Forum Bioderko Strona Główna


 
   
 
Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Przesunięty przez: kinga
Pon 04 Lip, 2011
Bonia - osteotomia okołopanewkowa wg Ganza
lamster75 
arleta
Mikrus Bioderkus




Status: Osteo. Ganza x 1
Wiek: 43
Dołączyła: 24 Lip 2014
Posty: 19
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Nie 27 Gru, 2015   

Boniu dałaś mi kolejny powód aby jechać do Piły , we wtorek dzwonię i się umawiam i mam nadzieję ,że za chwil kilka będę chodzić jak dawniej, :roll:
_________________
Dajesz mi swój czas - najhojniejszy dar ze wszystkich Dziękuję!!
 
     
Bonia 

Gigantus Bioderkus




Status: Osteo. + Osteo. Ganza
Dołączyła: 30 Cze 2009
Posty: 1190
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: Pon 04 Sty, 2016   

Dzisiaj odważyłam się na coś co dla mnie jest trudne mianowicie chodzić po śniegu. I tu niestety muszę przyznać rację mojemu fizjoterapeucie że niestety będzie to dla mnie trudne Ponieważ mam MPD i będzie to ode mnie wymagało większej uwagi. Jeszcze chodzenie po samym śniegu nie jest dla mnie niebezpieczne niestety gdy pod śniegiem jest lód może u mnie dojąc do poślizgnięcia się. Mój fizjoterapeuta na samym początku terapii krótko po zabiegu nie wyrażał zgody na takie eskapady zimą. Teraz w sumie też by mi nie pozwolił. Ale ja muszę w końcu spróbować ponieważ zimą nie chcę być również od kogoś zależna.

Nie wiem jak mi z tym wyjdzie mama się boi mój fizjoterapeuta również ja też mam pietra ale ja muszę spróbować w końcu skoro przed zabiegiem chodziłam sama zimą tym bardziej muszę starać się wrócić do normalności sprzed zabiegu. Wiem że ryzykuję ale ja zawsze starałam się być nie zależna i takie uzależnienie zimą już mnie męczy.

Zobaczymy na ile dam sobie z tym radę no mój fizjoterapeuta tą samowolką nie będzie zachwycony. Ale jak nie spróbuję to się nie przekonam czy dam radę.
_________________
Żyj tak by jak najwięcej dać z siebie innym
 
 
     
pasiflora 

Galaktikus Bioderkus




Status: Endo + Kapo
Dołączyła: 27 Cze 2009
Posty: 3273
Skąd: Polska
Wysłany: Sro 06 Sty, 2016   

Bonia, powodzenia. Nie daj się śniegowi. Dasz radę! Oj, jak my nie lubimy być zależne :P
 
     
Bonia 

Gigantus Bioderkus




Status: Osteo. + Osteo. Ganza
Dołączyła: 30 Cze 2009
Posty: 1190
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: Czw 14 Sty, 2016   

Przymierzam się do kupna skutera dla osób niepełnosprawnych chodzi mi głównie o zimę powód tej decyzji jest taki dlatego że ostatnio u nas zrobiła się szklanka na drogach i zwyczajnie rypłam na ziemię, Bo mi się i nogi i kule rozjechały. Uspakajam was jestem w całości kości nie połamane biodro całe zęby też na swoim miejscu. Uratowało mnie to że mój fizjoterapeuta uczył mnie szybkich reakcji i takiego upadania żebym sobie nie zrobiła krzywdy. Nie mniej takie znalezienie się nagle na ziemi do przyjemnych nie należy.

Dość długo myślałam jak tą kwestie rozwiązać, myślę że to dobra alternatywa jeśli nie chce być do końca zimy zależna od kogoś. Drugie że taki skuter przygotuje mnie do jazdy może w przyszłości samochodem. Przy okazji opanuje też kodeks drogowy i znaki bo na skuter muszę mieć kartę rowerową z czym się wiąże zdanie na nią egzaminu i teoretycznego i z jazdy tak jak samochodem czyli po drodze po prostu.

