Forum Bioderko Strona Główna


 
   
 
Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Zwrot za leczenie za granicą z NFZ
pasiflora 

Galaktikus Bioderkus




Status: Endo + Kapo
Dołączyła: 27 Cze 2009
Posty: 3308
Skąd: Polska
Wysłany: Pon 23 Lis, 2009   Zwrot za leczenie za granicą z NFZ

Narodowy Fundusz Zdrowia tylko wtedy pokryje koszty planowego leczenia za granicą, jeżeli wcześniej zgodzi się na to prezes Funduszu
Ponieważ takie koszty są znacznie wyższe niż w Polsce, to według art. 25 i 26 ustawy o opiece zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych prezes NFZ może wyrazić na nie zgodę tylko w dwóch sytuacjach: gdy nie ma takiej możliwości w kraju albo w czasie niezbędnym dla ratowania życia lub zdrowia. A więc gdy np. lista oczekujących jest długa, a chory nie może czekać. Zgoda oznacza, że NFZ zapłaci za leczenie według stawek obowiązujących w państwie, w którym będzie wykonywane. Trzeba ją jednak uzyskać wcześniej.
Chorzy, którzy poddali się leczeniu w innym państwie bez uprzedniej zgody prezesa NFZ, muszą za nie zapłacić sami. Nie można więc wyjechać na operację do zagranicznej kliniki, a potem domagać się, by NFZ zrefundował jej koszt.
Do uzyskania zgody na planowe leczenie lub badania diagnostyczne za granicą potrzebny jest wniosek do prezesa NFZ. Wzory wniosków znajdują się na stronie internetowej NFZ (www.nfz.gov.pl). Formularz składa się z trzech części. Pierwszą, która zawiera dane chorego (imię i nazwisko, adres, pesel), wypełnia on sam lub uprawniona osoba, np. rodzice czy opiekun prawny. Część II i III wypełnia lekarz specjalista danej dziedziny medycyny. Uwaga! Musi to być lekarz z naukowym tytułem profesora lub doktora habilitowanego.
Powinny się tu znaleźć najważniejsze informacje o zdrowiu chorego, przewidziany oraz dopuszczalny czas oczekiwania na leczenie lub diagnostykę w kraju, cel i termin wyjazdu, sposób leczenia za granicą, proponowana placówka medyczna wraz z uzasadnieniem wyboru oraz potwierdzenie, że wnioskowanego leczenia lub badania diagnostycznego nie przeprowadza się w kraju, a jest ono niezbędne dla ratowania życia lub zdrowia. Wypełniony wniosek musi być przetłumaczony na język urzędowy państwa, w którym ma się odbyć leczenie, lub (część II wniosku) na język angielski.
Taki wniosek, łącznie z kopią dokumentacji medycznej, składa się w oddziale wojewódzkim NFZ, który go weryfikuje i m.in. sprawdza, czy dane świadczenie nie może być wykonane w kraju. Przesyła go też do zagranicznej placówki, która sporządza wstępny kosztorys leczenia. W razie wątpliwości oddział NFZ może przesłać wniosek do konsultanta wojewódzkiego oraz zwrócić się o opinie do innych specjalistów. Konsultant potwierdza wybraną placówkę medyczną lub wskazuje inną. Po uzgodnieniu kosztów świadczeń oddział NFZ przekazuje wniosek prezesowi NFZ. Przed wydaniem decyzji prezes NFZ może jeszcze zasięgnąć opinii konsultanta krajowego.
Jeżeli prezes NFZ wyrazi zgodę, oddział NFZ wypełnia i poświadcza w dwóch egzemplarzach formularz E-112 i przekazuje go osobie składającej wniosek. Jest to gwarancja, że NFZ zobowiązuje się do pokrycia kosztów leczenia w zakresie zgodnym z decyzją prezesa NFZ. Oryginał formularza wraz z tłumaczeniem II części wniosku chory musi zabrać ze sobą. Koszty leczenia w strefie EU/EFTA rozliczane są następnie między instytucjami ubezpieczeniowymi. Poza EU – na podstawie faktur. Prezes NFZ może też wyrazić zgodę na pokrycie kosztów transportu do miejsca leczenia oraz powrotnego. Potrzebny jest do tego odrębny wniosek wraz z dokumentacją medyczną. Leczenie poza granicami kraju odbywa się na zasadach obowiązujących w danym kraju.
Odmowną decyzję prezesa NFZ można zaskarżyć do wojewódzkiego sądu administracyjnego.

