noce ogólnie bardzo ciężkie i nieprzespane no i biodro boli o tych moich spacerach po korytarzu. bioderkowicze


Cześć :-) Gratuluję pozytywnego podejścia :-) Tak trzymaj :-)
Ja zawsze spałam na prawym boku w pozycji na Supermena :-) Spanie na plecach to faktycznie problem. Jeśli to Ci pomoże... ja mam malutki patent by oszukać głowę. Śpię w miarę nisko, ale nie na tyle by się przemajgać na bok. Zdrową lewą nogę uginam w kolanie, pod nie wkładam poduszkę i zwinięty koc. (tak jakbym trochę była na boku :-) ) głowę przechylam na bok i pod policzek układam bardzo miękką poduszkę, tak żeby po nocy nie bolała szyja. Gdzieś tam trochę moja głowa jest oszukana i jestem w stanie przespać tak nawet 5 h. Nie wybudzam się już w nocy:-)
Wracaj szybko do zdrowia i pełni sił :-) Masz motywację :-) Twojego Synka :-) Nie wiem ile ma lat, ale będzie z Ciebie dumny :-)
 
     
Jagi84 
baletnica
Popularus Bioderkus



Status: Artroskopia + Endo
Wiek: 33
Dołączyła: 01 Cze 2011
Posty: 100
Skąd: Szczecin
Wysłany: Sob 18 Mar, 2017   

81Kasia, dziękuje ci bardzo za miłe słowa i pomoc :) rehabilitantka wczoraj wieczorem pokazała mi, że moge spac na boku z poduchą, tak jak to tutaj na forum było omawiane ale nie wiedziałam, że już tak szybko mogę :) jupiiii :) i spałam dziś, co prawda na tabletach nasennych ale wstawałam tylko raz w nocy, więc już super. Patent na oszukanie głowy jest świetny, ale ty już chyba możesz spać na boku, co nie? synuś ma 2 latka, jest najsłodszym dzieckiem świata, jak to każde dziecko dla mamy i tęsknota jest okrutna ale mobilizacja rośnie z każdym dniem rozłąki. Czytałam twoja historie wczoraj i jestem pełna podziwu, że po tyle przejściach masz takie pozytywne nastawienie. Pozdrawiam serdecznie
 
     
81Kasia 
Mikrus Bioderkus



Status: Endo x 1
Wiek: 36
Dołączyła: 04 Sty 2017
Posty: 19
Skąd: Dąbrowa
Wysłany: Sob 18 Mar, 2017   

Jagi84 napisał/a:
81Kasia, dziękuje ci bardzo za miłe słowa i pomoc :)


Jagi84 nie ma za co, musimy się tu wspierać :-) myślę, że nikt nas tak nie zrozumie jak druga osoba po operacji

Jagi84 napisał/a:
81Kasia rehabilitantka wczoraj wieczorem pokazała mi, że moge spac na boku z poduchą, tak jak to tutaj na forum było omawiane ale nie wiedziałam, że już tak szybko mogę :) jupiiii :) i spałam dziś, co prawda na tabletach nasennych ale wstawałam tylko raz w nocy, więc już super.


Mnie poinformowano, że nie wolno mi spać na boku przez 3 mies po operacji. Jak kazali, tak robię. Jest mi ciężko, ale nie chcę kombinować. Boję się tego co będzie jak zasnę i będę chciała zmienić pozycję. Do tego leżenia na plecach już troszkę się przyzwyczaiłam, zaczęłam też zginać w kolanie operowaną nogę leżąc, wcześniej nie mogłam.

Jagi84 napisał/a:
81Kasiasynuś ma 2 latka, jest najsłodszym dzieckiem świata, jak to każde dziecko dla mamy i tęsknota jest okrutna ale mobilizacja rośnie z każdym dniem rozłąki. Czytałam twoja historie wczoraj i jestem pełna podziwu, że po tyle przejściach masz takie pozytywne nastawienie. Pozdrawiam serdecznie


2 latka, to już Mały Mężczyzna :-) niedługo zacznie przyprowadzać dziewczyny ;-) Więc tym bardziej musisz być sprawna i zdrowa, żeby kontrolować sytuację ;-)
Trzymaj się cieplutko, bądź dzielna, silna i walcz :-)

