Forum Bioderko
Forum Bioderko zrzesza chorych z problemami stawów biodrowych, fizjoterapeutów, lekarzy ortopedów oraz osoby związane i zainteresowane tematem.

Kapoplastyka - Kapoplastyka - pytania

AGNIESZKA - Czw 27 Sie, 2009
Temat postu: Kapoplastyka - pytania
witam wszystkich ..... mam 24 lata i dosyć poważne zwyrodnienie stawów biodrowych .boje sie strasznie ale ból sięcoraz bardziej nasila czasem nie mogę już chodzić. Czy to prawda że kapoplastykę refunduje NFZ ...jak WYGLĄDA TEN CAŁY PROCES ABY SKORZYSTAĆ Z NFZ
pasiflora - Czw 27 Sie, 2009

Agnieszko Szpitale które mają umowe z NFZ o ile operuja biodra metoda kapoplastyki mają te operacje refundowane Tutaj podałam kilka adresów http://forumbioderko.pl/viewtopic.php?p=1662#1662
KubaP. - Pon 31 Sie, 2009

Cześć AGNIESZKA. Wyluzuj. Każdy się boi, ale zobacz ile tu na forum mamy fajnych ludzi którzy na pewno pomoga oswoić Ci się z tematem! Odkąd tu zaglądam przestałem być cykorem i nie boję się już jeśli przyjdzie mi dac się pokroić (nawet na plasterki). A wcześniej na samą myśl o operacji włosy stawały mi w pionie!! Czytaj i pytaj. Każdy z nas Ci pomoże. No i uśmiechnij się! :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
mala_klara - Czw 17 Wrz, 2009

Cześć. Miałam nadzieję, na osteotomię sposobem Ganza u prof. Czubaka, ale moje biodra są za bardzo zdegradowane.. :-( Jest jeszcze nadzieja, że załapię się na kapoplastykę, choć też niewielka... mam duże zwyrodnienie :-( Proszę, powiedzcie mi jakie (wszytskie) należy zrobić badania aby dowiedzieć się o tzw. gęstość kości - ponoć to odpowie na pytanie czy mogę czy nie starać się o kapoplastykę. I gdzie to badanie mogę wykonać- czy tylko prywatnie a jeśli tak to za ile, czy da się na NFZ (KOLEJKI?)
Jeśli nie uda się z kapo... będe zmuszona do endoprotezy.. a mam tylko 25 lat... :-(

AgaW - Czw 17 Wrz, 2009

Mała Klaro - Cieszyn to duże miasto. Zadzwoń tu, do NFZ : http://www.cieszyn.pl/?p=...w&iAddress=1417 . Zapytaj, gdzie najbliżej możesz zrobić takie badanie. I dzwoń się umawiać ! Napewno gdzieś uda Ci się szybko je wykonać!
Nika - Czw 17 Wrz, 2009

Klara, to badanie na gęstość kości to densytometria. Ale są różne rodzaje i to lekarz reumatolog lub ortopeda powinien zdecydować. Idź od razu do ośrodka leczenia osteoporozy. Są to również placówki mające podpisane umowy z NFZ. Wtedy lekarz pierwszego kontaktu da Ci skierowanie. Z kolejkami bywa różnie, ja czekałam ok. 3 tygodni (w Warszawie).
Badanie można zrobić też odpłatnie w prywatnych przychodniach, ale i tak musisz mieć skierowanie. Koszt różni się zależnie od badanego odcinka. Tutaj w Warszawie ceny są od 50 do 200 zł. Zabieg jest zupelnie bezbolesny, przypomina wykonywanie zdjęcia rtg. Nie trzeba specjalnie się przygotowywać.
Mi pobrano też krew na oznaczenie poziomu wapnia i fosforu.
Poza tym, nie wiem, co jeszcze należy sprawdzić w przypadku osób przed kapoplastyką.
Nie zamartwiaj się na zapas. Trzymamy kciuki za Ciebie :) Bardzo dobrych wyników Ci życzę! :)

pasiflora - Czw 17 Wrz, 2009

mala_klara, jeżeli pomyślnie przejdziesz badanie na gęstość kości to najszybciej Ci kapo wstawia w Tarnowie Natomiast gdy zdeklasyfikują cię ze względu na zbyt duże zwyrodnienie to pozostaje Ci jeszcze proteza, za pomocą której ja mam być operowana tzn BMHR. Mała Klaro nawet endoprotezy sa super obecnie na rynku Pozdrawiam i się nie załamuj Przecież jesteśmy silne kobietki :serducho:
Jowi - Czw 17 Wrz, 2009

mala_klara napisał/a:
roszę, powiedzcie mi jakie (wszytskie) należy zrobić badania aby dowiedzieć się o tzw. gęstość kości - ponoć to odpowie na pytanie czy mogę czy nie starać się o kapoplastykę. I gdzie to badanie mogę wykonać- czy tylko prywatnie a jeśli tak to za ile, czy da się na NFZ (KOLEJKI?)


Poruszyłam tę kwestię w: http://www.forumbioderko.pl/viewtopic.php?t=291
Z tego co się orientuję, na to badanie możne skierować na pewno ortopeda oaz reumatolog, co do innych specjalistów się nie wypowiem.
Prywatnie za badanie trzeba zapłacić około 50 - 200zł w zależności od ilości przebadanych części ciała czy kości.

Krzysztof34 - Nie 27 Wrz, 2009

Ciekaw jestem czy po zabiegu Kapoplastyki w metodzie BHR czy BMHR po 3 lub 4 miesiącach od takiego zabiegu już pomijając cały okres rehabilitacji...
Odczuwalne są jakiekolwiek dolegliwości w stawie operowanej kończyny?Pomijając oczywiście powikłania.

pasiflora - Nie 27 Wrz, 2009

Krzysztof34, czytam sporo na ten temat, ale jeszcze się nie spotkałam. Myślę, że to jest podobnie jak z endoprotezą tyle, że czas przewidywany na średnie życie z kapoplastyką jest dłuższy tzn. ok 30 lat
zozo - Nie 27 Wrz, 2009

Nie wiem skąd się wzięło to 30 lat – same powierzchnie w tej metodzie kapa/panewka przeżyją każdego parę razy. Nie wiadomo, jak długo są w stanie wytrzymać nasze kości ubrane w takie kapy. Póki co kapy są zakładane od ok. 15 lat. Ciekawe by było wiedzieć ile pojawia się komplikacji u pacjentów, którzy np. mają kapę od10 lat i więcej.
Endoprotezy bazcementowe z małymi głowami, z wkładkami polietylenowymi wytrzymują maksymalnie 14/15 lat. Dłużej chyba nie mają szans, gdyż wkładka musi się w końcu wytrzeć.
Nie wiemy natomiast ile są w stanie wytrzymać współczesne endoprotezy z dużymi głowami typu meta/metal, czy też ceramiczne. Postęp w tej dziedzinie jest ogromny i sadzę, że taka endoproteza ma szansę tak samo długo nam posłużyć, jak kapoplastyka.

Magdzioshka - Nie 27 Wrz, 2009

Ostatnio czytałam w jednej z gazet wywiad z lekarzem, ortopedą, który twierdzi, że dzisiejsza medycyna poszła tak do przodu jeśli chodzi o wymianę stawów biodrowych, że obecne wszczepiane endoprotezy wytrzymują nawet 30 lat :shock: (wiadomo, że jest dużo czynników od których zależy długość przeżywalności endo).

Tak samo pamiętamy z dziewczyną, z którą leżałam w sali szpitalnej, że jak pokazywali nam jeszcze 3 lata temu rodzaj endo, który mieli nam wszczepić, to po prostu jakiś mutant był :shock: z porównaniem do tej, którą mamy obecnie wszczepianą :mrgreen:
Ponadto lekarz stwierdził, że jest duże prawdopodobieństwo tego, że jak będą nam wstawiać już nowe endo za kilkadziesiąt lat to będziemy mieć już jedną na całe życie :mrgreen:

Jupi - Nie 27 Wrz, 2009

Mi też jeden lekarz powiedział że teraźniejsze endo są na dużo lat, a technika ciągle idzie do przodu, są coraz nowsze materiały i mają coraz mniejszy współczynnik ścieralności, ale zawsze istnieje ryzyko że proteza może się obluzować...
zozo - Nie 27 Wrz, 2009

Głównie chodzi o te duże głowy z tak niską ścieralnością i brak tych wkładek, które miały określoną żywotność. Duża głowa, to optymalniejsze rozłożenie obciążenia naszego stawu. Wyobraźcie sobie małą głowę wielkości głowy od szpilki – taka głowa to praktycznie obciążenie punktowe bardzo duże. Duża głowa, to większy zakres ruchu i mniejsza możliwość wywichnięcia protezy.
pasiflora - Nie 27 Wrz, 2009

Słyszałam ostatnio opinie z którą się zgodzę, że każda proteza na dzień dzisiejszy nas przeżyje. Prawdą jest, że z reguły to powikłania są najczęstszymi przykładami ich wymiany. Więc nadal wolę coś pomostowego najpierw, gdyż nie jestem pewna co mój organizm powie za kilka lat.
Martyna Kr - Pią 02 Paź, 2009
Temat postu: Pytanie o kapoplastykę
Witam. Dzięki Bogu istnieje takie forum, bo co do lekarzy to stosuje zasade "ograniczonego zaufania". Zacznę od poczatku - jestem z Katowic, mam dysplazje stawu biodrowego, zaczyna boleć. Wiem, że w przyszłości czeka mnie wszczepienie endoprotezy i to chyba niedalekiej (patrząc na ból). Byłam w poradni w Ochojcu i pytałam o kapoplastyke, ale lekarz powiedział, że nie da się u mnie wszczepic takiej protezy i że wogóle jest więcej powikłań po kapoplastyce niż po normalnej endoprotezie i on nie będzie "ryzykował".
Moje pytanie brzmi: Czy to prawda, że przy dysplazji nie można wszczepić kapoplastyki ? i Czy to prawda że są większe powikłania niż przy zwykłych endoprotezach ?

AgaW - Pią 02 Paź, 2009

To nieprawda.
Poczytaj nasze Forum, posty innych osób, temat wyróżniony czerwonym kolorem który powtarza się w każdym dziale.
Radziłabym Ci udać się na wizytę do naprawdę dobrych ortopedów. To oni będą w stanie dobrać dla Ciebie właściwą metodę operacji. Polecam Ci Dr. Mielnika ze śląska i Prof. Czubaka z Otwocka. Adresy znajdziesz na Forum w kontaktach do lekarzy.
Koniecznie miej ze sobą RTG obu stawów biodrowych + miednica (to wszystko w jednej projekcji AP - przednio-tylnej).
Nigdy nie wiadomo, jaka będzie dla Ciebie dobra metoda - to zależy od stopnia zaawansowania choroby. Skoro dopiero biodro zaczyna boleć, to może masz szansę na osteotomię wg.Ganza? To oceniłby Prof.Czubak.
Z kolei Dr. Mielnik ma ogromne doświadczenia w leczeniu kapoplastyką. Napewno bardzo dobrze dobraliby dla Ciebie rodzaj endoprotezy, jeśli to byloby najlepsze rozwiązanie.
Nie martw się i nie czekaj na pogorszenie - zacznij konsultować się i leczyć.

Wiesia187 - Pią 02 Paź, 2009
Temat postu: Endporoteza stawu biodrowego
Jestem po dysplazji prawego stawu biodrowego . W dzieciństwie miałam przeprowadzone 3 operacje , ale nie wiem jaką metodą wykonywane były te zabiegi , miałam zakładany gips , w wieku młodzieńczym 4-tą. Leczenie było długotrwałe . Moje dzieciństwo, od momentu zauważenia niewłaściwego chodu spędziłam w szpitalu na ortopedii. Mimo tych zabiegów prawie przez całe życie dokuczał mi ból bioder .W wieku 35 lat miałam wszczepioną pierwszą endoprotezę cementową na prawy staw , natomiast za rok następną bezcementową na staw lewy. Mając dwie endoprotezy poruszałam się bez kul , nie miałam ustalonego stopnia niepełnosprawności, byłam czynna zawodowo. Z zabiegów byłam zadowolona, ponieważ nie miałam bólu , ale teraz kiedy czytam posty na forum , zastanawiam się, czy zabiegi założenia endoprotez, to było właściwe rozwiązanie? Wówczas nie istniało forum Bioderko i brak było możliwości dotarcia do źródeł wiedzy na ten temat.
Po 6 latach użytkowania nastąpiło obluzowanie trzpienia endoprotezy lewego stawu - bezcementowej i znowu zaczęło biodro boleć . Prawie po 8 latach od wszczepienia miałam rewizję lewego biodra, ale tym razem założyli cementową , ponieważ szpital innych nie posiadał.
Jednak to jeszcze nie wszystko . Po 7 latach od założenia endoprotezy prawego stawu na skutek upadku nastąpiło obluzowanie panewki , ale tym razem wymieniono samą panewkę.
Chciałam jeszcze dodać ,że dodatkowym problemem jest u mnie skolioza , która pojawiła się w okresie dojrzewania , a dolegliwości z nią związane mam do dzisiaj. Nie ma faktycznie dnia bez bólu.
Minęło już 10 lat od wymiany panewki i 8 lat od całkowitej wymiany endoprotezy a ja nadal odczuwam ból prawego biodra, lewe jest w lepszej formie. Nie mogę długo stać , chodzić , siedzieć , a przede wszystkim dźwigać - 2 kg to dla mnie ciężar .Zdjęcie rtg wykazuje obluzowanie panewki.
Cieszę się, że trafiłam na to forum, ponieważ są tu ludzie , których również dotyczy ten problem. Forum to kopalnia wiedzy.
Serdecznie wszystkich pozdrawiam.

Martyna Kr - Sob 03 Paź, 2009

Serdecznie dziękuję za odpowiedź.
Wczoraj trochę poszperałam i natknęłam się na kilka amerykańskch stron o kapoplastyce którą oni nazywają resurfacing. Wygląda jednak na to że mój doktor z Ochojca nie kłamał skoro prawnicy ostrzą sobie ząbki na doktorów zakładajacych kapoplastyki :-/
Dla anglojęzycznych załączam linka
http://www.bergerlagnese....ment.cfm

Sam tytuł strony jest zeszta dość wymowny
"blog/hip-resurfacing-not-recommended-for-women-in-need-of-hip-replacement.cfm"

Serdecznie proszę o opinie, to dla mnie bardzo ważne, jeśli miałyście kłopoty po kapoplastyce też napiszcie.
Pozdrawiam wszystkich przed i po.

Katja - Sob 03 Paź, 2009

Martyna Kr kapoplastyka u kobiet różni się od kapoplastyki u mężczyzn. Aby wykonać ją u kobiet lekarz napotyka na więcej trudności i ograniczeń. Wynikają one nie tylko z budowy ciała, ale przede wszystkim trzeba wziąć pod uwagę, to, iż kości u kobiet znacznie bardziej narażone są na osteoporozę niż u mężczyzn. Stąd owszem, w kapoplastyce u kobiet następuje więcej powikłań pooperacyjnych. To co piszę jest czysto teoretyczne, ale mam nadzieję, że jesteś cierpliwa i za kilka dni zamieścimy na forum fachową wypowiedź lekarzy z piekarskiego szpitala, którzy w szczegółach opowiedzą o plusach i minusach kapoplastyki, również w odniesieniu do kobiet.
pasiflora - Sob 03 Paź, 2009

Martyna Kr, BHR, czyli Birmingham Hip Resurfacing jest to, jak sama nazwa mówi, odbudowa powierzchni kości udowej. Te protezę mocuje się na cemencie.
Link, który wkleiłaś to reklama (tak mi się wydaje bo nie znam dobrze angielskiego) kancelarii prawniczej na stronach www Faktem jest, że tak jak Katja napisała kobiety są bardziej skomplikowane przez naturę, i np dr Mielnik, i dr Koczy z piekarskiego szpitala nie przeprowadzą operacji bez badania gęstości kości Znam mnóstwo kobiet, które bardzo są zadowolone z przeprowadzonej kapoplastyki, a znam kilka przypadków np. z naszego forum, które narzekają na endoprotezę, a jednak nie podają lekarzy do sądów. Wszelkie sprawy sądowe to amerykańskie hobby. Jest tak wiele czynników, które wpływają na trwałość protez,że nie możemy powiedzieć, że ta czy tamta jest idealna Dlatego, każdego pacjenta trzeba traktować indywidualnie.
Ponadto jest jeszcze BMHR oraz Nanos poczytaj, dowiedz się wszystkiego na naszych stronach i życzę powodzenia.

Lidka - Pią 26 Mar, 2010
Temat postu: BHR firmy Finsbury
Mam umówiony zabieg kapoplastyki w maju tego roku w Otwocku. Wcześniej miałam artroskopię w CMC w W-wie , która zaszkodziła . Potrzebuje informacji , czy jeżeli operacja finasowana jest z NFZ , to można dopłacić liub zakupić kapę chromowo-kobaltową firmy Finsbury, czy też takiej możliwości nie ma. Bardzo proszę o odpowiedź , bo nie wiem , czy robić ten zabieg w Otwocku. Bardzo bym chciała aby zrobił mnie go prof. Czubak, mam do niego zaufanie , ale chciałabym mieć tą właśnie kapę . A może nie ma to znaczenia jaka kapa?.
kinga - Pią 26 Mar, 2010

Lidka napisał/a:
Potrzebuje informacji , czy jeżeli operacja finasowana jest z NFZ , to można dopłacić liub zakupić kapę chromowo-kobaltową firmy Finsbury, czy też takiej możliwości nie ma. Bardzo proszę o odpowiedź ,

To pytanie trzeba raczej zadać osobom pracującym w Otwockim szpitalu. Zasięgnąć informacji u samego źródła.
Pozdrawiam :)

pasiflora - Pią 26 Mar, 2010

Lidka napisał/a:
Potrzebuje informacji , czy jeżeli operacja finasowana jest z NFZ , to można dopłacić liub zakupić kapę chromowo-kobaltową firmy Finsbury, czy też takiej możliwości nie ma. Bardzo proszę o odpowiedź , bo nie wiem , czy robić ten zabieg w Otwocku. Bardzo bym chciała aby zrobił mnie go prof. Czubak, mam do niego zaufanie , ale chciałabym mieć tą właśnie kapę
Nie ma możliwości dopłat Jestem tego wręcz pewna.
Niektóre szpitale stosują praktyki dopłat aby przyśpieszyć operacje, jednak tak naprawdę nazywając rzecz po imieniu, to zwykła łapówka. Czasem pacjenci są nawet nieświadomi tego że popełniają przestępstwo.
Też chciałam zrobić tak jak Ty Lidko aby zakupić sobie protezę prywatnie i zoperować się w ramach NFZ i wiem na 100% że nie mamy pacjenci takiej możliwości.
Zresztą jak byś sobie wyobrażała że kupisz sobie kapo, potem otworzą Ci bioderko i stwierdzają, że kapo absolutnie w Twoim wypadku jest niemożliwe, a Ty już pieniążki wydałaś niepotrzebnie.

Mijka - Pią 26 Mar, 2010

Lidka, też przed operacją podpytywałam o dopłaty, oficjalnie w NFZ dowiedziałam się, że takiej możliwości nie ma.
pasiflora napisał/a:
Zresztą jak byś sobie wyobrażała że kupisz sobie kapo, potem otworzą Ci bioderko i stwierdzają, że kapo absolutnie w Twoim wypadku jest niemożliwe, a Ty już pieniążki wydałaś niepotrzebnie.

Pasiflora ma rację, ja uzyskałam informację, że będę miała endo z najwyższej półki, ale dopiero w trakcie operacji czli po otwarciu będzie wiadomo, czy takowe mi się nada i się nadało :roll:

hanka - Pią 02 Kwi, 2010

Mi ortopeda powiedział że okaże się na stole czy kapo czy endo. bo to zależy od stanu kości.Powiedział też że na konsultacje po operacji można chodzić do dobrego chirurga bo u nas w poblizu nie ma ortopedy.czy to prawda że zwykły chirurg da radę?
Grazyna1950 - Pią 02 Kwi, 2010

hanka napisał/a:
.czy to prawda że zwykły chirurg da radę?
Nie ryzykowałabym. Chirurg specjalizuje się w tzw. miękkich tkankach, ortopeda w kościach. Poszukaj, a na pewno znajdziesz gdzieś ortopedę.
zozo - Sob 03 Kwi, 2010

hanka napisał/a:
...........czy to prawda że zwykły chirurg da radę?
Może chodziło tylko o pielęgnację rany pooperacyjnej i zdjęcie szwów, wystawienie skierowania na wykonanie kontrolnego zdjęcia rtg, ale z tym zdjęciem po 2-3 m-ach, to trzeba się już pofatygować do ortopedy i to najlepiej do tego, który przeprowadził operację.

