Forum Bioderko

Ogólne tematy - Miesiączka a operacja/ a ból bioder

jaagna - Nie 30 Sie, 2009
Temat postu: Miesiączka a operacja/ a ból bioder
Witajcie! 7 września idę do szpitala (endoproteza biodra) i właśnie tego dnia spodziewam się również miesiączki... Zdaję sobie sprawę, że będę musiala przeczekać, aż krwawienie minie, ale jak długo? Czy każą mi wrócić do domu i czekać kilka dni czy połóżą mnie w szpitalu i tam będę "kwitnąć"? W którym dniu cyklu można bezpiecznie operować (kiedy krzepliwość krwi jest już odpowiednia)?
Zaklinam teraz mój okres, by przyszedł wcześniej... może macie na to jakieś sposoby?

Katja - Nie 30 Sie, 2009

jaagna napisał/a:
Zaklinam teraz mój okres, by przyszedł wcześniej... może macie na to jakieś sposoby?


Możesz farmakologicznie opóźnić sprawę (czy przyspieszyć - nie wiem, ale pewnie też). W tym celu udaj się do swojego ginekologa, tyle, że teraz to już ostatni dzwonek, bo za tydzień masz termin zabiegu... Warto zainteresować się tym zawsze wcześniej.

jaagna - Nie 30 Sie, 2009

Niestety Katju, nie mogę brac hormonów no i chyba przez operacją trzeba je odstawić, jeśli brało sie je wcześniej - tak powiedziano mi przed poprzednią operacją (chirurgia miękka). Poza tym kilka miesicy temu nie miałam pojęcia, że miesiączka wypadnie mi właśnie 7 września. W lipcu dostałam okres 5 dni wcześniej, więc wszelkie obliczenia wzięły w łeb...
Wierz mi, wcześniej byłam bardzo tym zainteresowana, tylko natura pokrzyżowała mi plany.

Katja - Nie 30 Sie, 2009

Hm.. rozumiem. Zresztą ja też nie jestem zwolennikiem rozwiązań farmakologicznych. Wiele dziewczyn tu na forum ma większą wiedzę na temat kobiecych comiesięcznych przypadłości kontra operacji - poczekaj cierpliwie, na pewno Ci napiszą jak to było w ich przypadku. Pewnie dużo zależy tu też od lekarza operującego jakie ma zasady i zdanie na ten temat (operować czy nie operować w takim czasie).
madzi_czer - Nie 30 Sie, 2009

jaagna, muszę Cię zmartwić, ale nie ma sposobów na przyspieszenie czy opóźnienie miesiączki. Specjalnie konsultowałam to przed zabiegiem z moją ginekolog. Miałam ten sam problem. Termin operacji zbiegł się z terminem @. Wspominałam o tym na konsylium. Umowa z profesorem była taka, że będę normalnym trybem przygotowana do zabiegu i jeżeli do godziny operacji, tj do 15:00 (byłam jako pierwsza) nic się nie pojawi, to trafię na stół. Na szczęście @ pojawiła się z poślizgiem 2 dniowym i chwała jej za to! Ponieważ mam regularne cykle miesiączkowe, mniemam, że opóźnienie nastąpiło w wyniku stresu operacyjnego. Dlatego w Twoim przypadku też myślę, że nie jest jeszcze przesądzone, że akurat tego dnia się pojawi! I tego właśnie Ci życzę! :-D
jaagna - Nie 30 Sie, 2009

Dzięki madzi_czer! :) Wciąż mam nadzieję, że dostanę @ wcześniej; Miałam w tym roku kilka takich krótszych cykli, więc moze tym razem też się uda?
Wiem, że nie ma sposobów na przyspieszenie miesiaczki, ale może jakieś "tradycyjne", które stosowały nasze babki? ;-) w rodzaju gorących kąpieli, alkoholu (nie bardzo mogę, bo biorę diclofenac i obawiam sie interakcji) czy naparów z lipy.
...ech, brakuje tylko odczyniania uroków... :lol:

edit 31.08.09 r., godz. 11:41
Odpowiem sama sobie - moze przyda się na przyszłość innym kobietkom.
Dziś byłam oddać krew do autotransfuzji i spytałam sie pielęgniarki, co w razie miesiaczki. I jaką dostałam odpowiedź? "A włoży sobie pani tampon i będzie dobrze", hyhyhy.... Oczywiscie, mam poinformowac lekarzy, ale jakichś trudności babeczka nie przewiduje.
No i git! O to chodzi!

Bonia - Pon 31 Sie, 2009

Dziewczyny ja znam przypadek koleżanki leżała teraz ze mną w klinice była jak ja na wyciągnięciu śrubek. No i też w dzień operacji dostała okres. Nie było problemu założyła tampon i była operowana. Jeśli mogę doradzić to to aby tampon był bardziej chłonny czyli poprostu większy. Jeśli dacie rade taki założyć chociaż tampony których używacie też będą ok.
Jowi - Wto 01 Wrz, 2009

W wielu wypadkach miesiączka podczas zabiegu nie jest przeciwwskazaniem do wykonania owego zabiegu, tym bardziej jeżeli jest to początek albo koniec:) Problem może pojawić się w przypadku dużych zabiegów z dużą utrata krwi;/ A niestety wiele zabiegów ortopedycznych do takich się zalicza i trzeba albo za pomocą HTZ (hormonów) pokombinować z terminem albo zwyczajnie oddać sprawy w ręce natury:) Osobiście korzystam z HTZ i nie przypominam sobie żebym odstawiała przed jakimkolwiek zabiegiem tabletki.....a dlaczego moja krzepliwość krwi jest i tak kiepska więc nie obawiam się jakiś zakrzepów a tabletki zabezpieczają mnie przed nadmiernymi krwotokami do których jestem skłonna od tak:/ Kwestia nieodstawienia tabletek jest oczywiście moją indywidualną decyzją dobrze skonsultowaną:)
jaagna - Wto 01 Wrz, 2009

Jowi napisał/a:
Osobiście korzystam z HTZ i nie przypominam sobie żebym odstawiała przed jakimkolwiek zabiegiem tabletki.....(...) Kwestia nieodstawienia tabletek jest oczywiście moją indywidualną decyzją dobrze skonsultowaną:)


Przed poprzednią operacją (ale to była chirurgia miękka) rozmawiałam na ten temat zarówno z mającym mnie operować chirurgiem, jak i z ginekologiem. Każdy z nich nakazywał mi wręcz odstawienie wszelkich hormonów - a pytałam się o hormony właśnie, bo chciałam przesunąć planowany termin miesiączki. Ginekolog nawet mi powiedział, ze przed każdym "krwawym" zabiegiem należy odstawić hormony, a ja miałam planowany jedynie zabieg laparoskopowy, a nie tradycyjne otwarcie jamy brzusznej.

