Forum Bioderko Strona Główna


 
   
 
Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
[PYTANIE] Za młodzi na życie bez bólu?
Miniaturka 
Mikrus Bioderkus



Status: Endo x 1
Wiek: 29
Dołączyła: 15 Lis 2017
Posty: 6
Skąd: Opole
Wysłany: Sob 25 Lis, 2017   [PYTANIE] Za młodzi na życie bez bólu?

Od kiedy moi czytelnicy wiedzą, że przeszłam zabieg wszczepienia endoprotezy zasypują mnie pytaniami. Piszą nawet obce osoby i najczęściej powtarzającym się problemem jest... brak skierowania na operację :/

Serce mi się ściska, gdy pisze kobieta, że jej 35 letni mąż chowa się po kątach w domu i płacze z bólu, a lekarze nie chcą go operować "BO JEST PAN ZA MŁODY". Co to za życie?! Jak można świadomie skazywać kogoś na takie męczarnie?
Nie wiem co robić.
Moje pytanie brzmi: co mam mówić takim osobom? Zastrzegam im, że nie jestem specjalistą w temacie i nie mogę im zastąpić lekarza. Ale przyznaję, że raz jednej pani napisałam żeby chrzaniła swojego lekarza i poszukała innego, bo dlaczego ma cierpieć kilkanaście lat, bo on jej nie chce operować? Z ręką na sercu przyznaję, że nie wiem, czy dobrze jej poradziłam. UNIKAM DORADZANIA, bo nie powinnam tak robić.

Czy to już norma, że ludzie muszą żyć w bólu? Mam 28lat, mój ortopeda, NA PIERWSZEJ WIZYCIE, gdy tylko zobaczył moje RTG złapał się za głowę i pyta "Pani Agato, kiedy operujemy?" Nikt mi nie mówił, że jestem za młoda, nie dziubano mnie zastrzykami, nie podawano żadnych środków farmakologicznych.
 
     
mjuniorek 
Popularus Bioderkus



Status: Endo x 1
Wiek: 36
Dołączył: 28 Cze 2017
Posty: 80
Skąd: Olkusz
Wysłany: Sob 25 Lis, 2017   

To wlasnie bol jest wyznacznikiem do operacji. Jednak najpierw trzeba zdiagnozowac skad sie bierze. Bo czesto wystarczy praca z fizjio. Jednak gdy juz wszystko zjechane nie ma na co czekac.
 
     
dorotabeata 
2016r., 2017r.
Maximus Bioderkus




Status: Endo x 2
Wiek: 58
Dołączyła: 21 Cze 2014
Posty: 419
Skąd: lubuskie
Wysłany: Sob 25 Lis, 2017   

Nie ma czarne-białe. Wszystko jest względne. To nie jest takie proste.
Ważna jest też sytuacja przed operacją. Jeżeli ktoś miał kilkadziesiąt lat wcześniej nieudaną operację, źle chodził i były przez cały czas były przykurcze to sama operacja niewiele zmieni, ciężko z tego wyjść i dobrze chodzić.
Ale jeżeli ktoś sobie chodził prawidłowo i zrobiło się samo z siebie zwyrodnienie, to szybko sobie poradzi.
U mnie sama operacja w wieku 37 lat nic by nie dała, potrzebowałam jeszcze fizjoterapii funkcjonalnej, żeby zniwelować efekty nieudanej operacji sprzed lat.
Czasem na sytuację z endoprotezą trzeba patrzeć całościowo, nie tylko jako życie bez bólu, ale też prawidłowe chodzenie. To czasem insza inność.
_________________
Beata8
 
     
AgaW 

Galaktikus Bioderkus




Status: Osteo. Ganza x 1
Wiek: 41
Dołączyła: 07 Cze 2009
Posty: 3718
Skąd: Lubelskie
Wysłany: Sob 25 Lis, 2017   

Jest jak pisza poprzednicy.
Jesli poczytasz moja historie (link pod podpisem) dowiesz sie ile bolu przeszlam i ze moglam go choc w duzej mierze ominac.
Nie musi bolec, byc moze dla Ciebie tez jest szansa. Zdiagnozuj sie u dobrego fizjoterapety-dowiesz sie co mozesz zrobic. Niech nasze forum pomoze Ci znalezc potrzebne infornacje.
Mysle ze mozesz sobie pomoc ale trzeba walczyc wiec nie poddawaj sie!
_________________
*...Mamy możliwość wyboru jak wykorzystać swój czas...*...MOJA HISTORIA...*
 