W pierwszych 2 latach do momentu wrośnięcia implantu, takie kontrole należy robić co pół roku. Potem może rzadziej, ale z pewnością do końca życia trzeba kontrolować stan implantu. Obluzowana panewka może nie dawać objawów bólowych a nie jest dobrze zbyt długo chodzić z taką panewką, bo niszczy kość i operacja rewizyjna, która jest w takiej sytuacji niezbędna, będzie trudniejsza do przeprowadzenia.

iva157 - Czw 08 Kwi, 2010

Kochani! Witam Was wszystkich gorąco. Od jakiegoś czasu śledzę z uwagą Wasze rozmowy.Teraz trochę o sobie. Mam 53 lata i kłopoty z biodrami. 25.03. 2010 byłam w Otwocku u prof.Czubaka. Po badaniu prof. uznał ,że kwalifikuję się do kapy, na którą mam czekać około roku. Dziś czyli 08 kwietnia dowiedziałam się od sekretarki prof. że czeka się około 1,5 roku i wtedy powiadomią mnie o terminie operacji. Boję się czy moje stawy tak długo wytrzymają. Mieszkam w Skarżysku. Sama już nie wiem czy szukać innego miejsca na operację kapy czy czekać na miejsce w Otwocku. Liczę na Wasze dobre serducha i radę.Pozdrawiam wszystkich bardzo gorąco Ewa
Grazyna1950 - Czw 08 Kwi, 2010

iva157 napisał/a:
Sama już nie wiem czy szukać innego miejsca na operację kapy czy czekać na miejsce w Otwocku.
Nikt za Ciebie nie podejmie decyzji. Są zwolennicy Otwocka, ale ja np. uważam, że niekoniecznie tylko znani lekarze z tytułami są dobrymi "operatorami". Może w Twojej okolicy jest lekarz znajdujący uznanie wsród pacjentów, a droga do Niego znacznie krótsza? Jeżeli jednak decydujesz się na Otwock nie pozostaje Ci nic innego jak cierpliwie czekać - tylko nie zawsze upływ czasu wpływa dobrze na nasze bioderka, ale i tak decyzja należy do Ciebie.
iva157 - Czw 08 Kwi, 2010

Grażynko,bardzo Ci dziękuję. Może ktoś z rejonu Skarżyska albo okolic może polecić dobry szpital i lekarzy , którzy operują biodra metodą kapy?
Edi - Czw 08 Kwi, 2010

iva 157 ja też mam miec kapo w Otwocku.....powiem szczerze,że też mam mieszane uczucia czy czekac????????jednak u innych lekarzy zaczyna się gdybanie,może kapo ,a może endo :-x Profesor wydał mi się najbardziej wiarygodnym lekarzem ,termin mam niby na lipiec 2011 mówił ,ze może to byc wcześniej ;-)
za 2 miesiące wybiore się do Warszawy zrobie nowe rtg i wypytam o wszystko jeszcze raz :)

dora_kg - Sob 15 Maj, 2010

mam pytanie czym się różni kapo od endo ??
kinga - Sob 15 Maj, 2010

Dora poczytaj sobie np TUTAJ
:)
no i ten wątek (w którym teraz piszemy) od początku :)

dora_kg - Sob 15 Maj, 2010

dziękuję
pasiflora - Sob 15 Maj, 2010


Zdjęcia tak w formie przypomnienia różnicy Od lewej są dwie protezy kapoplastyki a z prawej jest zwykła endo. Różnica gołym okiem

dora_kg - Sob 15 Maj, 2010

a same się pytałyście o kapo czy lekarze sami wam zaproponowali ??
pasiflora - Sob 15 Maj, 2010

dora_kg, ja powiedziałam wprost ze mnie BMHR interesuje
dora_kg - Sob 15 Maj, 2010

u nas w Kołobrzegu kapo nie wykonują
Edi - Sob 15 Maj, 2010

jak nie wykonują to i nie powiedzą,że coś takiego można zrobic....wiem z własnego doświadczenia,że lekarz proponuje to co potrafi zrobic mimo,że są lepsze mniej inwazyjne metody :evil: musisz iśc koniecznie do lekarza ktory operuje kapo i endo wtedy zdecyduje do czego się kwalifikujesz :lol:
dora_kg - Sob 15 Maj, 2010

takiego to znajdę chyba poza Kolobrzegiem
pasiflora - Sob 15 Maj, 2010

dora_kg, a nie warto dla swojego zdrowia ruszyć tyłek. Ludzie całą Polskę przejeżdżają by mieć nowoczesne małoinwazyjne kapy. Przemyśl to. Na Pomorzu na pewno są lekarze co wszczepiają kapo.
Grace - Nie 16 Maj, 2010

Podobnie jak Pasiflora również mam mieć BMHR czyli to cudeńko środkowe :lol:

dora_kg napisała:a same się pytałyście o kapo czy lekarze sami wam zaproponowali

Mój ortopeda w moim mieście wspomniał ,że w moim przypadku może byłaby możliwa kapoplastyka, ale to musiałby potwierdzić lekarz,który operuje tą metodą.Polecił mi Piekary.Na wizycie w Piekarach mój przyszły operator potwierdził słowa mojego miejscowego ortopedy.Obecnie jestem w oczekiwaniu na operację.

dora_kg - Nie 16 Maj, 2010

Grace ile bedziesz czekała na operację??
I ile czasu czekałaś na konsultację lekarską w Piekarach

pasiflora - Nie 16 Maj, 2010

Na konsultację czeka się około roku ale jak wiemy można obejsc wszystko, czyli zaczynamy od prywatnego gabinetu
Bretka - Wto 18 Maj, 2010

Witam, podobnie jak Wy wykonałam podróż pomiędzy specjalistami z bolesnym bioderkiem. W lutym br. odwiedziłam prof. Czubaka, który po zbadaniu kulaska odradził mi arto - bo efekt mógłby być mierny, a zalecił CZEKAĆ na kapo. Ja mam tylko pytanko, do Was kochani, jak długo to czekanie ma trwać? Bo tak sobie czytam, w innych wątkach, że czekanie jest "fe" - bo zmiany następują. To jak myślicie, co zrobić??? PORADŹCIE
pasiflora - Wto 18 Maj, 2010

Bretka napisał/a:
Ja mam tylko pytanko, do Was kochani, jak długo to czekanie ma trwać? Bo tak sobie czytam, w innych wątkach, że czekanie jest "fe" - bo zmiany następują. To jak myślicie, co zrobić??? PORADŹCIE
Kontrola co pół roku powinna wystarczyć by nie przeoczyć maksymalnego momentu na kapoplastykę. Bretka zapytaj Profesora czy faktycznie taka częstotliwość wizyt wystarczy.
Bretka - Sro 19 Maj, 2010

Bardzo dziękuję ci za odzew, w takim razie po wakacjach zapiszę się do profesora. Pozdrawiam!
Karamazow - Pią 23 Lip, 2010

W listopadzie będę operowany metodą BMHR, Operacji się nie obawiam a jedynie jej skutków, mianowicie okropnie zależy mi na studiach i rok w plecy to dla mnie katastrofa. Czy po miesiącu ( maksymalny czas absencji) od operacji mógłbym wrócić na uczelnie ( dojazdy autobusami, co prawda niskopodłogowe ale jednak) ?

Jak się przygotować fizycznie do tego zabiegu? Jaka dieta?

Proszę tylko o rozważne odpowiedzi. Swego czasu byłem operowany na zupełnie inne schorzenie. Przed operacją naczytałem się w internecie masy negatywnych opinii, które niemal spowodowały że zrezygnowałem z zabiegu. Jak się później okazało, ból nie był nawet w 5 % taki jak opisywano, nie wystąpiły praktycznie żadne powikłania a miało być ich 400 mln.

kinga - Pią 23 Lip, 2010

Karamazow napisał/a:
Proszę tylko o rozważne odpowiedzi.

Proszę nie oceniać nikogo z góry :roll:

Poczytaj KĄCIK REHABILITACJI a dowiesz się o przygotowaniu fizycznym.
w TEMATACH OGÓLNYCH poczytasz o przystosowaniu domu, żeby ułatwić sobie życie po operacji

co do studiów: myślę, że jak wszystko pójdzie ok, to po miesiącu będziesz mógł wrócić na uczelnię

pasiflora - Pią 23 Lip, 2010

Karamazow, penie że dasz radę. Słyszałam i widziałam na własne oczy ludzi po BHR oraz BMHR którzy po 4 tygodniach chodzili bez kul. Najważniejsze jest jaki jest Twój stan przed, czy prowadzisz rehabilitację przedoperacyjną oraz czy nie będzie żadnych komplikacji. Karamazow, poświięć czas przed a zbierzesz owoce po.
zozo - Pią 23 Lip, 2010

Karamazow napisał/a:
mianowicie okropnie zależy mi na studiach i rok w plecy to dla mnie katastrofa
Pani w moim wieku operowana metodą BMHR chodziła bez kul już po 2 m-cach. Jak będziesz miał coś pilnego, to sądzę, że po miesiącu będziesz mógł o 2 kulach spokojnie udać się na uczelnię. Oczywiście ważne jest w jakim stanie jesteś teraz, jak długo dokucza Ci schorzenie. Czy masz szansę tak szybko powrócić do sprawności najlepiej niech Ci lekarz powie - on zna Twój przypadek dokładnie.
duska - Pią 23 Lip, 2010

Nie chce być świnią na tle tych opinii, że wrócisz na studia od razu itp.. ale twoje pytanie, Karamazow , jest pytaniem do wróżki. Wybacz. Jak sie wszystko uda, bedziesz w dobrym stanie przed i po, i nie bedzie zadnych okoliczności opóźniających twoj powrót do sprawności to sie po 2 mc jestes na całkiem fajnym chodzie. Ale radziłabym ci osobiście nie planować z góry dnia, w ktorym MUSISZ gdzies wrócić i coś zrobić. Wtedy bedziesz mial większy luz i mniejsza potrzebe robienia głupot i forsowania się :) Po miesiącu, byc może bedziesz dosc sprawny, zeby wyjsc na maly spacer i kupic sobie papieroski, ale niekoniecznie by ciągnąc sie autobusami i siedziec iles godzin w jednej pozycji na wykladzie.. A poza tym może ci nawalac główka. Ja po miesiącu, owszem, byłam ruchowo całkiem ok ale koncentracja u mnie lezała i płakała..Nie byłam w stanie pracowac, bo nie mogłam sie skupic. Niestety, organizm wykorzystuje wszystkie siły na regenerację i czasem brakuje z innej strony :mrgreen: Tak wiec podejdz do sprawy spokojnie. Zaplanuj wszytsko tak, zebys mógł zawsze to lekko przeplanować :mrgreen:
zozo - Pią 23 Lip, 2010

Karamazow - w tym co napisała Duska, jest dużo racji - my nie wiemy w jakim jesteś stanie, dlatego odsyłam Cię do operatora.
Pamiętam jednak, była na forum dziewczyna Magdzioshka - podobnie młoda, jak Ty. Ostatnio nie odzywa się na forum, zapewne zapomniała już o operacji :lol: . Miała wstawioną endo krótkotrzpieniową, po 2 miesiącach od operacji, wybierała się już na uczelnię bez kul :mrgreen: .

Karamazow - Sob 24 Lip, 2010

Dzięki, przede wszystkim zależy mi na bezpieczeństwie endoprotezy. Mam jeszcze jedno pytanie. Ze względu na młody wiek nie chciałbym by o mojej protezie wiedział ktokolwiek poza mamą. Czy możliwe jest ukrycie tego faktu przed światem? Czy tą informacje będę miał w "papierach"?
pasiflora - Sob 24 Lip, 2010

Karamazow napisał/a:
Czy możliwe jest ukrycie tego faktu przed światem? Czy tą informacje będę miał w "papierach"?
No oczywiście że będziesz wiedział tylko Ty (ochrona danych) Twoja mama i całe forum bioderko hi hi. Nikt się nie dowie jak nie zechcesz. Jedynie blizna będzie zdradzała fakt ingerencji w Twój organizm Jednak zastanów się, czy takie ukrywanie ma sens :roll: :?:
Katja - Nie 25 Lip, 2010

Karamazow napisał/a:
Czy możliwe jest ukrycie tego faktu przed światem? Czy tą informacje będę miał w "papierach"?


Karamazow,
Heh, no jeśli będziesz miał farta to dowie się też o tym jakaś ładna pracowniczka lotniska przy najbliższym locie ;-) Jeśli jesteś pechowcem - dowie się o tym niekoniecznie przystojny pracownik tegoż portu lotniczego ;-) A tak na serio - jak już będziesz "po" myślę, że trochę spojrzysz na to inaczej i nie będzie Ci zależało na ukrywaniu tego faktu. Zaakceptujesz swoje nowe biodro i założę się o duży sok z mango, że zwyczajnie będziesz o tym rozmawiał z najbliższymi, a może nie tylko :-)
Teraz sobie tym nie zawracaj głowy. Teraz zainwestuj w przygotowanie do zabiegu. To będzie najlepiej spożytkowany czas. Ja podobnie jak Ty niebawem będę za pan brat z kapo-protezą w biodrze (koniec września). Nie tracę dni. Co dzień zasuwam przygotowując tkanki, mięśnie na ingerencję w staw. Przerabiałam już dwukrotnie (osteotomia wg Ganza), że solenne i mądre (podkreślam) przygotowanie do zabiegu jest gwarancją bardzo szybkiego powrotu do pełnej sprawności po operacji. Ale ten temat warto kontynuować w Kąciku Rehabilitacji :-) Głowa do góry kowboju! I nie czekaj, tylko już dziś znajdź fachowca fizjoterapeutę, z którym zapracujesz do listopada na Twój sukces.
Jesteś ze Śląska - żałuję, że w czerwcu kiedy organizowaliśmy warsztaty z nowoczesnej fizjoterapii w Bielsku Białej nie wziąłeś w nich udziału. Ale powinieneś trzymać rękę na pulsie i zerkać często na Bioderka, bo we wrześniu, najdalej październiku odbędą się kolejne warsztaty - tym razem w Krakowie. Jeśli przeczytasz co dzieje się na takich zajęciach (Kącik Rehabilitacji) zrozumiesz jakie to istotne. Także mam nadzieję, że widzimy się w Krakowie :)
A teraz do dzieła - szukaj fizjoterapeuty z prawdziwego zdarzenia. Jeśli dasz znać skąd dokładnie jesteś (np na PW, albo tu w wątku) pomożemy Ci w poszukiwaniach :)

duska - Nie 25 Lip, 2010

Karamazow, zależy o jakich papierach mówisz..W dowodzie miec tego nie bedziesz, bez obawy :) Ale prawdopodobnie dostaniesz paszport endoprotezy, ktory dobrze jest miec przy sobie na lotniskach, na wypadek gdybys zaczął dzwonić na bramkach. Uwierz, że lepiej sie zdemaskować i wyciągnąc dokument niż zostac posądzonym o terroryzm :mrgreen:
U lekarza w swojej przychodni lepiej zgłosić, że masz, bo trzeba robic kontrolę wiec jak poprosisz o 2-3 z rzedu o skierowanie na rtg to raczej musisz wytłumaczyć dlaczego.
Jak sie dobrze wyrehabilitujesz i bedziesz dobrze chodził, bez naszego charakterystycznego kiwanka, to chwalić sie tym, oczywiście, nie musisz..
Twoja partnerka tez lepiej, zeby jednak wiedziała, bo zawsze jednak zostają nam pewne ograniczenia, mniejsze lub większe..to nie jest normalny staw..i w sytaucjach intymnych na pewne rzeczy trzeba zwrócić uwagę, szczególnie jak wejdziesz w jakies eksperymenty :mrgreen:
Wiec mysle sobie, ze bardziej sie boisz niz to jest straszne.. Z endo nie bedziesz gorszy ani mniej atrakcyjny..:mrgreen:

aga.t. - Pon 26 Lip, 2010

Karamazow ja też nie rozumiem ,dlaczego masz to ukrywać przed światem- z drugiej strony nikt nie namawia Cię abyś każdemu się chwalił i pokazywał,że masz bliznę i papiery (w sumie nie każdy może pochwalić się takimi papierami,więc w jakiś sposób można czuć się wyróżnionym,że należy się do takiej elity ) a jeśli to byłby powód do wstydu to chyba większy problem byłby dla kobiet ;-) a i podobno faceci z blizną są bardziej atrakcyjni :-D w sumie tak jak piszą dziewczyny-tym bardziej,że są już "po"- bierz się za rehabilitację i nic się nie martw :)
poza tym też jestem "przed" i mam lekkiego cykora,ale tu zawsze znajdzie się wsparcie życzliwych i znających się na tych sprawach osób :thumbup:

Grazyna1950 - Sro 28 Lip, 2010

Karamazow napisał/a:
nie mniej jednak chciałbym kiedyś jeszcze chodzić w miarę normalnie, wymienić koło, skosić trawnik czy przenieść na kilka metrów wiadro z wodą.
Oj, chyba trochę przesadzasz. Po kapoplastyce jak i po Endo można normalnie żyć. Są ludzie, którzy czynnie uprawiają sport, np. jeżdżą na nartach. Wszystko zależy od psychiki człowieka, a nie od tego ile się ma lat i czy jest się kobietą czy też facetem.
Karamazow napisał/a:
chcę żyć normalnie, nie chcę być traktowany "ulgowo" czyli gorzej.
Można żyć normalnie. Po okresie rekolwalescencji wraca się normalnie do pracy.
Karamazow napisał/a:
że dwudziestokilkuletni facet z endoprotezą to dla plebsu taka małpka z dwoma głowami
Chyba czasy takiego myślenia już dawno minęły.
zozo - Sro 28 Lip, 2010

Karamazow napisał/a:
nie chcę być traktowany "ulgowo" czyli gorzej
Nic z tych rzeczy :no: , wydaje Ci się, ale ludzie specjalnie nie reagują np. na ludzi o kulach. Od roku chodzę i traktowana jestem normalnie - np. normalnie stoję w kolejce i nikt się nie lituje, nie proponuje puszczenia bez kolejki a akurat stanie w początkowym okresie jest męczące. Chodzenie o kulach jest oczywiście koniecznością przejściową, każdy z nas ma nadzieje je odstawić i tak się dzieje, jak wszystko przebiega bezproblemowo a czasem udaje się to bardzo szybko - nawet po 2 m-ach.
Nie masz na czole wypisane, że masz endo :mrgreen: .
Młodzi ludzie coraz częściej ulegają różnym kontuzjom, za sprawą uprawianych sportów. Kontuzjogennych sportów uprawia się obecnie dużo więcej, niż za czasów mojej młodości a więc i kontuzji jest znacznie więcej. Młodzi ludzie ulegają wypadkom i czasem kończy się to koniecznością wszczepienia implantu, ale to nie koniec świata :mrgreen: .

Karamazow napisał/a:
Szkoda że tak mało aktywnych facetów na forum
Generalnie faceci rzadziej mają problemy z biodrami a jak już, to najczęściej mają mniejsze problemy z powrotem do sprawności. Od mojego lekarza ortopedy dowiedziałam się, że macie twardsze kości a więc i implant ma szansę się dłużej utrzymać, niż u kobiety. A od rehabilitanta dowiedziałam się, że i system mięśniowy, odpowiedzialny za ruch, również macie sprawniejszy i łatwiej Wam potem wrócić do sprawności.

W temacie bioder, to natura akurat Was lepiej wyposażyła - oczywiście w kontekście problemów zdrowotnych :mrgreen: - zapewne związane jest to z tym, że to ród męski onegdaj biegał z dzidą na polowania :mrgreen: .

Dodam jeszcze jedno - już chyba pisałam, ale powtórzę. Poznałam na oddziele rehabilitacyjnym pana lat ok. 40, który nie wyobrażał sobie stagnacji. Po wszczepieniu implantu w jednym biodrze jeździł na nartach a obecnie miał wszczepiony implant do drugiego - był to implant Silent ceramiczny - jak poruszał się po korytarzu, to ja początkowo zupełnie nie podejrzewałam go o problem z biodrami. Faktem jest, że był to pan wysportowany - chodził normalnym sprężystym krokiem. Powiedział mi, że z tymi dwoma implantami ma zamiar jeździć na nartach.

A więc chłopie - wszystko przed Tobą i przestań się nad sobą użalać. Bo niby piszesz, że nie chcesz być ulgowo traktowany a tak naprawdę, to użalasz się nad sobą :-P .

Karamazow - Sro 28 Lip, 2010

Po pierwsze nie jestem załamany, wprost przeciwnie jestem wyjątkowo szczęśliwy z tego iż najprawdopodobniej będzie to BMHR a nie zwykła proteza. Dwa, nie użalam się nad sobą ale ostro pracuję nad formą. W ciągu miesiąca utopiłem w basenie 10 cm talii. Trzy, mówiąc o niechęci do rozmów na temat choroby miałem oczywiście na myśli spotkania osobiste, a nie internetową wymianę informacji.

-----------------------------------------------------------------------------------------------

pasiflora - Sro 28 Lip, 2010

Karamazow,
Jarek napisał/a:
Witam wszystkich. Mam na imię Jarek. Byłem operowany metodą BMHR 7 lipca tego roku. W razie ewentualnych pytań służę pomocą.
napisał toTUTAJ Może napisz do niego PW i się dowiedz więcej :)
pasiflora - Sro 18 Sie, 2010

trzydziestka napisał/a:
W toczącej się w twoim wątku rozmowie pada zdanie że żaden lekarz z oddziału kobiecego w Piekarach nie zrobi BMHRa ?
Czy wiesz może dlaczego ?
Może ktoś inny wie?
Bo nie umieją Jedynie dr Koczy i dr Mielnik (co najmniej tak było) w piekarskim szpitalu operują tą techniką
zozo - Sro 18 Sie, 2010

Wydaje mi się, że jedynym ortopedą operującym tą metodą jest Michał Mielnik razem z Jacekiem Hermansonem. Aby operować daną metodą z użyciem konkretnych implantów chirurg ortopeda musi zdobyć certyfikat, uprawniający go do operowania daną metodą.

Możliwe, że ordynator B.Koczy również.

Nie jest to tylko kwestia "umienia" a certyfikatu.

trzydziestka - Sro 18 Sie, 2010

zozo napisał/a:
Wydaje mi się, że jedynym ortopedą operującym tą metodą jest Michał Mielnik razem z Jacekiem Hermansonem. Aby operować daną metodą z użyciem konkretnych implantów chirurg ortopeda musi zdobyć certyfikat, uprawniający go do operowania daną metodą.

Możliwe, że ordynator B.Koczy również.

Nie jest to tylko kwestia "umienia" a certyfikatu.


Czyli kwestia posiadania odpowiednich papierów uprawniajacych do wykonywania zawodu.

A czy może być też tak, że jest ta metoda bardziej zawodna niż i długofalowe skutki stosowania jej u osósb w młodym wieku nie sa jeszcze znane i potwierdzone w badaniach?

zozo - Sro 18 Sie, 2010

trzydziestka napisał/a:
A czy może być też tak, że jest ta metoda bardziej zawodna niż i długofalowe skutki stosowania jej u osósb w młodym wieku nie sa jeszcze znane i potwierdzone w badaniach?
trzydziestka, nie sądzę. BMHR to kolejny wariant BHR - jeśli głowa jest zniszczona i nie można zastosować BHR, czyli kapoplastyki, to krok dalej jest BMHR, czy też Silent a dalej pozostaje już endo z krótkim trzpieniem. Kapoplastyka nie jest już taką świeżą metodą, bo stosuje się ją już jakieś 16 lat a więc można już stwierdzić, czy wytrzymuje dłużej niż endo. W endo też nastąpił postęp i sądzę, że obecnie wszczepiane endoprotezy wytrzymają dłużej. Kiedyś statystyka nie była zachęcająca - jakieś 10 lat temu dowiedziałam się, że w Polsce statystycznie endo wytrzymuje 7 lat, ale te współczesne powinny wytrzymać znacznie dłużej. Wracając do kapoplastyki i jej modyfikacji, czyli MBHR - nawet, jak posłuży pacjentowi 15 lat, to mamy drogę otwartą do endo. BMHR, BHR, powinny jednak wytrzymać dłużej, ale są zbyt krótko stosowane, żeby to stwierdzić.
visitka - Wto 22 Lut, 2011
Temat postu: kapoplastyka w Otwocku
Witam Wszystkich,
Czy ktoś z Was miał przeprowadzaną kapoplastykę w Otwocku u prof.Czubaka? Czytając wypowiedzi wniskuję że głównym ośrodkiem są Piekary a Otwock to głównie operacje Ganza i endo.
I drugie pytanie.. Czy rehabilitacja przed operacyjna może zwiększyć dolegliwości bólowe w stawie?
Mam na myśli rehabilitaję funkcjonalną..
Pozdrawiam

Katja - Wto 22 Lut, 2011

Cytat:
Czy ktoś z Was miał przeprowadzaną kapoplastykę w Otwocku u prof.Czubaka? Czytając wypowiedzi wniskuję że głównym ośrodkiem są Piekary a Otwock to głównie operacje Ganza i endo.


Droga visitko - kapoplastykę ośrodek Otwocki wykonuje w b. dużych ilosciach i na co dzień. Również prof. Czubak operuje tą techniką - niejednokrotnie operował pacjentów naszego forum. Poszukaj w wątku a znajdziesz tutaj jego pacjentów.

visitka napisał/a:
I drugie pytanie.. Czy rehabilitacja przed operacyjna może zwiększyć dolegliwości bólowe w stawie?
Mam na myśli rehabilitaję funkcjonalną..

Mądra rehabilitacja funkcjonalna ukierunkowana na problem i możliwości danego pacjenta - nie. Pytanie czy rehabilitacja o jakiej piszesz jest dobrze zaplanowaną i pod skrzydłami fachowca z prawdziwego zdarzenia??
Tutaj odsyłam do Kącika Rehabilitacji a w szczególności do postów Fizkoma - naszego konsultanta medycznego a zarazem dr Housa fizjoterapii :-D Zachęcam do pogrążenia się w lekturze.

visitka - Wto 22 Lut, 2011

Dziękuję za szybką odpowiedź.
W takim razie wybiorę się na wizytę do Profesora. Z tego co się orientuję to jest tam realna szansa na ten zabieg z NFZ. Czy w kapoplastyce są również różne rodzaje materiałów jak w endoprotezach? Jeśli tak to który materiał jest najtrwalszy? Czy w Otwocku dysponują takimi protezami jak w klinikach prywatnych? Czy ma ktoś takie informacje?

Pozdrawiam

Katja - Wto 22 Lut, 2011

visitka napisał/a:
Z tego co się orientuję to jest tam realna szansa na ten zabieg z NFZ.


Tak, oczywiscie. O ile masz ubezpieczenie.
visitka napisał/a:
Czy w kapoplastyce są również różne rodzaje materiałów jak w endoprotezach? Jeśli tak to który materiał jest najtrwalszy?