madzi_czer - Wto 01 Wrz, 2009

jaagna ja oprócz miesiączki, którą dostałam dwa dni po operacji byłam jeszcze dodatkowo mocno osłabiona autotransfuzją. Odbiło się to na mojej bardzo słabej morfologii, w związku z tym miałam dwie dodatkowe jednostki krwi :-( . O ile pamiętam Ty również masz autotransfuzję, więc tym bardziej trzymam kciuki za opóźnienie bądź przyspieszenie okresu!
jaagna - Wto 01 Wrz, 2009

madzi_czer napisał/a:
jaagna ja oprócz miesiączki, którą dostałam dwa dni po operacji byłam jeszcze dodatkowo mocno osłabiona autotransfuzją. Odbiło się to na mojej bardzo słabej morfologii, w związku z tym miałam dwie dodatkowe jednostki krwi :-( . O ile pamiętam Ty również masz autotransfuzję, więc tym bardziej trzymam kciuki za opóźnienie bądź przyspieszenie okresu!


Po wczorajszym oddaniu krwi do autotransfuzji (350 ml + cos tam jeszcze na badania) czuję się świetnie! Ale ja zawsze miałam znakomitą morfologię i nigdy nie odczułam utraty krwi. Do poprzedniego zabiegu przygotowywałam się oddając w przeciagu 6 dni dwie jednostki krwi. I jeszcze tego samego dnia szłam do dentysty, by wyrwać sobie zęby ósemki (nie dwie naraz, tylko jedną każdego dnia, gdy oddawałam krew). Do punktu krwiodawstwa przywoziłam i odwoziłam się samodzielnie samochodem, w dodatku jeszcze jechałam do pracy. I bez zadnych efektów ubocznych. Twarda sztuka jestem, pełnokrwista ;) Martwię się tylko obniżoną krzepliwością w "tym" dniu i niczym więcej, bo mój organizm szybko uzupełnia ubytki krwi.

Jowi - Wto 01 Wrz, 2009

jaagna napisał/a:
Po wczorajszym oddaniu krwi do autotransfuzji (350 ml + cos tam jeszcze na badania) czuję się świetnie! Ale ja zawsze miałam znakomitą morfologię i nigdy nie odczułam utraty krwi. Do poprzedniego zabiegu przygotowywałam się oddając w przeciagu 6 dni dwie jednostki krwi. I jeszcze tego samego dnia szłam do dentysty, by wyrwać sobie zęby ósemki (nie dwie naraz, tylko jedną każdego dnia, gdy oddawałam krew). Do punktu krwiodawstwa przywoziłam i odwoziłam się samodzielnie samochodem, w dodatku jeszcze jechałam do pracy. I bez zadnych efektów ubocznych. Twarda sztuka jestem, pełnokrwista ;) Martwię się tylko obniżoną krzepliwością w "tym" dniu i niczym więcej, bo mój organizm szybko uzupełnia ubytki krwi.


Twarda szuka faktycznie:) Powodzenia i wytrwałości:)

jaagna - Czw 03 Wrz, 2009

Kochane kobietki! Dziękuję za skuteczne zaklinanie! UDAŁO SIĘ!!!! :lol: 7 września będę już po @
Ależ Wy kochane jesteście! :mrgreen: :lol: no i czarować potraficie... :-P

kinga - Pią 15 Sty, 2010

ja też o miesiączce, ale nie podczas operacji :-P
czy w czasie okresu odczuwacie zwiększone bóle bioder? nie wiem dokładnie jaki to ma związek ze sobą, ale wtedy ból jest dużo większy...znam kilka dziewczyn (z chorymi bioderkami), które mają tak samo....

czy to się wiąże po prostu z tym, że w czasie miesiączki hormony jako tako szaleją i odczuwamy bardziej ból (bo nawet wizyty u dentysty są wtedy odradzane)....

jaagna - Sob 16 Sty, 2010

kinga napisał/a:
ja też o miesiączce, ale nie podczas operacji :-P
czy w czasie okresu odczuwacie zwiększone bóle bioder? nie wiem dokładnie jaki to ma związek ze sobą, ale wtedy ból jest dużo większy...znam kilka dziewczyn (z chorymi bioderkami), które mają tak samo....
czy to się wiąże po prostu z tym, że w czasie miesiączki hormony jako tako szaleją i odczuwamy bardziej ból (bo nawet wizyty u dentysty są wtedy odradzane)....


Wiesz, coś z tym jest! Ja nie odczuwałam nigdy jakichś większych dolegliwości przed i podczas miesiączki, najwyżej robił mi się wredniejszy charakter ;-) Fizycznie przechodziłam ją zawsze bezproblemowo. Teraz, po operacji odczuwam bóle krzyża (co może mieć związek z moimi nadwerężonymi ścięgnami w stawie krzyżowo-biodrowym) i bóle bioder - obydwóch, operowanego i tego jeszcze nieoperowanego.
To mnie uspokoiłaś, że nie jestem samotna w tym dziwnym bólu. :-)

suzume - Pią 22 Sty, 2010

kinga napisał/a:
ja też o miesiączce, ale nie podczas operacji :-P
czy w czasie okresu odczuwacie zwiększone bóle bioder? nie wiem dokładnie jaki to ma związek ze sobą, ale wtedy ból jest dużo większy...znam kilka dziewczyn (z chorymi bioderkami), które mają tak samo....

czy to się wiąże po prostu z tym, że w czasie miesiączki hormony jako tako szaleją i odczuwamy bardziej ból (bo nawet wizyty u dentysty są wtedy odradzane)....


Ja jestem jeszcze przed operacja, ale tez tak mam. W czasie miesiaczki, czasem tak na 1-2 dni przed odczuwam bol w obrebie calej miednicy, bioder. Rwanie, lamanie... Trudno to opisac. Nie tyle sam chory staw co cale biodra.
Okres tez zawsze przechodzilam dosc "ciezko", silne bole podbrzusza, skurcze, do tego wlasnie zawsze czulam takie lamanie w biodrach, ociezalosc calego tylka i nog.
Watpie by to mialo jakis zwiazek z hormonami bo czy bralam pigulki czy nie - efekt byl ten sam.
A pytanko takie, jak sobie radzisz z tym bolem biioder podczas @ ?
Leki ?

