Forum Bioderko Strona Główna


 
   
 
Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Przesunięty przez: aga.t.
Pią 17 Mar, 2017
12 lat bólu bioderka
Jagi84 
baletnica
Popularus Bioderkus



Status: Artroskopia + Endo
Wiek: 34
Dołączyła: 01 Cze 2011
Posty: 100
Skąd: Szczecin
Wysłany: Nie 14 Sie, 2011   

Witajcie!

Jest 6 i pół tygodnia po artroskopii.
jestem już tydzień po drugiej wizycie kontrolnej. Ogólnie wszystko oki, Zakresy się poprawiają, miałam rehabilitację i nowe ćwiczenia do domu oraz przyzwolenie na rehabilitacje w szczecinie. Zapisałam się na środę( poprzednią) ale nie poszłam niestety. W niedzielę po wizycie przeprowadziłam się z powrotem do swojego mieszkania i kicha:( już pierwsza noc byla paskudna. Biodro zaczęło tak boleć jak kiedyś, nie mogłam spać. Jeszcze chyba sama myśl, że się z chłopakiem( a dawno nie spałam) powodowała, że jestem cała spięta. Chyba podświadomie balam się, że w nocy on przez przypadek mnie kopnie albo coś. No i wytrzymałam do tej środy gdzie już ogóle nie spałam i on też;/ Bolało tak, że musiałam brać zaldiar. Najgorsze było to, że bolało tak samo jak przed operacją. Dzwoniłam do dr i mówił, żebym sie nei przejmowała, że pewnie to zmiana trybu życia, więcej chodzę w mieszkaniu, ruszam się bo nie mam tam schodów a w domu prawie caly czas leżałam. No ale odwołałam rehabilitację bo powiedzieli, że z bólem nie będą rehabilitować. Wróciłam do rodziców i po jednej nocy ból minął. Myślę, że to kwestia spania tak czy inaczej, kwestia materaca i spania z druga osobą więc zabieram moje łóżko do mieszkania jutro:) No i od tego tygodnia juz zacznę mam nadzieję normalna rehabilitację. Mój zabieg niestety był nietypowy bardzo i dużo dłużej będę dochodzić do siebie niż osoby po zwykłej artroskopii...ehhh, muszę się z tym oswoić. Lekarz powiedział, że mogę zacząć chodzić na basen ale nie bardzo wiem jak z kulami chodzić po śliskiej powierzchni i jak potem wejść do tego basenu jak jest dużo ludzi a ja nie mogę nadal obciążać nogi operowanej:/ może macie jakies pomysły?

Pozdrowionka i buziaki
 
     
Brydzia 
Bioderkus!!!



Status: Artroskopia x 1
Wiek: 39
Dołączyła: 10 Mar 2010
Posty: 246
Skąd: Polska
Wysłany: Czw 18 Sie, 2011   

Jagi, najważniejsze,że jest lepiej a na wiele rzeczy masz jeszcze czas. Nie spiesz się z niczym i dopóki nie będziesz mogła obciażać nogi to nic nie kombinuj.Na basen się jeszcze nachodzisz a krzywdę łatwo sobie zrobić. Cierpliwości kochana, uważaj i dbaj o siebie aby ten efekt zabiegu trwał.
 
     
AgaW 

Galaktikus Bioderkus




Status: Osteo. Ganza x 1
Wiek: 41
Dołączyła: 07 Cze 2009
Posty: 3764
Skąd: Lubelskie
Wysłany: Czw 18 Sie, 2011   

Brydzia ma rację :) Nie przeskoczysz pewnego etapu, teraz jest Twój czas na odpoczynek i powolne nabieranie sił. Skoro się przeprowadziłaś to napewno miałaś niejedną okazję sie przesilić, a to coś przenosząc, a to ustawiając. Jeszcze jesteś wcześnie po operacji, bardzo łatwo się nadwyrężyć. Z basenem poczekaj, niedługo będą to bezpieczne wycieczki, z kulami jest to bardzo ryzykowne, nie możesz teraz zafundować sobie upadku.
Jeśli się przemęczyłaś przeprowadzką to w ciągu kilku dni odpoczynku bóle powinny ustąpić, wtedy spokojnie zaczniesz rehabilitację. Dbaj o siebie! :)
_________________
*...Mamy możliwość wyboru jak wykorzystać swój czas...*...MOJA HISTORIA...*
 