Tak. Są różne. Tutaj odsyłam do forum, gdzie te informacje już sie przejawiały. Poszukaj proszę w Dziale Kapoplatyka. Proponuję też skupić sie na postach pasiflory - która niewątpliwie jest baaardzo obeznaną z tą metodą pacjentką oraz posiadaczką kapoplastyki BMHR. Z jej wypowiedzi bardzo wiele się dowiesz i nauczysz. Polecam.
visitka napisał/a:
Czy w Otwocku dysponują takimi protezami jak w klinikach prywatnych?

Oczywiście :)

pasiflora - Wto 22 Lut, 2011

Katja napisał/a:

visitka napisał/a:
Czy w Otwocku dysponują takimi protezami jak w klinikach prywatnych?

Oczywiście
Visitka, szpitale takie jak otwocki czy piekarski oferują szerszą gamę protez. Wówczas istnieje większe prawdopodobieństwo że kapa/endo zostanie dobrze dobrana.
Już wykazało parę osób na tym forum że prywatnie nie znaczy dobrze. Na pewno znaczy drogo :!:

visitka - Sro 23 Lut, 2011

Bardzo dziękuję za informacje i pozdrawiam wszystkich Bioderkowiczów..
lukmat - Pon 07 Mar, 2011

witam
jeszcze jedno pytanie jak w piekarach jest z odwiedzinami tzn czy może być przez cały dzień ktoś z tobą na oddziale czy tylko w określonych godzinach
chodzi mi o pierwsze dni po operacji

Johny - Pon 07 Mar, 2011

Teoretycznie przez cały dzień. Praktycznie to przez pierwsze 48h po operacji najlepiej zażądać od bliskich całkowitego zakazu odwiedzin( ja tak zrobiłem), po prostu nie będziesz miał na to ochoty. Po za tym nie będziesz leżał sam na sali, innym chorym też należy się spokój i intymność. O Ciebie zadbają wspaniałe panie pielęgniarki ( ani jednej zołzy! ) i salowe. Do dziś wspominam prześlicznego, góra 23-letniego aniołka który podawał mi leki znieczulające. O opiekę pooperacyjną się nie martw. Stoi na najwyższym poziomie.

Aha i jeszcze jedno. Nigdy przenigdy nie jedz przez pierwsze dni po operacji czegoś przyniesionego z zewnątrz.

Jedyne o co możesz się martwić to o towarzyszy niedoli. Ja trafiłem wspaniale. Telewizor i światło praktycznie nie używane ( mimo tego że o 16 robi się ciemno). Kolega z sali obok przeżywał istny horror. Telewizor 24 h na dobę, światło włączone do późnego wieczoru, dobowe dyskusje na ten sam temat, wieczne odwiedziny.

lukmat - Pon 07 Mar, 2011

dzieki Johnny
to sale wyposażone są w tv? aha i jeszcze ile trwa w ogóle operacja tak średnio ?
u mnie z tymi odwiedzinami to i tak nie będzie problemu bo jestem z Wa-wy tak tylko pytałem bo żona się ze mną wybiera i zastanawiam się teraz czy jest sens żeby jechała jak taka dobra tam opieka

Johny - Pon 07 Mar, 2011

Ok.

Johny - opieka jest REWELACYJNA. Nie zapomnij zabrać ze sobą kul do szpitala! Co do TV to są, ale płatne, 2h godzina, a 6 zł 12 godzin.

Operacja? Mnie wzięli przed 9 to ok. 12.30 byłem z powrotem. Najpierw wiązą Cie do sali gdzie jesteś znieczulony. Na wstępie dostajesz wenflon, a potem znieczulenie w krzyż. Leżysz tam dobrą chwilę i trzęsiesz się z zimna i strachu jak dzika świnia. Emocje mijają po pierwszym kwadransie operacji, potem zaczynasz się nudzić. Ja się bawiłem klipsem od aparatury monitorującej moje funkcje życiowe.
Po operacji wracasz do sali znieczuleń, i czekasz tam aż anestezjolog orzeknie iż możesz jechać na RTG. Znowu trzęsiesz się jak dzika świnia, tym razem już tylko z zimna. Z RTG wracasz do swoich kolegów z sali. O długość operacji pytasz się zapewne po to by żonka mogła Cię romantycznie potrzymać za rączkę po operacji :) Daruj to sobie bo będziesz maksymalnie zmęczony a i żony szkoda. Aha, jeszcze jedno nie bój się cewnika, jeśli będzie trzeba to proś od razu. Wbrew pozorom to nic nie boli zarówno przy wkładaniu jak i potem podczas usuwania.

Szczerze to Ci zazdroszczę że masz to przed sobą. Z męskiego punktu to fajna przygoda. Pierwsza samotna wyprawa z balkonikiem do kibla to jak wędrówka drużyny pierścienia do Mordoru.

kinga - Pon 07 Mar, 2011

Johny napisał/a:
będziesz maksymalnie zmęczony

Bardzo bym prosiła o wyrażenia: ja byłem bardzo zmęczony.
Nie wiesz, jak druga osoba się będzie czuła. Każdy reaguje indywidualnie.
Nie piszmy: będziesz, będziesz. Piszmy, czego my doświadczyliśmy. Nigdy nie wiesz, jak u drugiej osoby wszystko przebiegnie.
PS. ja nie byłam zmęczona, wręcz przeciwnie :)

pasiflora - Wto 08 Mar, 2011

lukmat, mnie operował ten sam lekarz a wyglądało to wszystko nieco inaczej.
Zjechałam na dół jako pierwsza. Wszystko działo się bardzo szybko, nie trzęsłam się nie bałam się bo nie było czasu. Potem przyszedł lekarz operował mnie 50 min i wróciłam na salę pooperacyjną gdzie przez jakiś czas monitorowano moje ciśnienie i inne funkcje życiowe. Tam zaczęłam się trząść, płakać (nie wiem dlaczego, chyba emocje dopiero puściły) i na zdjęcie nie jechałam tylko prosto na salę. Pierwsze co zrobiłam to się wysiusiałam i niedługo zażyczyłam sobie leków przeciwbólowych.
Kolejnym plusem była wizyta popołudniowa.Przyjechała moja córka, narzeczony i jeszcze dwie osoby. Pomimo iż mówiłam przed operacją że będę zbyt słaba żeby mieć ochotę na wizytę to jednak bardzo się ucieszyłam że bliskie osoby mnie wspierają tego dnia.
Przy każdej operacji inaczej się czułam, a m.in. dlatego że miałam przy wcześniejszych operacjach tylko znieczulenia ogólne to teraz wydawało mi się przy tym w kręgosłup że to wszystko przeszłam dość lajtowo.

lukmat - Wto 08 Mar, 2011

tzn że nie ma znieczulenia ogólnego tylko jesteś świadomy że ci grzebią tak można to sobie pooglądać czy leżysz na boku i nic nie widzisz
a jak będę chciał się przekręcić albo poruszyć to co?
myślałem że robią to na śpiocha
czy przy tym znieczuleniu nic nie czuć czy jednak odczuwa się pewne dotknięcia?

pasiflora - Wto 08 Mar, 2011

Nie miałeś znieczulenia ogólnego (narkozy) tylko ukłucie w kręgosłup (podpajęczynkowe). Do tego dostałeś coś na spanie- opcja niekonieczna, w innych szpitalach trzeba o ten luksus się upominać. A nawet jakbyś nie miał tego czegoś na spanie to życzę powodzenia w poruszeniu się.
Naprawdę nic nie czuć mnóstwo ludzi miało nie na śpiocha i przeżyli :mrgreen:

lukmat - Wto 08 Mar, 2011

tak tylko pytam bo chcę jak najwięcej wiedzieć
słyszałem że po takiej operacji można starać się o rentę tak?
i można sobie załatwić kartę inwalidy do parkowania czy jest w tym choć odrobina prawdy?

kinga - Wto 08 Mar, 2011

lukmat napisał/a:
słyszałem że po takiej operacji można starać się o rentę tak?

a ja myślałam, że poddajemy się takiemu zabiegowi by wrócić do sprawności i normalnie funkcjonować? Czy Ty w wieku 34 lat chcesz już z siebie robić inwalidę, rencistę?... i co dalej?

lukmat - Wto 08 Mar, 2011

nie chcę z siebie robić żadnego inwalidy czy rencisty pytam z czystej ciekawości bo tak mi ktoś powiedział i chcę sprawdzić ile jest w tym prawdy krótko jest taka możliwość czy nie ma
a wbrew temu co kto myśli takie sytuacje można wykorzystać

kinga - Wto 08 Mar, 2011

lukmat napisał/a:
nie chcę z siebie robić żadnego inwalidy czy rencisty pytam z czystej ciekawości bo tak mi ktoś powiedział i chcę sprawdzić ile jest w tym prawdy krótko jest taka możliwość czy nie ma

o rencie: dla kogo i na ile decyduje komisja lekarska ZUS
lukmat napisał/a:
a wbrew temu co kto myśli takie sytuacje można wykorzystać

do czego wykorzystać? do renty i nic nie robić w wieku 34 lat?
Idziesz na zabieg kapoplastyki, wątpię że po takim ktoś przydzieli rentę....

Bonia - Wto 08 Mar, 2011

Lukmat co do renty to zależy od naszego kochanego ZUS zobaczysz po jak się będziesz starał o nią. I odnośnie wypowiedzi Pasiflory i nie na śpiocha da się przeżyć nie jest to takie straszne owszem słyszysz wszystko i co nie którzy mogą sobie po oglądać na ekranie co im tam robią. Ale już zadbają o to żeby spływało to po tobie jak po kaczce bo dodatkowo dostajesz do kroplówki coś na uspokojenie. A co do odwracania się na stole to tak jak Pasiflora życzę Ci powodzenia moze Ci się to uda :mrgreen:
pyter - Wto 08 Mar, 2011

chciałbym mieć kapoplastyke w Piekarach.Jeste z łódzkiego jak to mozna zrobić, to chyb ajakieś inne NFZ.Moż ektos mi cos podpowie.

czekam

lukmat - Wto 08 Mar, 2011

pyter
najpierw zapisz się do dr.Mielnika na prywatną wizytę proponuję Radzionków a dopiero potem będziesz wiedział co dalej teraz rejonizacji nie ma więc możesz być pod opieką lekarską nawet w Ełku lub jakimkolwiek miejscu w Polsce wg swojego widzimisię

Kinga
uwierz mi że można dostawać rentę i pracować właśnie o takie wykorzystanie tego faktu mi chodzi w pracy jesteś nie zarejestrowana i nie zatrudniona pieniązki bierzesz jak za normalny etat plus składka na zus no i do tego renta
w sumie jak myślę o tym jak mnie polskie państwo wykorzystuje i cały czas ogranicza dostęp do wszystkiego to dlaczego i ja mam nie skorzystać na swoim "nieszczęściu"
mam akurat u siebie w pracy taka sytuację że byłoby z tym wszystkim na rękę dlatego tak o to wypytuję i jeżeli będzie taka możliwość to na pewno z niej skorzystam

Johny - Sro 09 Mar, 2011

Swojego BMHR mam od 12 tygodni. Tydzień temu odstawiłem kule. Mam ogromną ochotę sobie potruchtać, ot tak 2 km. Czy jest to mądre?
pasiflora - Sro 09 Mar, 2011

Johny, nie nam to oceniać. A co powiedział na to Twój operator?
Johny - Sro 09 Mar, 2011

Nie pytałem o takie rzeczy, bo się przy okazji dowiedziałem że drugie zdrowe biodro też będzie do zrobienia w perspektywie najbliższych lat, Zupełnie nie spodziewałem się takiej informacji, bowiem perthesa miałem jednostronnego. Ze zdrowym biodrem nigdy nie miałem problemów. Zresztą nie lubię zawracać głowy i zajmować czas. Za mną czekało jeszcze sporo pacjentów.
pasiflora - Sro 09 Mar, 2011

Johny, nikt nie weźmie odpowiedzialności na tym forum za Twój stan zdrowia. Nie powiem Ci odrzuciłeś kule to biegaj O wszystkim decyduje albo lekarz albo inny specjalista, ja nie mam odpowiedniego wykształcenia.

Przykro mi że drugie bioderko też będziesz musiał w przyszłości operować, ale to dość częsty przypadek jest.

Johny - Sro 09 Mar, 2011

Ja miałem na myśli szybszy marsz. Zresztą, mogę znacznie bezpieczniej wyżyć się na basenie. Ale możesz mi wytłumaczyć dlaczego tak bywa?
pasiflora - Sro 09 Mar, 2011

Johny, zbyt duże obciążenie drugiego stawu (sprawnego) bardzo daje mu po tyłku, więc często nie wytrzymuje i postępuje zwyrodnienie :-|
Johny - Sro 09 Mar, 2011

No, ok to w pełni rozumiem. Ale ja w chwili obecnej nie czuję żadnego bólu w tym biodrze, no a poza tym mam dopiero 26 lat, więc mój organizm powinien lepiej znosić takie przeciążenia.
duska - Sro 09 Mar, 2011

Johny napisał/a:
więc mój organizm powinien lepiej znosić takie przeciążenia


Moze i powinien, ale jak widać, nie znosi :) Na razie lepiej rzeczywiście idz na basen i znajdz dobrego terapeute - może uratujesz jeszcze ten drugi staw.

Alpha - Sro 09 Mar, 2011

Witam.

Mam założoną kapę, zabieg był w Otwocku.
Czytając wasze wypowiedzi, dziwi mnie, że tak szybko zaczynacie chodzić bez kul. Ktoś nawet po 7 tygodniach wrócił do pracy. Jak to możliwe, jeżeli dostałem zalecenie z Otwocka, że można odstawić jedną kulę, dopiero po pierwszej wizycie kontrolnej (czyli5-6 tygodni po zabiegu) ? :)

a, i czy Wy też nie możecie spać na zdrowym boku? jeśli tak to jak długo? ja pół roku.

Johny - Sro 09 Mar, 2011

Ja po 4 tygodniach wróciłem na uczelnie ( dojazdy autobusem). Miesiąc póżniej do pracy.
Alpha - Czw 10 Mar, 2011

Witam.

Jestem 6 tygodni po kapo. Ciekawi mnie jak wam się udaje tak szybko wrócić do normalnego trybu życia. Tzw. ktoś np. napisał, że po 7 tyg. wrócił do pracy. Mi dopiero po 5-6 tyg (czyli na pierwszej kontroli) pozwolą odrzucić jedną kulę. Więc pytanie po jakim czasie wy pozbywaliście się 1 a potem 2 kuli? Operację miałem w Otwocku i tam dostałem takie zalecenie. :-)

Dostałem także zalecenie, że przez pół roku nie mogę spać na zdrowym biodrze. Tym samym ostatnio na rehabiliracji chcieli, żebym się położył na zdrową stronę do ćwiczeń. Nie zgodziłem się, aby zebrać informacje na ten temat. Czy wy też dostaliście zalecnie, że przez pł roku nie możecie spać na zdrowym biodrze? na tej rehabilitacji gdzie byłem wszyscy byli zgodni, że mogę już się na nie obracać po miesiącu..

kinga - Czw 10 Mar, 2011

Alpha napisał/a:
Ciekawi mnie jak wam się udaje tak szybko wrócić do normalnego trybu życia. Tzw. ktoś np. napisał, że po 7 tyg. wrócił do pracy. Mi dopiero po 5-6 tyg (czyli na pierwszej kontroli) pozwolą odrzucić jedną kulę. Więc pytanie po jakim czasie wy pozbywaliście się 1 a potem 2 kuli?

Zapraszam do poczytania TUTAj
całego KĄCIKA REHABILITACJI oraz historii innych osób :)

Grace - Czw 10 Mar, 2011

Witaj Alpha!

Alpha napisał/a:
Czy wy też dostaliście zalecnie, że przez pł roku nie możecie spać na zdrowym biodrze?


Jestem po kapoplastyce BMHR i zgodę spania na obu bokach dostałam już na pierwszej wizycie pooperacyjnej czyli 5,5 tygodnia od zabiegu.

Obecnie jestem już pół roku od zabiegu i zaczynam(zgodnie z zaleceniem mojego lekarza operującego) wymazywać z pamięci wszelkie ograniczenia.
Mój operator twierdzi ,że po pół roku od zabiegu(pod warunkiem ,że nie było żadnych komplikacji pooperacyjnych i że wszystko przebiegało prawidlowo) nie obowiązują już żadne zakazy i nakazy.

Pozdrawiam

Nuta - Czw 10 Mar, 2011

Alpha, ja wróciłam w ósmym tygodniu po operacji kapoplastyki do pracy.
Operacja 12.01.09 a praca 3.03.09 lub 2, na początku marca.
Operator kazał mi obciążać nogę stopniowo. O dwóch kulach chodziłam 4 tyg potem o jednej, a potem wcale w 7 tyg.
Pewnie utykałam, ale starałam się chodzic prosto. Nic mnie nie bolało, chyba że zmęczyłam nogę, wtedy wieczorem odczuwałam. Samochodem jeździłam w 6 tyg.
Długo okładałam bliznę i udo zimnymi żelkami, na noc, a i w czasie dnia. Tak miałam.

AgaW - Czw 10 Mar, 2011

Alpho, powrót do zdrowia, odrzucenie kul zależy od stanu organizmu i dobrej rehabilitacji. Im w lepszym stanie byłeś przed zabiegiem, tym szybciej masz szansę chodzić samodzielnie.
Ale tego chodzenia prawidłowego trzeba się od nowa nauczyć! Znajdź dobrą osobę w rehabilitacji, nie licz na cuda na fundusz i nie trać czasu licząc że samo wszystko będzie trwale dobrze.
Jak koleżanka Kinga Ci radzi poczytaj dział o rehabilitacji ( tam jest wszystko ), wyciągnij wnioski dla siebie i działaj! - a ja życzę Ci powodzenia :)

Alpha - Czw 10 Mar, 2011

No ja przed zabiegiem byłem raczej w średniej formie. Oprócz biodra, mam zmiany zwyrodnieniowe w kolanach i stawach skokowych. Jednak mam nadzieję, że nie przeszkodzi mi to w szybkim powrocie do pionu.
Tym samym już od dłuższego czasu mialem bardzo słabe mięśnie i przykurcze.Mam nadzieję, że nie przeszkodzi mi to w szybkim powrocie do pionu.

Staram się ćwiczyć sporo sam. Chodzę też na rehabilitację 3x w tygodniu. Oczywiście jest państwowa i ćwiczę tam na podwieszkach i izometrycznie jak na razie. Oprócz takich ćwiczeń nie mam innych zabiegów. Z tego co wyczytałem to nie jest to najlepsza metoda rehabilitacji. Jaką więc polecacie? Co dokładnie znaczy znalezienie osobistego fizykoterapeuty? (oczywiście zajrzę też do odpowiedniego działu, ale zależy mi na waszych podpowiedziach w tym temacie. :) ) Jakby nie patrzeć na tej reh. co jestem teraz mam też te ćwiczenia indywidualne z rehabilitantką.

A po co okładanie biodra "zimnymi żelkami" ? Po odstawieniu kul puchnie po chodzeniu czy coś takiego?

I jeszcze jedno pytanie, jak długo po zabiegu nie można przekraczać 90 stopni zgięcia? Ja już próbowałem i w sumie nic nie boli i nie sprawia mi to jakichś problemów.

kinga - Czw 10 Mar, 2011

Alpha napisał/a:
Tym samym już od dłuższego czasu mialem bardzo słabe mięśnie i przykurcze.Mam nadzieję, że nie przeszkodzi mi to w szybkim powrocie do pionu.

no to raczej może zaszkodzić, bo jak z przykurczami być sprawnym i prostym? :wink:
Alpha napisał/a:
(oczywiście zajrzę też do odpowiedniego działu, ale zależy mi na waszych podpowiedziach w tym temacie.

no właśnie w odpowiednim dziale jest wszystko napisane, łącznie z opiniami :)

Alpha napisał/a:
Co dokładnie znaczy znalezienie osobistego fizykoterapeuty?

chodzi o dobrego terapeutę, można go oczywiście nazwać osobistym (jeśli chcesz) :)

zapraszam do KĄCIKA REHABILITACJI :) serio, tam znajdziesz bardzo dużo :)

Edi - Czw 10 Mar, 2011

Alpha, osobisty fizjoterapeuta za każdym razem ogląda Ciebie od stóp do głów ,rozmasowywuje miejsca z przykurczami ,sprawdza co zmieniło się od poprzedniej wizyty ,porusza każdą częścią ciała i widzi jakie zmiany nastąpiły poprzez rozwijający się wczesniej problem z bioderkiem i pracuje nad zmienionymi często przykurczonymi partiami naszego ciała,uczy nas prawidlowo chodzić(sama widzialam na oddziale mężczyzn którzy odrzucili kule bo oni już idą,tylko szkoda,że nie popatrzyli w lustro jak idą).Poświęca czas tylko i wyłącznie Tobie.
Jeśli chodzi o kąt 90 stopni to ja 16 będe 3 miesiące po operacji endo typu Nanos i sięgam paluszkami do ziemi więc swobodnie zakładam skarpetki ,siedząc na kanapie podginam kolano do brody ,rehabilitant mówił,że kazdy człowiek to inny przypadek jedni sa bardziej rozciągnięci inni mniej.(nigdy nie robimy nic na siłę)Przed operacją zawsze palcami dotykalam do zdrowej stopy do chorej niestety nie bo bioderko mnie ograniczało teraz bez problemu to zrobię.Na poczatku jak rehabilitant kazał mi zgiąć kolano do głowy to byłam w strachu .

barbórka - Czw 10 Mar, 2011

Ja jestem po endo, więc to na pewno trochę inna sytuacja, ale na którejś z rzędu wizycie kontrolnej na moje pytanie, czy mogę się zginać do stóp pan profesor powiedział, że mogę robić wszystko na tyle, na ile mięśnie pozwalają. I miał rację, bo to zginanie musiałam jakiś czas ćwiczyć, ale w końcu zaczęło być rzeczą normalną i zaczęłam zakładać skarpetki i buty bez problemu. Gdyby nie druga strona, która ciągle nie puszcza, to byłoby ok. Tak więc wydaje mi się, że nasze mięśnie same nam mówią, co na danym etapie rekonwalescencji możemy robić.
Ale dla spokoju ducha najlepiej, jeśli zapytasz porządnego rehabilitanta.

Alpha - Nie 13 Mar, 2011

Pytanie do tych po kapie ;)

Czy przed zabiegiem mieliście przykurcze w biodrze z powodu których mieliście krótszą tę nogę? Czy po zabiegu noga się wydłużyła? Kończyny się wyrównały ?