Planuje korzystać z niego tylko zimą gdy warunki na drodze są takie jak teraz. Da mi swobodę normalnego poruszania się w takich warunkach jak obecnie. Takie cacko niestety jednak kosztuje od 4 tysięcy wzwyż. Niczym średniej klasy samochód ale coś za coś. Innej opcji póki co nie mam.
_________________
Żyj tak by jak najwięcej dać z siebie innym
 
 
     
dorotabeata 
2016r., 2017r.
Maximus Bioderkus




Status: Endo x 2
Wiek: 58
Dołączyła: 21 Cze 2014
Posty: 442
Skąd: lubuskie
Wysłany: Pią 15 Sty, 2016   

Bonia, myślę, że jeszcze wiosną, latem i jesienią będziesz pędzić na skuterze przez miasto, albo na zieloną trawke, jak Struś Pędziwiatr. Pozdrawiam ;)
_________________
Beata8
 
     
biedronne 




Status: Endo x 1
Wiek: 34
Dołączyła: 15 Sie 2010
Posty: 418
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 15 Sty, 2016   

taki skuter dla osób niepełnosprawnych to się jakoś różni od normalnego?
na taki zwykły to zimą strach wsiadać właśnie jak jest ślisko, nie mówiąc o tym, że ubrać się trzeba jak na biegun i o wygodzie można zapomnieć.
 
     
Bonia 

Gigantus Bioderkus




Status: Osteo. + Osteo. Ganza
Dołączyła: 30 Cze 2009
Posty: 1190
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: Pią 15 Sty, 2016   

dorotabeata, Ten skuter będzie tylko na nie sprzyjającą aurę. Mój fizjoterapeuta nie chce żebym korzystała z wózka jeśli to nie jest absolutnie konieczne wyjątek stanowi zakład pracy w mojej historii napisałam dlaczego tam go używam. Kiedyś chciałam zrobić kawał bo byłam u niego na wózku zimą. I powiedziałam mamie w żartach że chyba wjadę też do gabinetu bo dobrze mi się na nim siedzi Mój fizjoterapeuta akurat wyszedł z gabinetu i to usłyszał i mi na to po prostu nie pozwolił że słowami do chodzenia ma Pani nogi. A że w ogóle na pierwszym naszym spotkaniu latem u mojego fizjoterapeuty byłam o kulach więc wie że ja czasem z wygodnictwa kombinuje :-) Bo latem nie mam konieczności z wózka korzystać. Wyjątek zakład pracy zima i jakieś niespodziewane przymusowe sytuacje jak np operacja na oczy gdzie nie wolno mi było przez jakiś czas chodzić.

Więc podejrzewam że do tego skutera mój fizjoterapeuta będzie miał podobne podejście
Sama też nie chce korzystać z tego typu sprzętu jak wózek czy skuter chyba że mam sytuacje podbramkową i jestem do tego zmuszona. Spróbowałam nowych jakiś wynalazków na kule i myślałam że trafiłam tym razem na coś co rzeczywiście się sprawdzi Pani w sklepie zachwalała że się nie ślizgają. faktycznie po śniegu dało się chodzić. Niestety na lodzie się nie sprawdziły. Producenci u nas chyba zapominają o lodzie. W każdym razie trzymałam kule prawidłowo niestety przyczepności do lodu to nie miało żadnego stąd pomysł skutera. Nie będę testować wytrzymałości moich kości zębów i tyłka lądując na lodzie Co prawda jak mówią tyłek nie szklanka :-) kości nie zapałki :-) ale jak mówi mój fizjoterapeuta zęby nie trawa dwa razy nie rosną ;-)


Mam tylko nadzieję że w końcu ktoś wpadnie na jakiś genialny pomysł i wymyśli coś na kule do chodzenia zimą nie tylko po śniegu. Bo póki co zostaje albo skuter albo uziemienie w domu po pracy a zabierać wózek z pracy do domu i z domu do pracy nie dam rady bo mi do Almery po prostu nie wejdzie.
biedronne, Nie wiem czy czymś się różnią to będzie mój pierwszy skuter w życiu. Z tego co ponoć słyszałam są specjalne koła na zimę i na lato tak jak w samochodzie. Dowiem się czy rzeczywiście tak jest przy zakupie tego cacka. A że zimą trzeba się cieplej ubrać tak jak na wózek to prawda. I o ile na zwykłym wózku ubierałam się cieplej ale bez przesady bo w trakcie jazdy na nim do pracy i z pracy nie źle się zmachałam.
O tyle na skuterze dodatkowy sweter się przyda bo tam nie operujesz kołami od wózka a kierujesz kierownicą a w to wkłada się znacznie mniej wysiłku zobaczymy wszystko wyjdzie po prostu w praniu jak mówi moja znajoma ;-)
_________________
Żyj tak by jak najwięcej dać z siebie innym
 