Ci, którzy długo czekają na operację, mogą starać się o leczenie za granicą

OCHRONA ZDROWIA Ci, którzy długo czekają na operację, mogą starać się o leczenie za granicą Narodowy Fundusz Zdrowia nie dopłaci polskiemu szpitalowi ponad ustalone kwoty za operację chorego czekającego na drogi zabieg. Niekiedy jednak będzie musiał zapłacić pełną kwotę za takie leczenie za granicą Wiele osób czeka w długich kolejkach na planowane operacje (c) MICHAŁ WALCZAK
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie rozpoznawał niedawno sprawę Jana W., czekającego na zabieg ponad rok. Po kilku nieudanych terapiach został on skierowany przez przychodnię przy Szpitalu Klinicznym w Zabrzu na chirurgiczne leczenie patologicznej otyłości.
- Od wielu miesięcy czekam, moje zdrowie stale się pogarsza, a kolejka nawet nie drgnęła - mówi Jan W. - NFZ tylko teoretycznie płaci za takie zabiegi jak mój. W praktyce wcale ich się nie robi, ponieważ procedurę chirurgicznego leczenia otyłości Fundusz wycenia na 5,5 tys. zł, a szpital na 9,5 tys. zł. Musiałby więc dopłacać.
Kwoty są uśredniane
- Zabiegi chirurgicznego leczenia otyłości wykonywane są w wielu szpitalach - mówi Katarzyna Zielińska, radca prawny prezesa NFZ. - Ale Jana W. skierowano na tzw. opaskę, czyli na najdroższy zabieg. Tymczasem kwoty, które Fundusz płaci za takie procedury, są uśredniane dla wszystkich metod w całym kraju. Zabrzański szpital zgodził się na te warunki. Pacjentów skierowanych na operacje zapisuje się do kolejki. I tylko szpital może ją przyspieszyć, w zależności od stanu chorego. W nagłym stanie można też wykonać zabieg w każdej placówce.
U Jana W. nie wystąpił jednak dotychczas stan nagły. Jako pacjent przyszpitalnej poradni nie szukał też innego szpitala. Złożył natomiast wniosek do Śląskiego Oddziału NFZ w Katowicach o dopłacenie przez Fundusz 4 tys. zł różnicy pomiędzy wyceną takiego zabiegu przez NFZ i szpital. - Sam jako rencista nie mam na to pieniędzy - żalił się podczas rozprawy w WSA. Do tego właśnie sądu zaskarżył decyzję prezesa NFZ, odmawiającą ostatecznie odrębnego finansowania kosztów chirurgicznego leczenia otyłości z powodu braku podstaw prawnych.
Sąd oddalił jednak skargę. Artykuł 132 ustawy z 2004 r. o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych przewiduje, że podstawą ich udzielania jest umowa między świadczeniodawcą, czyli w tym wypadku szpitalem, a dyrektorem oddziału wojewódzkiego Funduszu. NFZ finansuje procedury operacyjnego leczenia patologicznej otyłości, a szpital w Zabrzu zawarł taką umowę. Zatem pacjent powinien być leczony w jej ramach. Jan W. został zakwalifikowany do operacji, jest na liście oczekujących. Ustawa mówi (w art. 20), że świadczenia są udzielane według kolejności zgłoszeń. Kolejkę ustala szpital, który podpisał kontrakt z NFZ. Prezes NFZ nie ma więc żadnej możliwości przyznania odrębnego finansowania lub dopłacania do leczenia. Nie może też ingerować w kolejność oczekujących. Wyrok WSA (sygn. VII SA/Wa 681/06) jest nieprawomocny, lecz Jan W. zapowiedział, że nie zamierza składać skargi kasacyjnej. Czy oznacza to, że nic nie może zrobić, by przyśpieszyć zabieg? Ma pewną szansę.
Wyrok z Luksemburga
Pacjent, którego zdrowie jest zagrożone, a mimo to musi czekać na zabieg, może wykonać go odpłatnie w innym państwie UE, a potem żądać zwrotu kosztów od funduszu ubezpieczeń zdrowotnych w swoim kraju. Wyrok takiej treści wydał 16 maja 2006 r. Europejski Trybunał Sprawiedliwości. Choć dotyczył on obywatelki brytyjskiej, ETS skierował swoje stanowisko do wszystkich państw członkowskich, a więc także do Polski. Nie ma zresztą wątpliwości, że obywatele UE mogą w sporach z własną administracją powoływać się bezpośrednio na orzecznictwo Trybunału, będące wykładnią prawa wspólnotowego. Nie mogą go ignorować także krajowe sądy, a jeśli to zrobią, pacjentowi pozostaje upomnieć się o swoje prawa w sądzie unijnym. Wyrok z 16 czerwca 2006 r. w sprawie Yvonne Watts (sygn. C-372/04) może być wówczas kluczowym argumentem.
Wyrok jest stosunkowo niedawny. Na razie Narodowy Fundusz Zdrowa przewiduje inny tryb załatwiania formalności związanych z leczeniem za granicą.
Fundusz chce inaczej
NFZ zgadza się, że od 1 maja 2004 r. osoby w nim ubezpieczone uzyskały szanse przeprowadzenia uprzednio zaplanowanego leczenia lub badań diagnostycznych w innym kraju UE. Możliwość taka istnieje, jeśli dane leczenie jest wykonywane w Polsce, jednak z uwagi na długi okres oczekiwania zainteresowany nie ma na nie szans w terminie niezbędnym. O tym, jaki termin jest niezbędny, orzeka lekarz ubezpieczenia zdrowotnego - specjalista właściwej dziedziny medycyny, z tytułem profesora lub stopniem naukowym doktora habilitowanego. Jednak z polskich przepisów wynika, że na takie leczenie potrzebna jest wcześniejsza zgoda prezesa NFZ. Zasady i formalności związane z jej uzyskaniem reguluje rozporządzenie ministra zdrowia z 22 grudnia 2004 r. w sprawie wniosku do prezesa NFZ o przeprowadzenie leczenia lub badań diagnostycznych poza granicami kraju (Dz. U. nr 279, poz. 2769).
NFZ nie pokrywa też kosztów transportu pacjenta za granicę i z powrotem do kraju oraz związanych z pobytem opiekuna pacjenta w państwie, w którym leczenie lub badanie diagnostyczne jest przeprowadzane. To też będzie się musiało zmienić wskutek wyroku ETS.