kinga - Pią 22 Sty, 2010

hmmm ano muszę przetrwać...ja łykam p/bólowe jak już nie wytrzymuję totalnie :-| staram się nie przeciążać ani nie zastać stawów (czyli umiarkowany ruch)

a na samą miesiączkę, to mam silne rozkurczowe na receptę :)

suzume - Pią 22 Sty, 2010

A moglabys kochana podac nazwe tych rozkurczowych ? Tu albo na priv, jak juz wolisz.
Ja zwykle biore 1-2 nospa forte. Jak jedna nie pomoze to za jakis czas wezme druga. Jeden minus tego, ze nie wiem czemu ale po wiekszej dawce tego mam silne bole glowy :/

Alicja - Sob 23 Sty, 2010

kinga napisał/a:
mam silne rozkurczowe na receptę

Ostanio mój ginekolog mi powiedział, że no spa jest dobra na skurcze jelit, a na bóle miesiączkowe lepszy jest diclofenac (m.in. olfen) czyli to, co pomaga na ból bioderek. Bardzo mnie to zdziwiło, bo nigdy nie próbowałam go brać na bóle miesiączkowe. Osobiście myślę, że co lekarz, to inna opinia. Ważne co komu pomaga. Ale przy najbliższej okazji z ciekawości przetestuję olfen. :mrgreen:

kinga - Sob 23 Sty, 2010

Alicja napisał/a:
na bóle miesiączkowe lepszy jest diclofenac (m.in. olfen)

no bo to jest lek typowo przeciwbólowy i przeciwzapalny; przeciwdziała syntezie prostaglandyn (grupa hormonów), które zwiększają wrażliwość na ból :)
po prostu :wink:
tak samo działa np. ibuprofen i reszta NLPZ (niesteroidowych leków przeciwzapalnych)
a No-Spa tylko rozkurczowo działa...niweluje też bóle w ten sposób; nie u każdego :-|

agataj - Sob 23 Sty, 2010

Widzę,że poruszyłyście bardzo interesujący temat.
Moja ginekolog twierdzi,że ze swojej strony nie ma się do czego przyczepić.Kilka dnie przed miesiączką miewam silne bóle w obu stawach(bez znaczenia czy byłam na pigułkach,miałam wkładkę,czy akurat nic nie stosowałam).Tak naprawdę to najlepiej się czułam w czasie ciąży-przynajmniej na początku,kiedy nie było mnie jeszcze tak dużo.Tabletek przeciwbólowych raczej nie biorę bo to i tak bez sensu.Ból jak był tak jest. Kiedy byłam na badaniu u profesora,wspomniałam Mu o tym.Stwierdził,że tak może być i widocznie taki mój urok.Jakoś umiarkowanie się cieszę z tego mojego uroku:)

Sylwii - Czw 28 Sty, 2010

Hm... no to i ja się wypowiem w tej kwestii a właściwie dwóch. Jeżeli chodzi o główny temat to ja dostałam miesiączkę na stole operacyjnym :P tuż po znieczuleniu dolędźwiowym... :) Przyszedł lekarz i chciał odwołać operację. Jednak wybłagałam żeby zrobili bo czekałam na tą operację już około 4-5 tygodni i nie zniosłabym kolejnych tygodni ponieważ kiedyś ze stresu okres trwał u mnie prawie 3 tygodnie! W przekonaniu doktora pomogła mi również anestezjolog mówiąc, że szkoda znieczulenia, które tak sprawnie zrobiła :P Takim sposobem doszło do operacji. Jedyny minus takiej decyzji to później przetoczenie krwi :) Plusem - brak zastrzyków w brzuszek na rozrzedzenie krwi :P

Co do drugiego poruszonego tematu. Tuż przed miesiączką jakieś 2-3 dni pobolewają mnie stawy, ale tylko do dnia wystąpienia okresu. Później jak ręką odjął bóle mijają :)

Jowi - Pią 29 Sty, 2010

Nie ma to jak ulubione wytłumaczenia lekarzy: Taki Twój urok :-/ Więc życzymy miłego przekręcania się wrrr. Kiedyś tam wyczytałam, że tabletki anty działają na stawy, wzmacniają je, czy jakoś tak, regenerują. Muszę sprawdzić, to napisze dokładnie.
pasiflora - Czw 12 Sie, 2010

Kochane kobietki, czy zauważyłyście różnicę w miesiączce przed operacja, a po operacji :?: Ja włąśnie przeszłam swoją pierwszą pooperacyjną miesiączkę i szczerze bardzo się różniła. Przed miałam dość obfitą , a teraz niewielkie krwawienie. Z jednej strony to super że tak lajtowo to przeszłam, a z drugiej taka różnica mnie martwi.
Edi - Czw 12 Sie, 2010

pasiflorko ,a może wplyw mają zastrzyki w brzuszek których wybralaś na pewno cale mnóstwo :lol: tak mi się wydaje bo ja teraz biorę te zastrzyki i zero skrzepów itd. z którymi walczyłam każdego miesiaca ;-)
Bonia - Czw 12 Sie, 2010

Ja przez zastrzyki przeciw zakrzepowe w ogóle nie poczułam że mam miesiączkę po operacji dopiero jak mi po nogach poleciało to się zorientowałam :-D A zwykle było tak że bolał mnie solidnie brzuch w tym czasie i krwawienie nie było obwite jak zwykle tylko szkąpsze i krótrze ale tylko do czasu brania zastrzyków następny miesiąc był już normalny.
trzydziestka - Czw 25 Lis, 2010

jako ze mam byc operowana w grudniu...mam pytanie zwiazane z @.
czy jesli wystapi ona w 2 lub 3 dniu po operacji endo bede mogla jakos to przezyc? czy raczej tragedia?

kinga - Czw 25 Lis, 2010

da radę przeżyć :D
doświadczenie własne.... przeżyłam dzięki pomocy najwspanialszych pielęgniarek :)

trzydziestka - Pią 26 Lis, 2010

czyli bez pomocy pielęgniarek raczej sie nie da przezyć tej przyjemności ?
:-(

kinga - Pią 26 Lis, 2010

może i da :) tylko ja miałam na dodatek wysoką gorączkę i klapnięta byłam :) dwa dni korzystałam z ich pomocy, potem już samodzielnie :D
Edi - Pią 26 Lis, 2010

trzydziestka, mnie lekarz odradził ,stwierdził,że najlepiej być po@ lub sporo przed wtedy organizm lepiej znosi operacje a jest to dodatkowy stres i osłabienie dlatego ja mam mieć operacje zaraz po...zresztą ja mam bardzo dużą @ szczególnie przez pierwsze 2 dni więc nieżle bym się umordowała.
basia153 - Nie 15 Sty, 2012