 
     
Bonia 

Gigantus Bioderkus




Status: Osteo. + Osteo. Ganza
Dołączyła: 30 Cze 2009
Posty: 1190
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: Nie 31 Sty, 2016   

Ostatnio Ewa nasza zakładowa rehabilitantka podniosła mi trochę ciśnienie. Doszło między nami do spięcia. Ewa uzupełniając dokumentacje rehabilitacyjną na Nowy Rok zaproponowała mi rehabilitacje ogólnie usprawniającą. Ewa zaraz chwileczkę czy ty przypadkiem nie zapomniałaś jaki rodzaj terapii ja mam? I że taki rodzaj terapii jaki Ty chcesz mi wpisać nie wchodzi u mnie w grę. Ogólne usprawniającą to ty możesz prowadzić sobie w szpitalu ale nie ze mną.Ja na podwieszki i inne takie rzeczy nie wyrażam zgody. I o jeszcze jednej sprawie Ci przypominam nie jesteś decyzyjna jeśli chodzi o jakiekolwiek zmiany w sposobie terapii taką decyzje może podjąć tylko Pan Piotr.

Ja odrazu Ci mówię że nie wyrażam zgody na jakiekolwiek zmiany chyba że skontaktujesz się z Panem Wilkoszem i to Pan Piotr wyrazi zgodę na zmianę w terapii.
Ta rozmowa miała dłuższy przebieg nie będę wszystkiego opisywać w każdym razie ja wiem dlaczego Ewa chciała pójść na skróty i po najmniejszej lini oporu.

Tyle że w tym przypadku po pierwsze wątpię że mój terapeuta wyrazi na to zgodę po drugie Ewa samodzielnie terapii zmienić mi nie może. Więc o tyle jestem bezpieczna że nie dojdzie znowu u mnie do jakiś tragedii w wyniku nie odpowiedniej rehabilitacji. przykro mi tylko że musiało między mną a Ewą dojść do spięcia i musiałam jej przypomnieć oczywiste fakty.
_________________
Żyj tak by jak najwięcej dać z siebie innym
 
 
     
Cyryl 
Gigantus Bioderkus




Status: Endo x 2
Wiek: 62
Dołączył: 13 Lip 2012
Posty: 717
Skąd: Wrocław
Wysłany: Nie 31 Sty, 2016   

cały czas odnoszę wrażenie, że Ty pracujesz w jakimś średniowiecznym folwarku, gdzie o pracowniku decyduje jego pan na włościach oraz jego zarządzca.
nawet jeżeli pójdę na rehabilitację, to będę wykonywał takie ćwiczenia, jakie ja uznam za stosowne.
kiedyś za dawnych czasów jeździłem do sanatorium i salę rehabilitacji traktowałem jak siłownię robiąc takie ćwiczenia, jakie sobie wymyśliłem. co zabawniejsze panie z rehabilitacji mówiły mi tylko; "dzień dobry", i to była ich cała ingerencja.
 
     
Bonia 

Gigantus Bioderkus




Status: Osteo. + Osteo. Ganza
Dołączyła: 30 Cze 2009
Posty: 1190
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: Nie 31 Sty, 2016   

Cyryl, Nigdy nie pracowałeś w takim miejscu jak moje ja wiem że ciężko to zrozumieć. Wiesz zdrowi ludzie przyzwyczaili się że niepełnosprawni są zależni od nich w związku z czym. Uznają że my głosu nie mamy Podejście rodem jeszcze z komuny gdzie takie osoby rzeczywiście nie miały nic do powiedzenia. najgorsze jest to że niepełnosprawni ruchowo czy z MPD nadal wrzucani wszyscy do jednego worka jak niepełnosprawny ruchowo to też przepraszam za wyrażenie przy okazji nie dorozwuj umysłowy.Sama takie przykłady mogę mnożyć Dużo jeszcze wody upłynie zanim ludzie zaczną takie osoby postrzegać inaczej. Niepełnosprawności są rożne niestety ludzie stworzyli sobie taki stereotyp niepełnosprawności. I ciężko im zrozumieć że ktoś ma problemy z poruszaniem się ale z głową ma w porządku A że jeździ na wózku czy chodzi tak jak chodzi nie oznacza że jest totalnym idiotą. No i tyle
_________________
Żyj tak by jak najwięcej dać z siebie innym
 
 
     