 
     
Miniaturka 
Mikrus Bioderkus



Status: Endo x 1
Wiek: 29
Dołączyła: 15 Lis 2017
Posty: 6
Skąd: Opole
Wysłany: Wto 28 Lis, 2017   

AgaW napisał/a:
Jest jak pisza poprzednicy.
Jesli poczytasz moja historie (link pod podpisem) dowiesz sie ile bolu przeszlam i ze moglam go choc w duzej mierze ominac.
Nie musi bolec, byc moze dla Ciebie tez jest szansa. Zdiagnozuj sie u dobrego fizjoterapety-dowiesz sie co mozesz zrobic. Niech nasze forum pomoze Ci znalezc potrzebne infornacje.
Mysle ze mozesz sobie pomoc ale trzeba walczyc wiec nie poddawaj sie!


Nie pisałam o sobie. Ja już szczęśliwie jestem po :)
 
     
Miniaturka 
Mikrus Bioderkus



Status: Endo x 1
Wiek: 29
Dołączyła: 15 Lis 2017
Posty: 6
Skąd: Opole
Wysłany: Wto 28 Lis, 2017   

Mąż mojej Czytelniczki jest leczony wyłącznie zastrzykami. Od kilku lat zero poprawy (wg tej Pani), metoda leczenia również się nie zmieniła. To dla mnie obcy ludzie, ale mimo wszystko jakoś tak w środku szkoda mi człowieka, który musi się tyle nacierpieć. I nie on jedyny.
 
     
29palms 
Popularus Bioderkus



Status: Zdrowy szczęściarz
Dołączyła: 22 Lut 2012
Posty: 118
Skąd: Poznan
Wysłany: Wto 28 Lis, 2017   

Miniaturka napisał/a:
Mąż mojej Czytelniczki jest leczony wyłącznie zastrzykami. Od kilku lat zero poprawy (wg tej Pani), metoda leczenia również się nie zmieniła.


Są różnego rodzaje zastrzyków. Są tzw. blokady czyli typowe zastrzyki przeciwbólowe. Ale można też podawać dostawowo preparaty z kwasem hialuronowym, dzięki któremu można poprawić ruchomość stawu i spowolnić proces niszczenia chrząstki stawowej. Generalnie, jeżeli ktoś już ma zdiagnozowaną degenerację stawów, to zastrzyki nie wyleczą, ale mogą spowolnić rozwój choroby. Zapewne za jakiś czas zostaną opracowane metody bezinwazyjnej regeneracji chrząstki, ale na razie to pieśń przyszłości. Osobiście powstrzymałabym się od doradzania komukolwiek w kwestiach wyboru metod leczenia, szczególnie jeżeli opis nie pochodzi od osoby zainteresowanej (piszesz o odczuciach żony pacjenta). Być może pacjent po zastrzykach spodziewał się za wiele, miał nadzieję na pełny powrót do sprawności, a tymczasem lekarz pozytywnie ocenia przebieg leczenia, bo choroba nie postępuje i przy odpowiedniej rehabilitacji można uniknąć operacji przez kilka lat? Moim zdaniem, jeżeli ktoś nie jest przekonany czy jest leczony prawidłowo, to powinien skonsultować się z innym lekarzem, fizjoterapeutą, a nie szukać potwierdzenia swoich odczuć w internecie.
 
     
Elizabeth 
Mikrus Bioderkus



Status: Endo x 2
Wiek: 55
Dołączyła: 13 Sie 2017
Posty: 29
Skąd: WARSZAWA
Wysłany: Pon 11 Gru, 2017   

Co to za lekarz jeśli każe pacjentowi cierpieć sugerując się tym że jest za młody. Gdyby tak pocierpiał chociaż przez 1 dzień to by szybko zmienił zdanie. Ja na szczęście krótko cierpiałam bo jak zaczęło mnie boleć to stawy były już do wymiany i krotko czekałam na operację , ale nie wyobrażam sobie gdyby to było dłużej.
_________________
Jak myślisz tak masz.
 
     
biedronne 




Status: Endo x 1
Wiek: 34
Dołączyła: 15 Sie 2010
Posty: 397
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 08 Sty, 2018   

Lekarze samych siebie leczyliby inaczej niż swoich pacjentów - są nawet badania naukowe na ten temat :)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
 
   

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Qbs. Template theme based on Unofficial modifications.