We Wrocławiu na Borowskiej napewno nie wezmą do zabiegu-planowanego osoby w trakcie okresu nie wchodzą w grę tampony.Tłumaczą osłabieniem i możliwością wystąpienia krwotoku,poprostu przesuwają zabieg
pasiflora - Nie 15 Sty, 2012

basia153, praktycznie tak jest wszędzie. W zasadzie decyduje o tym anestezjolog. Ja sama ryzykując podeszłam dwa razy do operacji z kończącym się okresem. Niestety wolałąm to niż czekać na nie wiadomo jaki termin
kinga - Nie 15 Sty, 2012

Na Borowskiej przesuwają o tyle dni (mniej więcej) ile ma okres :mrgreen: pytają, kiedy się kończy i dają taki termin. Nie czeka się miesiącami.
Milena1990 - Nie 15 Sty, 2012

Moja operacja też odbywała się w czasie trwania mojego okresu :) Nic się nie działo , nawet krwi nie musiałam dostawać podczas zabiegu.
Jedynie co, to sie stresowałam dodatkowo bo mam aplazje szpiku i słabe płytki a to przy okresie i operacji większe ryzyko , ale na szczęście wszystko poszło dobrze :)

kinga - Sro 30 Maj, 2012

a jak jest z antykoncepcją?
kilka postów znalazłam tu: http://www.forumbioderko.pl/viewtopic.php?t=160

ale to mi nie wystarcza :wink:
odkładać, czy nie odkładać na czas zabiegu?

najgorsze jest to, że prawdopodobnie data zabiegu pokryje się z datą okresu... i mam plan nie robić przerwy w tabletkach

jak było u Was, Dziewczyny? :)

biedronne - Czw 31 Maj, 2012

Mi operator powiedział, że nie muszę odstawiać pigułek.
Ale odstawiłam, bo biorę yaz a on zwiększa ryzyko zakrzepicy bardziej niz inne tabletki (była całkiem głośna afera w stanach); wolę chuchać na zimne.
no ale co z tego jak operację mi przesunięto na "później" :/

kinga - Czw 31 Maj, 2012

no właśnie, u mnie by się przesunęło na wrzesień :/ (sierpień to remont oddziału i urlop mojego Operatora; a we wrześniu mam praktyki, studia, praca i wesele)
zależy mi na końcówce czerwca/ początku lipca
hehe kobiety to mają pod górkę: ani z okresem ani z tabletkami :wink:

mprzepiora - Pon 04 Mar, 2013

Tak jak to pisze kinga, my kobietki to zawsze mamy pod górkę.
Kiedy mam już teraz mój trzeci (wydaje się ostateczny) termin operacji 6 maja, to okres opróżnił mi się i jak jak przeliczyłam idealnie na termin przyjęcia do szpitala wypada, że będę mieć okres. Dzwoniłam dzisiaj na oddział i pytałam, czy jeśli będę mieć okres to mnie przyjmą. Oddziałowa powiedziała, że absolutnie nie. Powiedziała aby spokojnie czekać i tydzień przed wyznaczonym terminem zadzwonić.
Dobrze powiedzieć "spokojnie czekać" :-x

Powiedziała też, ze na pewno jest przesunięcie operacji, ale termin na nowo ustala lekarz prowadzący.... a jak znowu przesuną mnie o rok... co robić???
Może zna ktoś jakiś sposób na przyspieszenie miesiączki???

To chyba już z nerwów przypóźnił :cry:

kinga - Pon 04 Mar, 2013

mprzepiora napisał/a:
Może zna ktoś jakiś sposób na przyspieszenie miesiączki???

U mnie dwie operacje były na granicy miesiączki :wink: no ale się udało
za pierwszym razem za pomocą gina (dostałam luteinę i miałam ją łykać i dopiero po jej odstawieniu przyszedł okres)
za drugim razem cud się stał :mrgreen:

Jak poszperasz w necie, to dziewczyny mają dużo pomysłów na przyspieszenie.. ale nie mam pojęcia na ile one są skuteczne.

AgaW - Pon 04 Mar, 2013

Idź do ginekologa i porozmawiaj, sposobów w necie jest troche ale Tobie trzeba trafiony.Masz troche czasu już teraz lekarz może cos przesuwać.Ja bym tak zrobiła, działając teraz skutecznie oszczędziłabyś sobie stresu.
aga.t. - Pon 04 Mar, 2013

mprzepiora Oczywiście jako kobieta miałam takie same obawy ale mimo wszystko postanowiłam nic z tym nie robić - po pierwsze i tak nie byłam pewna czy na 100% będę w końcu przyjęta (a wiemy jak to bywa); po drugie nerwy zawsze (w moim przypadku) robią swoje i miesiączka się przesunęła - na szczęście dostałam wcześniej i ten problem miałam z głowy. Może faktycznie idź do ginekologa, może coś doradzi skutecznego.
mprzepiora - Wto 05 Mar, 2013

Zrobię tak jak radzicie dziewczyny. Umówię się na wizytę do mojej Pani ginekolog, może coś pomoże.
AgaW - Wto 05 Mar, 2013

Napewno znajdziecie sposób :ok: Trzymam kciuki i czekam na wieści z wizyty :)
mprzepiora - Czw 21 Mar, 2013

Jestem po wizycie u pani ginekolog. Niestety nic nie poradzi.
Jedyna możliwość aby przesunąć termin miesiączki to tabletki antykoncepcyjne.
Jednak istnieją poważne przeciwwskazania.
Na miesiąc przed operacją powinno się odstawić takowe tabletki, a nie zacząć je zażywać. Istnieje ryzyko zakrzepu. W moim przypadku niestety bardzo duże, ponieważ jestem po 35 roku życia i palę papierosy.
Pani ginekolog powiedziała, ze gdyby coś mi się stało ona mogłaby nawet mieć wyrok. Nie podejmie takiego ryzyka.
Ja jak to przemyślałam, też nie podejmę ryzyka (jeśli bym chciała dostałaby takie tabletki u innego lekarza) ale nie zaryzykuje.

Tak więc - jestem w punkcie wyjścia. jeśli teraz termin mojej operacji przez miesiaczkę odwlecze się na kolejne miesiące :-( Nie chcę nawet o tym mysleć.

AgaW - Czw 21 Mar, 2013

Pozostaje nam więc trzymać kciuki że natura sama przesunie Ci okres...zawsze jest nadzieja że nawet taki np. stres zrobi swoje i nie dostaniesz okresu na przyjęcie do szpitala ( a takie rzeczy się zdarzają ). Oby Ci się udało :ok:
elba - Czw 21 Mar, 2013

mprzepiora ja też mam podobny problem, a na dodatek z regularnością okresu jest już u mnie kiepsko. A może tak się złoży ,że jak będzie można to się zamienimy terminem skoro jestem do przyjęcia tydzien po Tobie?
Nawojka - Czw 21 Mar, 2013

mprzepiora napisał/a:

Tak więc - jestem w punkcie wyjścia. jeśli teraz termin mojej operacji przez miesiaczkę odwlecze się na kolejne miesiące :-( Nie chcę nawet o tym mysleć.