 
     
Jagi84 
baletnica
Popularus Bioderkus



Status: Artroskopia + Endo
Wiek: 34
Dołączyła: 01 Cze 2011
Posty: 100
Skąd: Szczecin
Wysłany: Sro 28 Wrz, 2011   

No to jestem:)
Minęły 3 miesiące od operacji... co mogę powiedzieć ogólnie:
1.Noga jest o wiele sprawniejsza, zakresy ruchów bardzo się polepszyły
2.Obciążam nogę tak mniej więcej 15kg( czyli mniej więcej 1/3 mojej wagi)
3.Ból- czasami się pojawia ból w stawie, który przypomina mi bóle przed zabiegiem, ale on się pojawia jak np. stanę przez przypadek z całej siły na chorą nogę albo za dużo poćwiczę itp.
4. Chodzę na rehabilitacje 2 razy w tygodniu, masowana jestem teraz już tak okoły 20minut góra a potem rowerek albo taka maszyna do ćwiczenia nóg:)

Wczoraj wróciłam z Poznania no i troszkę się załamałam...bo chyba za bardzo raptus jestem i chciałabym wszystko na raz a wylali mi kubeł zimnej wody na głowę ;/ Ogólnie doktor bardzo zadowolony z moich zakresów, nawet się zdziwił, bo podnoszę do góry wyprostowaną chorą nogę bez problemu na 90stopni a tej zdrowej nie wiadomo dlaczego nie mogę podnieść do 90 stopni. W każdym razie kazał dalej mi tak dużo ćwiczyć i w domu i na rehabilitacji bo widzi, że dobrze mi to idzie. Obejrzał rezonans i powiedział, że chyba zaczyna się chrząstka odbudowywać. Ale słowo chyba mnie dobiło. Doktor robił to po raz pierwszy więc nawet nie ma do czego porównać ale widać, że jest przekrwienie, wysięku w stawie nie mam na szczęście. Teraz dalej nie mogę obciążać mocno, tylko wszystko bardzo stopniowo i powoli, więc około 3 miesiące kule będą mi towarzyszyć :( za 3 miesiące kolejny rezonans. Wtedy się chyba wszystko okaże. Ale jestem zdecydowanie wyjątkiem, więc jak to się nie odbuduje to czeka mnie proteza :( co mnie przeraża, ale nie chcę teraz o tym myśleć...Muszę myśleć pozytywnie i zapomnieć o protezie i robić wszystko żeby wzmacniać mięśnie...A wczoraj płakałam bo się boję że te wszystkie moje cierpienia i pooperacyjne komplikacje poszły na marne...ale muszę wierzyć....WIARA CZYNI CUDA....podobno...Buziaki i będę na bieżąco!
 
     
Brydzia 
Bioderkus!!!



Status: Artroskopia x 1
Wiek: 39
Dołączyła: 10 Mar 2010
Posty: 246
Skąd: Polska
Wysłany: Sro 28 Wrz, 2011   

Jagi, rozumię Cię bo ja już usłyszałam,ze kość mi się ponownie nadbudowała i potrzebna kolejna operacja tylko nikt nie myślał,że nastąpi to tak szybko. Głowa go góry, będzie dobrze ;-)
 
     
ewabe 
powrót po latach

Popularus Bioderkus




Status: Artroskopia x 2
Dołączyła: 13 Sty 2010
Posty: 77
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 28 Wrz, 2011   

Daj nodze czas Kochana, spokojnie... Tak dzielnie walczysz, ze musi sie udac!
_________________
odwieczne niedopasowanie
 