Bonia 

Gigantus Bioderkus




Status: Osteo. + Osteo. Ganza
Dołączyła: 30 Cze 2009
Posty: 1190
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: Nie 28 Lut, 2016   

Sprawa terapii wyjaśniona. Ewa w głównym planie terapii nie zmieniła mi nic tyle że dodała mi lampę Solux i masaż od czasu do czasu. Kierownictwo Zazu bezpośrednio w terapię się nie miesza i dobrze o to mi tylko chodziło. Ogólnie wszystko jest u mnie w porządku biodro nie boli. Nawet jest lepiej niż sądziliśmy ostatnio na rehabilitacji zaskoczyłam i siebie i Ewę ponieważ zrobiłam coś co sądziliśmy że długo mi nie wyjdzie a tymczasem poszło to szybciej niż się spodziewaliśmy. Póki co nie będę zdradzać o co chodzi ale jeśli uda mi się to zrobić przy moim terapeucie to się wam pochwalę ;-) . Co prawda do końca tak różowo nie jest bo ostatnio walczę z bólem szyjnego i lędźwiowego odcinka kręgosłupa. Powody tego mogą być u mnie dwa albo się przeciążyłam albo coś mnie bierze bo miałam styczność z przeziębionymi osobami . Jeśli to przeziębienie to Esberitox powinien załatwić sprawę
Jeżeli przeciążenie to będę musiała powalczyć sama ponieważ do rehabilitanta pojadę dopiero w kwietniu. Moja mama w marcu ma drugi zabieg na zaćmę więc wzięłam urlop w pracy więc z Ewą na razie też się nie będę widzieć.A po powrocie do pracy czeka mnie szkolenie na szczęście bez wyjazdu. Tyle że niestety w związku z tymi sprawami wizytę u fizjoterapeuty musiałam przełożyć na kwiecień. Ogólnie rehabilitacyjnie jest stabilnie więc miesiąc w tą czy w tamtą wielkiej różnicy nie zrobi. A ja muszę się zająć mamą i uporządkować swoje sprawy. Więc na razie ćwiczę sama w domu i to chyba z dobrym rezultatem skoro zaskakuje moich rehabilitantów. Póki co tylko Ewę ale zobaczymy co powie Pan P jak mu zrobię niespodziankę ;-)
_________________
Żyj tak by jak najwięcej dać z siebie innym
 
 
     
Bonia 

Gigantus Bioderkus




Status: Osteo. + Osteo. Ganza
Dołączyła: 30 Cze 2009
Posty: 1190
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: Pią 01 Kwi, 2016   

Dzisiejsze spotkanie z moim fizjoterapeutą wyjaśniło sprawę mojego kręgosłupa wszystko niestety było bardzo napięte. Niestety nie zawsze w pracy udaje mi się siedzieć prawidłowo mimo najlepszych chęci Pan P zastosował manipulację powięziową. Zobaczymy jaki będzie rezultat potem ewentualnie pomyślimy co z tym dalej zrobić. Jeśli chodzi o same efekty rehabilitacji mój fizjoterapeuta zastrzeżeń nie miał widać że ćwiczę sumiennie i się nie obijam. Tyle że w większości i tak pracuje sama w domu. Ewa ostatnio nie przykłada się do pracy ze mną i z przykrością musiałam to Panu P zasygnalizować. Już samo to że widząc w pracy co się dzieje bo dwa razy ból przy kładzeniu się na kozetkę . był taki że mimowolnie wyrwał mi się okrzyk bólu Ewa to widziała ale zignorowała I nie zrobiła z tym nic chociaż doskonale wiedziała jak można mi pomóc. I nie musiała bym się męczyć przez tyle czasu.
A sama tym razem nie wiele mogłam w domu zrobić i naprawdę ingerencja terapeuty była w tym momencie potrzebna. Bo nie zawsze pacjent mimo przeszkolenia przez fizjoterapeutę umie sobie poradzić. Ja niestety od Ewy tej pomocy nie uzyskałam. Przykre jest to że Ewa znając P P bo jestem ich wspólną pacjentką i to Pan P znając Ewę zaufał jej i mnie powierzył również jej opiece ufając że w razie czego mi pomoże. Wychodzi
jednak na to że na pomoc Ewy nie mam co liczyć. Gdyby nie to że rehabilitacja jest teraz w pracy obowiązkowa podziękowała bym po prostu Ewie za współpracę.