Kobieto, tylko spokojnie. Po pierwsze na chwilę obecną nic nie wiesz. Po drugie, czasami nie odkładaj terminu operacji z powodu miesiączki, najważniejsze to znaleźć się na Oddziale.
Przy pierwszej operacji, okres dostałam na 2 godziny przed operacją... chodzi mi jak w zegarku, ale pewności nie miałam, więc nie odwoływałam terminu. Oczywiście byłam operowana, nikt mnie nie przesunął, pomimo, iż poinformowałam o tym lekarza. Później okazało się, że 2 panie, które leżały ze mną na sali, miały identyczną sytuację.. Podobno - clexane, które dostajesz w brzuch, na noc, przed operacją, bardzo często przyspiesza okres, na co nie masz wpływu...
Przed drugą operacją chciałam się zabezpieczyć, wiec u dr (też Twojego), pytałam się czy należy przestać brać tabletki antykoncepcyjne i czy one mogą powodować zakrzepice - wyśmiał mnie:)
Na szczęscie - nieszczęscie termin drugiej operacji miałam przesuwany 10 razy, więc się udało:)

Pozdrawiam Cie serdecznie

mprzepiora - Pią 22 Mar, 2013

elba napisał/a:
mprzepiora ja też mam podobny problem, a na dodatek z regularnością okresu jest już u mnie kiepsko. A może tak się złoży ,że jak będzie można to się zamienimy terminem skoro jestem do przyjęcia tydzien po Tobie?


bardzo dziękuję. Pomysł jest dobrze, tylko w razie czego czy w szpitalu się na to zgodzą.

Nawojka, ja dzwoniłam do Piekar i pytałam czy jeśli będę mieć okres będę mogła być operowana. Siostra oddziałowa odpowiedziała, że absolutnie nie!!! W takim przypadku od nowa trzeba z lekarzem ustalać termin.
A gdzie Ty byłaś operowana? że miesiączka nie miała wpływu na operację?

aga.t. - Pią 22 Mar, 2013

mprzepiora Nawojka też była operowana w Piekarach, u tego samego lekarza.
Przepraszam, że odpowiadam w imieniu Nawojki ale ostatnio rzadko zagląda na forum więc nie chcę, żebyś czekała na odpowiedź. Jak się tu zjawi to może jeszcze coś więcej napisze.

elba - Pią 22 Mar, 2013

Cytat:
mprzepiora Nawojka też była operowana w Piekarach, u tego samego lekarza.


W takim razie może nie ma się czym martwić ? :-)

mprzepiora - Pią 22 Mar, 2013

Dziewczyny dziękuję za wsparcie i odpowiedzi. Postaram się nie martwić, jednak to trudne. Będę teraz przez te 6 tygodni żyć nadzieją, że jakoś się to ułoży i w końcu mnie zoperują.
Edi - Nie 24 Mar, 2013

mprzepiora, tak jak radzi nawojka ,nic nie mów dostaniesz to nikt Cię nie wygoni ze szpitala najwyżej poczekasz ,ale łóżko w 13 już będzie Twoje ;-) ....ja jestem też po operacji i wiem ,ze następnym razem jak już dostanę termin to nikt i nic mnie nie wygoni .
kinga - Nie 24 Mar, 2013

Zgadzam się z Edi w 100% :)
AgaW - Nie 24 Mar, 2013

Ja też zgadzam się z tym co napisała Edi i tak właśnie bym zrobiła, bo to jest moim zdaniem najlepsze rozwiązanie. W najgorszym wypadku okres może przecież wystąpić wcześniej i nie mogłaś tego przewidzieć. Tylko przemilcz w szpitalu to że jest ryzyko wystąpienia ;-) Szansa jest duża że nie wystąpi w najgorszym momencie.
Tara78 - Nie 24 Mar, 2013

Ja używam Nuova Ring i moja ginekolog zaleciła mi nie robienie przerwy 7 dniowej gdyby termin operacji przypadał na czas krwawienia. Dodam, że ten środek jest podobno lepszy od tabletek gdyż nie obciąża wątroby tak jak tabletki. Zapytaj może swojego ginekologa o ten rodzaj antykoncepcji. Zakładasz krążek(pierścień) raz na 21 dni po tym czasie go wyjmujesz i w ciagu 7 dniowej przerwy powinno wystąpić krwawienie i później od nowa. Eliminujesz problem z codziennym pamiętaniem o pigułce. Byłam sceptycznie do niego nastawiona ale po 1 użyciu jestem zwolenniczka właśnie tej metody antykoncepcji. Niestety nie jest tania - 56zł za opakowanie 1szt.
Pozdrawiam i mam nadzieję, że choć troszkę pomogłam.

mprzepiora - Pon 25 Mar, 2013

U mnie najprawdopodobniej (tak wygląda z mojego kalendarzyka), że okres dostanę jakieś dwa dni przed przyjęciem do szpitala. Więc udać, że nie wiedziałam iż z okresem można zgłosić się do szpitala?

Tara78, teraz już boję się eksperymentować z krążkami, nigdy tego nie używałam.

AgaW - Pon 25 Mar, 2013

mprzepiora napisał/a:
okres dostanę jakieś dwa dni przed przyjęciem do szpitala

Ty to wiesz, a oni nie.Jesteś pewna że jak w zegarku dostaniesz okres na 2 dni przed? możesz dostać wcześniej i być po wszystkim na termin. A jeśli trzeba to czasem trzeba skłamać w swoim interesie, gdy będą przesuwać Ci termin bo powiesz że lada chwila dostaniesz okres to nie będą mieć skrupułów.
Zrobisz jak uważasz, ja trzymam kciuki że zwyczajnie okres się przesunie ze stresu i będziesz mieć ten kłopot z głowy.

madziulaklb - Nie 21 Lip, 2013

Mam problem z miesiączką, choć może bardziej z cyklem :)
Zawsze u mnie wszystko chodziło książkowo, dosłownie jak w zegarku co 28 dni wieczorem wiedziałam czego się spodziewać, bez względu na to, czy byłam na tabletkach czy nie... przed operacją wszystko było jeszcze idealnie (akurat miałam jakoś 1,5 tygodnia przed operacją), ale po już nie było tak ładnie.. kolejna @ pojawiła się po 36 dniach, ale tłumaczyłam to sobie dużą stratą krwi podczas operacji i tabletkami Cyclo 3 Fort, które musiałam brać, ale teraz też się spóźnia już drugi dzień.. i tak sobie myślę, czy operacja/znieczulenie mogło spowodować to rozregulowanie cyklu? Zauważyłyście coś podobnego u siebie?