A i wie może ktoś coś na temat kontroli pierwszej, jeżeli wypadnie coś ważnego i nie można na nią przyjechać, to przesuwają ją np. na za tydzień czy to trwa dłużej?

only79 - Nie 13 Mar, 2011

A ja mam takie pytanie, co oznacza (endoprotezoplastyka powierzchniowa) DUROM?
duska - Nie 13 Mar, 2011

Tzn, że masz kapę model DUROM firmy Zimmer :) Niezła rzecz :)
pasiflora - Nie 13 Mar, 2011

Alpha napisał/a:
Czy przed zabiegiem mieliście przykurcze w biodrze z powodu których mieliście krótszą tę nogę?
Tak ja tak miałam Teraz druga noga ta przed kapoplastyką mi się zaczęła skracać, przykurcze coraz większe, choć staramy się z rehabilitantem nad tym panować.
Alpha napisał/a:
Czy po zabiegu noga się wydłużyła? Kończyny się wyrównały ?
Tak, nogi miałam idealnie równe zaraz po zabiegu :) , a ja się wyprostowałam- "urosłam" w oczach.
Alpha napisał/a:
A i wie może ktoś coś na temat kontroli pierwszej, jeżeli wypadnie coś ważnego i nie można na nią przyjechać, to przesuwają ją np. na za tydzień czy to trwa dłużej?
To zależy tylko i wyłącznie od przychodni, lub od lekarza któy Cię operował.
only79 napisał/a:
endoprotezoplastyka powierzchniowa
To oznacza kapoplastyka
only79 napisał/a:
DUROM
To nazwa marki/producenta
Niestety nie ma polskiej strony (albo nie znalazłam), obcojęzyczna strona zapraszam tutaj http://www.levinlaw.com/p...urom-hip-recall

wglad - Pon 14 Mar, 2011

Ostatni link raczej podaje informację o wysokiej zawodności endoprotez durom i problemach producenta. Protezy nie wiązały się odpowiednio z kością co prowadziło do obluzowania. Sprzedaż została wstrzymana. Producent twierdził, że winni są lekarze, którzy nie mieli odpowiedniego doświadczenia. Lekarze twierdzili, że zły jest projekt.
Alpha - Pon 14 Mar, 2011

hmm ja też mam kape firmy DUROM i ten artykuł mi się nie podoba ;/
only79 - Wto 15 Mar, 2011

Jeszcze gdzieś doczytałem, że dotyczyło to lat 2006-2008 oraz wyłącznie rynku USA, no ale fakt pozostaje faktem, że gdy wyguglujemy "durom zimmer" to prawie same strony amerykańskich firm prawniczych.
Mam nadzieję, że to stara sprawa, a po takiej wpadce jakość produktów znacząco się podniosła ;-)

Alpha - Pią 25 Mar, 2011

Po jakim okresie po kapo udało wam się wrócić do jakichś sportów? basen? rower ? :-)
pasiflora - Pią 25 Mar, 2011

Alpha, basen jak tylko moja rana się zabliźniła.
basia19 - Sob 26 Mar, 2011

Alpha, na rower wsiadłam po 4 miesiącach a stacjonarny już po miesiącu.
jarecki - Sob 26 Mar, 2011

Nie róbcie takiej tragedii z tego spania na boku.Ja jestem dwa tygodnie po zabiegu i śpię na boku.Wiadomo że nie przez cały czas,ale ze dwa razy w ciągu nocy pośpię sobie na zdrowym boczku.Pamiętając oczywiście zalecenia lekarza:zrolowany koc lub poduszka między nogi tak aby biodro,kolano i stopa były w linii prostej,żeby nie doszło do przywodzenia nogi operowanej do środka.I już i tak właśnie się kładę i nic się nie dzieje,nic nie boli,a jaka ulga...bo ciągłe spanie na plecach to koszmar.
Ale skoro komuś lekarz pozwolił spać na plecach dopiero po kilku miesiącach...widocznie tak musi.

pasiflora - Sob 26 Mar, 2011

jarecki napisał/a:
Nie róbcie takiej tragedii z tego spania na boku.
Inaczej jest przy kapo a inaczej przy endo. Ja też przewracałam się jakoś chyba po 2 tygodniach ale jakby coś się stało... Dobrze że się nie stało :)
basia19 - Sob 26 Mar, 2011

Ja na operowanym boku mogłam juz w szpitalu poleżeć.
jarecki - Nie 27 Mar, 2011

..to dosyć długo Cię znieczulenie trzymało.że mogłaś na operowanym boku leżeć.Ja jestem 2 tygodnie po i jak na razie to nie byłem w stanie nawet chwilę poleżeć,z powodu bólu...
only79 - Nie 27 Mar, 2011

a ja mam opuchniętą tą kość jeszcze dosyć mocno, jutro mija 3 tyg, zastanawiam się czy nie zastosować jakichś kompresów aby ta opuchlizna szybciej zeszła, czy lepiej żeby to samo zeszło?
basia19 - Nie 27 Mar, 2011

jarecki, mogłam poleżeć ale nie leżałam, lekarze mówili że mozna 2,3 minuty
lezałam tylko na zdrowym boku

pasiflora - Nie 27 Mar, 2011

only79 napisał/a:
zastanawiam się czy nie zastosować jakichś kompresów aby ta opuchlizna szybciej zeszła, czy lepiej żeby to samo zeszło?
Kompresy żelowe na zimno nie zaszkodzą Sama używałam Polecam :mrgreen:
Nuta - Nie 27 Mar, 2011

Ja też po pierwszej operacji kapoplastyki okładałam biodro zimnymi kompresami żelowymi do kupienia w aptece i do trzymania w zamrażalniku. Robiłam tak przez 4-5 tygodni. Ilekroć kładłam się w ciągu dnia, to z kompresem - oczywiście nie na gołe ciało, tylko na spodnie. Na noc owijałam kompres w ręcznik i na gołe ciało. Pomogło mi z opuchlizną biodra.
Alpha - Nie 27 Mar, 2011

Mi opuchlizna sama zeszła, jakoś po 2 tygodniach, nie musiałem stosować żadnych okładów ;)

Zgadzam się, że spanie na plecach było męczarnią na początku, ale wolałem nie ryzykować. W sumie już po 2 tygodniach przyzwyczaiłem się do spania na plecach i nawet nie miałem już takiej potrzeby, żeby przewrócić się na bok. Teraz jestem ok. 7tyg. po kapo i nadal śpię na plecach. Dostałem już pozwolenie spania na boku, ale po co ryzykować, skoro na plecach śpi mi się tak samo dobrze. ;)

Co do roweru to szkoda, że tak długo trzeba czekać. Mam nadzieję, że uda mi się szybciej wsiąść niż te 4 miesiące po zabiegu, najchętniej już niedługo :-D

No i w końcu jakieś pytanie :-P po tych 6 tygodniach dostałem już zgodę na odstawienie kul. Lekarz powiedział, że nie ma czegoś takiego jak chodzenie o jednej kuli. Powiedział, że albo chodzę o obydwu, albo odstawiam obydwie. W każdym razie kończynę już obciążam całkowicie, jednak asekuruję się jeszcze kulami jak gdzieś idę dalej. Czy wy też kuleliście po odstawieniu kul? Jak długo trwało zanim udało wam się nauczyć prawidłowo chodzić?

kinga - Nie 27 Mar, 2011

Alpha napisał/a:
po tych 6 tygodniach dostałem już zgodę na odstawienie kul. Lekarz powiedział, że nie ma czegoś takiego jak chodzenie o jednej kuli. Powiedział, że albo chodzę o obydwu, albo odstawiam obydwie. W każdym razie kończynę już obciążam całkowicie, jednak asekuruję się jeszcze kulami jak gdzieś idę dalej. Czy wy też kuleliście po odstawieniu kul? Jak długo trwało zanim udało wam się nauczyć prawidłowo chodzić?


Zapraszam do lektury TUTAJ

pasiflora - Sro 30 Mar, 2011

Drodzy kapoplastyczni bioderkowicze :!:
Właśnie dzisiaj się dowiedziałam że po wszczepieniu kapy mój doktor odradza saunę a jeżeli tak to na chwilę. Podobno implant (metal,metal) za bardzo się nagrzewa, a wiadomo metale pod wpływem różnicy temp. zmieniają objętość. Ja ostatnio weszłam na 5 minut i dobrze że tylko na 5 minut :roll:

Grace - Sro 30 Mar, 2011

pasiflora napisał/a:
że po wszczepieniu kapy mój doktor odradza saunę


Jeżeli dla kapoplastycznych nie jest zalecana sauna-to jak wygląda sprawa z solarium?
Można po kapoplastyce opalać się w solarium?

wglad - Czw 31 Mar, 2011

A można wejść do wody w Bałtyku, która ma 16 stopni? Jesteśmy stałocieplni i wydaje mi się, że organizm nie dopuszcza zmian temperatury wewnątrz.
Nuta - Czw 31 Mar, 2011

Grace, ja się opalałam w solarium, ale nie dłużej niż 10 minut. Myślę, że leżąc na plaży o wiele dłużej w cieplejszych niż nasz krajach, to też się narażamy na gorąco. Poza tym w środku jesteśmy stałocieplni, jak pisze wglad.
pasiflora - Czw 31 Mar, 2011

Grace napisał/a:
Można po kapoplastyce opalać się w solarium?
Dr MM powiedział że można że tu temperatura jest inna, zbliżona do temp ciała.

Temperatura dodatnia zwiększa objętość, zimna zmniejsza wiec zimne kąpiele nie są pewnie zabronione ale pewności nie mam. Powyższe stwierdzenia są wypowiedzią mojego operatora i dotyczy ona tylko protez typu metal/metal inne takich wskazań nie mają.

Boubi - Sob 09 Kwi, 2011

Witam,
Mam pytanie do "kapoplastykow".....
Czy jest wsrod Was juz ktos z dlugoletnim stazem po kapoplastyce???? Jesli tak to ile lat?
Chodzi mi o pierwsze objawy "zuzywania sie" kapy.....
Ja jestem juz 7 rok po operacji "kapy"; wrocilam calkowicie do sportow, jezdze konno i na nartach, sporo plywam (zabka - niestety), ale coraz czesciej pobolewa mnie operowane biodro....
Wiem, ze "kapy" nie maja dlugoletniej historii i statystyk, ale chcialabym dowiedziec sie jakie sa pierwsze objawy zuzywania sie protezy i co wtedy nalezy robic? Ograniczyc sporty, chodzenie? Przeswietlic sie i co pokaze RTG?
Podobno objawem "ostrym" do wymiany protezy jest martwica glowy kosci udowej, ale domyslam sie, ze to proces, ktory mozna jakos zauwazyc.
Prosze o Wasze rady.....

duska - Sob 09 Kwi, 2011

Ja bym zaczęła od wizyty u lekarza i rtg.. a potem wizyta u rehabilitanta..
only79 - Wto 12 Kwi, 2011

Mam pytanie.. przy niektórych ruchach biodra, wydaje mi się że tam w środku operowanego biodra jakby "pyka", coś tam jakby "przeskakiwało".. a jak jest u Was, wszystko idealnie tak jak w zdrowym biodrze, czy też Wam coś "pyka"? ;)
i w razie czego zastanawiam się, czy to już problem na stałe, czy kiedyś ma szansę minąć..:)

pasiflora - Wto 12 Kwi, 2011

only79, pyka to najprawdopodobniej pasmo biodrowe śmigające po krętarzu No nic mi innego nie pozostaje jak odesłać Cię do rehabilitanta :) Mam nadzieję że masz takiego już sprawdzonego :D
Minie, minie Ja tak miałam :P

only79 - Wto 12 Kwi, 2011

To mam jeszcze takie wątpliwości.. "śmigające" to rozumiem.. a co to jest "pasmo biodrowe", a także "krętacz"? ;PPP
kinga - Wto 12 Kwi, 2011

only79 napisał/a:
a co to jest "pasmo biodrowe", a także "krętacz"

po pierwsze: krętarz
po drugie: atlas anatomiczny do lektury

pasiflora - Wto 12 Kwi, 2011

only79 napisał/a:
To mam jeszcze takie wątpliwości.. "śmigające" to rozumiem.. a co to jest "pasmo biodrowe", a także "krętacz"? ;PPP

Krętarz to wystająca część przy główce kości udowej, a pasmo biodrowe to mięsień.

only79 - Wto 12 Kwi, 2011

pasiflora napisał/a:
only79 napisał/a:
To mam jeszcze takie wątpliwości.. "śmigające" to rozumiem.. a co to jest "pasmo biodrowe", a także "krętacz"? ;PPP

Krętarz to wystająca część przy główce kości udowej, a pasmo biodrowe to mięsień.


Dziękuję za informacje. Pocieszające, że też tak miałaś i kiedyś minie. Pozdrawiam :)

Aha. A długo czasu zanim to minie? Jeszcze nie mam rehabilitanta, a tym bardziej sprawdzonego. Generalnie zastanawiam się nad Instytutem Reumatologii na Spratańskiej w Warszawie.

Alpha - Wto 12 Kwi, 2011

Ja 4 mies. po zabiegu też tak mam podczas jednego ruchu. Z tego co się dowiedziałem, to jest to ponoć normalne. Jednak nie były to jakieś super źródła.
pasiflora - Wto 12 Kwi, 2011

only79, oj skleroza, nie wiem kiedy to minęło. Jak miałam to mnie irytowało cholernie, pojawiało się z reguły, gdy stopę źle stawiałam. Gdy zaczęłam kontrolować bardziej swoje "poczynania" to zniknęło. Wiele, wiele pracy u mnie to wymagało. Wiadomo oczywiście, że tego typu sprawy to rzecz indywidualna i nie powinieneś się tu mną sugerować tylko pomaszerować do rehabilitanta :mrgreen: .
W Warszawie jest kilku rehabilitantów których polecają w odpowiednim dziale, więc poszukaj, a czy jest to spartańska to zapytaj tam, bo na prawdę rehabilitacja to mega ważna rzecz. :)

Johny - Wto 12 Kwi, 2011

Ale czy możliwe jest by po 7 latach pojawiły się kłopoty wynikłe ze ścierania się kapy? Ja w swoim "terminarzu życiowym" zakładam że mój BMHR bez żadnych problemów przetrwa 30 lat. Wszakże staw biodrowy to nie łożysko w turbinie w elektrowni.
pasiflora - Wto 12 Kwi, 2011

Johny, jestem na 99,9% przekonana że wszystkie implanty wyprodukowane ze odpowiednich stopów metali (nikiel,kobalt itd) przeżyją nas. Zachodzi tylko pytanie czy my tak naprawdę "dbamy" o naszą protezkę BMHR, BHR i inne. Może np odrzucić nam protezę, możemy mieć stan zapalny, można dostać martwicę szyjki udowej i wtedy kapa "leci". Lepiej nic nie zakładajmy! Co ma być to będzie. Najważniejsze jest by dbać odpowiednio o siebie :)
wglad - Sro 13 Kwi, 2011

Ja odczuwam dziwne przeskakiwanie jak siedzę i chorą (czyli już zdrową) nogą wykonuję minimalny ruch jakbym wybijał rytm.
pasiflora - Sro 13 Kwi, 2011

wglad, też to czuję Dziwne ale nie nazwałabym tego przeskakiwaniem lecz ja po prostu czuję że mam metal :)
wglad - Sro 13 Kwi, 2011

Implant ma krawędź na końcu powierzchni kulistej. Myślę, że to może ta krawędź trafia na mięsień na przykład. Ma prawo. Specjalnie mi to nie przeszkadza, ale łapię się na bezsensownym powtarzaniu ruchu wywołującego te przeskoki.
pasiflora - Sro 13 Kwi, 2011

wglad, he he, ja jak dostrzegę te stukanie to powtarzam by sprawdzić czy coś jest nie tak. Już nie raz wspominałam w rozmowie koleżankom że czuję mój metal, że go mam, choć szczerze na szczęście coraz rzadziej.
trzydziestka - Pon 18 Kwi, 2011

Grace napisał/a:
pasiflora napisał/a:
że po wszczepieniu kapy mój doktor odradza saunę


Jeżeli dla kapoplastycznych nie jest zalecana sauna-to jak wygląda sprawa z solarium?
Można po kapoplastyce opalać się w solarium?



Jestem ciekawa czy z Edno mozna chodzić do sauny i solarium.....

pasiflora - Pon 18 Kwi, 2011

trzydziestka, jeżeli masz wkładkę ceramiczną bądź poliuretanową, to z tego co mi wiadomo, możesz korzystać. Jednak najlepiej o takich sprawach rozmawiać ze swoim operatorem :mrgreen:
trzydziestka - Wto 19 Kwi, 2011

pasiflora napisał/a:
trzydziestka, jeżeli masz wkładkę ceramiczną bądź poliuretanową, to z tego co mi wiadomo, możesz korzystać. Jednak najlepiej o takich sprawach rozmawiać ze swoim operatorem :mrgreen:


Ktoś mi kiedyś doradził bym zaczeła spisywać wszystkie pytania do operatora na karteczkę ( bo w trakcie spotkania wszystko wylatuje z głowy) i tak robię. Te dwa dojdą do tej listy, ktora robi się coraz dłuższaaaa.......;-) Już widze minę operatora jak tę listę wyciągnę na wizycie i zacznę po kolei zadawac pytania :-D No ale trudno, grunt to wiedza:D

pasiflora - Wto 19 Kwi, 2011

trzydziestka, wg powiedzenia "kto pyta nie błądzi" :mrgreen: Lepiej pytać niż potem żałować :-P
Boubi - Sro 20 Kwi, 2011

Ja jestem juz 7 lat po kapo (operacja w Szwajcarii , w ramach tamtejszego ubezpieczenia, bo to moja druga ojczyzna), i z wyjatkiem zakazu robienia IRM, zaden chirurg nie mowil mi, ze sauna, solarium czy sporty (no... z wyjatkiem tenisa i tych, ktore wymagaja ostrego biegania i hamowania) sa zakazane....
Ale proteza - protezie nierowna, materialy tez moga byc rozne... wiec tak jak inni - radze spytac sie operatora...
Swoja droga, ciekawe co Ci odpowie.....

zozo - Czw 21 Kwi, 2011

Boubi napisał/a:
....... wyjatkiem tenisa i tych, które wymagają ostrego biegania i hamowania........
To ciekawe - pamiętam, jak pierwszy raz czytałam o kapoplastyce - na stronie producenta BMHR, jako przykład pokazywali pana, który wrócił po operacji do gry w tenisa. Możliwość powrotu do uprawiania aktywności fizycznej np. tenis, czy narty były koronnymi argumentami przemawiającymi za tą metodą.

A jak Ty się czujesz - faktycznie tenis byłby dla Ciebie problemem?

Alpha - Czw 21 Kwi, 2011

Ja też czytałem jakiś artykuł, że ok. po 7 miesiącach po zabiegu, można już myśleć o takich sportach jak tenis.
AgaW - Sob 23 Kwi, 2011

Pod warunkiem świetnej, pracowitej rehabilitacji pod okiem dobrego fizjoterapeuty pewnie można. Ale trzeba mieć świadomość że jednak tenis nie jest dla Bioderek polecanym sportem.
Boubi - Nie 24 Kwi, 2011

zozo napisał/a:
To ciekawe - pamiętam, jak pierwszy raz czytałam o kapoplastyce - na stronie producenta BMHR, jako przykład pokazywali pana, który wrócił po operacji do gry w tenisa. Możliwość powrotu do uprawiania aktywności fizycznej np. tenis, czy narty były koronnymi argumentami przemawiającymi za tą metodą.
A jak Ty się czujesz - faktycznie tenis byłby dla Ciebie problemem?


Zozo,
Bo to prawda!!!!
Ja po operacji wrocilam do jazdy na nartach oraz do jazdy konnej..... O ile jazda na nartach jest absolutnie nieuciazliwa dla protezy - to gra w tenisa zwlaszcza na twardych nawierzchniach - niestety tak... :-/ (kiedys gralam sporo i z wielkim zapalem). Mysle, ze na upartego mozna wrocic to tenisa, ale nie sadze, zeby chirurdzy to popierali. Mnie osobiscie po operacji nawet nie przyszlo do glowy, by probowac wrocic do tengo sportu. Rehabilitacje mialam intensywna, dobra i wykonywalam wszystkie cwiczenia zgodnie z zaleceniami (duzo w cieplym basenie z siarkowa woda). Gdy pooperacyjna rehabilitacja sie skonczyla (trwala - o ile pamietam - jakies dwa- trzy miesiace) - to pozniej, juz w ramach wlasnej inwencji chodzilam na silownie i basen (pod kierunkiem tamtejszych instruktorow). Operacje mialam we wrzesniu; na konia wsiadlam pierwszy raz 2 miesiace po operacji (ale to raczej na probe), a narty przypielam (z blogoslawienstwem mojego operatora) juz w styczniu czyli 4 miesiace po..... Obecnie - 7 lat po operacji - nadal jezdze konno (choc juz nie ostro-sportowo) i przypinam narty.... O tym, ze siada mi kregoslup, kolano i drugie biodro.... wole nie wspominac, bo to juz inna bajka i uplyw czasu.... :-/

Johny - Nie 24 Kwi, 2011

Narty? A czemu nie od razu skoki narciarskie?

"
Ja po operacji wrocilam do jazdy na nartach oraz do jazdy konnej..... O ile jazda na nartach jest absolutnie nieuciazliwa dla protezy " - może dla protezy i nie jest uciążliwa jazda na nartach sama w sobie, ale może wypadałoby dodać że jest to sport bardzo kontuzjogeny, ze złamaniami szyjki kości udowej włącznie.

Nuta - Pon 25 Kwi, 2011

Johny, nie rozumiem twojej ironii.
Jeżeli Boubi dobrze jeździła na nartach, to dlaczego miałaby nie jeździć dalej.
Jest "typem sportowym", więc gdy już ją naprawili, to czemu nie.
Miałam kapę i wiem, jak szybko wróciłam do formy. Ale że słabo jeźdżę na nartach, to się nie pchałam, żeby próbować, za to jeździłam na rowerze i pływałam w basenie.
Tenis faktycznie z punktu widzenia mechaniki odpada, za duże obciążenia chyba.
Poza tym, jak już wielokrotnie pisaliśmy, powrót do sprawności jest sprawą indywidualną.

only79 - Pon 25 Kwi, 2011

Ja również nie rozumiem takiej ironii. Przecież ta kapo nie jest z chińskiej porcelany.. To chyba normalne, że sporty można, a pewnie i należy uprawiać (aby być sprawnym jak najdłużej).. w końcu chyba po to się to kapo robi, aby nie leżeć w łóżku :-)
zozo - Pon 25 Kwi, 2011

Na ostatniej wizycie pytałam swojego operatora o wytrzymałość implantów w kontekście jazdy na nartach i groźbie upadków. Nie żebym chciała sama wrócić do tego sportu, tylko tak, aby mieć wyobrażenie o wytrzymałości i wiecie co mi powiedział. Całkiem niedawno miał pacjenta któremu wcześniej wszczepił kapę. Pacjent ten uległ wypadkowi samochodowemu w skutek którego doszło do złamania krętarza większego. Trafił do niego na stół operacyjny i sam ze zdziwieniem stwierdził, że z implantem nic się nie stało a uderzenie boczne musiało być bardzo silne, skoro złamał się krętarz. A więc współczesne implanty, być może są bardziej wytrzymałe niż wyobraźnia nam podpowiada a ulec kontuzji może każdy i zdrowy, i ten z implantem.
Powiem szczerze, że nie bardzo rozumiem dlaczego jazda na nartach miałaby być lżejszym sportem dla naszych implantów niż gra w tenisa. Podczas zjazdu z wysokich ścian obciążenia dla bioder są bardo duże.

Margola - Pon 25 Kwi, 2011

Znam co najmniej 2 osoby po obustronnej kapoplastyce, które grają w tenisa-bez specjalnych wyczynów ale i też bez szczególnego oszczędzania się. Według mnie jazda na nartach staje sie coraz bardziej niebezpieczna gdyż na nowoczesnych nartach jeżdzi się coraz szybciej, stoki są coraz bardziej zatłoczone, a i pełno na nich deskowiczów. O kolizję więc nietrudno.
Boubi - Pon 25 Kwi, 2011

Johny napisał/a:
Narty? A czemu nie od razu skoki narciarskie?

Bo nie jestem Malyszem! :-/

Johny.... z wyjatkiem gry w brydza - wszystkie sporty sa kontuzjogenne :-/ Przed operacja mialam kilka rozmow z moim chirurgiem i mowilam mu, ze chcialabym moc wrocic do sportow, ktore uprawialam przed operacja. Odradzal mi jedynie tenis i te sporty, ktore wiaza sie z naglymi przyspieszeniami i hamowaniami na twardej powierzchni (siatkowka, kosz itp...) Co do obciazania stawow biodrowych w czasie jazdy na nartach to naturalnie wiele zalezy od opanowanej techniki oraz trudnosci stoku. Osobiscie nie pcham sie na trasy dla "muldziarzy", bo kieruje sie zdrowym rozsadkiem w sprawie uzywania moich bioder.
I to prawda, ze proteza "trzyma" lepiej niz nasze "normalne" kosci. Czy jest ryzyko zlamania szyjki - naturalnie, ze jest. A tak a propos ryzyka -to najbardziej mnie wystraszyly moje dwa przypadkowe upadki przed wlasnym domem na schodach....Na szczescie bez konsekwencji.... :-)
A dzisiaj spedzilam cztery godziny w siodle na konnej Procesji Wielkanocnej.... :lol: Widac kazdy zyje po operacji jak potrafi i na ile potrafi (oraz na ile moze).... Nie nalezy wszystkich mierzyc jednakowa miarka. ;-)

AgaW - Wto 26 Kwi, 2011

Boubi napisał/a:
Widac kazdy zyje po operacji jak potrafi i na ile potrafi (oraz na ile moze).... Nie nalezy wszystkich mierzyc jednakowa miarka.