     
AgaW 

Galaktikus Bioderkus




Status: Osteo. Ganza x 1
Wiek: 41
Dołączyła: 07 Cze 2009
Posty: 3764
Skąd: Lubelskie
Wysłany: Czw 29 Wrz, 2011   

Jagi84 napisał/a:
WIARA CZYNI CUDA....podobno

Wiara wiarą, ale czytałam jak wygląda Twoja rehabilitacja. Tu i największa wiara nie pomoże, bo trudno to nazwać rehabilitacją. Masaż i "maszyna" ma Cię nauczyć chodzić od nowa? Nie trać czasu ( już teraz możesz ćwiczyć! ), poszukaj porządnej rehabilitacji i wtedy nie będziesz musiała tak bardzo liczyć na cuda, aby poprawić swój stan. Ćwiczyć musisz i to pod dobrym okiem terapeuty, samo nic nie przychodzi.
Pomyśl o tym, poczytaj dział o rehabilitacji i pamiętaj że w dużej mierze te "cuda" są wypracowywane na dobrej rehabilitacji, zależą od Ciebie :)
_________________
*...Mamy możliwość wyboru jak wykorzystać swój czas...*...MOJA HISTORIA...*
 
 
     
Jagi84 
baletnica
Popularus Bioderkus



Status: Artroskopia + Endo
Wiek: 34
Dołączyła: 01 Cze 2011
Posty: 100
Skąd: Szczecin
Wysłany: Czw 29 Wrz, 2011   

Aga, czemu z góry zakładasz, że mam złą rehabilitację i to już po raz kolejny. Ja chodzę na rehabilitację w szczecinie teraz do osoby, która została mi polecona przez lekarza robiącego artroskopie. Ta osoba miała już pacjentów po artroskopii biodra i myślę, że wie co robi, zwłaszcza, że są postępy i nawet lekarz jest bardzo z zakresów zadowolony, więc za bardzo nie rozumiem. Artroskopii bioder się robi nadal bardzo mało więc nie będę szukać innego rehabilitanta w szczecinie bo na pewno nie znajdę a poza tym tu mi dobrze.

Pozdrawiam:)
 
     
AgaW 

Galaktikus Bioderkus




Status: Osteo. Ganza x 1
Wiek: 41
Dołączyła: 07 Cze 2009
Posty: 3764
Skąd: Lubelskie
Wysłany: Czw 29 Wrz, 2011   

Jagi, piszę nie żeby się czepiać czy atakować Cię, ale napisałaś punkt. 4 o rehabilitacji.
Na tej postawie napisałam swój post, a Ty możesz pomyśleć o moich słowach lub nie-to już Twoja decyzja.
_________________
*...Mamy możliwość wyboru jak wykorzystać swój czas...*...MOJA HISTORIA...*
 
 
     
Jagi84 
baletnica
Popularus Bioderkus



Status: Artroskopia + Endo
Wiek: 34
Dołączyła: 01 Cze 2011
Posty: 100
Skąd: Szczecin
Wysłany: Czw 29 Wrz, 2011   

Ja wiem, ale skoro lekarz jest zadowolony z rezultatów rehabilitacji, to czemu tak piszesz? ja mam w ogóle taki przypadek, że jestem inna niestety;/ nikt nie zna przyczyny takiego zniszczenia biodra i ja muszę się oprzeć na kimś, kto mnie leczy czy rehabilituje bo inaczej to już tylko się rzucić po pociąg idzie.
 
     
Zulka 
śmigam :)
Popularus Bioderkus




Status: Artroskopia x 2
Wiek: 34
Dołączyła: 26 Kwi 2010
Posty: 95
Skąd: warszawa
Wysłany: Czw 29 Wrz, 2011   

Cześć Jagi!! ;-)

Najważniejsze, że lekarz widzi dużą poprawę, rehabilitant i Ty sama wiesz, że jest.

AgaW napisał/a:
Tu i największa wiara nie pomoże, bo trudno to nazwać rehabilitacją. Masaż i "maszyna" ma Cię nauczyć chodzić od nowa?