biedronne - Nie 21 Lip, 2013

a masz zastrzyki / tabletki przeciwzakrzepowe?
poza tym stres i duże obciązenie organizmu gojeniem i budowaniem mięśni.
2 dni to lajcik... jakby to był tydzień lub dwa to bym poszła do gina na wszelki wypadek.

mprzepiora - Nie 21 Lip, 2013

madziulaklb, u mnie po operacji miesiączka była wcześniej 7 dni (tak, że dopadła mnie dwa dni po operacji), w następnym cyklu się opóźniła o 4 dni. Teraz czekam na kolejną zobaczymy co z tego będzie. Ogólnie jest rozregulowany cykl. Przynajmniej później. jak na razie nie mogę dopatrzeć się prawidłowości :-?
madziulaklb - Nie 21 Lip, 2013

biedronne, już dawno nie mam zastrzyków, jutro minie 2-gi miesiąc od operacji. Teraz i tak nie mam jak iść, bo moja pani ginekolog jest na urlopie a za tydzień w środę jadę na 3 tygodniową rehabilitację, więc pójdę jak wrócę, choć nie wiem czy mi to coś da, bo na regulacje cyklu dają głównie tabletki anty, których póki co nie chcę. Dlatego byłam ciekawa czy ktoś jeszcze zaobserwował zmiany w cyklu :)

edit.

mprzepiora napisał/a:
Ogólnie jest rozregulowany cykl.
czyli jednak nie jestem sama :)
AgaW - Nie 21 Lip, 2013

Drugi miesiąc po operacji to jeszcze krótki czas, masz prawo być rozregulowana.
Poczekaj jeszcze, nawet do pół roku-operacja jest zawsze niezależnie od podejścia pacjenta wielkim stresem dla organizmu, wiele kobiet potrzebuje po prostu więcej czasu aby wszystko wróciło do normy.

madziulaklb - Nie 21 Lip, 2013

AgaW, w tym momencie uspokoiłaś mnie już całkowicie :) Dziękuję :)
AgaW - Pon 22 Lip, 2013

:) Niedługo powinno wszystko wrócićdo stanu przed zabiegu, daj znać kiedy to będzie :)
madziulaklb - Pon 22 Lip, 2013

Obecny, drugi od operacji, cykl już był krótszy, 31-dniowy (dziś zawitała @). Może kolejny będzie już normalnie :)
mprzepiora - Wto 23 Lip, 2013

madziulaklb, to fajnie. Po operacji potrzeba czasu aby wszystko wróciło do prawidłowości ;-)
martitek - Nie 17 Lis, 2013

Czytam i już zgłupiałam.za tydzień idę do otwocka,mówiłam lekarzowi,że biorę tabletki antykoncepcyjne i nie kazał mi odstawić.ginekolog również wiedzał, wspominał tylko o heparynie. Teraz widzę, że cały internet aż huczy od informacji,że trzeba odstawić.czy jeśli biorę tabletki to znaczy,że mnie nie będą operować??
biedronne - Pon 18 Lis, 2013

martitek, ja byłam na pigułkach, też nie kazali odstawić i też mnie to dziwiło. Do operacji brałam, żeby wiedzieć kiedy mi @ wypadnie, ale potem odstawiłam, bo wydało mi się logiczne, że skoro biorę leki na rozrzedzenie krwi to lepiej nie brać leków o odwrotnym działaniu. Ale jak pisałam - w szpitalu wiedzieli i nie było z tym problemu.
martitek - Pon 18 Lis, 2013

Dziękuje biedronne.już się wystraszyłam,że przeleci mi termin. Tabletki zaczęłam brać tez z myślą o możliwości przesunięcia terminu miesiączki.
Pamiętam jak kilkanaście lat temu cofnięto mnie z bloku operacyjnego ponieważ miałam miesiączkę a byłam wtedy nieświadoma, że to w sumie dyskwalifikacja jeśli chodzi o operację.Mam nadzieję, że faktycznie nie będzie problemu z tymi tabletkami.

kinga - Pon 18 Lis, 2013

martitek napisał/a:
Mam nadzieję, że faktycznie nie będzie problemu z tymi tabletkami.

Antykoncepcja hormonalna sprzyja powstawaniu zakrzepicy żylnej w okresie pooperacyjnym.
Skoro istnieje potencjalne zagrożenie i jesteś tego świadoma, to po co ryzykować?

MałaMi - Pon 18 Lis, 2013

Dziewczyny i to właśnie jest bardzo ciekawe, bo ja też święcie przekonana że z tabletek muszę zrezygnować na jakiś czas, od razu zakomunikowałam lekarce (która o tabletkach sama nawet nie wspomniała) że mogę je odstawić od razu (akurat byłam przy końcówce blistra). Na co Pani doktor odpowiada że zupełnie nie ma takiej potrzeby i zmienia temat. Więc ja uparcie dalej drążę temat że słyszałam że to nie wskazane ze względu na gęstość krwi itp itd... więc ja je na prawdę mogę odstawić. Na to Pani lekko zdziwiona moim uporem tłumaczy mi wreszcie ze ryzyko zakrzepicy jest bardzo małe, z tabletkami większe ale wciąż minimalne- więc jeśli dla własnego wewnętrznego spokoju chcę, mogę je odstawić. Ale nie ma potrzeby a wręcz mogę nimi przesunąć okres w razie potrzeby.

Więc postanowiłam ich nie odstawiac, ale teraz, po głębszych przemyśleniach stwierdzam że jednak moglam to zrobić. Tutaj lekarze są bardzo "na luzie", antybiotyki zastępuje paracetamol - lek na wszystko. Ból brzucha, głowy, menstruacyjny, przeziębienie, ból zatok, gorączkę (ale wtedy tę samą tabletkę nazywają sobie Aspiryna;D).