Zgadzam się. Ruch i sport jest potrzebny na miarę możliwości, najlepiej w porozumieniu z fizjoterapeutą i w granicach zdrowego rozsądku :) Najlepiej znaleźć złoty środek dla siebie i cieszyć się nim na ile można :)
Boubi napisał/a:
A dzisiaj spedzilam cztery godziny w siodle na konnej Procesji Wielkanocnej....

Jestem pod wrażeniem, choć nie jeżdżę konno ( nie umiem ) :ok:
Pozdrawiam wszystkie "ruchliwe" Bioderka :)

Johny - Czw 02 Cze, 2011

Czy mając w sobie BMHR-a można robić klasyczne skłony z dotknięciem ziemi? Uwielbiam te ćwiczenie jako rozgrzewające przed ćwiczeniem brzucha. Przedwczoraj zrobiłem chyba setkę, a na drugi dzień poczułem po raz pierwszy po operacji że mam tego dzidziusia w sobie...
pasiflora - Czw 02 Cze, 2011

Johny, doktor zapewniał Grace, że będzie mogła się schylać np do zakładania skarpet, lub obcinania paznokci, jednak ja bym uważała z tymi skłonami. Jednak to jest sztuczny staw i trzeba umiar zachować :-|
Johny - Czw 02 Cze, 2011

Zaniecham tych skłonów, aczkolwiek dziś już nic mnie nie boli. Owszem pływać można, na rowerze jeżdzić można, ale "prace wykończeniowe" w postaci fajniejszych ćwiczeń gimnastycznych odpadają. A przed operacją cholernie się zatłuściłem. Co prawda nadmiar juz spalony, ale pewne części ciała wręcz się proszą o "prace wykończeniowe".

Po za tym zdziwiło mnie jeszcze coś. Byłem przekonany że BMHR ma 99% ruchliwości stawu "naturalnego". Tymczasem dzisiaj przekonałem się że nie ma mowy o dotknięciu kolanem brody.

pasiflora - Pią 03 Cze, 2011

Johny, pewnie nie wiele Ci brakuje?
I tak "bmhr-owcy" mają lepiej ci ze zwykła endo a jednak i tak czujesz niesmak bo nie możesz prac wykończeniowych po swojemu zrobić. A jak Twój chód? Jak obciążanie nogi? I wiele bardziej istotnych spraw?

Grace - Pią 03 Cze, 2011

pasiflora napisał/a:
Johny, doktor zapewniał Grace, że będzie mogła się schylać np do zakładania skarpet, lub obcinania paznokci


Johny
jak na dzień dzisiejszy,słowa mojego operatora w 100% się spełniły-praktycznie zapomniałam o jakichkolwiek ograniczeniach ruchowych.

Nie za bardzo zgadzam się z Tobą ,że BMHR nie daje 100% ruchomości w stawie.Chyba ,że jestem jakimś dziwnym przypadkiem, u którego ruchomość w stawie operowanym jest taka sama, jak w każdym innym zdrowym stawie.Nawet potrafię bez żadnego problemu wykonać klasyczny skłon z dotknięciem ziemi :-D o którym piszesz w swoim wcześniejszym poście.

Spotykam się u niektórych osób po operacji ze stwierdzeniem odczuwania w sobie ,,nowego stawu''-mam chyba jakiegoś dziwnego tego BMHR-a ,bo jak na razie ani razu nie miałam przyjemności go czucia w sobie :mrgreen:

pasiflora - Pią 03 Cze, 2011

Grace napisał/a:
Spotykam się u niektórych osób po operacji ze stwierdzeniem odczuwania w sobie ,,nowego stawu''-mam chyba jakiegoś dziwnego tego BMHR-a ,bo jak na razie ani razu nie miałam przyjemności go czucia w sobie
Ja odczuwałam go co jakiś czas a ostatnio nawet kilka razy dziennie. Mam nadzieję że to przez moje nieoperowane biodro które znów wprowadza mnie w koszmarny stan :(
Johny - Nie 05 Cze, 2011

pasiflora napisał/a:
Johny, pewnie nie wiele Ci brakuje?
I tak "bmhr-owcy" mają lepiej ci ze zwykła endo a jednak i tak czujesz niesmak bo nie możesz prac wykończeniowych po swojemu zrobić. A jak Twój chód? Jak obciążanie nogi? I wiele bardziej istotnych spraw?


Chód super jeśli chodzi o operowane biodro. Nie czuję żadnego dyskomfortu, bólu czy obcecnoći BMHR-a w sobie. Właściwie to w życiu codziennym niemal zapominam że jestem po endoprotezoplastyce. Co do niesmaku, to żadnego nie czuję. W niczym mi to nie przeszkadza a jeśli już to ów fakt wywołał we mnie otrzeźwienie że jednak mam coś w sobie.
Niestety, "zdrowe" biodro już coraz bardziej daje o sobie znak. Staram się maksymalnie zjechać z wagą do granicy pomiędzy wagą właściwą a niedowagą. Tylko nie jest to takie łatwe gdyż nie chcę biegać by nie przyśpieszać destrukcji nieoperowanego biodra.

Powtarzam moja uwaga w żaden sposób nie sanowi negatywnej opinii na temat mojego BMHR-a. Jestem zdumiony tym, jak szybko wróciłem do pełnej sprawności.

AgaW - Wto 07 Cze, 2011

Piszesz że odczuwasz zdrowe biodro - czy ortoperda sprawdzał czy napewno ono jesty zdrowe? Jeśli tak to pewnie przyczyna jest w mięśniach - odciązając chore biodro druga noga pracowała ciężej, mogły powstać tam jakieś przykurcze, jakieś nieprawidłowości w pracy i stąd to uczucie. Jeśli ortopedycznie jest wszystko ok szukaj pomocy u fizjoterapeuty, on powinien znaleźć przyczynę i pomóc Ci.
p.s. Gratuluję szybkiego powrotu do sprawności operowanej nogi :ok:

Johny - Sro 08 Cze, 2011

O tym biodrze powiedział mi ortopeda podczas kontroli pooperacyjnej mojego BMHR-a ...
zozo - Czw 09 Cze, 2011

Johny, po wyprowadzeniu na prostą mojego lewego biodra, podobnie jak Ty, dowiedziałam się od mojego operatora, że drugie biodro również jest do operacji, chociaż nie odczuwałam specjalnych dolegliwości. Cały czas nie przerywałam rehabilitacji i nic to nie dało - w dramatycznie szybkim tempie - w przeciągu paru miesięcy biodro tak się posypało, że nie byłam w stanie kroku zrobić bez dwóch kul.
Każdy z nas jest jednak innym przypadkiem i całkiem możliwe jest, że nieoperowane biodro dłużej Ci posłuży, czego Ci życzę :) .

AgaW - Wto 14 Cze, 2011

Johny napisał/a:
O tym biodrze powiedział mi ortopeda podczas kontroli pooperacyjnej mojego BMHR-a ...

W takim razie możesz coś jeszcze zrobić - zadbać o te biodro, o rehabilitację aby jak najdłużej posłużyło Ci, a deformacje w chodzie nie tworzyły się. Nie wszystko zależy od Ciebie, ale w jakimś stopniu możesz sobie pomóc :)

Johny - Pią 17 Cze, 2011

AgaW napisał/a:
Johny napisał/a:
O tym biodrze powiedział mi ortopeda podczas kontroli pooperacyjnej mojego BMHR-a ...

W takim razie możesz coś jeszcze zrobić - zadbać o te biodro, o rehabilitację aby jak najdłużej posłużyło Ci, a deformacje w chodzie nie tworzyły się. Nie wszystko zależy od Ciebie, ale w jakimś stopniu możesz sobie pomóc :)


Zdaję sobie sprawę że destrukcja bioder to nie prosta funkcja matematyczna zależna od ich obciążenia, wchodzą też inne czynniki, od nas niezależne.
Ale bez wątpienia obciążenie ma kardynalny wpływ.
Wczoraj po raz pierwszy od grudniowej operacji skusiłem się solidnie potruchtać, a miejscami pozwoliłem sobie na sprint. Operowana noga - zero reakcji, natomiast w biodrze operowanym od rana czuję charakterystyczne pieczenie. Za kilka dni wszystko wróci do normy, ale dostałem solidne ostrzeżenie.

AgaW - Pią 17 Cze, 2011

Niestety sam czujesz, że biegi, trucht nie jest biodru wskazane. Skoro lubisz aktywność to pomyśl czym zastąpić tą formę ruchu aby Ci nie szkodziła. Pomyśl o pływaniu, rowerze - wielu Bioderkom te formu ruchu bardzo służą, może i Ty byłbyś zadowolony.
Biodro Cię ostrzega że biegów nie lubi, z czasem będzie reagować bólem coraz mocniej i coraz więcej będziesz potrzebował czasu aby ten ból minął. Dlatego namawiam Cię na poszukanie nowych sposobów na ruch-takich w zgodzie z biodrem.

Boubi - Pią 17 Cze, 2011

AgaW,

Bardzo rozsadne slowa! :-)
Rowniez sadze, ze nasze biodra (te operowane i te czekajace "w kolejce") najlepiej nam mowia jakie ruchy/sporty mozemy wykonywac, a jakich nalezy unikac.... Choc nadal uwazam sie za osobe raczej wysportowana, biegow/sprintow nie uprawiam i sadze, ze moj organizm sam dawal mi wskazowki na co moge sobie pozwolic, a czego lepiej nie robic... :-)

Co do mojej 7-letniej kapy - to niedawno zrobilam RTG i z opisu wynika, ze jest wszystko ok, proteza siedzi prawidlowo, a zmiany (czego mozna sie bylo spodziewac) dotycza drugiego biodra i...kregoslupa :-/

AgaW - Sob 18 Cze, 2011

No niestety, kręgosłup często idzie w parze z biodrem. Deformacje w chodzie nawet te małe odbijają się bardzo szybko na kręgosłupie. Jedyna rada - rehabilitacja przed i pooperacyjna przy chorych biodrach musi uwzględniać kręgosłup, a dobre ćwiczenia potrafią znieść bóle i przywrócić dobrą postawę-choć trzeba poświęcić trochę czasu i wytrwale czekać na efekty :) ( osobiście nawet teraz dbam o kręgosłup, profikatyka działa i skończyły się bóle pleców w pracy )
Boubi - Sob 18 Cze, 2011

AgaW napisał/a:
.... osobiście nawet teraz dbam o kręgosłup, profikatyka działa i skończyły się bóle pleców w pracy


Ciekawa jestem jakie robisz cwiczenia???? Ja chodze na basen. Najlepiej plywa mi sie kryta zabka, ale slyszalam, ze na kregoslup powinno sie plywac na plecach... (tyle, ze kiepsko mi to wychodzi :-/ ).... Czy sama cwiczysz w domu czy chodzisz na rehablitacje?
Moze cos podpowiesz? Z doswiadczenia wiem, ze strasznie trudno mi sie zmobilizowac do gimnastyki w domu..... :-/ :evil:

Grazyna1950 - Sob 18 Cze, 2011

Boubi !!! !!Ćwiczenia musi Ci dobrać doświadczony fizjoterapeuta. To co dobre dla jednej osoby może innej zaszkodzić. Ja chodzę na reha w tej chwili dwa razy w m-cu i mam zestaw ćwiczeń do domu.
AgaW - Sob 18 Cze, 2011

Boubi, nie ćwiczę sama, co jakiś czas spotykam się z fizjoterapeutą, mam dobrane ćwiczenia do siebie, do mojego stanu i określonym celu. Poza tym dużo się ruszam, rodzaje aktywności mam polecone przez fizjoterapeutę, nawet ćwiczenia na siłowni miałam skonsultowane, aby przede wszystkim sobie nie zaszkodzić :)
Jeśli chcesz wiedzieć więcej o mojej rehabilitacji to wszystko opisałam w mojej historii. Nie miałam porządnej operacji przedoperacyjnej, bo nie wiedziałam że jest takie coś ( a wielka szkoda że nikt mnie nie uświadomił, nie było takiego Forum ), teraz wiedząc to co wiem uważam że dla nas bioderek bardzo ważna jest osoba fizjoterapeuty, równie ważna co lekarza operującego. Teraz zależy mi aby utrzymać swój dobry stan, który ciężko wypracowałam więc ćwiczę bardziej profilaktycznie.

Boubi - Sob 18 Cze, 2011

Wiem Dziewczyny, ze wszystko powinno byc dobrane do konkretnej osoby, ale tak sie sklada, ze kape mam juz od dawna. W miedzyczasie zmienilam kraj; do zadnego ortopedy w Polsce nie chodze, bo wlasciwie nic bardzo zlego sie nie dzieje... :-|
Mieszkam na wsi, na odludziu, sporo sie ruszam, ale odcinek ledzwiowy plecow od dawna mi dokucza (jeszcze przed operacja). latka robia swoje :-/ , a cialko sie zuzywa.....W zasadzie zadnych ograniczen ruchowo-sportowych mi nie zalecano, wrecz przeciwnie, pozwolono wrocic do wszystkich sportow, ktore kiedys uprawialam.... W sumie poniekad tak sie dzieje, ale cwiczonka na plecki by sie przydaly.... Moze sa takie "uniwersalne"?

AgaW - Nie 19 Cze, 2011

Boubi, nie ma czegoś takiego jak ćwiczenia uniwersalne, co jednym pomaga innym może nie pomoć lub nawet zaszkodzić. To, że kapę masz od dawna to nie znaczy że nie trzeba Ci ćwiczeń. Zresztą piszesz, że czujesz swój kręgosłup lędźwiowy...czyli ćwiczenia Ci są potrzebne. Pomyśl, może warto byłoby co jakiś czas gdzieś dojechać do dobrego terapeuty, który po zbadaniu zaleci Ci ćwiczenia w domu, z którym będziesz się widywać co jakiś czas dla kontroli i po nowe ćwiczenia. To nie musi być bardzo daleko, ani nie musi wyjść bardzo drogo finansowo, jeśli pilnie będziesz ćwiczyć w domu to wszystko wypracujesz :) Naprawdę warto spróbować znaleźć dobrego fizjoterapeutę :)
Nikt Ci tu nie poda uniwersalnych ćwiczeń, bo nikt nie weżmie odpowiedzialności za ich skutki. Jest ich mnóstwo w internecie ale...internet nie zna Twojego stanu mięśni, nie zna przyczymy bolów lędźwiowych ( a mogą być przeróżne ) ani potrzeb Twojego organizmu, więc dla swojego dobra pomyśl o tym fizjoterapeucie na żywo :)

Boubi - Nie 19 Cze, 2011

AgaW,
Dziekuje pieknie za odpowiedz! :-) Tak sobie tez pomyslalam po zastanowieniu.
Co to terapeutow- specjalistow - czy pelna i aktualna ich liste znajde w odpowiednim miejscu na forum?
Czy jest mozliwe umowienie sie prywatnie na wizyte (nie mam w Polsce ubezpieczenia :-/ )
Z checia posluchalabym profesjonalnych porad dot. cwiczen dostosowanych do mojego stanu i mozliwosci. :-)

kinga - Nie 19 Cze, 2011

Boubi napisał/a:
Co to terapeutow- specjalistow - czy pelna i aktualna ich liste znajde w odpowiednim miejscu na forum?

Lista jest na tyle aktualna i pełna, na ile są aktywni ludzie :)
Czyli najprościej mówiąc: kto u kogo był, kogo poleca :)
w inny sposób nie da rady stworzyć listy :)

AgaW - Wto 21 Cze, 2011

Różne namiary są tutaj :) jak też zachęcam Cię do czytania całego działu o rehabilitacji, bo każdy tu znajduje coś ważnego dla siebie :)
maniek1972 - Pon 25 Lip, 2011

Mam pytanie czy mając martwice obu główek udowych,można by poddać się kapoplastyce?
aga.t. - Pon 25 Lip, 2011

pasiflora napisał/a:
Zastosowanie tej metody wymaga jednak dobrego podłoża kostnego, a więc zarezerwowane jest dla ludzi młodych. Wadą kapoplastyki zbyt krótki okres obserwacji (dotychczas około 8-10 lat), możliwość powstania martwicy głowy kości udowej i w rezultacie jej złamanie;

maniek1972 To fragment z działu o kapoplastyce - temat o BHR
Jeśli masz martwicę to kapo już raczej nie wchodzi w grę ( ja mam martwicę i trochę zniekształconą głowę kości udowej, bo była złamana i źle się zrosła i u mnie kapo odpada )
Poczytaj i pomyśl o BMHR a najlepiej udaj się do dobrego ortopedy, bo tylko on na podstawie wywiadu odpowie na Twoje pytania - my możemy tylko podpowiedzieć ;)

AgaW - Pon 25 Lip, 2011

I ja uważam że operujący tą metodą ortopeda będzie wiedzial, czy w Twoim konkretnym przypadku, przy Twoim stopniu martwicy jest możliwość takiej operacji. Jeśli nawet nie byłoby takiej możliwości, to napewno lekarz zaproponuje Ci inne jak najlepsze dla Ciebie rozwiązanie :) Konsultacja rowiąże Twoje dylematy, najwazniejsze abyś pytał właściwego lekarza-bo miarodajną odpowiedź będzie umiał dać lekarz operujący tą metodą, lub autorytet w biodrowych sprawach, "zwykły" ortopeda może wprowadzić Cię w błąd.
Alpha - Sro 07 Wrz, 2011

Witam. Mam pytanie jak to jest z kapoplastyka a samolotami. Niedługo będę miał lot i chciałem sie zapytać czy kawałek metalu któy mam w sobie nie bedzie jakas przeszkoda na lotnisku i zostane wpuszczony na pokład. :) Dziękuję za szybka odpowiedz :)
pasiflora - Sro 07 Wrz, 2011

Alpha, przeczytaj sobie ten temat:
http://forumbioderko.pl/viewtopic.php?t=224

Alpha - Sro 07 Wrz, 2011

hmm zapoznałem sie. Oczywiście nie mam takeigo paszportu bo nie dostalem. Nie mam też żadnego innego dokumentu, ktory by to potwierdzil. Czy w tym wypadku bede mial problemy an lotnisku ? Wyjazd jutro, wiec nie zdaze juz nic zalatwic takiego. ;/
pasiflora - Czw 08 Wrz, 2011

Nie będziesz miał kłopotu raczej Weź na wszelki wypadek dokumenty (wypis ze szpitala, rtg itp) W razie wątpliwości podjadą z urządzeniem, sprawdzą i po sprawie. Najlepiej jest po angielsku umieć powiedzieć że ma się protezę w bioderku :-P

Ps. Poproś w przyszłości o paszport dla swojej kruszynki w bioderku Taki paszport powinni Ci bezpłatnie wydać :mrgreen:

Alpha - Czw 08 Wrz, 2011

Tak zrobię, dzięki ! ;)
Boubi - Pią 09 Wrz, 2011

Alpha,

Czesto podrozuje samolotami. Kapo mam juz od 7 lat. "Legitymacje" o posiadaniu protezy w formie karty tez.
Nigdy!!!! nie musialam jej nikomu pokazywac.
Dzwonie na bramkach, ale od razu mowie, ze mam proteze. Odstawiaja mnie na bok do dodatkowej kontroli przez kobiete. I po sprawie. :-) W USA, gdzie sa b. zaostrzone kontrole i przeswietlaja calego czlowieka :shock: :-/ , trzeba tylko powiedziec "I have a hip" i juz wiedza o co chodzi.....

A jak lot z kulami - to tylko wczesniej prosic o asyste. Komfort na ogol gwarantowany. :-)

Alpha - Sro 21 Wrz, 2011

Tak jak pisaliście problemu nie było. Lot miałem z Włoch do Polski. Po przejściu przez bramke wystarczyło, że powiedziałem o operacji. Następnie zostałem na szybko sprawdzony przez oklepanie czy nic nie wnosze i koniec. Nie dłużej niż minute to zajelo :) Ale przy najbliższej okazji o paszport sie upomnę ;)
jochana71 - Wto 25 Paź, 2011
Temat postu: [PYTANIE] kapoplastyka
Witam
Jestem po wizycie w Radziankowie u pana dr Mielnika - tam dowiedziałam się że mogę byc operowana metodą kapoplastyki BHMR .
( wcześniej mi mówił dr z Piekar Ślaskich 9 pietro że nie mogę być operowana tą metodą. A na endoproteze za wcześnie - 40 na karku - że mam jeszcze sie wstrzymać , wstrzymywałam sie prawie rok .
Na waszej stronie dowiedziałm sie o kapoplastytce no i dostam namiary na dr Mielnika ).

Chciałam się zapytać kto był operowany przez Pana dr Mielnika w Piekarach Śląskich?


Jak długo czeka sie na zabieg?

W Radzinkowie dowiedziałam sie że trzeba czekać ok 3 lat z NFZ albo prywatnie w Krakowie - koszt 30 000 zł.


Jak może ktoś mi udzielić informacji to z góry dziękuje

aga.t. - Wto 25 Paź, 2011

jochana71 Na Forum jest parę osób operowanych przez dr Mielnika (m.in. ja ;) ).
Co do terminu to już zależy od wielu czynników, np. od stanu pacjenta - mój pierwszy termin w historii choroby to rok 2015 ale byłam operowana w tym roku we wrześniu ze względu na martwicę głowy kości udowej. Ogólnie czekałam troszkę ponad rok.
Poczytaj historie pacjentów- kapoplastyka, endoproteza - tam znajdziesz wiele wskazówek, porad ale i drogę jaką przechodzimy w związku z naszymi bioderkami.
Być może napiszesz swoją historię?
Poczytaj również o rodzajach protez. Poprzedni lekarz być może dlatego nie polecał Ci BMHR, bo nie operuje tą metodą a dr Mielnik tak.
Zapraszam do czytania i w razie problemów pytaj!

SQUEAKY - Czw 24 Lis, 2011

Witam wszystkich serdecznie, przede mną w przyszlości oba biodra do BHR (dysplazja). Czytałem trochę na temat kapoplastyki i pocieszyłem się trochę bo panuje opinie ze można po niej wrócić do normalnej aktywności ( praca, sport, taniec itp). Czy to prawda? Czy Forumowicze po BHR sie z tym zgadzają? Jak wygląda Wasza aktywność pod tym względem? Pozdrawiam
pasiflora - Czw 24 Lis, 2011

SQUEAKY napisał/a:
Czy Forumowicze po BHR sie z tym zgadzają?
Według powszechnej opinii to prawda. Jest na forum pewien pan który też tańczył po BHR-ach, ale wszyscy zdrowi uciekają z tego forum dość szybko, bo są zdrowi, bo nie chcą wracać do tego. Obawiam się że możesz przez to nie doczekać się odpowiedzi :)
Farrokh - Czw 24 Lis, 2011

SQUEAKY napisał/a:
Witam wszystkich serdecznie, przede mną w przyszlości oba biodra do BHR (dysplazja). Czytałem trochę na temat kapoplastyki i pocieszyłem się trochę bo panuje opinie ze można po niej wrócić do normalnej aktywności ( praca, sport, taniec itp). Czy to prawda? Czy Forumowicze po BHR sie z tym zgadzają? Jak wygląda Wasza aktywność pod tym względem? Pozdrawiam


Jesteśmy niemal rówieśnikami, ja już mam jednego BMHR-a. Opisałem swoją sytuacje tutaj:
http://forumbioderko.pl/viewtopic.php?t=1160

Jest świetnie, aczkolwiek moim zdaniem trzeba do sprawy podejść poważnie, szczególnie w naszym wieku gdyż my swoich pierwszych endoprotez raczej do trumny nie zabierzemy. Trzeba się starać by jak najdłużej nam służyły. Dlatego też, mimo iż czuję się świetnie, to jednak dla bezpieczeństwa pewnych czynności nie wykonuję. Na pewno nie założył bym nart czy wrotek, nie mówiąc o podnoszeniu sztangi stojąc.

pasiflora - Pią 25 Lis, 2011

Farrokh napisał/a:
trzeba do sprawy podejść poważnie, szczególnie w naszym wieku gdyż my swoich pierwszych endoprotez raczej do trumny nie zabierzemy. Trzeba się starać by jak najdłużej nam służyły.
Zdrowe, rozsądne podejście :mrgreen:
Boubi - Sob 26 Lis, 2011

SQUEAKY napisał/a:
Jak wygląda Wasza aktywność pod tym względem? Pozdrawiam


O swoich doswiadczeniach pisalam juz wczesniej... Jestem co prawda sporo starsza od Ciebie, ale dosc aktywna sportowo.. Wklejam cytat o moich doswiadczeniach...