Źródło: Rzeczpospolita
 
     
pasiflora 

Galaktikus Bioderkus




Status: Endo + Kapo
Dołączyła: 27 Cze 2009
Posty: 3308
Skąd: Polska
Wysłany: Pon 09 Mar, 2015   

JAK WYKONAĆ OPERACJĘ ZA GRANICĄ ZA PIENIĄDZE Z NFZ

Wykonanie planowego zabiegu czy operacji w innym państwie wymaga zgody prezesa NFZ. Pacjent ma wtedy pewność, że koszty leczenia pokryje fundusz.

1. Wypełnij wraz z lekarzem wniosek o leczenie za granicą
Pacjent może wyjechać za zgodą prezesa NFZ na planowe leczenie za granicę w dwóch przypadkach: gdy dane świadczenie w ogóle nie jest wykonywane przez polskich świadczeniodawców albo gdy czas oczekiwania na jego wykonanie jest odległy, a stan chorego ulega pogorszeniu. W celu uzyskania zgody prezesa NFZ pacjent wraz w lekarzem prowadzącym wypełnia wniosek. Musi być on wypełniony literami drukowanymi. Część I wniosku wypełnia pacjent. Następnie robi to specjalista właściwej dziedziny medycyny. Musi mieć co najmniej stopień naukowy doktora habilitowanego nauk medycznych. Lekarz wypełnia II i III część wniosku. Wpisuje w niej informacje dotyczące m.in. rozpoznania choroby, aktualnego stanu zdrowia pacjenta, opisuje dotychczasowy przebieg choroby, a także zastosowane leczenie. W tej części wniosku lekarz umieszcza również wskazanie zagranicznej placówki, w której leczenie może być przeprowadzone, wraz z uzasadnieniem.