A nie odstępując od tematu...
Podobno ryzyko zakrzepicy wzrasta gdy osoba przyjmująca antykoncepcję hormonalną jest również palaczem? Tak, to ja. :oops: Do tego operacja... pocieszam sie jedynie tym, że na szczęscie będę musiała od razu ćwiczyć poruszanie się. :-?
Mogę jedynie zwalić winę na czas -
czas który dali mi do przygotowania się. Był to dokładnie tydzień. :-|

martitek - Pon 18 Lis, 2013

W moim przypadku to i tak za póżno, nawet jeśli dziś już przestanę brać tabletki to na stole operacyjnym wyląduje z miesiączką. Zostaje mi tylko nadzieja, że będzie dobrze. Chociaż nie ukrywam, kolejny stres jest mi kompletnie niepotrzebny. Gdybym wiedziała wcześniej, eh.Dzwoniłam do. Otwocka, mam brać dalej tabletki. Boję się tylko, że na miejscu okaże się, że mam wrócić np.za miesiąc.masakra.Człowiek chce się jak najlepiej przygotować, przewidzieć wszystko a i tak to wszystko bez sensu. Wiem, że nie ma co ryzykować, ale teraz nie mam wjścia.
biedronne - Wto 19 Lis, 2013

martitek, zawsze możesz odstawić je jakiś czas po operacji, jeśli będziesz się przez to mniej stresować - ja właśnie tak zrobiłam.
martitek - Wto 19 Lis, 2013

Na pewno odstawię po operacji. Jeszcze tylko tydzień, ale stres.
kotel - Sro 24 Paź, 2018

Mi jak ustawiali termina operacje to bylo przed wakacjami a teraz sie okazlo ze 26.10 to jednoczesnie czas nadejscia miesiaczki i teraz co???? Ja nie bralam ostatni miesiac tabletek anty,ginekolozka kazala mi odstawic na czas przed operacja i po. Czy ktos sie orientuje jak to jest w piekarach??? No bo wlasnie tam sie wybieram za dwa dni, nie chce niespodzianek bo mam do przebycia pponad 300km :/ To operuja z miesiaczka czy odsylaja do domu i zmieniaja termin?
biedronne - Pon 29 Paź, 2018

nie operują jak jest okres. A pillsy trzeba odstawić ze względu na zwiększone ryzyko zakrzepicy.
kotel - Czw 01 Lis, 2018

Cytat:
nie operują jak jest okres. A pillsy trzeba odstawić ze względu na zwiększone ryzyko zakrzepicy.

No wiem , okresu nie dostałam i operacja była :) jak wroce do domu i opadna emocje pewnie sie pokarze :)

Kasia. - Nie 27 Sty, 2019

na dwunastego lutego mam termin operacji, wypada mi tez wtedy mniej więcej środek okresu. Mniej więcej, bo mam baardzo nieregularne i możliwe ze dostane zaraz i zdąży mi się skończyć, a możliwe, że do tego dwunastego w ogóle nie zdąży się zacząć.. kalendarzyk w telefonie wyliczył, że będzie właśnie akurat na operację.. ale pewna być tego nie mogę. Co powinnam zrobić?
Nie mogę przełożyć terminu operacji, bo wcisnęli mnie mega fartem, kolejne wolne terminy to dopiero marzec, a ja mam studia, więc jedyny możliwy termin to ferie,inaczej wylece z uczelni za nieobecności.. także jestem w kropce...
Powinnam iść do gina i poprosić o jakieś tabsy? bo czytałam że przed operacjami tabletki się odstawia...

solis1 - Pon 28 Sty, 2019

Ciężko stwierdzić Kasia. Miałam kilka operacji robionych przez różnych lekarzy i spotykałam się też z różnym zdaniem w tej kwestii. Jeden lekarz poinformował mnie że miesiączka jest przeciwwskazaniem - przyjmowana do szpitala byłam w trakcie jej trwania. Poinformowałam jednak że do czasu zabiegu się ona zakończy, ale gdyby mi się nie skończyła to miałabym zabieg w innym dniu operacyjnym - przeczekałabym po prostu na oddziale, do kolejnego dnia operacyjnego. Inny lekarz, przy innym zabiegu powiedział że ważne aby nie były to pierwsze dni miesiączki, a jeszcze kiedyś usłyszałam że miesiączka nie jest przeciwwskazaniem i że mogę iść na blok bez względu na to czy ją będę miała czy nie.
Na szczęście pomimo tego że niektóre zabiegi wypadały kiedy miałam dostać miesiączkę, ani razu jej nie miałam. Albo mi się przesuwała, tak że kończyła mi się tuż przed, albo dostawałam ją tuż po ( np. dzień po zabiegu). Stres zrobił swoje. Ale wyszło mi na plus.
Generalnie w tych wszystkich przypadkach jest to kwestia indywidualna, zależy od tego jaki zabieg masz mieć wykonywany i od szpitala/operatora. Najlepiej byłoby się skonsultować czy jest to kwestia istotna czy nie w Twoim przypadku. Jeśli chodzi o tabletki od ginekologa, to nawet jakby Ci je lekarz przepisał, to musisz i tak dopytać czy możesz je brać przed zabiegiem. Niektórych leków nie można stosować ze względu na ryzyko zakrzepicy.

Kasia. - Pon 28 Sty, 2019

A jak to ew wygląda wtedy w szpitalu? Tzn, bo na stole operacyjnym się leży bez niczego także.... od strony technicznej jak to wygląda?
Nota bene musi to być bardzo niekomfortowe.. dlatego też ja bym bardzo chciała, żeby jednak uniknąć siedzenia w szpitalu podczas miesiączki.. i tak jest mi dość ciężko psychicznie heh..

Ogólnie mam dość mocno tą nogę popsutą, więc tak szczerze mówiąc, to jeszcze nawet nie wiem czy to będzie operacja artroskopowa, czy taka 'normalna' a to pewnie dużo zmieni.. (btw - jest tu jakiś temat o zerwanym w. głowy k. udowej :-P ? )

Czyli podsumowując: do gina mogę iść, i jak powiem o co chodzi to powinien mi dać bezpieczne dla operacji tabletki.
A chirurga też powinnam spytać wcześniej? czy mogę go poinformować, że biorę tabletki dopiero w dniu operacji?

solis1 - Pon 28 Sty, 2019

Mi się udawało w końcu tak że w dniu zabiegu nie miałam miesiączki, więc w nie wiem jakie są zalecenia jak się jedzie na blok gdy się ją ma w dniu operacji. Miałam taką sytuację że zabieg miałam mieć w dniu jej rozpoczęcia, ale ponieważ jej nie dostałam jej jeszcze rano w dniu operacyjnym, to przygotowanie miałam takie jak inni pacjenci - czyli tuż przed operacją ubierałam się w koszulę operacyjną i dostawałam do tego takie spodenki z froty. I modliłam się żeby w między czasie i na bloku nie dostać miesiączki :P podczas operacji leży się tylko w koszuli. Zanim poszłabym do gina zapytałabym się najpierw operatora o to czy miesiączka będzie problemem a jeśli tak, to czy jest sens iść do ginekologa po tabletki. Ale wydaje mi się że opinie są zgodne, że tego typu operacji takie leki trzeba odstawić jakiś czas przed zabiegiem. Musisz dopytać dokładnie. Do szpitala nie masz co iść na tabletkach - bo możesz mieć niemiłą niespodziankę i Cię odroczą. Nie ryzykowałabym. Ja wolałam nie kombinować. Dopytaj przed, zanim weźmiesz tabletki.
Kasia. - Pon 28 Sty, 2019

ok dzięki, w takim razie spytam
29palms - Pon 28 Sty, 2019

Kasia. napisał/a:

Czyli podsumowując: do gina mogę iść, i jak powiem o co chodzi to powinien mi dać bezpieczne dla operacji tabletki.
A chirurga też powinnam spytać wcześniej? czy mogę go poinformować, że biorę tabletki dopiero w dniu operacji?