Po operacji wrocilam do jazdy na nartach oraz do jazdy konnej.....(oczywiscie o dlugich spacerach z psami nie wspomne). O ile w moim przypadku jazda na nartach jest absolutnie nieuciazliwa dla protezy - to juz gra w tenisa zwlaszcza na twardych nawierzchniach - niestety tak... :-/ (kiedys gralam sporo i z wielkim zapalem). Mysle, ze na upartego mozna wrocic to tenisa, ale nie sadze, zeby chirurdzy to popierali. Mnie osobiscie po operacji nawet nie przyszlo do glowy, by probowac wrocic do tego sportu. Rehabilitacje mialam intensywna, dobra i wykonywalam wszystkie cwiczenia zgodnie z zaleceniami (duzo w cieplym basenie z siarkowa woda). Gdy pooperacyjna rehabilitacja sie skonczyla (trwala - o ile pamietam - jakies dwa- trzy miesiace) - to pozniej, juz w ramach wlasnej inwencji chodzilam na silownie i basen (pod kierunkiem tamtejszych instruktorow). Operacje mialam we wrzesniu; na konia wsiadlam pierwszy raz 2 miesiace po operacji (ale to raczej na probe), a narty przypielam (z blogoslawienstwem mojego operatora) juz w styczniu czyli 4 miesiace po..... Obecnie - 7 lat po operacji - nadal jezdze konno (choc juz nie sportowo) i przypinam narty.... O tym, ze siada mi kregoslup, kolano i drugie biodro.... wole nie wspominac, bo to juz inna bajka i uplyw czasu.... :-/ Naturalnie, ze kapy nie sa wieczne, ale moje 7 lat z kapa - to 7 wygranych lat!!!
Zycze powodzenia!!! :-)

(jako aktualnie ta "zdrowa" nie bywam codziennie na forum, ale podczytuje czesto i mysle, ze takie przypadki jak moj - moga stanowic zachete i motywacje dla innych, tych ktorzy sa "przed" i szukaja jakis pozytywow operacji... :lol: )

AgaW - Nie 27 Lis, 2011

Boubi napisał/a:
takie przypadki jak moj - moga stanowic zachete i motywacje dla innych, tych ktorzy sa "przed" i szukaja jakis pozytywow operacji... )

Tak, zdrowi są tu rzadzej i podczytują zwykle tylko, a szkoda - bo Ci przed zabiegami bardzo potrzebują choć tych kilku zdań i świadomości że są ludzie, którzy po zabiegach wracają do aktywnego życia i są zadowoleni :)
Boubi, dzięki że napisałaś tu o sobie, życżę Ci dalszej świetnej formy - ale pomyśl o rehabilitacji tych bolących części ciała aby jak najdłużej dobrze Ci służyły :)

pasiflora - Nie 27 Lis, 2011

Boubi, cieszę się że zdrowych wywołałam bo to co AgaW napisała to szczera prawda. Tylko i wyłącznie opinia "wyleczonego" pomoże zrozumieć chorobę.
Boubi - Nie 27 Lis, 2011

AgaW napisał/a:
..... życżę Ci dalszej świetnej formy - ale pomyśl o rehabilitacji tych bolących części ciała aby jak najdłużej dobrze Ci służyły :)

Dzieki Dziewczyny :-) ... Wiem, wiem.... te pozostale "bolace czesci ciala" niezle mnie wkurzaja :-/ W zasadzie najbardziej pomaga mi basen :-) , doslownie na wszystko, z psychika wlacznie (ostatnio nieco zaniedbalam z braku czasu :-| ). Jakis czas temu wybralam sie do profesjonalnej fizjoterapeutki (niestety gabinet dosc daleko). Mialam z nia kilka spotkan, dostalam zestaw cwiczen do domu; jej ocena mojej sprawnosci ruchowej wypadla b. pozytywnie i w sumie nawet ona sama doszla do wniosku, ze cotygodniowe seanse z nia nie mialyby wiekszego sensu.
Co do innych moich aktywnosci sportowych to wiem, ze jazda konna pewnie na nic mi nie pomaga, ale konie (od lat mam wlasne) - to moja pasja, zycie i wielka milosc, wiec z nich nie zrezygnuje :roll: . Dlugie spacery z trzema psami - wyrabiaja kondycje i zmuszaja do codziennego ruchu, bez wzgledu na pogode (przynajmniej cholesterol spada :mrgreen: ). Narty - na razie nie ma sniegu - ale w sumie to kolano mi najbardziej dokucza; biodra przy niezlej technice na nartach nie fatyguja sie zbytnio.....
Zdecydowanie natomiast nie biegam, nie sluzy mi noszenie ciezarow, do tenisa juz nigdy nie wroce... :-/
Ale zaraz, zaraz... nie mozna sie tez zagalopowac (ale lapsus mi sie trafil! ;-) i zapominac, ze od dawna nie mam 20 lat.... :oops: :-? Prawdziwa radosc sprawiaja mi natomiast komentarze obcych osob, ktore bardzo sie dziwia na wiesc, ze od dawna mam proteze biodra :-) ... I na te ich: "ale przeciez nic nie widac!!!", "no... nigdy bym nie powiedziala!!!" - prawdziwa duma mnie rozpiera :-P , bo wiem ile pracy, cwiczen i samozaparcia kosztowal mnie powrot do wzglednej sprawnosci i normalnosci fizycznej. :-)

Kochani - kazdemu z Was zycze chociazby takich jak te moje - siedmiu lat bez bolu, bez budzenia sie w nocy, bez podpierania sie na innych, bez kulawego chodu i ton lekarstw p/bolowych!!! To jest inne zycie, nowe zycie i Bogu dziekuje, ze te 7 lat - a mam nadzieje, ze bedzie ich jeszcze troche - zostaly mi dane!!! :-)

AgaW - Pon 28 Lis, 2011

Boubi, Twoja aktywność jest po prostu wspaniała, jestem pewna że gdybyś miała do tego jakiś zadane ćwiczenia od fizjoterapeuty na kręgosłup czy na wsparcie drugiego biodra to ćwiczyłabyś z rozmachem a widząc efekty byłabyś bardziej szczęśliwa. Poszukaj dobrego fizjoterapeuty od rehabilitacji funkcjonalnej, porozmawiaj, pomóż sobie przedłużyć tą dobrą formę, pamiętaj o tym że po zabiegach to profilaktyka jest naszą najcenniejszą bronią, wiele zdrowych osób też pilnue dobrego stanu aby jak najdłużej trwał :) Naprawdę warto znać przyczynę tych bóli, mieć pomoc fizjoterapeuty w ich eliminacji, bo jak te bóle staną się mocniejsze to będzie je trudniej wyleczyć, a także odbiorą Ci część tej radości życia.
Nie pozwól na to, jesteś zbyt energiczną osobą aby mieć ograniczenia bólowe, zadbaj o siebie bo inwestycja w Ciebie i Twoją przyszłość ( brzmi patosowo, ale to prawda ) :)

Boubi - Pon 28 Lis, 2011

AgaW,

Z pewnoscia masz racje, dzieki, jestes kochana :kiss: Wiem, ze powinnam cwiczyc i "konserwowac" to co jeszcze moge podratowac... :oops: Tyle, ze (pewnie nie ja jedna) lapie sie na tym, ze czasu mi nie starcza :-/ :oops: Jak "obrobie" siebie, dom i caly zwierzyniec, jak "wyspaceruje" psy, pojezdze i poczyszcze konia, popracuje w ogrodzie....to..., no wlasnie... na sama mysl o jakis dodatkowych cwiczeniach mam "cafke" :-/ Siadam w fotelu i nie chce mi sie palcem ruszyc :oops: . Ale postaram sie wziac za siebie.... :-) Zaczne od powrotu na basen.... :-P

AgaW - Wto 29 Lis, 2011

Boubi napisał/a:
lapie sie na tym, ze czasu mi nie starcza

Skąd ja znam ten problem...ale jest na rada, która u mnie się sprawdziła: ustawiaj wszystko tak aby dbanie o sbie postawić na jednym z czołowych miejsc. Wtedy się udaje jakoś pogodzić wszystko, może niektórych rzeczy nie musisz robić codziennie. Jak dobrze się zroganizujesz to wykombinujesz ten czas dla siebie - najważniejsze to szukaj tego czasu i nie dopuszczaj do siebie wymówek, Twoje zdrowie jest najważniejsze. Potem, gdy już zaliczysz porcję ćwiczeń to kawa będzie dopiero cudownie smakować ! A jeszcze jakie będziesz mieć zadowolenie z siebie że panujesz nad swoim czasem, to naprawdę świetne uczucie. Jestem pewna, że trochę poplanujesz i na wszystko uda Ci się znaleźć czas bez wielkiego obciążenia :)
Do tego jeśli co jakiś czas widywałabyś się z fizjoterapeutą po ćwiczenia to bardziej miałabyś motyw do działania i trudniej byłoby Ci znaleźć wymówkę. Lubisz ruch, więc jeśli tylko zobczysz że udaje Ci się pogodzić czasowo obowiązki to jest szansa, że ta dodatkowa aktywność zacznie Ci sprawiać przyjemność.

MONIKAIMPRESJA - Sro 14 Gru, 2011

ja ,z świeżą kapą jakoś tak nie mogę się normalnie wyprostować, czy ktoś z Was tez tak odczuwał? Czy to minie??
pasiflora - Czw 15 Gru, 2011

MONIKAIMPRESJA napisał/a:
ja ,z świeżą kapą jakoś tak nie mogę się normalnie wyprostować, czy ktoś z Was tez tak odczuwał? Czy to minie??
Samo nie minie niestety. Konieczna jest reha bo po prostu masz przykurcze! U mnie rehabilitant przede wszystkim kładł w pierwszym okresie nacisk na rozluźnienie powięzi. Dzięki czemu mogłam się m. in. wyprostować
MONIKAIMPRESJA - Czw 15 Gru, 2011

To znaczy, ja nie mam problemów z wyprostowaniem się, tylko tak czuję jakby noga była taka dłuższa, jakby było więcej mnie...no jakoś tak
aga.t. - Czw 15 Gru, 2011

MONIKAIMPRESJA napisał/a:
tylko tak czuję jakby noga była taka dłuższa,

Też miałam takie wrażenie ale lekarz powiedział, że to normalne bo miednica musi się jeszcze ''ustawić''.

pasiflora - Czw 15 Gru, 2011

MONIKAIMPRESJA, dokładnie tak samo czułam. Noga operowana nawet wizualnie była dłuższa. W Piekarach chcieli mi wkładać podpiętkę do buta krótszej nogi, lecz to by tylko kolejne złe nawyki utrwaliło, więc po co skoro mam ich nie mało Tym bardziej że pani ordynator mierzyła mi nogi i mam jednakowej długości. Różnica była na miednicy. Jednak tam w Piekarach nie umieli mi ustawić i ustabilizować miednicy. Zrobił to od razu "mój" rehabilitant z którym spotykam się raz w tygodniu. W zasadzie podczas jednego spotkania potrafi mi wyrównać różnicę. Wiadomo nad ustabilizowaniem tego musieliśmy dłużej pracować, bo różnica pojawiała się z powrotem. Choć już nie tak wielka, ale jednak. Teraz mam równiuśkie nóżki ale jeszcze roboty przed nami że ho ho :-?
SŁONY - Pon 13 Lut, 2012

Witam,
pozdrawiam wszystkich forumowiczów. Właśnie wyszedłem po operacji z Piekar.
Mam założonego upragnionego BMHR-a.

Podobnie jak MONIKAIMPERSJA i aga.t. wydaje mi się że operowana noga zrobiła się dłuższa o 1 cm, (a prze operacją była krótsza o prawie 2 cm).

Odnośnie spania na boku, słyszałem, że można między nogi włożyć zwinięty w klin koc lub poduchę aby nogi były lekko odwiedzione względem siebie i tak trochę poleżeć na boczku. Przyznam się, że kilka razy spróbowałem:) Jeśli to nie prawda proszę o szybkie zdementowanie!!!

Edi - Pon 13 Lut, 2012

SŁONY, witaj !super ,że już jesteś po :) i ja również miałam odczucie dluższej nogi ...szybciutko minęło a wydawalo mi się dosłownie ,że się będę o nią potykać ;-)
aga.t. - Pon 13 Lut, 2012

SŁONY Dobrze, że już jesteś ''po'' i masz to co chciałeś :) Teraz możesz sobie zmienić status w profilu ;)
Co do nogi to normalna rzecz - co potwierdziła Edi. Jeśli poczytasz kilka historii to zobaczysz, że nie jesteś z tym sam. Co do spania na boku...ja bym jednak jeszcze trochę odpuściła. Wiem, że spanie tylko na plecach nie jest fajne i są osoby, które jednak szybko próbowały spania na boku ale może poczekaj jeszcze jakieś dwa tygodnie. Ostrożnie i powoli. Życzę powodzenia!

MONIKAIMPRESJA - Pon 13 Lut, 2012

SŁONY, ja to byłam bardzo ostrożna. Dopiero jakieś 3tyg po-w domu-nauczyłam się obracać na brzuch, zaczynałam z poduszką miedzy nogami, a z bokami poczekałam jeszcze dłużej, a zaczęłam tak na dobra sprawę jak pozwolił mi lekarz po kontrolo-po 6 tyg.

A to odczucie dłuższej nogi też miałam, jeszcze mam(2m-ce po op.) takie trochę.
Będzie się zmniejszało, zobaczysz :)

pasiflora - Pon 13 Lut, 2012

SŁONY, a miednicę masz równą. Najczęściej różnica bierze się nie z kończyn tylko z nierówno ułożonej miednicy. U mnie było różnicy sporo bo około 3 cm. Cały czas walczę z fizjoterapeutą nad nią, pozostał niecały centymetr, więc spory sukces :)
SŁONY - Wto 14 Lut, 2012

Ha, Pasifloro, bingo, mam ale nie wiem czy miednicę, czy tylko jest za wysoko jest strop panewki, ale właśnie ta operowana strona jest wyżej, i jak mi ją spróbują opuścić, to kończyna będzie na pewno za długa. W 1972 r wybicie stawu biodrowego (jak mawiają fachowcy LCC) naprawiał mi w Otwocku Pan dr Malawski. Gigant w swojej profesji.

Grace - oczywiście BMHR-a osadził ten sam Operator, chwała Mu za to. Jest jeszcze jeden lekarz, nie mniej ważny, nazwałem go "krojczy", tenże robi całą "przygotówkę" :-D

MONIKAIMPERSJA - dzięki za wskazówkę, spanie na brzuchu też mi odpowiada

Edi i aga.t. - dzięki za odpowiedzi, status próbuję zmienić, zobaczymy, czy chwyci.

Poszukuję odpowiedzi, czy po 4-5 tygodniach od operacji kość na tyle się przebuduje, że implant jest wystarczająco zespolony kością, aby móc wsiąść do samochodu jako kierowca? Zwykłe złamanie kości w takim czasie się zrastają.

A w ... końcu muszę serdecznie Wam Wszystkim podziękować, Forum szalenie mi pomogło w przygotowaniu do operacji a szczególnie do egzystencji po operacji, gdzie trzeba poprzestawiać kilka rzeczy w swoim otoczeniu. Bardzo, bardzo gorąco DZIĘKUJĘ.

pasiflora - Wto 14 Lut, 2012

SŁONY, bardzo proszę.
W imieniu forum dziękuję za pochwały.

Co do miednicy... Skonsultuj się z dobrym fizjoterapeutą.

Edi - Wto 14 Lut, 2012

SŁONY, po miesiącu pojechałam po męża do pracy ,no i na pierwszą kontrolę po operacji do Piekar oczywiście też :mrgreen: trzeba powolutku z rozwagą i do celu. ;-)
MONIKAIMPRESJA - Sro 22 Lut, 2012

Słuchajcie, dzis powiedział mi ktos, ze cementowe protezy sa wycofywane bo cement z czasem się kruszy i protezę trzeba dlatego wymieniać, a przecież
w kapie też jest cement, tak?? jakoś tego nie pojmuje, tych subtelnych różnic...

pasiflora - Sro 22 Lut, 2012

MONIKAIMPRESJA, nie sądzą (ale może się mylę), aby cementowe wycofali gdyż jest to czasami jedyne wyjście dla osób, w szczególności kobiet, które mają osteoporozę.
MONIKAIMPRESJA - Sro 22 Lut, 2012

Zmartwiło mnie to gdyż ortopeda powiedział mi, że moja proteza też jest zamocowana na cement, a potem usłyszałam, że cement się kruszy
i proteza wyłamuje...

Adam - Nie 04 Mar, 2012

SŁONY napisał/a:
Witam,
pozdrawiam wszystkich forumowiczów. Właśnie wyszedłem po operacji z Piekar.
Mam założonego upragnionego BMHR-a.

Podobnie jak MONIKAIMPERSJA i aga.t. wydaje mi się że operowana noga zrobiła się dłuższa o 1 cm, (a prze operacją była krótsza o prawie 2 cm).

Odnośnie spania na boku, słyszałem, że można między nogi włożyć zwinięty w klin koc lub poduchę aby nogi były lekko odwiedzione względem siebie i tak trochę poleżeć na boczku. Przyznam się, że kilka razy spróbowałem:) Jeśli to nie prawda proszę o szybkie zdementowanie!!!




Witaj w klubie BMHR Slomy. Ja bylem operowany 8 listopada ub.r. i moj chirurg (MrMcMinn) w przypadku spania na boku ,zalecal wkladanie poduszek miedzy kolana w okresie do 6 tygodni po operacji, potem juz nie bylo restrykcji. Na operowanym boku zalecenie bylo zeby klasc sie dopiero po wyjeciu metalowych spinaczy. Moj lekarz zaleca rowniez prowadzenie auta dopiero po 6 tygodniach.
pozdrawiam i zycze szybkiego powrotu do normalnosci

Adam

jurandus - Nie 25 Mar, 2012

Witam.Chciałem zapytać czy ktoś z Was zna objawy poluzowania panewki?Jestem dziesięć dni po operacji kapoplastyki i okresowo pojawia się dość silny ból,w operowanej nodze.Pozdrawiam.Jurek.
pasiflora - Nie 25 Mar, 2012

jurandus, w 10 dni po podejrzewasz obluzowanie się panewki? :shock:
Silny ból w nodze to dość szerokie pojęcie!
Sprecyzuj proszę ;-)

MONIKAIMPRESJA - Nie 25 Mar, 2012

Mnie rwało jakoś tak w połowie uda.....ale w pierwszym tyg w domu, tylko....
jurandus - Pon 26 Mar, 2012

WITAJ Pasifloro .Ból promieniuje między kolanem i w nim W miejscu przyczepu ścięgien zewnętrznych uda ból wydaje sie być największy (czuć to nawet palpacyjnie),a między biodrem.Wydaje się również, że w momencie nasilenia bólu ścięgna te są napięte i także bolące.Podobne bóle miewałem przed operacja podczas dłuższej jazdy autem lecz wydawały się mniej intensywne.Co do obluzowania panewki jestem pewno troche przewrażliwiony,ale niestety ja nieraz nie jestem zbyt ostrożny w swoich czynnościach codziennego bytu.Dzieki za zainteresowanie.Pozdrawiam. Jurek.
MONIKAIMPRESJA - Pon 26 Mar, 2012

No ja też miałam taki cholerny ból w połowie uda z boku zew, nie sprecyzowałam tego wcześniej, myślę, że masz coś podobnego,
dla mnie ten ból był koszmarem, w biodrze nic takiego nie czułam...

pasiflora - Pon 26 Mar, 2012

jurandus, to co opisujesz jest prawdopodobnie (!) bólem dość typowym po wymianie stawu. Kłania się tutaj praca nad sobą, gdyż mięśnie wiele lat nieprawidłowo funkcjonowały. Masz mięśnie najprawdopodobniej przykrócone i stąd się bierze ból. Skontaktuj się z fizjoterapeutą który potrafi m.in. pracować na tkankach głębokich, a na pewno Ci przyniesie ulgę.

Co do obluzowanie to wszystko wyjdzie podczas pierwszej kontroli, choć gdybym była na Twoim miejscu nie przejmowałabym się tym, tylko zaczęła odpowiednią rehabilitację. To rehabilitacja, śmiem twierdzić, jest 70% sukcesu. :mrgreen:

AgaW - Pon 26 Mar, 2012

Zgadzam się w 100% z Pasiflorą !
jurandus - Wto 27 Mar, 2012

Bardzo dziękuje Wam Dziewczyny za rady.Ból nasila sie wieczorem.Ile po operacji można zacząć ćwiczenia?Czy koniecznie muszę spotkac sie z rechabilitantem?może mi podpowiecie co ćwiczyc.Ja przed operacja codziennie robiłem kilka minut gimnastyki .Tak ze raczej jestem dosc porozciągany.Tylko ze wiadomo po operacji jeszcze sie za to nie zabrałem,ale własnie biore sie do roboty oczywiście ostroznie.Pozdrawiam serdecznie.Jurek.
AgaW - Wto 27 Mar, 2012

Jurku, poczytaj dział o rehabilitacji, będziesz wiedział dlaczego nikt nie poda Ci zestawu ćwiczeń i dlaczego potrzebujesz fizjoterapeuty :)
Piotrek Medic - Sro 28 Mar, 2012

jurandus, witam Cię serdecznie,
Rozumiem Twoje obawy i pytania. W skrócie jako fizjoterapeuta powiem Ci tak- świetnie, że ćwiczyłeś, że ćwiczysz, że jak piszesz jesteś porozciągany ( w jakim stopniu nie mogę tego ocenić przez internet). Świetnie, że ćwiczenia wykonywałeś ale w myśl nowoczesnej rehabilitacji ważne jest JAK JE ROBIŁEŚ, niż czy w ogóle je wykonywałeś. Nie chcę i nawet nie próbuję oceniać- czy robisz źle czy też dobrze. Jednak pomyśl, zgodnie z tym co wnioskuję po postach- nie korzystałeś z pomocy fizjoterapeuty by ocenił jakość i stan napięcia tkanek, statykę miednicy, kręgosłupa itp itp itd. a Ciebie boli prawda? Więc może niech chociaż taki argument spróbuje trafić do Ciebie byś spróbował porady u fizjoterapeuty. Kolejna kwestia- rehabilitacja po endoprotezie to nie tylko samo wzmacnianie mięśni i ich rozciąganie.



Mówiąc wprost- moja osobista rada jako fizjoterapeuty- udaj się do kogoś (fizjoterapeuty)- koniecznie- kto naocznie zobaczy co ćwiczysz, jak ćwiczysz i spróbuje odnaleźć przyczynę Twojego bólu oraz dyskomfortu i na tym się skupi.

