Forum Bioderko Strona Główna


 
   
 
Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Przesunięty przez: kinga
Sro 19 Gru, 2012
Moja historia- Kate310
drupinka 

Maximus Bioderkus




Status: Endo x 1
Wiek: 60
Dołączyła: 19 Sie 2009
Posty: 410
Skąd: Górny Śląsk
Wysłany: Czw 02 Cze, 2016   

Super, Kasiu! I tak trzymaj! :)
 
     
kate310 
żyję z nadzieją



Status: Endo x 1
Wiek: 37
Dołączyła: 22 Lip 2011
Posty: 283
Skąd: Polska Południowa
Wysłany: Pon 28 Sie, 2017   

Hejka :) Bioderkowicze !!

Chyba wracam do forumowej aktywności - pora pisać kolejną część swojej historii.
Od pierwszej operacji biodra minęło trochę ponad 4,5 roku. Lewe biodro spisuje się super. Kolejne kontrole to potwierdzają.
Niestety wizja kolejnej operacji dopadła i mnie. Prawe biodro powoli odmawia posłuszeństwa. Dr MM po operacji lewego dał mi max 2 lata na tzw "święty spokój". Udało się przeciągnąć o kolejne 2,5 chociaż nie jestem jeszcze gotowa psychicznie znowu przechodzić przez operację i to wszystko co jej towarzyszy.

Ta zima dała mi się we znaki. W styczniu operowana noga zaczęła mocno puchnąć i bolały mnie obie łydki. Ból był ciężki do wytrzymania. Od razu zrobiłam badanie na zakrzepice. Na szczęście okazało się, że żyły są idealne. Zrobiłam podstawowe badania krwi i moczu i okazało się, że wszystkie wyniki sporo przekraczają normę. Przeszłam kurację antybiotykami (kilkoma), co łącznie trwało ok 3 miesiące. Miałam w sobie jakąś infekcję, którą jednak udało się zwalczyć i opuchlizna z lewej nogi i ból z obu łydek zaczął powoli przez ten czas znikać.

W międzyczasie przy dłuższych spacerach zaczęłam korzystać z leków p/bólowych a po zabawie sylwestrowej musiałam 2 dni dochodzić do siebie (bynajmniej nie po alkoholu). I tak po cichu stopniowo wkradł się w moje życie ból. Dobry znajomy, który tak się zadomowił, że normalne poruszanie jest znowu dla mnie wyzwaniem.

W czerwcu byłam na wizycie kontrolnej w Piekarach Śląskich - lekarz wpisał kontrola za rok lub w razie konieczności wcześniej po uzgodnieniu telefonicznym. Zrobiłam zdjęcie. Szału nie ma. Szpara zwężona już na maxa. Wróciły bóle nocne i zmęczenie sytuacją. Znowu to samo.
Zbieram się na wizytę do dr MM - chciałbym, żeby to on był operatorem.
 
     
aga.t. 

Gigantus Bioderkus




Status: Kapo x 1
Wiek: 40
Dołączyła: 02 Cze 2010
Posty: 1090
Skąd: Czeladź
Wysłany: Sro 30 Sie, 2017   

Hejka kate310 :)
Z jednej strony miło, że się odezwałaś...ale z drugiej strony to szkoda, że z takiego powodu :(
Kiedy wybierasz do do dr Mielnika? Daj znać, jak już będziesz po wizycie. Czy na czerwcowej wizycie lekarz powiedział coś konkretnie? Czy termin operacji zostaje czy ewentualnie na wizycie za rok dadzą Ci wcześniejszy termin?
A co dopiero byłaś ''po'' i śmigałaś tak, że nie było widać, że masz coś ''wymienione''...
Pozdrawiam i odezwij się czasem :)
_________________
Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie...
 