2. Przekaż wniosek o zgodę na leczenie do oddziału NFZ
Właściwie wypełniony wniosek musi zostać przetłumaczony przez tłumacza przysięgłego na język urzędowy państwa, w którym ma zostać udzielone świadczenie. Dotyczy to części I, II i odpowiednio IIIa, IIIb i IIIc. Tak przygotowany wniosek pacjent przekazuje do NFZ. Jeżeli mieszka na terenie Polski, to wysyła go do oddziału funduszu właściwego ze względu na miejsce zamieszkania. Jeżeli wnioskodawca przebywa poza miejscem zamieszkania, przekazuje wniosek do oddziału NFZ właściwego ze względu na miejsce pobytu. Fundusz weryfikuje wniosek ze szczególnym uwzględnieniem informacji o wpisie pacjenta na listę oczekujących w rodzimej placówce i ocenia, czy dane świadczenie faktycznie nie może być wykonane w kraju. Przesyła również do wybranego szpitala z innego państwa tłumaczenie II części wniosku oraz dokonuje z nim uzgodnień dotyczących wstępnych kosztów leczenia.

3. Poczekaj na zgodę prezesa NFZ w sprawie pokrycia kosztów świadczeń
Po uzgodnieniu kosztów leczenia oddział przekazuje wniosek, nie później niż w terminie 3 dni, do akceptacji prezesowi NFZ. Ten w terminie 5 dni roboczych od dnia otrzymania wniosku wydaje zgodę lub odmowę na pokrycie kosztów leczenia za granicą. Decyzja prezesa NFZ jest przekazywana do pacjenta, lekarza, który wypełniał odpowiednie części wniosku oraz do właściwego oddziału NFZ. Pacjent, który uzyska zgodę na leczenie, musi mieć ze sobą oryginał formularza E-112 wraz z tłumaczeniem II części wniosku.

4. Złóż wniosek do oddziału NFZ o transport sanitarny
Aby NFZ zapłacił również za transport pacjenta do miejsca leczenia za granicą lub za powrót do kraju, również należy złożyć wniosek do prezesa NFZ lub dyrektora właściwego oddziału funduszu. Do wniosku również należy dołączyć dokumentację zawierającą m.in. szczegółowe rozpoznanie kliniczne, aktualny stan zdrowia pacjenta czy wstępny kosztorys leczenia. Tak przygotowany wniosek jest weryfikowany w oddziale NFZ. Ten ma na to 3 dni.
 
     
pasiflora 

Galaktikus Bioderkus




Status: Endo + Kapo
Dołączyła: 27 Cze 2009
Posty: 3308
Skąd: Polska
Wysłany: Pon 13 Kwi, 2015   

Cytat:
Tylko 21 osób wystąpiło do NFZ o zgodę na operację w innych krajach. Nikt jej nie dostał. Polacy za to tłumnie jeżdżą na jednodniowe zabiegi – informuje poniedziałkowa "Rzeczpospolita".

Tak wynika z danych zebranych przez "Rz" w 16 oddziałach wojewódzkich NFZ o funkcjonowaniu obowiązujących od listopada przepisów, które wdrożyły dyrektywę transgraniczną umożliwiającą leczenie za granicą.

Dobre uzasadnienie

Niełatwo wypełnić wniosek do NFZ o taką zgodę – konieczność leczenia za granicą musi uzasadnić lekarz specjalista ubezpieczenia zdrowotnego, który posiada umowę z NFZ lub pracuje w placówce kontraktującej z Funduszem – zauważa Piotr Piotrowski z Fundacji Porozumienie Pierwszego Czerwca.

Ale nie jest tak, że polscy pacjenci nie chcą się leczyć za granicą. Tam, gdzie rząd w przepisach nie zgotował dla nich barier, jak w przypadku zabiegów trwających 1 dzień, pacjenci korzystają.
Tłumnie jeżdżą do Czech czy Niemiec, by usunąć zaćmę.

Do samego śląskiego oddziału NFZ wpłynęło 350 wniosków o zwrot kosztów leczenia, do dolnośląskiego – 185.

Pacjent nie musi bowiem występować o zgodę NFZ na jednodniowe leczenie, wystarczy, że złoży po powrocie do Funduszu rachunek – zauważa "Rz".
Tylko kto odważy się po 1 dobie wracać kilkaset kilometrów po wymianie stawów?
Może wynajęcie pokoju/hotelu obok szpitala to dobre rozwiązanie?
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
 
   

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Qbs. Template theme based on Unofficial modifications.