Z poważaniem,
Piotrek

aga.t. - Sro 28 Mar, 2012

jurandus Dorzucę jeszcze swoje ''trzy grosze'' ;) Wychodząc ze szpitala po turnusie rehabilitacyjnym dostałam kilkanaście kartek z ćwiczeniami, nadal chodzę prywatnie na reha i kiedy po tym turnusie znowu udałam się do moich reha to wzięłam ze sobą te ćwiczenia. Moja fizjoterapeutka kazała mi właśnie pokazać jak je wykonuję! Dwa ćwiczenia od razu do kosza, reszta została ale dopisane zostały korekty jak je mam wykonywać prawidłowo przy moich problemach. Wiele razy pisaliśmy tutaj, że mało ważne ile razy powtarzamy ćwiczenie ale ważne jest jak je ćwiczymy! Ważna jest cierpliwość i systematyczność - sama operacja to jeden krok, drugi i bardzo ważny to właśnie odpowiednia rehabilitacja. Każdy z nas - lub większość - po operacji już chciałby fruwać ;) lub chociaż chodzić bez bólu ale tutaj niestety ważny jest czas, cierpliwość i forma każdego z nas. Tak samo inaczej możemy się czuć po pierwszej operacji a inaczej po drugiej. Oczywiście post wyżej masz wypowiedź fachowca a ja tak tylko dodałam swoje obserwacje z perspektywy pacjenta.
Powodzenia i zdrówka życzę :)

jurandus - Czw 29 Mar, 2012

Serdecznie dziękuję za rady.Na razie ćwiczę tylko ćwiczenia izometryczne zalecone z Piekar.Oczywiście postaram sie jak najszybciej skontaktować z rechabilitantem.Wizyta w poradni rehabilitacyjnej to dopiero koniec czerwca...Piotrek, Aga.Dzięki.PozdrawiamJurek.
tinapl - Pią 30 Mar, 2012

WItam wszystkich zaglądam tu już od dawna i czasami coś skrobnę. Dziś jednak muszę Was o coś zapytać. Jedna z moich koleżanek "wszechwiedzących" powiedziała mi dziś że od operacji kapoplastyki się juz odchodzi ( tak jej miał powiedzieć dr Podżorski), ponieważ pod kapą podobno lubią się gromadzić bakterie co prowadzi do częstych infekcji.....nic takiego na forum nie przeczytałam....czy ktoś z Was ma jakieś info na ten temat. Ja jestem przed Kapo i nie wiem co robić.....
pasiflora - Pią 30 Mar, 2012

tinapl, zapytaj się koleżanki czy dr Podżorski operuje tą metodą? Będziesz najprawdopodobniej wtedy miała odpowiedź :mrgreen:
Grace - Sob 31 Mar, 2012

pasiflora napisał/a:
tinapl, zapytaj się koleżanki czy dr Podżorski operuje tą metodą? Będziesz najprawdopodobniej wtedy miała odpowiedź :mrgreen:


Pasiflora -pytanie zadane przez Ciebie od razu zawiera odpowiedź :mrgreen:

Dr Podżorski ( poniekąd ortopeda z moich rejonów) wykonuje tylko klasyczne endo.
Dwa lata temu, jak szukałam dobrego oropedy ,również wybierałam się na wizytę do dr Podżorskiego.Jednakże kiedy dowiedziałam się ,że wykonuje klasyczne endo-z wizyty zrezygnowałam.

Tinapl - więc odpowiedź już znasz ;-)

aga.t. - Sob 31 Mar, 2012

Przypomina mi się podobna sytuacja - kiedy po wypadku chodziłam jeszcze do poprzedniego lekarza uprzedzał mnie, że w przyszłości czeka mnie endo ale na którejś wizycie wspomniał, że może u mnie można zrobić kapo ale ten szpital takich operacji nie wykonuje. Na kolejnej wizycie dowiedziałam się, że był na jakichś wykładach i tam się dowiedział, że te kapo to jednak nic dobrego bo wytrzymują dwa- pięć lat... Oczywiście chodzi mi o to, że ten lekarz również był negatywnie nastawiony do kapo a nawet tą metodą nie operował...
zozo - Sob 31 Mar, 2012

Aga.t., ja spotkałam się z opinią ortopedy, który operuje wszystkimi metodami, że kapo wymaga szczególnej precyzji i doświadczenia. Podobno w pewnym okresie nastał bum na kapoplastykę, wielu ortopedów bez doświadczenia zaczęło operować tą metodą i niestety wzrosła ilość komplikacji. Nie oznacza to jednak, że metoda jest zła, tylko wymaga ogromnego doświadczenia i umiejętności weryfikacji jaki przypadek nadaje się do kapy a jaki nie. Podobno wszczepienie endo jest łatwiejsze.
aga.t. - Sob 31 Mar, 2012

zozo napisał/a:
Nie oznacza to jednak, że metoda jest zła, tylko wymaga ogromnego doświadczenia i umiejętności weryfikacji jaki przypadek nadaje się do kapy a jaki nie.

Ależ ja nie neguję ten metody, tylko dziwi mnie jak lekarz może oceniać źle coś czego nie wykonuje?

dorka - Sob 31 Mar, 2012

aga.t. napisał/a:

Ależ ja nie neguję ten metody, tylko dziwi mnie jak lekarz może oceniać źle coś czego nie wykonuje?

Aga.t. a może dlatego nie wykonuje kapy, bo zapoznał się z zagraniczną fachową literaturą, która nie poleca tej metody?

zozo - Sob 31 Mar, 2012

Aga.t., nie zarzucam Ci, że negujesz kapoplastykę ;) - podaję tylko punkt widzenia innego ortopedy. Obawiam się, że prawda jak zwykle leży po środku. Są zwolennicy tej metody i są przeciwnicy. Generalnie jakie to ma znaczenie, czy wstawią nam kapę, czy endo - najważniejsze, żeby wrócić do możliwie pełnej sprawności i aby implant wytrzymał jak najdłużej - najlepiej do 100 lat :) .

A najlepiej, żeby w ogóle nie trzeba było wszczepiać implantów - fajnie by było, gdyby dało się z pobranego od nas materiału wyhodować zapasową część, którą potem sprawny chirurg nam wymieni :mrgreen: .

tinapl - Sob 31 Mar, 2012

Aga.t. a może dlatego nie wykonuje kapy, bo zapoznał się z zagraniczną fachową literaturą, która nie poleca tej metody?


a co fachowa zagraniczna literaturaq nie poleca tej metody???? Dlaczego???

jurandus - Wto 03 Kwi, 2012

Tomoże coś z autopsji...Ja mam kapo 3,5roku na razie oki.Ktoma dłużej?
tinapl - Wto 03 Kwi, 2012

To ja już nic nie rozumiem, czy to znaczy że kapo to tylko na kilka lat starczy ??? ? Czy ta metoda jest w końcu polecana czy nie??? Ja się tak strasznie cieszyłam że się kwalifikuję na operację kapoplastyki, a teraz już sama nie wiem....Mój lekarz powiedział że kapo może starczyć nawet na 20 lat i że może nigdy mi nie będzie musiał zakładać endo.....czy to jest prawdopodobne????
Boubi - Wto 03 Kwi, 2012

jurandus napisał/a:
Tomoże coś z autopsji...Ja mam kapo 3,5roku na razie oki.Ktoma dłużej?


Ja mam kapo juz 8-my rok i wlasnie wrocilam z wyjazdu na narty :-D :-D Jezdze co roku i w ogole nie pamietam, ze mam proteze.... A ile ona jeszcze wytrzyma???? Czy w ogole ktos moze nam dac jakiekolwiek gwarancje???? To przeciez b. indywidualna sprawa....

Nuta - Sro 04 Kwi, 2012

Ja z autopsji. Miałam kapę 2 lata. Teraz od 9 miesięcy mam endo. Po kapie na pewno szybciej wróciłam do formy - bez kul do pracy po 6 tyg. Po endo do pracy bez kul po 10 tyg. Samochodem jeździłam jako kierowca po 3, przy endo po 4 tyg.
Z kapą potrafiłam przykucnąć, uklęknąć i wstać z klęczek bez podpierania się. Teraz tego nie potrafię, może się boję, może kiedyś wyćwiczę.
Miałam źle założona kapę i infekcję - stąd reoperacja w innym szpitalu i endo.
Zastanowiło mnie to, co napisaliście, że pod kapą może toczyć się infekcja. Pod tym względem endo jest bezpieczniejsze.
Moim zdaniem po kapie jest się bardziej sprawnym.

pasiflora - Czw 05 Kwi, 2012

Nuta, ja mam kapę i endo i sprawniejszą nogę mam z endo, co dziwne bo była później operowana.
Jak widać nie ma reguły.
W moim przypadku sprawność przed dała efekt po operacji. Nad drugą nogą przed operacją pracował rehabilitant.

jurandus - Sob 07 Kwi, 2012

Pasifloro.Nie chciałas BMHR wdrugim biodrze czy nie było możliwości?
kinga - Sob 07 Kwi, 2012

jurandus napisał/a:
Pasifloro.Nie chciałas BMHR wdrugim biodrze czy nie było możliwości?

hmmm poczytaj historię Pasiflory, a się wszystkiego dokładnie dowiesz :)

Alicja - Sob 07 Kwi, 2012

Nuta napisał/a:
Z kapą potrafiłam przykucnąć, uklęknąć i wstać z klęczek bez podpierania się. Teraz tego nie potrafię, może się boję, może kiedyś wyćwiczę.


Myślę, że jest to możliwe. Ja mając czwarta endo kucam, klękam, wstaję z klęczek bez podpierania się. Tak tylko sprawdziłam przed chwilą, czy dam radę. Co prawda bez butów i na dywanie, ale zawsze. ;-)

pasiflora - Sob 07 Kwi, 2012

Kucać to pierwsze co umiem po operacji Nie ważne czy z endo czy z kapo bardzo szybko to potrafiłam.
Jak widzicie nie ważne co się ma w środku. Ważne by nie dopuścić do opłakanego stanu przed zabiegiem wszczepienia implantu. I znów powtórzę się, ale i w tym wątku możemy wykazać jak ważna jest rehabilitacja.

Bardzo poirytowała mnie wypowiedź jednej z forumowiczek że jej reha niepotrzebna. Hm, chyba ją w życiu nie bolało.... :roll:
Jeżeli nas stan "krzyczy" pomocy (zresztą nie tylko) m.in. tak jak to było w moim przypadku, to nie wyobrażam sobie aby podejść do operacji bez współpracy z rehabilitantem. Efekty są wymierne !!! Procentują niewyobrażalnie!!!

jurandus - Nie 08 Kwi, 2012

Wybacz Pasifloro że nie przeczytałem Twojej historii przed zadaniem pytania.Mam wiele empatii dla Ciebie i tego co przeszłaś.Pozdrawiam Cię seredecznie.Pogodnych świąt .Jurek.
pasiflora - Nie 08 Kwi, 2012

jurandus, nic się nie stało. Dziękuję za życzenia i tę empatię :*
Co do pytania, to mam nadzieję że znalazłeś odpowiedź :-D
Jak nie to chętnie odpowiem na te i na wiele innych pytań również :mrgreen:

Boubi - Czw 12 Kwi, 2012

Iza napisał/a:
Pytanie do kapoplastycznych :) czy ktoś z Was korzysta z sauny? czy są jakieś przeciwskazania po operacji?


Ja korzystam od czasu do czasu, bo mam saune w cenie wejscia na basen.... Moj chirurg nigdy nic mi nie mowil o przeciwskazaniach; nie siedze dlugo, ale to nie z powodu kapo.....Z biodrem jest wszystko ok... :-D

aga.t. - Czw 12 Kwi, 2012

Iza Czytałaś TUTAJ ?
Iza - Pią 13 Kwi, 2012

Tak aga.t czytałam ten artykuł i pieknie jest wszystko rozpisane jednak nie ma bezpośredniej informacji na temat korzystania z sauny ludzi z protezami. Wiesz u mnie musi być czarno na białym :)
Grace - Pią 13 Kwi, 2012

Iza napisał/a:
Tak aga.t czytałam ten artykuł i pieknie jest wszystko rozpisane jednak nie ma bezpośredniej informacji na temat korzystania z sauny ludzi z protezami. Wiesz u mnie musi być czarno na białym :)


Izo
Przed chwilką na temat sauny napisałam w historii Edi
Jestem po BMHR i również zadałam pytanie mojemu operatorowi z Piekar ,czy mogę korzystać z sauny.
Lekarz odpowiedział mi,że :
-jeśli chcę korzystać z sauny - to krótko,lepiej częściej wchodzić i wychodzić niż dłużej siedzieć


Pozdrawiam

Iza - Pią 13 Kwi, 2012

Dzięki Grace :)
jurandus - Sob 14 Kwi, 2012

Witajcie.Jestem 4tygodnie po kapo.Sądze że jeszcze moja rana pooperacyjna nie dojrzała do basenu ponieważ po całkowitym jej kontakcie z odzieża pojawiło sie intensywne zaczerwienienie.Chetnie natomiast jezeli to mozliwe poszedłbym na saunę.Nie doczytałem sie w tych opisach jaki okres powinien upłynac od operacji by nie było ku temu przeciwskazań.Czy nie istnieje niebezpieczeństwo by jakiś skrzep sie oderwał i narobiłby mi kłopotów.Zostały mi do wykonania jeszcze 5 klexone.Pozdrawiam Jurek.
MONIKAIMPRESJA - Sob 14 Kwi, 2012

jurandus, myślę, że i z basenem i sauną ostrożnie, może lepiej jeszcze trochę poczekać?
Piszę tak, bo widziałam ludzi w szpitalu na oddziale rehab., którzy nie mogli chodzić na basen, bo opuchlizna i krwiak im nie zeszły, a ciepła woda w basenie nie pomagała tylko szkodziła, więc mieli zalecone krio.

Ale to chyba zależy w jakim stanie jesteś....

pasiflora - Sob 14 Kwi, 2012

jurandus, z basenem można próbować gdy rana jest już wygojona. Co do sauny to ... Kapa którą masz jest to zestaw metal/metal, a jak wiadomo metal przewodzi temperaturę. Czy warto ryzykować kapą dla chwili relaksu. Może poszukaj alternatywy.
jurandus - Nie 15 Kwi, 2012

Dzieki za rady.To jeszcze trochę zaczekam z tymi przyjemnosciami.
askim81 - Sob 21 Kwi, 2012

Chyba niestety będę musiała zdecydować się na zabieg, z biodrem coraz gorzej, ból w pachwinie i kolanie utrzymuje się przez cały dzień, najdziwniejsze jest to, że podczas chodzenia jest najmniejszy. W tym wątku są pytanie i odpowiedzi, możliwe, że moje pytanie się powtarza, stąd prośba o ewentualne wskazanie linku odnośnie wskazań po operacji, czy są identyczne jak po endoplastyce? Jaka powinna być wysokość łóżka, fotela, boję się, że moje obecne meble moga być zbyt niskie a nie chciałabym sknocić misternej pracy na moim bioderku. Bardzo proszę o cenne rady co i jak przed i przede wszystkim po, chętnie tu, ale także na privie. Wierzę, że mogę na Was liczyć, Dziękuję i pozdrawiam.
AgaW - Nie 22 Kwi, 2012

W dz.ogólnym jest temat jak przygotować dom na powrót ze szpitala. Tam będą odpowiedzi na wiele pytań ;)
Co do bólu, to jeśli masz rehabilitację przedoperacyjną to porozmawiaj z terapeutą jak możesz sobie pomóc. Jeśli nie to pomyśl o niej, aby rozlużnić napięte bólem tkanki.

askim81 - Nie 22 Kwi, 2012

Dziękuję.
Fizkom - Nie 22 Kwi, 2012

askim81 napisał/a:
najdziwniejsze jest to, że podczas chodzenia jest najmniejszy.
askim81,
Zastanów się jak to możliwe, że chory staw biodrowy boli najmniej podczas obciążenia/chodzenia. Ciekawe prawda?

Fizkom

askim81 - Pon 23 Kwi, 2012

Fizkom nie mam pojęcia, blondynką jestem ;0)ale tak niestety jest.

Najgorszy ból jest w nocy, gdy leżę, odruchowo kładę się na brzuchu lub na zdrowym boku, bo na plecach ból jest nie do zniesienia. Podczas siedzenia boli w kolanie i w pachwinie. Podczas chodzenia da się żyć.

A tak serio, zastanawiam się, czy mnie teraz podpuszczasz, czy jednak iść w innym kierunku, że to może jednak rwa kulszowa. Z góry dziękuje za pomoc.

Fizkom - Pon 23 Kwi, 2012

Cytat:
A tak serio, zastanawiam się, czy mnie teraz podpuszczasz, czy jednak iść w innym kierunku, że to może jednak rwa kulszowa.

Askim81,
Naprawdę myślisz, że mam czas i ochotę na podpuszczanie kogokolwiek? :roll:

Z tego co piszesz, raczej nie jest to rwa kulszowa. Nie ten rejon bólu. To prędzej rwa udowa, jeśli w ogóle. Zresztą to samo pytanie co poprzednio: co to za chory kręgosłup, który obciążony, podczas chodzenia boli mniej. Ja się z czymś takim jeszcze nie spotkałem.

Szukaj w swoim rejonie terapeuty / lekarza (tak, tak właśnie w tej kolejności), który będzie umiał postawić diagnozę na podstawie pełnego badania. Który odpowie na pytanie SKĄD i DLACZEGO pochodzi ból . Kręgosłup i st. biodrowy to nie jedyne części ciała , które w takim badaniu należałoby uwzględnić.

Fizkom

P.S. Oczywiście pamiętam, że ......." gdy miałaś 10 lat doszło u Ciebie do złuszczenia głowy kosci udowej lewego stawu biodrowego i przeszłaś 2 operacje......"

HOMBRE - Wto 24 Kwi, 2012

Jeśli o saunę z endo to mówią tak , że metal inaczej się rozszerza termicznie niż kość i lepiej nie ryzykować wchodzenia na dłużej do sauny . Mój lekarz mówił , że firmy , które produkują protezy wykonują bardzo dużo testów żeby były one bezpieczne i niby nie powinno to szkodzić - oczywiście wszystko w granicach zdrowego rozsądku . Sam osobiście nie wiem co o tym myśleć ale nie będę ryzykował .

EDIT

Właśnie Fizkom to Nasz taki dobry duszek na tym forum , który nie tylko się zna ale jeszcze potrafi nami potrząsnąć , obudzić i pokazać inną lepszą drogę ...


Pozdrowienia dla Fizkoma

Fizkom - Wto 24 Kwi, 2012

HOMBRE napisał/a:
Pozdrowienia dla Fizkoma

Też pozdrawiam.
Niech Dobry Duch bedzie zawsze przy Tobie ...... ;)

Fizkom

MONIKAIMPRESJA - Sro 02 Maj, 2012

askim81, Ja miałam przed operacją tak, ale jak jeszcze było trochę lepiej,niż już ostatnio, że tez chodziłam, latałam do pracy, po pracy-dużym zakładzie i jakoś dawałam radę,
ale
wieczorem, w nocy, jak już byłam w spoczynku, to rzeczywiście mnie rwało wszystko do kolana, całe udo, pachwina, biodro. Myślę, że to było takie odreagowanie całej nogi po trudach dnia....
Po nocy, wypoczynku, znów wstawałam i chodziłam nieźle.

askim81 - Nie 06 Maj, 2012

Dziękuję Moniko,
ciągle mam sprzeczne myśli, jednego dnia jestem na tak, za operacją, innego, gdy jest lepiej, stwierdzam, że jeszcze nie jest tak źle i zdecyduję się na zabieg, gdy już ledwo będę chodzić, ale tu z kolei pojawia się strach, że wtedy już biodro będzie zbyt "przechodzone".

MONIKAIMPRESJA - Nie 06 Maj, 2012

askim81, rozumiem Cię, ale...
to już się nie cofnie....będzie tylko gorzej

ja czekałam..., ale urodziłam drugie dziecko, jeżeli Ty nie masz takich dylematów, to nie masz co zwlekać i tak się czeka w kolejce........

Boubi - Pią 01 Cze, 2012

Nie wiem w ktorym watku ponarzekac.... W razie czego prosze o przeniesienie....

Od 8 lat jestem szczesliwa posiadaczka protezy kapo, wstawionej w Szwajcarii....Po operacji wrocilam do normalnego, niezle sportowego zycia i bylo ok... (opisywalam to kiedys w swojej relacji na forum)

Drugie biodro - juz od dawna (zwlaszcza na obrazie RTG) prezentuje identyczne zmiany jak to operowane, ale do tej pory "siedzialo cicho" (no... dosc cicho) i nie dawalo jakis wielkich bolowych sensacji...Bylam szczesliwa i mialam nadzieje, ze a nuz "los" mnie oszczedzi....

Niestety sprawy dosc nagle nabraly niedobrego przyspieszenia :-( Przez miesiac nie bylo mnie w kraju, z wyjatkiem dlugich spacerow z psem nie uprawialam innych sportow, czyli ani mojej ukochanej jazdy konnej, ani plywania....
Wrocilam, pojechalam do stajni, wsiadlam na konia... i ... juz wiedzialam, ze cos jest "nie halo" :-/
. Bolalo w pozycji rozkrocznej, wiercilam sie w siodle, nie mogac znalezc jakiejs mnie bolesnej pozycji, ale zwalilam to na bol miesniowy, bo po dluzszej przerwie na ogol tak miesnie reaguja na "nagle rozciaganie". Po tym pierwszym razie doszlam troche do siebie i oczywiscie jakby nigdy nic wsiadlam po raz drugi.... No i wtedy mnie dopadlo na calego :roll: :-/
Bol.... bol... i jeszcze raz bol... Boli biodro, boli kolano, boli kregoslup i boli nawet posladek, na ktorym siedze :-( .
W sumie najmniej mnie boli w czasie chodzenia :shock: O jezdzie konnej na razie musze zapomniec :-/ :-(

Jestem umowiona na wizyte u mojego chirurga w Lozannie, tego ktory 8 lat temu wstawil mi kapo.... Pierwszy wolny termin (choc to nie polska sluzba zdrowia) - koniec sierpnia!!!. Juz zarezerwowalam lot.
Czuje, ze na moje drugie biordo przyszla pora i "skalpel mi sie klania" :-/ ...
Co mi powie moj chirurg - sama jestem ciekawa (zwlaszcza ciekawi mnie czy zaproponuje druga kapo, czy zwykla endo)...

Chcialam sie Was podpytac - czy moge lub powinnam robic jakies cwiczenia, masaze, basen... cokolwiek co przyniosloby ulge w bolu i jednoczesnie stanowilo wstep do przygotowania do drugiej operacji.

Moze forumowy Fizkom cos zasugeruje????

Dodam, ze mieszkam na zapadlej wsi i nie mam w poblizu zadnych sprawdzonych gabinetow fizykoterapii...

I jeszcze jedno pytanie: czy ktos z Was mial juz wymieniana proteze z powodu jej "zuzycia" przez czas???? Jesli tak jakie mieliscie objawy? Czy tylko bol, czy na RTG lekarze widzieli jakies zmiany? Pytam, bo operowane biodro tez mi sie daje we znaki, wiec przezywam ogolna "padaczke".... :-/ Wciaz trudno mi sie z nowa sytuacja pogodzic... bo plany, marzenia, umawiania sie na narty biora w leb, ale.. no wlasnie... mowi sie trudno i trzeba stawic czola nowym wyzwaniom. :roll: :-x :-/

Fizkom - Pią 01 Cze, 2012

Boubi napisał/a:
.........." czy moge lub powinnam robic jakies cwiczenia, masaze, basen... cokolwiek co przyniosloby ulge w bolu i jednoczesnie stanowilo wstep do przygotowania do drugiej operacji. Moze forumowy Fizkom cos zasugeruje???? ......."


Boubi,
Aby zaproponować sensowne leczenie najpierw należy postawić diagnozę Twojego problemu. Ta natomiast może powstać w oparciu o badanie funkcjonalne, palpacyjne. Być może potrzebne będzie dodatkowe badanie diagnostyczne (RTG, RM, USG, itp, itd). Bez rozpoznania nie ma mowy o rozpoczęciu leczenia, z ćwiczeniami włącznie.
Także wybacz, dopóki nie zbadam, nie dotknę, nie zobaczę - nic nie mogę sugerować.

