Forum Bioderko Strona Główna


 
   
 
Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
minisekk
minisekk 
Mikrus Bioderkus



Status: Artroskopia x 1
Wiek: 30
Dołączył: 19 Kwi 2017
Posty: 2
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 19 Kwi, 2017   

Z wieloma rzeczami mogę się zgodzić z niektórymi nie.
Opisze mój przypadek. Dużo biegałem i pływałem (niestety to już tylko wspomnienie). Żadnego konkretnego urazu. Zaczęło boleć mnie biodro w trakcie biegu (gdy nie biegałem nic nie bolało). Jednak po jakimś czasie zaczęła "uciekać mi noga" jak chodziłem, czułem, że nie pracuje w osi. Później zaczęły się bóle w kolanie. Udałem się do ortopedy - taki był z niego specjalista (gość z tytułem profesora), że co wizytę zalecał odpoczynek. Słuchając go odpoczywałbym już do śmierci.

Później z 3 różnych fizjo. Każdy inna diagnoza (u każdego byłem kilkukrotnie na terapii manualnej). Zero poprawy. W końcu wkurwiony na całą sytuację zrobiłem prywatnie artrografie w Poznaniu. Wszystkie struktury ok poza uszkodzonym obrąbkiem na 5cm wycinku. Udałem się do najlepszego specjalisty w Poznaniu jak nie w Polsce w dziedzinie artroskopii (którego nazwiska nie wymienię).

Zalecenie - operacja. Pytałem mu się czy moze spróbujemy najpierw leczenia zachowawczego. A on, że nie ma sensu bo z bólu nie dam rady ćwiczyć (nic nie dawało, że mówiłem, że generalnie mnie nie boli tylko ta uciekająca noga). I, że jak będę z tym chodził to uszkodzi się jeszcze bardziej i im wcześniej tym lepiej i że on jest mechanikiem i mnie naprawi sratatata. No to co - ufamy specjaliście nie? Tym bardziej, że wczesniej zwertowałem mnóstwo art. medycznych zagranicznych i szczerze już mi głowa pękała od nadmiaru sprzecznych informacji więc w końcu postanowiłem zaufać specjaliście.

Ostatecznie zrobiłem prywatnie zabieg. Najgorsza decyzja w moim życiu. Jestem 6 miesięcy po operacji i teraz dopiero wiem co znaczy ból biodra. Kuleję, noga ucieka, ból przy zakładaniu butów, generalnie masakra. Pomimo, że w tej samej przychodzi wykupiłem rehabilitację 2 razy w tygodniu żeby wszystko było cacy i tak 3 miesiące do nich chodziłem.

Po operacji 3krotnie byłem u operatora. Cały czas uspokajająca gadka. Wszystko w porządku, tylko dalej się rehabilitować. Zrobiłem rezonans kontrolny. Wszystko idealnie. Do tej pory wydałem grubo ponad 30k żeby być mniej sprawnym niż przed operacją. Super nie? Najlepsze, że po każdej wizycie słyszę jak lekarz nagrywa info o moim przypadku na dyktafon. I wtedy dochodzę do wniosku, że zostałem królikiem doświadczalnym. I to takim głupim, który sam zapłacił za doświadczenie.

Po operacji przychodze na kontrolę, a operator patrzy na zdjęcie i mówi "o a Pan ma spłycone panewki, to na granicy operacji". No ku..wa. Toż chyba powinien był to sprawdzić przed operacją nie? Dodam jeszcze tylko, że skonsultowałem się z drugim orto (kolegą z jednej przychodzi). I uwaga. Jeden twierdził, że mam spłycone panewki, a drugi nie. No magia!