Jeśli chodzi o samą terapię kierunek zostaje puki co ten sam o ewentualnych zmianach porozmawiamy z moim fizjoterapeutą w najbliższym czasie jeżeli zajdzie taka konieczność. No i to na razie tyle.
_________________
Żyj tak by jak najwięcej dać z siebie innym
 
 
     
Bonia 

Gigantus Bioderkus




Status: Osteo. + Osteo. Ganza
Dołączyła: 30 Cze 2009
Posty: 1190
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: Wto 19 Kwi, 2016   

Dzisiaj poszłam na żywioł a teraz się zastanawiam cała ja ale może od początku. Dostaliśmy do zakładu od firmy medycznej. Matę z polem magnetycznym i wczoraj Ewa szukała chętnych na przetestowanie tej maty jak zwykle u nas w zakładzie chętnych nie było. Żal mi się Ewy zrobiło i zgodziłam się tą matę przetestować dzisiaj był pierwszy z 5 zabiegów. Ewa zastosowała tą matę u mnie pod łopatkę ta łopatka zaznaczam specjalnie mnie nie boli poszłam powiedzmy w ramach królika doświadczalnego. W sumie po zabiegu specjalnej różnicy to ja nie widzę zaniepokoiło mnie natomiast co innego senność to podobno normalny objaw lekkie bóle głowy również. Z tego co tłumaczyła mi Ewa jest mało przeciwskazań do wykonywania tego zabiegu. Dla mnie pole magnetyczne nowością nie jest miałam je kiedyś w związku z porażeniem Bella. Tyle że wtedy nie miałam nic robione w związku że wzrokiem chodzi mi o to że przeszłam zabieg na zaćmę i mam wszczepione soczewki wewnątrz gałkowe w sumie my z Ewą o zabiegu zapomniałyśmy obie. Po przyjeździe do domu postanowiłam to sprawdzić żadnej nawet najmniejszej wzmianki na temat przeciwskazań nie ma Ewa wątpię czy będzie również coś wiedzieć jeżeli o to chodzi. ale szczerze mówiąc zaczynam mieć wątpliwości w tym temacie czy sobie nie zaszkodzę?Tym bardziej że po zabiegu bolała mnie głowa. Ja naprawdę czasem prędzej robię niż myślę jeżeli o moją osobę chodzi. Zabiegi są w ramach testowania tej maty więc mogę zrezygnować.

Piszę trochę jak panikara albo przewrażliwiona na swoim punkcie osoba ale po prostu wole sobie bigosu nie naważyć zwłaszcza w kwestii wzroku. A swoją drogą zastanawiam się jak to z tymi zabiegami jest jeśli chodzi o pacjentów po zabiegach okulistycznych na ile są w tym przypadku bezpieczne ? Nic jutro porozmawiam z Ewą i najwyżej zrezygnuje.
_________________
Żyj tak by jak najwięcej dać z siebie innym
 
 
     
crust 
Bioderkus!!!



Status: Endo x 2
Wiek: 45
Dołączył: 17 Sty 2015
Posty: 162
Skąd: 05-500
Wysłany: Sro 20 Kwi, 2016   

Możesz cos więcej o macie napisać?
Nie chodzi o reklamę ale zaciekawił mnie temat, mam lewe oko robione, zaćma a później odklejenie siatkówki i może kiedyś się informacja przydać.
Wg mnie nie ma czegoś takiego jak panika jak się ma jakieś choróbska, trzeba być czujnym do przesady.
 
     
Bonia 

Gigantus Bioderkus




Status: Osteo. + Osteo. Ganza
Dołączyła: 30 Cze 2009
Posty: 1190
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: Pią 22 Kwi, 2016   

Uzupełnienie mata jest że specjalnej pianki ma też trzy małe poduszki w które są wszyte tak zwane cewki przewodzące pole magnetyczne te poduszeczki się wyciąga żeby wyizolować miejsce gdzie pacjent nie musi mieć zabiegu albo wkłada w konkretne miejsce w jakim pacjent ma mieć wykonywany zabieg. Cała mata nie generuje pola magnetycznego. Matę podłącza się do prądu kablem ustawia czas i siłę działania pola magnetycznego. Mata jest takiej wielkości że można ją położyć na kozetce tapczanie względnie podłodze. Tyle jeżeli chodzi o dane techniczne z tego co dowiedziałam się od Ewy generuje też pole o średniej częstotliwości.