Jeżeli operację masz zaplanowaną na połowę lutego tego roku, to już trochę za późno na kombinowanie z tabletkami. O wszystkich przyjmowanych lekach musisz poinformować anastezjologa, który przeprowadzi z tobą wywiad przedoperacyjny. Najczęściej taka rozmowa odbywa się w dniu przyjęcia do szpitala. W rzeczywistości to anestezjolog zadecyduje czy miesiączka będzie przeciwskazaniem do wykonania operacji. Najczęściej jednak, jeżeli operacja nie jest w trybie pilnym tylko planowa, to raczej wybiera się opcję z przeczekaniem tych kilku dni.

Kasia. - Pon 28 Sty, 2019

nie mam opcji przeczekania kilku dni, zostalam wcisnieta cudem w dziure, prywatnie. Teraz albo nigdy. Ten dwunasty to i tak ostatni dzwonek bo 27go wracam na uczelnie. Tydzień może mnie nie być, potem mnie po prostu wyrzucą ze studiów...
Także muszę kombinować za wszelką cenę.

Dzięki wszystkim za odpowiedzi :-D będę się w takim razie starała to wszystko ogarnąć jakoś w porozumieniu z lekarzem

29palms - Wto 29 Sty, 2019

Kasia. napisał/a:
Tydzień może mnie nie być, potem mnie po prostu wyrzucą ze studiów...
Także muszę kombinować za wszelką cenę.


Jeżeli nie można dogadać się indywidualnie z wykładowcami i ćwiczeniowcami w sprawie nieobecności, to można oficjalnie wystąpić o indywidualną organizację studiów lub urlop dziekański. Warto o tym pomysleć, bo termin operacji to jedna sprawa, a możliwość uczestniczenia po operacji w zajęciach to już zupełnie inna kwestia (np. możliwość siedzenia na uczelnianych krzesłach przez 1,5 godziny bez możliwości wstania). Nie wiem na jakiej uczelni studiujesz, ale przez jakiś pracowałam na uniwersytecie. Wiem, że studia są regulowane przez wewnętrzne regulaminy uczelniane, ale zawsze jest określana liczba zajęć obowiązkowych, które można opuścić bez usprawiedliwienia (tu zazwyczaj przyjmuje się 1 lub 2 zajęcia), natomiast nie ma limitu usprawiedlionych nieobecności. Szpital z pewnością wypisze odpowiednie zaświadczenie, więc warto już teraz poinformować o operacji kogoś z dziekanatu czy opiekuna roku.

solis1 - Wto 29 Sty, 2019

Właśnie, jeśli chodzi o studia. Ja miałam robioną operację biodra na początku roku akademickiego. I normalnie mieliśmy 1 nieobecność. Ale ubiegałam się o IOS. Dodatkowo poinformowałam wykładowców że mam zabieg i że będę na zwolnieniu lekarskim. Chciałam iść na chociaż część zajęć po wyjściu ze szpitala, ale dostałam zakaz od lekarza. Więc nie było takiej opcji. Zwolnienie miałam do czasu kontroli- powtórnego rtg i zgody na całkowite obciążanie nogi-czyli ok 6 tygodni. Zaliczyłam semestr normalnie - podeszłam do końcowych zaliczeń w terminie. Ominęło mnie jakieś koło po drodze, ale napisałam je po powrocie ze zwolnienia. A jak były do zrobienia jakieś prace/ćwiczenia/projekty indywidualne to robiłam je w domu i wysyłałam. Musisz pogadać indywidualnie z prowadzącym. Ja informowałam każdego i wtedy udawało się wszystko uzgodnić korzystnie dla obu stron. Jeśli chodzi o sesję, to najlepiej iść do swojego opiekuna studiów/roku pogadać jaka jest sytuacja i co zrobić abyś mogła zaliczyć semestr - czy składać papiery o IOS czy wystarczy tylko zwolnienie po operacji. Ale to da się ogarnąć.
Kasia. - Wto 29 Sty, 2019

Ja się już orientowałam w tym wszystkim i niestety nie jest to takie łatwe, na mojej uczelni indywidualna organizacja studiów jest możliwa tylko i wyłącznie w sytuacji kiedy ktoś uprawia jakiś sport wyczynowo i potrzebuje więcej czasu na zawody/treningi. W moim przypadku możliwa jest tylko dziekanka, ale to jest rok w tył, więc wychodzi na to samo jakbym je po prostu rzuciła i poszła znowu za rok, a to u mnie nie wchodzi w grę (mam na myśli rok w plecy). Tutaj nawet wykłady mam obowiązkowe :lol: więc z nieobecnościami też jest słabo. Mogłabym opuścić legalnie tydzień max dwa (wróciłabym wtedy na uczelnie po ponad 4 tygodniach, więc chyba spoko) A mam bardzo blisko, a i uczelnia jest powiedzmy ze w temacie jeśli chodzi o kontuzje haha, więc żeby usiąść z noga w górze czy coś problemu mieć nie będę.
Także serio, wszystko przemyślałam i kminiłam różne opcje i ta się wydaje być jedyną dobrą..
I tak też ogólnie życiowo, teraz albo nigdy.. jak teraz nie wypali to za dużo życia bym sobie zmarnowała i raczej w innym terminie nie dam sie pokroić

A i mamy limity nieobecności usprawiedliwionych z tego co się orientuję :-P

Jasmina - Sro 03 Kwi, 2019

Jak tu ktoś wyżej napisał nie operują jak jest okres to prawda. Tak samo z odstawieniem antykoncepcji . Sama stosuję belarę i musiałam ją odstawić na 6 tygodni . Miałam ciężką operację i takie zalecenie dał mi lekarz. Z kolei po paru tygodniach po operacji mogłam znów zacząć antykoncepcję stosować.
Kasia. - Pią 05 Kwi, 2019

A to ja może napiszę jak to sie u mnie skonczylo w koncu, jakby ktos byl ciekaw.

Powiedzieli mi ze zarowno z miesiaczka jak i na tabletkach normalnie kroją. Ja wzielam w koncu tabsy i przynajmniej nie miałam problemu i było mi lepiej psychicznie ;)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group