Podsumowując. Zastanówcie się 2 razy. Z moich obserwacji wynika że polscy ortopedzi się uczą na na biednych pacjentach (oczywiście nikt tego nie przyzna) mając w d... że mogą ich uczynić kalekami na resztę życia. Poczytajcie w klinikach amerykańskich, które były pionierami w tym obszarze. Różnice:
1. Po operacji są zakładane ortezy żeby np. w trakcie snu nie wykonywać mimowolnych rotacji nogą i obrąbek dobrze przyrósł. U mnie powiedziano żeby nie rotować 2 tygodnie po operacji. Do tej pory to chyba sam bym musiał doczytać :) .
2. W moim przypadku były piłowane kości pomimo tego, że opis z artrografii wyraźnie mówił, że "objawów konfilktu FAI nie stwierdza się". To nie szkodzi - i tak spiłowali (znając życie to operator nawet nie przeczytał przed operacją tylko rutynowo spiłował). Najnowsze badania ze stanów dowodza, że 90% przypadków uszkodzeń obrąbka jest spowodowane przez mięsień biodrowo lędźwiowy, który uderza w obrąbek i go uszkadza (psoas impigment). W tej sytuacji zamiast piłować kości nacina się ten mięsień (psoas release). Pokazywałem te badania operatorowi to kpiąco powiedział, że niedługo włączą mnie do swojego zespołu. Nawet nie chciał na to spojrzeć. Badania mówią, że bez "luzowania" mięśnia kontuzja obrąbka powraca. Dodam, że w opisie z artrografii mam info, że obszar uszkodzenia zaczyna się w miejscu krzyżowania z tym mięśniem właśnie. No, ale co ja mały żuczek mogę zrobić w obliczu autorytetu Pana Doktora.

Natomiast rada jakiej mogę udzielić. Nie słuchajcie tak do końca swojego ciała. Generalnie są 2 sprzeczne informacje, które dają ortopedzi/fizjo:
1. słuchajcie swojego ciała i jak boli na wyżej niż 3 w skali do 10 to nie wykonujcie danego ćwiczenia.
2. Skala bólu jest subiektywna.

No to każdy myślący człowiek jak dostanie te informacje to już wie, że to co mnie boli na 3 kogoś innego boli na 6 (bo skala jest subiektywna) mimo tego samego uszkodzenia. Więc ja ćwiczę a kolega nie.
Więc ja idę do przodu a kolega stoi w miejscu bo go boli.

Jak zacząłem ignorować ból i wykonywać pewne ćwiczenia mimo tego bólu - robiłem największe postępy.

To tyle gorzkich żalów. Teraz robię artrografię kontrolną, wracam do lekarza i będę naciskać na jakiś alternatywne metody, hialuronowy, macierzyste itd.
 
     
Paulina91 
Popularus Bioderkus



Status: Artroskopia x 2
Wiek: 25
Dołączyła: 21 Lis 2015
Posty: 85
Skąd: wwa
Wysłany: Pią 21 Kwi, 2017   

Bardzo współczuję.
Też jestem "ofiarą" artroskopii.
Miałam już 2 i faktycznie druga lekko poprawiła mój stan, ktory po pierwszej znacznie się pogorszył, było fatalnie, ledwo chodziłam, ale nadal nie wrócił on sprzed stanu operacji co jest absurdem
Poza tym mam takie samo spostrzeżenie- im więcej ćwiczę, nawet poza granicę bólu- tym większe postępy.
Jestem prawie rok po drugiej artro i teraz je zauważam, bo pół roku chodziłam na reho i nie pozwalano przekraczać progu bólowego.

Może i jest to skuteczna operacja, ale w pl nie mają doświadczenia... choć w sumie opinie i odczucia pacjentów temu totalnie zaprzeczają...
ja już nigdy więcej takiej operacji bym się nie poddała. U żadnego lekarza.
 
     
Painmaker 
Mikrus Bioderkus



Status: Przed
Dołączył: 06 Wrz 2017
Posty: 4
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sro 06 Wrz, 2017   

Też współczuję. Straszne te Wasze historie ;/ U mnie co prawda stwierdzono FAI, ale w świetle tych badań w usa o których wspomniałeś... Możesz jakiegoś linka do tego podesłać?
 
     
danielm21 
Daniel
Mikrus Bioderkus



Status: Artroskopia x 1
Wiek: 32
Dołączył: 03 Lis 2013
Posty: 13
Skąd: Ostrzeszów
Wysłany: Sob 23 Wrz, 2017   

cześć ja jestem 4 lata po artro prawego biodra... zakres ruchu moze nie jest super ale duzo lepszy niz przed zabiegiem, bólu narazie nie odczuwam chyba ze przy zmianie pogody to tak... pływanie delikatne bieganie czy basen to nie problem...
teraz juz wiem ze muszę zrobic lewa stronę... oczywiście obawy zawsze sa ale z tego do mi ortopeda opowiada nie ma co czekać bo im szybciej sie zrobi tym mniej dolegliwości później... tym bardziej ze ostatnio boli mnie i plecy i kolano:(
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
 
   

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Qbs. Template theme based on Unofficial modifications.