Ja dziś zamarzyłam o kawie na ogrodzie. 0 7.30 mąż wystawił mi pufę, owinął kocem, dał kawę... i teraz leżę i zdycham. Mam 37.8. Wzięłam Apap bo chyba to jedyny lek ktorego się nie boję brać będąc sama w domu. Jak juz wiecie mam pecha co do alergii na leki.
Na razie czekam czy ten stan się zmieni, jak nie chyba pojade do szpitala :-) będzie się coś działo przynajmniej bo się nudze troszkę :-)
 
     
Jagi84 
baletnica
Popularus Bioderkus



Status: Artroskopia + Endo
Wiek: 33
Dołączyła: 01 Cze 2011
Posty: 100
Skąd: Szczecin
Wysłany: Nie 19 Mar, 2017   

hehe, oby to przyprowadzanie dziewczyn było jednak jak najpóźniej ;) będę okropna teściową, zazdrośnicą :) no to troszkę nie najmądrzej z ta kawą o 7:30, co? tak lubisz szpitale? z tymi naszymi bioderkami to raczej musimy się pilnować, więc uważaj. Szpital to samo zło i ty o tym wiesz ;) ja mam dzis jakiś słaby dzień. 5 doba po operacji, temperatura nieznacznie podwyższona ale czuje się jakoś słabo, miałam rano jakby szybsze walenie serducha i nie mogło dojść do ładu a teraz mogłabym tylko spać. Nie wiem, może tak czasem może być, mam nadzieję, że nie jest ten problem z sercem związany z bioderkiem :)
 
     
elkar 
x
Popularus Bioderkus




Status: Endo x 2
Dołączyła: 17 Sty 2013
Posty: 71
Skąd: Stąd
Wysłany: Nie 19 Mar, 2017   

81Kasia napisał/a:
Mnie poinformowano, że nie wolno mi spać na boku przez 3 mies po operacji. Jak kazali, tak robię. Jest mi ciężko, ale nie chcę kombinować.


Ale to dotyczy strony nieoperowanej. To znaczy mnie mówiono, że na boku po stronie operowanej można leżeć już 2-3 tygodnie po operacji pod warunkiem, że nie czuje się dyskomfortu podczas leżenia. No i z klinem między nogami. Po trzech miesiącach można zacząć leżeć po stronie przeciwnej (nieoperowanej) z poduchą między nogami. Takie ja dostałam informacje.
_________________
Pozdrawiam
Elka
 
     
Jagi84 
baletnica
Popularus Bioderkus



Status: Artroskopia + Endo
Wiek: 33
Dołączyła: 01 Cze 2011
Posty: 100
Skąd: Szczecin
Wysłany: Nie 19 Mar, 2017   

ale to raczej jest sprawa indywidualna kiedy można leżeć na boku. Mówi to albo lekarz albo rehabilitant. Sądzę, że zależy to od metody operacyjnej i zastosowanej protezy. Ja śpię od 4tej doby po zabiegu na stronie nieoperowanej z poduchą między nogami. Na stronie operowanej jakoś sobie tego niewyobrażam, jest jeszcze jednak niezagojona rana ze szwami. Ale to zalecenia mojego rehabilitanta. Pozdrawiam
 
     
Jagi84 
baletnica
Popularus Bioderkus



Status: Artroskopia + Endo
Wiek: 33
Dołączyła: 01 Cze 2011
Posty: 100
Skąd: Szczecin
Wysłany: Pon 27 Mar, 2017   

