Forum Bioderko Strona Główna


 
   
 
Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Przesunięty przez: kinga
Wto 29 Gru, 2015
endoproteza u mlodych (21lat)
bebe14 
Bioderkus!!!



Status: Endo x 2
Wiek: 38
Dołączył: 20 Lip 2013
Posty: 263
Skąd: Lubelskie
Wysłany: Sro 26 Lip, 2017   

Na pewno nie od ciebie po to jest wywiad z anestezjologiem tam możesz wszystko powiedzieć i to on decyduje co jest dla ciebie najbardziej bezpieczne i dobre a nie ty
 
     
dominikatop 
Popularus Bioderkus




Status: Endo x 1
Wiek: 22
Dołączyła: 28 Gru 2015
Posty: 67
Skąd: Wójcin, Bydgoszcz
Wysłany: Pią 04 Sie, 2017   

w środę mam mieć wywiad z anestezjologiem , pewnie ze lekarz wie najlepiej co dobre ale ze zdaniem pacjenta liczyć się również musi :) dam znać 8-)
 
     
dominikatop 
Popularus Bioderkus




Status: Endo x 1
Wiek: 22
Dołączyła: 28 Gru 2015
Posty: 67
Skąd: Wójcin, Bydgoszcz
Wysłany: Sob 19 Sie, 2017   

jutro jadę do kliniki , a w poniedziałek czeka mnie OPERACJA trzymajcie kciuki! :)
jednosześnie sikam w majtki i bardzo się cieszę :) :-P
 
     
Jagi84 
baletnica
Popularus Bioderkus



Status: Artroskopia + Endo
Wiek: 33
Dołączyła: 01 Cze 2011
Posty: 100
Skąd: Szczecin
Wysłany: Pon 21 Sie, 2017   

Trzymam oczywiście kciuki za Ciebie !!! Wszystko będzie dobrze :) odezwij się jak już będziesz w stanie.
 
     
Jagi84 
baletnica
Popularus Bioderkus



Status: Artroskopia + Endo
Wiek: 33
Dołączyła: 01 Cze 2011
Posty: 100
Skąd: Szczecin
Wysłany: Sro 30 Sie, 2017   

Hej Bioderka, czy ktoś wie co się dzieje z Dominiką? operacja miała być już ponad tydzień temu a coś nic nie pisze... Dajcie znać jeśli coś ktoś wie. Pewnie nie ma internetu..
 
     
dominikatop 
Popularus Bioderkus




Status: Endo x 1
Wiek: 22
Dołączyła: 28 Gru 2015
Posty: 67
Skąd: Wójcin, Bydgoszcz
Wysłany: Czw 31 Sie, 2017   

Dzkuje za troske, wlasnie zabieram sie za pierwszy post po operacji :)
Ta wiec , jestem juz po :ufff jak dobrze. Operacja sie udala, jednak mialam lekkie powiklania jak to ja oczywiscie, o ktorych sie balam. Operowali mnie w znieczuleniu podpajeczynowkowym , wiekszosc przespalam, niestety troche "odglosow" operacji tez slyszalam , no ale staram sie o tym.zapomniec-tego balam sie najbardziej. Przetaczali mi krew, juz.podczas operacji(to tez pamietam) . Przelezalam caly dzien podpieta pod kardiomonitor, z zaburzeniami rytmu serca(cisnienie niskie 60/40, oraz wysoki.plus 120) , nie obylo sie bez tlenu. Tak przezylam pierwsze godziny po operacji. Na drugi dzien pionizacja i wstawanie z lozka. Dominice oczywiscie kreci sie w glowie , ale zrobilam swoje kilka krokow. Na drugi dzien wymiotowalam i rowniez czulam sie niezbyt dobrze. Mimo tego rehabilitant przychodzil zeby robic z nim kilka krokow, oraz trzeba bylo isc na rendgen. Zdjecie wyszlo dobrze-operacja sie udala! trzeciego dnia zmartwychwstalam, doslownie zmartwychwstalam! Od.rana mialam.dobry humor, nudnosci ustapily i pojawila sie ta chec do zyci. Coraz czasciej wstawalam na spacery, musialam juz cwiczyc schody, szlo mi bardzo dobrze. Kolejnego dnia bylo podobnie (dzien czwarty) staralam sie ostroznie schodzic z lozka i sama na nie wchodzilam. Wstawalam i spacerowalam bez pomocy i obowiazku rehabilitanta. Bylo wszystko super wiec tego dnia wypisali mnie do domu. W domku jak to w.domku :) cieszylam.sie bardzo. Jednak w piatek , noga zaczela bardzo mi puchnac. Okolice rany, lydka, kostka az po same palce.opuchlizna utrudniala poruszanie mimo ze czulam jak z dnia na dzien rotacja wstawie poprawia sie. Dodatkowo czuje caly czas kosc udowa i lekki.bol w okolicy lydki. Generalnie wszystko jest super.bardzo na siebie uwazam, robie to co powinnam, nic ponad sily i widze poprawe z dnia na dzien. Jesten.na prawde szczesliwa, ze mam to juz za.soba.:)