Rozmawiałam tez z Ewą o szczegółach działania takiego pola w sumie nie chcę się za wiele na ten temat rozpisywać tak po krótce stosuje się ją w stanach zapalnych urazach skręceniach itd. Bardziej zainteresowanych działaniem takiej maty odsyłam do Internetu jest tam dość sporo informacji.

Mnie bardziej zainteresowała kwestia działania takiej maty u pacjentów po zabiegach okulistycznych albo ściślej czy są jakieś przeciwskazania w tym temacie. Jeśli chodzi o działanie takiego pola jeśli jest to pole o niskiej częstotliwości takiej jak ta mata nie ma przeciwskazań do stosowania takich zabiegów u pacjentów okulistycznych. Jeżeli jednak jest to pole o wysokiej częstotliwości takiej jak np. rezonans magnetyczny to udając się na takie badanie powinniśmy uprzedzić lekarza że mieliśmy zabieg okulistyczny. Ponieważ pole magnetyczne które wytwarza wysokie częstotliwości może być szkodliwe dla oczu.


A teraz takie moje prywatne spostrzeżenia. Mając kilka lat temu do czynienia z polem magnetycznym przy porażeniu Bella miałam wysokie częstotliwości tego pola w porażeniu twarzy nie wiele mi to pomogło. Za to przy dziewiątym zabiegu zjechałam mojemu kumplowi rehabilitantowi z kozetki bo po prostu zemdlałam. dawka pola była za silna miałam pole ustawione na 20 i prawie 20 minut leżenia z tego co pamiętam po tym polu czułam się koszmarnie zgłosiłam to lekarzowi który twierdził że dawka pola jest odpowiednia czas też. A objawy są normalne i że mi na pewno pomoże no chyba nie do końca skoro odjechałam.Albo wiedział że to nic nie daje ale miał to gdzieś.


Co do obecnie testowanej maty moim zdaniem pic na wodę fotomontaż i tyle nie zauważyłam żadnej różnicy w samopoczuciu przed polem i po nim jeżeli chodzi o zmniejszenie bólu za to senność i lekkie bóle głowy owszem. Może gdybym była mniej świadomą pacjentką dała bym się może wpuścić w maliny jakie to pole ma cudowne właściwości lecznicze i jak cudownie mnie z bólu łopatki wyleczyło no cóż ktoś kto nie wie może da sobie wmówić cudowny efekt placebo. Niestety że mną takie numery nie przejdą ja się tylko zastanawiam ile mój zakład za te testy dostanie kasy. Bo ja z całą pewnością na tym nie zarobię.

Ciekawi mnie tylko ilu nie świadomych pracowników bo wiem że kilku chętnych po mnie się jednak zgłosiło na zabiegi da się jednak na te cudowne właściwości leczenia nabrać i będzie czuło diametralną poprawę.

W moim przypadku ja wiem za dużo dlatego lekarze i rehabilitanci mnie nie specjalnie lubią ponieważ muszą odkryć przede mną co zwykle starają się ukryć przed pacjentami i od razu rozmawiać że mną szczerze. Bo wiedzą że mną oklepane frazesy i zachwalanie sprzętu nie przejdzie bo ja po prostu za dużo wiem i na dokładkę zadaje celne i nie wygodne pytania gdyby mieli większość takich pacjentów to żadna z firm medycznych nie zarobiła by Na takim sprzęcie.

Mina Ewy się wydłużyła również gdy po wywiadzie powiedziałam jej Ewa jeśli oczekiwaliście jakiś spektakularnych efektów to niestety ale będziesz rozczarowana ja po tych zabiegach nie widzę żadnej różnicy. Zmniejszenie bólu jest zerowe chyba że chcesz tego używać do przymulania pacjenta i przy okazji fundować mu ból głowy to ta mata nadaje się do tego świetnie. Nie byłam tylko na tyle powiedzmy bezczelna że nie zadałam jej pytania ile za ten test dostaną od tej pseudo firmy medycznej. Wiem że Ewa od samego początku wiedziała że ta mata ma raczej efekt placebo a z leczeniem bólu to ta mata nie ma nic wspólnego. No chyba że się naiwnemu pacjentowi wmówi że się po tym zabiegu poczuje lepiej. No i na tym zakończyliśmy testy jeżeli o mnie chodzi.
_________________
Żyj tak by jak najwięcej dać z siebie innym
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
 
   

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Qbs. Template theme based on Unofficial modifications.