a więc jest 13 doba po operacji. Zaczełam dziś rehabilitacje, pisałam już w jakimś wątku jak to wygląda ogólnie, ale napiszę tu coś więcej. Ogólnie czuję się dobrze, biodro nie boli. Operowana byłam w Berlinie więc wszystko jest inaczej niż w polskich szpitalach. Tu po wszczepieniu endo trzymają ok 10 dni po zabiegu w szpitalu. Miałam znieczulenie ogólne, którego się panicznie bałam ( chyba filmów za dużo oglądałam ;) ) i naprawdę było spoko. Po prostu spałam i obudziłam się dopiero na sali pooperacyjnej na której trzymają 24 godziny po operacji. Podali mi krew - tu nie dyskutują czy chcesz krew czy nie, po prostu dają ale była to moja krew. Najgorsze zaczęło się po kilku godzinach. Cewnika nie miałam, w większości zakładają, mi nie chcieli bo powiedzieli, że jestem młoda i sobie poradzę. Tutaj kaczki nie wyglądają jak u nas, nie są płaskie, to są rondle!! :-( a ja jak zaczęłam sikać to się rozkręciłam tak, że pupe musialam odnosić w pewnym momencie co 10 minut do tego rondla i to trwało 2 doby po operacji... w pewnym momencie było to juz tylko psychiczne bo się bałam, że coś zasikam, miałam pęcherz jak balon i nie sikałam. To był koszmar i nikomu nie życzę. Przeszłam przez to po artroskopii i myślałam, że była to wina cewnika wtedy źle założonego a okazuje się, że mój organizm tak reaguje na operacje ..... Jak już z balkonikiem mogłam na trzeci dzień chodzić do kibelka to wszystko się uspokoiło. Codziennie przychodziła bardzo fajna rehabilitantka i ze mną ćwiczyła ok 15-20 minut. Powiedziała wtedy, że długa droga przede mną z tym odbudowywaniem mięśni ale, że chodzę bardzo dobrze i jak nie boli mam chodzić bez kul. Dziś pierwszy dzień na reha na spotkaniu z lekarzem dowiedziałam się, co mnie nie zaskoczyło specjalnie, że mam zrotowaną miednicę. Logiczne, tyle lat bólu, zero sportku bo ból mnie ograniczał... poszłam potem na indywidualną fizjoterapie i znowu dowiedziałam się, że badzo dobrze chodzę, prostu, nie gibie się. Ale pytanie moje jest takie: jak ja mogę prosto chodzić jak mam zrotowaną miednicę??? czy to jest w ogóle możliwe? wszyscy każą chodzić bez kul na ile się da a ja się boję, że jest za wcześńie. Wiecie, mam po tych różnych przejściach tak marne zaufanie do tych wszystkich lekarzy i rehabilitantów, że boję się wszystkiego i o wszystko 100 razy pytam... Ćwiczenia na części sportowej dała mi baba takie : 1. ten nieszczęsny pseudorowerek o którym już pisałam i przy którym strzel ami w biodrze, 2. stawanie na palcach 20 razy i 3 powtórzenia, 3. jedną nogę mam na takiej szmatce jak stoję i ślizgam ją w tył a drugą nogę zginam do 90 stopni i na zmiane i kolejne to w bok mam tak robić, tez każde po 20 razy powtórzyć, całościowo chyba ze 3, 4. tu się zdziwiłam- podnoszę ciężary.... jest taki słupek z cięzarami i dwie linki z uchwytami, ja stoję w rozkroku, chora noga z przodu, zdrowa z tyłu w lekkim ugięciu i rękami ciągnę za uchwyty podnosząc 9 kg... rzeczywiście napina mi się brzuch i chora noga, ale zalecenie po operacji było, żeby nie dźwigać..hmmm... i tu nie wiem co mam o tym myśleć. Te ćwiczeni mam robić przez te 5 dni bez zmian, każdy dzień taki sam. Na fizjioterapii babka fajna, dużo dziś rozmawiałyśmy i tylko podwiesiła mi przy tej rozmowie nogę do steaża na suficie i miałam odwodzić nogę na zewnątrz delikatnie. Zobaczymy co będzie dalej. Na razie wiem, że muszę uważać bardzo i sama myśleć bo nikt tego za mnie nie zrobi... PO tych ćwiczeniach czuję biodro ale to raczej mięśnie. Po tych 3 tygodniach wracam do polski i pójdę do mojego ulubionego rehabilutanta który na 2 tygodnie mam nadzieję się mną zajmie. Trzymajcie kciuki, żeby mni enie zepsuli. Pozdrowionka
 
     
Jagi84 
baletnica
Popularus Bioderkus



Status: Artroskopia + Endo
Wiek: 33
Dołączyła: 01 Cze 2011
Posty: 100
Skąd: Szczecin
Wysłany: Sro 26 Lip, 2017   