Jedynym problemem jest spanie nocy, bardzo boli mnie tylek po operowanej stronie oraz krzyz. Zawsze spalam bardzo krzywo, na bokach, brzuchu a teraz spanie na plecach mnie przeraza. Nie spie, krece sie szukam miejsca kombinuje z poduszkami. Gdy siedze lub polleżę jest ok . Ale spanie .... tragedia .
Reasumujac jestem szczesliwa, 5 wrzesnia mam pierwsza wizyte u ortopedy . Dziekuje za troske oraz za wszystkie cenne tematy i.wskazowki. dzieki czemu duzo wiedzialam, co mnie czeka, oraz jak przygotowac dom aby lepiej funkcjonowac :) dziekuje i pozdrawiam:):):):):):):)
 
     
Jagi84 
baletnica
Popularus Bioderkus



Status: Artroskopia + Endo
Wiek: 33
Dołączyła: 01 Cze 2011
Posty: 100
Skąd: Szczecin
Wysłany: Nie 03 Wrz, 2017   

Bardzo się cieszę, że już jesteś w domku i że wszystko poszło dobrze. Powikłania zawsze chyba jakieś są, mniejsze czy większe. Kość udową czujesz i to normalne, jak z łydką nie wiem, bo nie miałam takich objawów. Masz pończochy antyzakrzepowe? bo jak łydka cię boli to może coś z krążeniem nie działa jak powinno. Takie pończochy to zbawienie dla nóżek, nie trzeba się przejmować, że pójdzie jakiś zakrzep. Co do spania, będzie coraz lepiej na pewno. Ja spałam z poduchą ciążową kilka dni, może to ci pomoże. Dla mnie była za duża ale ogólnie jest oki. Tylko jak nie możesz jeszcze spać na boku to rzeczywiście nie ma sensu. A co ci powiedzieli jeśli chodzi o spanie? kiedy możesz się obracać? Pozdrawiam i życzę wytrwałości i postępów!!! :)
 
     
Kazia 
Popularus Bioderkus



Status: Endo x 1
Dołączyła: 04 Cze 2017
Posty: 44
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 04 Wrz, 2017   

Hej
Ja przez pierwsze 4 tygodnie brałam prochy nasenne. Bo tez nie umiem spać na plecach.
Po 2 tygodniach zmniejszyłam dawkę do polowy, a po 4 tygodniach odstawiłam całkiem i już było w miarę OK ze spaniem.
Dostałam też receptę na lek przeciwzakrzepowy, zastrzyki w brzuch do samodzielnego robienia sobie w domu...jakoś to zniosłam :)
 
     
dominikatop 
Popularus Bioderkus




Status: Endo x 1
Wiek: 22
Dołączyła: 28 Gru 2015
Posty: 67
Skąd: Wójcin, Bydgoszcz
Wysłany: Wto 05 Wrz, 2017   

Cześć dziewczyny:-) pończochy przeciwzakrzepowe mam i noszę :-) dziś lekarz ściągnął szwy , wszystko ładnie się goi. Śpię trochę lepiej bo podkladam sobie pod nogę miekkie poduszki. Co do łydki to nadal boli , przez co lekarz zapisał silniejsze ampułkostrzykawki w brzuch . Generalnie rotacja w stawie się poprawia i z dnia na dzień jest coraz lepiej. Mogę spać na Drowym boku , z poduszką między nogami. Dziękuję za rady, z Wami Tak jakoś lżej:-) ściskam Was !:-)
 
     
dominikatop 
Popularus Bioderkus




Status: Endo x 1
Wiek: 22
Dołączyła: 28 Gru 2015
Posty: 67
Skąd: Wójcin, Bydgoszcz
Wysłany: Sro 11 Paź, 2017   