 
     
AgaW 

Galaktikus Bioderkus




Status: Osteo. Ganza x 1
Wiek: 41
Dołączyła: 07 Cze 2009
Posty: 3721
Skąd: Lubelskie
Wysłany: Czw 31 Sie, 2017   

Kate, jak u Ciebie z rehabilitacja? Bo mam ze nie ma co az tak spieszyc sie ba stol a jesli juz to dobrze byc do tego przygotowanym jak np. forumowa Dorotabeata ?
_________________
*...Mamy możliwość wyboru jak wykorzystać swój czas...*...MOJA HISTORIA...*
 
 
     
kate310 
żyję z nadzieją



Status: Endo x 1
Wiek: 37
Dołączyła: 22 Lip 2011
Posty: 283
Skąd: Polska Południowa
Wysłany: Pon 04 Wrz, 2017   

aga.t. napisał/a:
Kiedy wybierasz do do dr Mielnika? Daj znać, jak już będziesz po wizycie. Czy na czerwcowej wizycie lekarz powiedział coś konkretnie? Czy termin operacji zostaje czy ewentualnie na wizycie za rok dadzą Ci wcześniejszy termin?


aga.t wizytę właśnie umówiłam na 18 września. Co doktor powie zobaczymy.
Co do czerwcowej wizyty to lekarz zrobił badanie, stwierdził, że noga prawa jest krótsza o 1cm, ruchomość marna, po oglądnięciu zdjęcia wyszło, że szpary stawowej nie ma już w ogóle. Wtedy jeszcze nie miałam bóli nocnych. Ale powiedział, że jak się zacznie pogarszać i poczuję, że nie dam rady, mam przyjechać na wizytę wcześniej, jestem już długo w kolejce, więc będą działać.
To był 2 czerwca. Od tamtego czasu chodzę już o kulach. Nocy nie przesypiam. Zrobiło się męcząco.
 
     
kate310 
żyję z nadzieją



Status: Endo x 1
Wiek: 37
Dołączyła: 22 Lip 2011
Posty: 283
Skąd: Polska Południowa
Wysłany: Pon 04 Wrz, 2017   

AgaW napisał/a:
Kate, jak u Ciebie z rehabilitacja? Bo mam ze nie ma co az tak spieszyc sie ba stol a jesli juz to dobrze byc do tego przygotowanym jak np. forumowa Dorotabeata ?


Wiesz AgaW ja niezmiennie od 7 lat regularnie korzystam z usług mojego rehabilitanta. Myślę, że to praca z nim i dodatkowe budowanie mięśni poprzez ćwiczenia na siłowni pozwoliły mi się cieszyć zdrowiem o te 2,5 roku dłużej. Oboje nie myśleliśmy, że biodro posypie się tak błyskawicznie. Rehabilitant uważa, że nie ma sensu zwlekać, lepiej już nie będzie a popsuć mogą się inne części ciała (kręgosłup, kolano).
Gdzieś w zakamarkach głowy czuję rozczarowanie i ... strach, a przecież już raz przez to przechodziłam.
 
     
AgaW 

Galaktikus Bioderkus




Status: Osteo. Ganza x 1
Wiek: 41
Dołączyła: 07 Cze 2009
Posty: 3721
Skąd: Lubelskie
Wysłany: Pon 04 Wrz, 2017   

Szkoda ze Twoj fizjo juz nie widzi szans na poprawe. Ale skoro jestes pod nadzorem to z pewnoscia bedziesz dobrze przygotowana do zabiegu.
Na nocne bole nie przynosi ulgi rozluznianie napiec na powiezi? Wielu osobom przynosi to znaczba ulge w oczekiwaniu na zabieg.
_________________
*...Mamy możliwość wyboru jak wykorzystać swój czas...*...MOJA HISTORIA...*
 
 
     
kate310 
żyję z nadzieją



Status: Endo x 1
Wiek: 37
Dołączyła: 22 Lip 2011
Posty: 283
Skąd: Polska Południowa
Wysłany: Wto 19 Wrz, 2017   

Już po wizycie u dr MM.
Wracając wczoraj z Piekar ryczałam. No jednak nie jestem psychicznie gotowa na kolejną operację. :-/ całą tą "jazdę" przed i po.....

Co powiedział doktor? "Dziewczyno jak wytrzymasz i dasz radę i chcesz to rok można przetrzymać, dla takich dysplastycznych bioder jak Twoje nie ma ratunku. " Jak nie wytrzymam działamy, operacja z racji tego, że już kilka lat wiszę w kolejce, może być przyspieszona na styczeń lub luty. Hmm! Z doświadczenia wiem, że to nierealne. :roll: Poprzednio też miało być tak szybko i przeciągało się w nieskończoność.
W tym roku córka ma komunię, jesteśmy same, byłoby kiepsko gdyby mnie "rozgrzebali" w okolicach kwietnia lub maja :-(

Doktor już rzadko operuje biodra w Piekarach. Teraz robi to w prywatnej klinice - nie dopytałam w jakiej, bo na to mnie nie stać :-/
Jednak jest szansa, że moje drugie biodro ogarnie.