Witajcie,
jest prawie 4,5 miesiąca po operacji. Ból czasem jest, raczej mięśniowy wynikający ze wzmacniania mięśni, chociaż powiem szczerze, że bardzo ciężko mi określić ten ból. Przecież nie mam już tego chorego stawu to czemu miałby mnie boleć staw, prawda? A od ponad tygodnia mam bóle. Zwiększyłam sobie ciążarki na siłowni do 10 kg przy ściskaniu ( przywodzeniu) i odwodzeniu bioder i na sprzęcie wzmacniającym czworogłowy. Więcej na pewno klęcze bo nie mam jak się bawić z synkiem niż na podłodze ( wielka drewniana ciuchcia z torami) i chodzę na gimnastykę wodną. A bóle mam wrażenie są stawowe... umówiłam się na kontrole za tydzień w środę bo nie ma innego terminu i czekam. Ale dziś w nocy szłam spać z synkiem i nie wziełam poduchy między nogi i tak jakby odchyliłam miednicę w stronę materaca leżąc na zdrowym boku i kolano chorej nogi wpadło mi tak jakby w "podkolano" zdrowej... i poczułam coś dziwnego. Boli dziś tak jakby uwierało coś. Łykam ibuprom i jest lepiej po nim. Powiedzcie mi, czy mam panikować i jechac do szpitala tak na ślepo na izbę przyjęć czy spokojnie czekać do wizyty środowej skoro chodzę i robię wszystko normalnie tylko jest to dziwne uwieranie? jutro rano mam gimnastykę wodną i tez nie wiem czy iść. Proszę was o poradę. Może ktoś miał takie bóle? Może ktoś mnie uspokoi.... :oops: Pozdrawiam
 
     
Jagi84 
baletnica
Popularus Bioderkus



Status: Artroskopia + Endo
Wiek: 33
Dołączyła: 01 Cze 2011
Posty: 100
Skąd: Szczecin
Wysłany: Sro 26 Lip, 2017   

jeszcze dodam, że te moje bóle i to uwieranie dzisiaj czuję w pachwinie i tak jakby ból jest idący od wewnętrznej strony miednicy ( od środka). I zawsze miałam takie właśnie bóle. Ale ten dziś to typowe uwieranie.
 
     
dorotabeata 
2016r., 2017r.
Maximus Bioderkus




Status: Endo x 2
Wiek: 57
Dołączyła: 21 Cze 2014
Posty: 401
Skąd: lubuskie
Wysłany: Sro 26 Lip, 2017   

Jagi84 napisał/a:
Zwiększyłam sobie ciążarki na siłowni do 10 kg przy ściskaniu ( przywodzeniu) i odwodzeniu bioder i na sprzęcie wzmacniającym czworogłowy.
Ale super. Mięśnie będą extra, tylko pozazdrościć!!!
Jagi84 napisał/a:
Może ktoś miał takie bóle?
Mi się ciągle coś przytrafia w tym stylu. Sprawdzam, czy noga normalnie porusza się w stawie biodrowym i ...przechodzi. Objawy zmian w endo znam na pamięć! U Ciebie to chyba sprawy związane z mięśniami, bo przecież są po operacji.
Ale trzeba uważać, bo ostatnio bezmyślnie wsiadłam do komunikacji miejskiej, nie usiadłam, autobus szarpnął i coś mi się naciągnęło. Uczucie bardzo nieprzyjemne, no i aż mi się słabo zrobiło!
Trzymaj się, pozdrawiam 8-)
_________________
Beata8
 
     
Jagi84 
baletnica
Popularus Bioderkus



Status: Artroskopia + Endo
Wiek: 33
Dołączyła: 01 Cze 2011
Posty: 100
Skąd: Szczecin
Wysłany: Czw 27 Lip, 2017   

dorotabeata, dziękuję bardzo za pomoc :) trochę mi ulżyło. Dziś się wyspałam i jest dużo lepiej, ale do wizyty będę bardzo uważać. Na gimnastyke nie poszłam bo się bałam. Mam nadzieję, że na rtg nic strasznego nie wyjdzie. Pozdrawiam
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
 
   

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Qbs. Template theme based on Unofficial modifications.