Masaż w rehabilitacji sportowej/ortopedycznej to nie masaż klasyczny, głaskanie czy mizianie, tu nie jest mowa o masażach, które wykonuje się dla relaksu w Spa. Jagi pisze o "masażu", bo nie jest rehabilitantem i nie wie, że to co robi jej terapeuta to terapia mięśniowo - powięziowa, czy inne techniki z zakresu terapii tkanek miękkich. A to poza ćwiczeniami jest istotnym i integralnym elementem każdej terapii po urazie, wiec super, że taką terapię ma.
Poza tym nauka chodu nie zaczyna się wtedy kiedy pacjent nie może obciążać nogi, bo można go w ten sposób nauczyć kuśtykać a nie chodzić.

Wszystkie elementy terapii stosowane na tym etapie rehabilitacji są przygotowaniem do pełnego powrotu do sprawności, dlatego Jagii!! oby tak dalej!! ćwicz, znoś męki podczas terapii manualnej a wszystko powolutku wróci :lol:
 
     
pasiflora 

Galaktikus Bioderkus




Status: Endo + Kapo
Dołączyła: 27 Cze 2009
Posty: 3273
Skąd: Polska
Wysłany: Czw 29 Wrz, 2011   

Jagi84, wiem że czasem ciężko w chorobie, bólu zaufać ludziom z "zewnątrz" Lekarz to jest "ktoś" i na pewno jemu bardziej ufasz niż Adze. Ale zrozum ją że nie pisze tego w złej wierze bo np.:
- Ona ma również duże przejścia za sobą.
- Operowana była przez znakomitego profesora, który "każe" chodzić nie dość że o jednej kuli to w dodatku po wyleczeniu pozwala na buty - szpilki.
- Ten sam profesor nie za bardzo był wtedy :roll: za rehabilitacją
- Znalazła dobrą fizjoterapeutkę, która gdy nie dawała sobie rady z jej przypadkiem, to nie było ujmą dla niej, skontaktować się z bardziej doświadczonym kolegą po fachu
- Lekarze choć znakomici to uważają się za "bogów" po których nic nie trzeba poprawiać. Czyli operacja tak a reha zbędna
- Jak nawet już są za rehabilitacją to znają tą stricte z oddziałów NFZ-owskich a ona działa na usprawnieniu elementu (w naszym przypadku nogi) a nie całego ciała. My potrzebujemy zmian w całym ciele bo mamy zaburzony niestety cały organizm (miednicę, kręgosłup, kolano, stopę, zgryz itd.) Może tego jeszcze nie wiesz bo jesteś młodziutka i nie masz aż tak poważnych zmian ale na pewno jakieś masz.
- maszyny m.in. ta na której Ty ćwiczysz nie zastąpi rehabilitanta. Piszesz, że masz 20min masaż, rowerek + maszyna, a gdzie masz naukę siadania, stania, stawania, chodu :?: Czy ktoś Cię tego uczył :?:

Ja jestem krócej od Ciebie po operacji i pomimo że miałam bardzo trudny przypadek (trzy operacje w jednym tygodniu) to już tego wszystkiego od dawna jestem uczona :mrgreen:

Napisałam nie żeby Cię zdenerwować, ale by troszkę poprzeć tutaj Agę bo dziewczyna pewnie chciała tylko Cię pokierować i to dla Twojego dobra ;-)