Szczerze nie wiem co robić. Ból jest obecny, utrudnia życie na maxa. Lepiej już nie będzie a gorzej robi się bardzo szybko. Boli kolano, biodro, kręgosłup. qrde!!! Jestem w kropce, nie wiem czy fizycznie i psychicznie uda mi się przeciągnąć gdzieś na przyszły rok, na drugą połowę.

Co zażywacie oprócz ketonalu? na mnie już średnio działa
 
     
esca 
2000r i 2014r



Status: Endo x 2
Wiek: 59
Dołączyła: 29 Wrz 2012
Posty: 366
Skąd: Polska zach
Wysłany: Sro 20 Wrz, 2017   

Cytat:
Co zażywacie oprócz ketonalu?
??? Ja nie używałam żadnych przeciwbólowych a bolało strasznie. Wspierałam się na kuli żeby jakoś sobie ulżyć do czasu operacji. A wiadomo jak się chodzi z jedną, wszystko inne siada kolejno.
kate310 napisał/a:
Doktor już rzadko operuje biodra w Piekarach...... Jednak jest szansa, że moje drugie biodro ogarnie.
Kate, popatrz na to tak :arrow: będziesz miała nową nóżkę!!!! Nie będzie bolało wcale. Wiesz jak to jest? Kiedy nic nie boli? Ja nie wiedziałam.

Poza tym w każdej chwili może skończyć się kasa na NFZ. Nigdy nie wiadomo. Jak masz możliwość naprawić swoje bioderko, nie zastanawiaj się. Komunia to nie koniec świata. Zawsze coś będzie, jakieś zdarzenie.
Zdrówka.

ps. Moje jedno ma 17 lat a drugie 3
Pozdrawiam
_________________
Jeśli czegoś pragniesz, to cały świat działa potajemnie, aby udało ci się to osiągnąć.
 
     
Salamandra 
Mikrus Bioderkus



Status: Endo x 1
Wiek: 35
Dołączyła: 13 Sie 2017
Posty: 19
Skąd: Rydułtowy
Wysłany: Sro 20 Wrz, 2017   

Ja Ketonal tylko w szpitalu brałam, w domu przez 3 dni Biofenac, lecz przed operacją trzy lata jechałam na nim ... A na drugie bioderko szykuj się jak najszybciej, u mnie też podejrzenie , że z drugim cos się robi a po operacji pierwszego trzy tygodnie jestem.. Zobaczymy jaki stan obydwu ma kontroli koncern października również w Piekarach ;-)
_________________
Dopóki oddycham nie tracę nadziei
 
     
biedronne 




Status: Endo x 1
Wiek: 33
Dołączyła: 15 Sie 2010
Posty: 389
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 22 Wrz, 2017   

ja brałam tramal + paracetamol, ale wtedy odpada m.in. prowadzenie auta.
kate310, zawsze będzie coś - teraz komunia, potem wakacje, koniec roku, początek nowego, córka może złamać nogę - nie przewidzisz....
W obiecanki odnośnie terminów też bym nie wierzyła - sama z tego powodu zrezygnowałam z Piekar :(
 
     
kate310 
żyję z nadzieją



Status: Endo x 1
Wiek: 37
Dołączyła: 22 Lip 2011
Posty: 283
Skąd: Polska Południowa
Wysłany: Wto 05 Gru, 2017   

dzisiaj świętuję 5 urodzinki endoprotezy po lewej stronie !!! jest cudnie !!! ! :rotfl: :lmao: ;P :sugoi: :peace: :urodziny:
 
     
biedronne 




Status: Endo x 1
Wiek: 33
Dołączyła: 15 Sie 2010
Posty: 389
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 08 Gru, 2017   

kate310, gratulacje! aj na początku lutego dopiero dmucham świeczki ;)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
 
   

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Qbs. Template theme based on Unofficial modifications.