Drogie bioderka! byłam tydzień temu na kontroli 6 tygodni po operacji u ortopedy. wszystko jest dobrze, na zdjeciu rtg wszystko ladnie wyglada , generalnie lekarz jest bardzo zadowolony. myslslam ze juz odstawie kule i bede chodzila o jednej, ale moj ortopeda woli dmuchać na zimne i zalecil chodzenie o kulach jeszcze przez 6 tygodni. ma to na celu , aby krotki trzpien endoprotezy naj najbardziej zrósł sie z moją kością . ok jakoś przetrzymam. mam na wadze lazienkowej "odmierzyć " sobie 25 kg i z taka siłą dociążać nogę. co 5 dni mam " dokładać " 5 kg.
żadnej rehabilitacji chyba nie bede miala ( troche mnie to dziwi ), bo orto powiedział , ze przez rehabilitacje moglabym zrobic sobie krzywdę.
poki co mam jeszcze maly przykurcz, ale mogę już chociaż bez bolu wyprostować nogi razem.
generalnie nic mnie nie boli zaczynam nawet sypiać delikatnie na operowanym boku, caly czas z poduszką miedzy nogami. jedynie czasami noga tak jakby mnie rwie, bo nie jest to bol. co smieszne gdy sie zapominam i bardziej luzno poloze noge gdy np. siedzę mam wrazenie ze moja endo mi skrzypi . :) jest to bardzo dziwne uczucie .
wszelkie porady i wskazówki mile widziane.
pozdrawiam Was
 
     
Landolier 
Zwyklaczek
Popularus Bioderkus




Status: Endo x 1
Wiek: 50
Dołączył: 31 Lip 2016
Posty: 135
Skąd: Polska
Wysłany: Sro 11 Paź, 2017   

dominikatop, Fajnie że jest wszystko OK.
Pisaliśmy na Messengerze ze sobą przed twoją operacją, więc pewnie mnie pamiętasz.
Na ból i obrzęki nogi polecam krem UZARIN, mnie przynosił ulgę w bólu i przy obrzękach. Nawet sińce szybciej zanikały i rana tak nie "ciągnęła". Smarowanie nawet całej nogi jak trzeba, oczywiście bez miejsca blizny pooperacyjnej.
Jeśli chodzi o rehabilitację to jeśli nie chcesz płacić prywatnie a jesteś ubezpieczona to masz możliwość i by Orto przy następnej wizycie wystawił Ci do ZUSu na druku N-9 lub nowym OL-9 zaświadczenie o stanie zdrowia i potrzebie rehabilitacji druk ZUS PR-4 - Wniosek o rehabilitację leczniczą w ramach prewencji rentowej do sanatorium( musisz to mieć lepiej ze sobą podczas wizyty. Wydrukuj z netu lub pobierz formularze w ZUSie) Wyjazd jest całkowicie bezpłatny ze zwrotem za dojazd do sanatorium. Poczytaj w wątkach o sanatorium.
Rehabilitacja jest bardzo potrzebna po pełnym zagojeniu i zroście kości z endo.
Mięśnie same się nie dostosują do nowej sytuacji bez pomocy.
Brak rehabilitacji może spowodować złe nawyki ruchowe podczas chodzenia.
 
     
bebe14 
Bioderkus!!!



Status: Endo x 2
Wiek: 38
Dołączył: 20 Lip 2013
Posty: 263
Skąd: Lubelskie
Wysłany: Sro 11 Paź, 2017   

Po endo sanatoria z Nfz i Zus bez problemu Ja pracuje nie jestem na zwolnieniu kilka dni temu w ZUS dostałem bez problemu z Nfz kolejny raz też . Mało tego z zus dostałem miejsce gdzie chciałem choć nasz tam nie wysyła wogle i termin tęż mogłem wybierać jak mi z pracą będzie pasować
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
 
   

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Qbs. Template theme based on Unofficial modifications.