Zulka napisał/a:
Masaż w rehabilitacji sportowej/ortopedycznej to nie masaż klasyczny, głaskanie czy mizianie, tu nie jest mowa o masażach, które wykonuje się dla relaksu w Spa. Jagi pisze o "masażu", bo nie jest rehabilitantem i nie wie, że to co robi jej terapeuta to terapia mięśniowo - powięziowa, czy inne techniki z zakresu terapii tkanek miękkich. A to poza ćwiczeniami jest istotnym i integralnym elementem każdej terapii po urazie, wiec super, że taką terapię ma.
To Aga wie na 100%
Zulka napisał/a:
Poza tym nauka chodu nie zaczyna się wtedy kiedy pacjent nie może obciążać nogi, bo można go w ten sposób nauczyć kuśtykać a nie chodzić.
A z tym się nie zgodzę bo żeby poprawnie chodzić trzeba poprawnie stać, żeby poprawnie stać trzeba poprawnie też wstawać, a żeby poprawnie wstawać trzeba poprawnie siedzieć i nie ma tu żadnej ulgi.
Ja nie mogę obciążać nogi a wykonuję ćwiczenia które przygotują mnie do poprawnego obciążania :mrgreen:
 
     
Zulka 
śmigam :)
Popularus Bioderkus




Status: Artroskopia x 2
Wiek: 34
Dołączyła: 26 Kwi 2010
Posty: 95
Skąd: warszawa
Wysłany: Czw 29 Wrz, 2011   

Nauka chodu, a przygotowanie do chodu to dwie sprawy.

Jak małe dzieciątko zaczyna siadać, czworakować, stać to przygotowuje się do chodu a nie już chodzi. I tak jest i w tym przypadku.

Pozdrawiam :)
 
     
AgaW 

Galaktikus Bioderkus




Status: Osteo. Ganza x 1
Wiek: 41
Dołączyła: 07 Cze 2009
Posty: 3764
Skąd: Lubelskie
Wysłany: Czw 29 Wrz, 2011   

Zulka napisał/a:
Poza tym nauka chodu nie zaczyna się wtedy kiedy pacjent nie może obciążać nogi, bo można go w ten sposób nauczyć kuśtykać a nie chodzić.

Ja też się z tym nie zgodzę,
pasiflora napisał/a:
dziewczyna pewnie chciała tylko Cię pokierować i to dla Twojego dobra

Dokładnie taka jest intencja i moja i Pasiflory :)
Skoro uważasz, że jesteś u dobrych rękach, że Twoja rehabilitacja napewno uwzględnia Twoje możliwości i jest na właściwym torze to życzę Ci szybkich postępów.
_________________
*...Mamy możliwość wyboru jak wykorzystać swój czas...*...MOJA HISTORIA...*
 
 
     
pasiflora 

Galaktikus Bioderkus




Status: Endo + Kapo
Dołączyła: 27 Cze 2009
Posty: 3273
Skąd: Polska
Wysłany: Czw 29 Wrz, 2011   

Zulka napisał/a:
Nauka chodu, a przygotowanie do chodu to dwie sprawy.
Zulka, ale jedno bez drugiego nie istnieje Niestety :( Trzeba przejść jedno by zająć się drugim A Jagi nie ma nawet tego liźniętego :( I o tym z Agą "mówimy"
Ja też bym chętnie obeszła "prawo" bo cholernie nie cierpię ćwiczyć. Czasami mam już dość ale wiem że muszę.
Dzięki forum poznałam jak wygląda odpowiednia rehabilitacja. Wcześniej miałam z NFZ-tu ale okazało się że na 90% ćwiczenia mi szkodziły a nie pomagały bo np;
Pani wzmacniała mi mięśnie kręgosłupa a miałam je przykrócone, a powinno się je najpierw rozciągnąć a potem ustabilizować. Pani rehabilitantka nie bardzo widziała, umiała ze mną cokolwiek zrobić gdyż miała zerowe odwodzenie, przywodzenie, rotowanie i każde ćwiczenie to wielki był ból. Jedynie na piłce 4 ćwiczenia umiała ze mną zrobić, z tego 3 mi szkodziły :-P Były to ćwiczenia które wykonywałyśmy z panią która miała problem z kręgosłupem oraz z panią co ogólnie coś tam miała ale nie wiadomo dokładnie co :mrgreen:

Jagi życzę na pewno szybkiego powrotu do zdrowia :) Bo wiem że Ci zależy skoro tutaj wymieniamy się zdaniem :*
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
 
   

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Qbs. Template theme based on Unofficial modifications.