Fizkom

Boubi - Sob 02 Cze, 2012

Fizkom napisał/a:


Także wybacz, dopóki nie zbadam, nie dotknę, nie zobaczę - nic nie mogę sugerować.

Fizkom


Fizkom,

Ja to oczywiscie rozumiem... RTG mam, zrobione niedawno.... i niefajne w opisie...
Widze, ze jestes z W-wy... Pozwol, ze napisze Ci priva, bo bede w stolicy niedlugo i na krociutko, ale moze znalazbys czas i cos mi doradzil??????

Adam - Pon 04 Cze, 2012

Boubi napisał/a:

I jeszcze jedno pytanie: czy ktos z Was mial juz wymieniana proteze z powodu jej "zuzycia" przez czas???? Jesli tak jakie mieliscie objawy? Czy tylko bol, czy na RTG lekarze widzieli jakies zmiany?/

Można wiedziec jaką kape masz w tej chwili ? oryginalny BHR czy cos innego np ASR? Pytam sie bo to ma zasadnicze znaczenie w prognozowaniu kiedy jest czas na wymiane protezy. Napewno ból jest sygnałem że coś nie tak ale często pacjęci decydują sie na rewizje protezy bezbolesnej w momencie gdy pojawi sie wysoki poziom chromu i kobaltu we krwi. Ze zdjęcia RTG można stwierdzic czy nie nastąpiło obluzowanie protezy itd. Polecam zrobić swieze zdjecia i wysłac do kilku specjalistow od kapoplastyki z prośba o ocene. Są grupy na internecie które bezpłatnie pośredniczą w kontakcie z wybitnymi fachowcami. Ja sam skorzystałem z pośrednictwa i jestem bardzo zadowolony z wyboru. W chirurgi bardzo ważne jest doświadczenie operatora. Jeżeli możesz wybierać z chirurów za granicą to rozejrzyj się zanim zdecydujesz sie na chirurga i rodzaj protezy.
zycze powodzenia :-)
Adam

mprzepiora - Sro 12 Gru, 2012

kinga napisał/a:

tinapl napisał/a:
Mam jeszcze pytanie, co takiego złego jest w tej kapoplastyce ( gdzieś tam napisałaś o tym negatywnie)??? Kurcze ja na nią czekam i teraz znowu zaczynam się zastanawiać...

Swego czasu na kapy był boom. Teraz odchodzi się od nich. Lekarze częściej wybierają endo z krótkim trzpieniem.
Czemu kapa jest zła? Głównie chodzi chyba o materiały z jakich są wykonane. Metal metal. Tarcie uwalnia do organizmu jony metali. Te mogą być szkodliwe. Bardzo.

tinapl i kinga, poruszyły bardzo ważny temat dla osób z forum oczekujacych na kapo. Miedzy innymi i ja czekam na taki zabieg. Nie wiem czy jeszcze uda się zrobić kapo, ale wyczekuję na nią. To co napisała Kinga wzbudziło we mnie obawy.
Bardzo proszę o wasze opinie, to dla mnie i pewnie kilku osób jest bardzo ważne.

kinga - Sro 12 Gru, 2012

Monia napiszę do któregoś z Konsultantów, zadam serię pytań i opublikuję odpowiedzi :) jak macie jakieś pomysły na pytania, to poproszę :) czekam do końca dnia :)
mprzepiora - Sro 12 Gru, 2012

kinga napisał/a:
Monia napiszę do któregoś z Konsultantów, zadam serię pytań i opublikuję odpowiedzi :) jak macie jakieś pomysły na pytania, to poproszę :) czekam do końca dnia :)


Już teraz bardzo Ci dziękuję :kiss: Tak na prawdę to ja mam bardzo mala wiedzę na ten temat. Dlatego nawet nie potrafię zadać konkretnych pytań. Ty pewno wiesz duzo więcej, Twoja decyzja co do endo była przemyślana.

becia73 - Sro 12 Gru, 2012

kinga, ja mam, czy to co napisałaś o szkodliwości kapoplastyki jest jakoś potwierdzone, gdzie znajdę materiały na ten temat
po drugie, czy każdy rodzaj implantu jest szkodliwy, bo to ważne, ja miałam kapę w lipcu wstawioną i Twoja wypowiedź zasiała mocny niepokój, ale nie chcę panikować bez mocnych dowodów na to że powinnam

kinga - Czw 13 Gru, 2012

:) wysłane, trzeba poczekać na odpowiedź :)
Katja - Czw 13 Gru, 2012

Na pewno nie trzeba panikować (jak piszecie) ale zgłębić temat. Tak jak napisała Kinga, swego czasu kapoplastyka była hitem samym w sobie. To sprytna metoda, która pozwala na "łagodne" potratowanie stawu, czyli usunięcie zaledwie jego cześci, co powoduje, że przyszłościowo w stawie nadal są warunki na zastosowanie innych rozwiązań czyli np endoprotezy (w zasadzie każdej/wielu z ich rodzajów). Jednak po kilku latach badań lekarze zauważyli, że popularne kapo zdaje lepszy egzamin u mężczyzn niż u kobiet. Głównie z przyczyn różnic anatomicznych (u mężczyzn łatwiej zastosować protezę kapo; poza tym tak się składa, że producenci produkują TYLKO i wyłącznie protezy kapoplastyczne dla mężczyzn. I kobietom dopasowuje się męskie protezy). Ma też znaczenie osteoporoza, która w znacznie większym stopniu dotyka kobiety niż mężczyzn. No i najważniejsza przyczyna zmniejszenia popularności tzw kapy wśród kobiet - jony metali. Poprzez zastosowanie metalowej głowy i metalowej panewki w protezie co skutkuje tarciem tych dwóch powierzchni o siebie następuje powolne ale stałe uwalnianie jonów metali. Ja wiadomo nie są one zdrowe dla organizmu człowieka. U kobiet planujących macierzyństwo kapoplastyka jest mocno odradzana właśnie ze względu na jony metali, które (nie wiadomo jaki, ale na pewno "jakiś") wpływ mają na płód. Inna rzecz to tzw. metaloza - występuje po latach niezależnie od płci właśnie z powodu ścierania się metalu w tkankach otaczających metalowe elementy w stawie.
Niektóre ośrodki medyczne, szpitale badają wpływ protez kapoplastycznych. Przykładem może być piekarska Urazówka, gdzie w latach ubiegłych tego rodzajów zabiegów wykonywano w ogromnych liczbach, a w tym roku (do wrzenia br) ilość zoperowanych pacjentów (nie mam wiedzy nt płci) którym zastosowano kapoplastykę to zaledwie 17 osób.
Temat jest na pewno gorący i należy przede wszystkim zabieg kapoplastyki dyskutować z nie jednym a kilku lekarzami i prosić o szczegóły dotyczące zastosowania i ewentualnych powikłań w odniesieniu do swojego przypadku. Kapoplastyka nie jest złym rozwiązaniem, ale jak wynika z obserwacji i badań nie powinna być stosowana u niektórych pacjentów. Dlatego im mamy większą wiedzę na temat samej metody jak i własnej sytuacji oraz predyspozycji w stawie (oraz ogólnej sytuacji zdrowotnej) - tym mamy większe prawdopodobieństwo, że będziemy w stanie wraz z lekarzem operującym dobrać najlepsze dla nas rozwiązanie.
I jeszcze raz podkreślę co ważne - konsultujcie się z więcej niż 2 lekarzami. Nigdy nie podejmujcie decyzji o swoim zdrowiu i ewentualnych ingerencjach w nie na bazie jednej diagnozy (!)

AgaW - Czw 13 Gru, 2012

Katja bardzo dobrze zebrała to, o czym mówili lekarze na Sympozjum.
Podsumowując: jeśli kobieta nie planuje rodzić, stopień zniszczenia biodra pozwala zastosować tą metodę, pacjentka ma odpowiednie warunki anatomiczne w budowie stawu (a każdy nas jest inny, są kobiety o dość "męskich" stawach) i lekarze ( kilku niezależnie od siebie ) znający dobrze obie metody leczenia ( kapo i endo ) zalecają kapę aby oszczędzić staw - uważając że to będzie najlepsze rozwiązanie dla danej osoby to rozważając za i przeciw ( najlepiej z lekarzem )można wybrać tą protezę.
Każda z metod operacyjnych ma swoje plusy i minusy, ważne jest aby proteza była dobrze dobrana i właściwie osadzona.Wtedy nawet "starszy model" może dla danej osoby być świetnym rozwiązaniem spełniającym swoje zadanie.
Stąd tak ważne jest zaufanie do lekarza, konsultowanie się w razie wątpliwości nawet u kilku z nich.

tinapl - Czw 13 Gru, 2012

Katja,

ładnie to napisałaś i trochę się uspokoiłam, ale proszę poprawcie mnie jeśli się mylę. Ja sądziłam że normalne endoprotezy to też metal do metalu albo ceramika-metal??? Czy w przypadku endoprotezy nie uwalniają się jony metalu do organizmu???

kinga - Czw 13 Gru, 2012

Tinapl poczytaj sobie TUTAJ
Katja - Czw 13 Gru, 2012

Tinapl, rodzajów endoprotez jest o wiele więcej niż protez kapo. Są ceramiczne, z polietylenu, tytanu, stopów złoto-pochodnych i owszem z metalu. Możliwości łączeń jest wiele. Więcej niż w kapo. Dlatego jest ich szersze zastosowanie. Co rusz pojawiąją się nowości które wchodza na rynek. Dla przykładu nie dalej niż wczoraj rozmawiałam z jednym z lekarzy otwockich o protezach dla osób które mają np. uczulenie na metal. Takich protez w standardzie się "nie montuje". Ale są dostępne i szpitale zwykle mają kilka sztuk na stanie. Jest też wielu producentów i każdy z nich ściga się z resztą aby skonstruować coś co jeszcze lepiej sprawdzi się w praktyce. W zasadzie co roku pojawia się coś nowego. W tym roku hitem są własnie protezy złoto-pochodne, które nie uczulają, ponoć nie powodują metalozy i mają wyjątkowo niski współczynnik ścieralności. Jeśli uda nam się zdobyć od producentów materiały nt nowości na rynku (a pracujemy nad tym) zamieścimy je tutaj na forum.
tinapl - Pią 14 Gru, 2012

Katja i kinga, dziękuję Wam dziewczyny za info :)
mprzepiora - Pią 14 Gru, 2012

Ja też bardzo dziękuję
Wciąż biję się z myślami. Nie mam z jakimi lekarzami się skonsultować i posłuchać ich opinii. O kapo rozmawiałam tylko z dr MM z Piekar. Miejscowi lekarze nie maja o tym pojęcia, a do Otwocka to już chyba troszkę za późno, bo 11 stycznia mam wizytę u anestezjologa.

becia73 - Pią 14 Gru, 2012

o tym co mnie wstawili piszą tak:


the fith generation The Accis Resurfacing Hip was developed to reduce the possible negative aspected of metal-on-metal articlation. The sufracing engineering with a Titanium-Niobium-Nitride ceramics not only reduces the generation of wear particles, but also prevents the release of excess metal ions

http://www.accis.nl/pg_resurfacing_hip.html

i nie zamierzam się zamartwiać, tylko cieszyć się, że noga nie boli i jestem znowu sprawna :)

lukrecja - Pią 09 Sie, 2013
Temat postu: Termin operacji
Witam, z niepokojem śledziłam wasze refleksje na temat terminu operacji. Też mam mieć zabieg w Piekarach Ślaskich u dr Mielnika. Już się boję co to będzie. Początkowo zabieg miał być na początku lipca 2013, potem 5 sierpnia. Mam dzwonić 13 sierpnia, by mnie przyjęli 14 sierpnia, na zabieg 16 sierpnia. Nie jest to pewny termin, ponieważ następny o którym, lekarz wspomniał to 26 sierpień , a potem to już Bóg raczy wiedzieć. Napiszcie czy ktoś z Was jeszcze miła tak przesuwany termin przez dr Mielnika( wiem o Passiflorze - szacunek dla niej).
aga.t. - Pią 09 Sie, 2013

lukrecja Praktycznie każdy z nas - pacjentów szpitala w Piekarach bo to nie tyczy się tylko dr Mielnika - miał przesuwany termin. Są tacy, którzy mieli przesuwany raz czy dwa a są i tacy, którzy mieli więcej takich przesunięć.
Trzeba mieć dużo cierpliwości ale warto poczekać bo to dobry szpital.

PiotrekzKatowic - Pon 19 Sie, 2013

Podłączę się do tematu, przepraszam nie przeczytałem wszystkich postów.

Przy MoM (metalowa artykulacja) protezach istnieje małe ryzyko zatrucia kobaltem (ang. cobaltism).
W Polsce nie ma żadnej pracy naukowej na ten temat = problem nie istnieje. Lekarze się nie spotkali z tym (ew. nie chcą o tym wiedzieć)
Problem dotyczy jednak wielu pacjentów z MoM (biorać pod uwagę dziesiątki tys. metalowych protez).
Temat poruszany i opisany na Zachodzie. Do Polski dotrze wg. mnie za 2-4 lat.
Założyłem osobny wątek na ten temat.
Pozdrawiam
Piotr

kinga - Pon 19 Sie, 2013

PiotrekzKatowic napisał/a:
W Polsce nie ma żadnej pracy naukowej na ten temat = problem nie istnieje. Lekarze się nie spotkali z tym (ew. nie chcą o tym wiedzieć)

Akurat z tym się nie zgodzę. Na sympozjum ortopedycznym sama widziałam opracowania. Zdjęcia, opisy przypadków, wyniki badań na stężenie metali w organizmie itp. Lekarze wiedzą o metalozach, dlatego też spora część lekarzy wycofuje się z wstawiania kap. Przy niektórych rodzajach endoprotez jest podobnie.

lukrecja - Pon 19 Sie, 2013
Temat postu: Piotrek
Po tej twojej wypowiedzi (niewątpliwie rozsądnej), mam mętlik w głowie i wątpliwości. Cały czas walczyłam o BMHr dla siebie, czekam na termin. Może być to również endo typu nanos. Okaże się to już zapewne na stole. Zastanawiam się, biorąc pod uwagę te wszystkie informacje, czy w przypadku BMHR także jest ryzyko metalozy. Za BMHR przemawia jej dłuższa żywotność, zachowanie anatomicznej funkcji stawu i szybszy powrót do sprawności. O powrocie do sprawności wiem od pacjentek Ostatnio na wizycie w Piekarach spotkałam się z pacjentką w wieku 77 lat! była miesiąc po BMHR ( zrobionym prywatnie), o jednej kuli, sama przyjechała samochodem . Szok. Nie wiem co mam myśleć o tym . Poza tym taka DZIWNA RZECZ JEST U MNIE, NOGA KTÓRA MA BYĆ OPEROWANA ( przez skrzywienie kręgosłupa ) jest o 2,5 cm dłuższa! Może przez to też BMHR byłoby lepsze? :cry:
PiotrekzKatowic - Pon 19 Sie, 2013
Temat postu: Lukrecjo
Nie jestem ortopedą- nie potrafię ocenić.

Ryzyko zatrucia kobaltem jest małe, ryzyko niewykrycia tego zatrucia duże.
Ignorancja wielu lekarzy w tym temacie poraża.

kinga - Pon 19 Sie, 2013

PiotrekzKatowic napisał/a:
Ignorancja wielu lekarzy w tym temacie poraża.

Po raz kolejny - nie ma ignorancji lekarzy w tym temacie. Nie wiem, ile razy możemy Ci to tłumaczyć. Proszę nie wprowadzać zamętu ani nie siać paniki.

kinga - Pon 19 Sie, 2013
Temat postu: Re: Piotrek
lukrecja napisał/a:
Po tej twojej wypowiedzi (niewątpliwie rozsądnej), mam mętlik w głowie i wątpliwości. Cały czas walczyłam o BMHr dla siebie, czekam na termin. Może być to również endo typu nanos. Okaże się to już zapewne na stole. Zastanawiam się, biorąc pod uwagę te wszystkie informacje, czy w przypadku BMHR także jest ryzyko metalozy. Za BMHR przemawia jej dłuższa żywotność, zachowanie anatomicznej funkcji stawu i szybszy powrót do sprawności. O powrocie do sprawności wiem od pacjentek Ostatnio na wizycie w Piekarach spotkałam się z pacjentką w wieku 77 lat! była miesiąc po BMHR ( zrobionym prywatnie), o jednej kuli, sama przyjechała samochodem . Szok. Nie wiem co mam myśleć o tym . Poza tym taka DZIWNA RZECZ JEST U MNIE, NOGA KTÓRA MA BYĆ OPEROWANA ( przez skrzywienie kręgosłupa ) jest o 2,5 cm dłuższa! Może przez to też BMHR byłoby lepsze? :cry:


Lukrecja na stronie 20 tego tematu jest wypowiedź Katji
Cytat:
Na pewno nie trzeba panikować (jak piszecie) ale zgłębić temat. Tak jak napisała Kinga, swego czasu kapoplastyka była hitem samym w sobie. To sprytna metoda, która pozwala na "łagodne" potratowanie stawu, czyli usunięcie zaledwie jego cześci, co powoduje, że przyszłościowo w stawie nadal są warunki na zastosowanie innych rozwiązań czyli np endoprotezy (w zasadzie każdej/wielu z ich rodzajów). Jednak po kilku latach badań lekarze zauważyli, że popularne kapo zdaje lepszy egzamin u mężczyzn niż u kobiet. Głównie z przyczyn różnic anatomicznych (u mężczyzn łatwiej zastosować protezę kapo; poza tym tak się składa, że producenci produkują TYLKO i wyłącznie protezy kapoplastyczne dla mężczyzn. I kobietom dopasowuje się męskie protezy). Ma też znaczenie osteoporoza, która w znacznie większym stopniu dotyka kobiety niż mężczyzn. No i najważniejsza przyczyna zmniejszenia popularności tzw kapy wśród kobiet - jony metali. Poprzez zastosowanie metalowej głowy i metalowej panewki w protezie co skutkuje tarciem tych dwóch powierzchni o siebie następuje powolne ale stałe uwalnianie jonów metali. Ja wiadomo nie są one zdrowe dla organizmu człowieka. U kobiet planujących macierzyństwo kapoplastyka jest mocno odradzana właśnie ze względu na jony metali, które (nie wiadomo jaki, ale na pewno "jakiś") wpływ mają na płód. Inna rzecz to tzw. metaloza - występuje po latach niezależnie od płci właśnie z powodu ścierania się metalu w tkankach otaczających metalowe elementy w stawie.
Niektóre ośrodki medyczne, szpitale badają wpływ protez kapoplastycznych. Przykładem może być piekarska Urazówka, gdzie w latach ubiegłych tego rodzajów zabiegów wykonywano w ogromnych liczbach, a w tym roku (do wrzenia br) ilość zoperowanych pacjentów (nie mam wiedzy nt płci) którym zastosowano kapoplastykę to zaledwie 17 osób.
Temat jest na pewno gorący i należy przede wszystkim zabieg kapoplastyki dyskutować z nie jednym a kilku lekarzami i prosić o szczegóły dotyczące zastosowania i ewentualnych powikłań w odniesieniu do swojego przypadku. Kapoplastyka nie jest złym rozwiązaniem, ale jak wynika z obserwacji i badań nie powinna być stosowana u niektórych pacjentów. Dlatego im mamy większą wiedzę na temat samej metody jak i własnej sytuacji oraz predyspozycji w stawie (oraz ogólnej sytuacji zdrowotnej) - tym mamy większe prawdopodobieństwo, że będziemy w stanie wraz z lekarzem operującym dobrać najlepsze dla nas rozwiązanie.
I jeszcze raz podkreślę co ważne - konsultujcie się z więcej niż 2 lekarzami. Nigdy nie podejmujcie decyzji o swoim zdrowiu i ewentualnych ingerencjach w nie na bazie jednej diagnozy (!)

lukrecja - Nie 15 Wrz, 2013

Kochani!Długo nie pisałam, trochę było mi ciężko fizycznie i psychicznie i oto po kolejnej wizycie u dr MM, mam przyjechac jutro do szpitala. Podobno jest to już rzecz pewna, bez dzwonienia. Tak czekałam i teraz panika. przygotowuję się wg tez cennych wskazówek na forum, mam by o 8 na czczo. Zobaczymy. Tak nie do końca wierzę w ten 7, 8 z kolei termin. Powiedzcie mi proszę jakie buty zakładałyście na tę pierwszą rehabilitację w szpitalu , zaraz po zabiegu, kiedy uczyłyście się chodzić po operacji. Nie wiem co potrafię założyć ( zwłaszcza na operowaną nogę). Mam przygotowane kapcie i adidasy i dresy. Nie chce wydawać naraz za dużo pieniędzy, bo czeka mnie potem rehabilitacja ( na pewno prywatna). Pozdrawiam :cry:
AgaW - Nie 15 Wrz, 2013

Lukrecjo-o butach i innych sprawach ważnych w tym czasie wyczytasz w tematach (w którymś była mowa): tutaj i tutaj.
mprzepiora - Nie 15 Wrz, 2013

lukrecja, piszesz o dr MM, więc rozumiem wstawić masz się w Piekarach? Ja jestem też w tym szpitalu na oddziale rehabilitacyjnym, więc jeśli czegoś będziesz potrzebować pomogę w zdobyciu.
Zabierz ze sobą koszulkę taka do kolanka, będzie Ci wygodniej w pierwszej chwili po operacji. Czekam na Ciebie ;-)

elba - Nie 15 Wrz, 2013

lukrecja trzymam kciuki , aby wszystko przebiegło pomyślnie.
Nie martw się za bardzo , będziesz w dobrych rękach ,raczej pomyśl że niedługo wrócisz do sprawności :lol:

drupinka - Nie 15 Wrz, 2013

lukrecja, zdecydowanie najlepsze na początek są mięciutkie, np. tekstylne balerinki lub coś w tym rodzaju. Tak, żeby Twoim stopom wydawało się, że chodzisz boso :)
Trzymam kciuki za powodzenie operacji!

katharinaa - Sro 23 Paź, 2013

Witam,
mam pytanie do znawców tematu, dlaczego przy katoplastyce przewija się temat wpływu jonów metalu na organizm człowieka (przeciwnicy tej metody podają to jako argument przeciwko), a przecież w endoprotezach typu metal-metal problem ten też przecież występuje?
http://www.biomedical.pl/...iodra-5406.html

Mnie nieuchronnie czeka operacja obu bioder i się zastanawiam co jest lepsze, a raczej jakie jest mniejsze zło...
Pozdrawiam

kinga - Sro 23 Paź, 2013

katharinaa napisał/a:
Witam,
mam pytanie do znawców tematu, dlaczego przy katoplastyce przewija się temat wpływu jonów metalu na organizm człowieka (przeciwnicy tej metody podają to jako argument przeciwko), a przecież w endoprotezach typu metal-metal problem ten też przecież występuje?

Wystarczy rozglądnąć się po Forum i wszystko znajdziesz. Temat poruszany wielokrotnie.
Zapraszam do działu Endoproteza TUTAJ

katharinaa - Sro 30 Paź, 2013

Czytam forum od jakiegoś czasu i próbuje jakoś ogarnąć temat i zdobyć wiedzę dla mojego przypadku. Nie poruszam się tu jeszcze tak sprawnie jak Wy dlatego dziękuję kinga za wskazanie miejsca, gdzie mogę znaleźć odpowiedź na moje pytanie:-)
kinga - Sro 30 Paź, 2013

w razie czego służę pomocą :)
rafał1975 - Pią 06 Gru, 2013
Temat postu: jałowa martwica
witam wszystkich mam pytanie czy przy jałowej martwicy można użyć endoprotezy metodą kapoplastyki
kinga - Pią 06 Gru, 2013
Temat postu: Re: jałowa martwica
rafał1975 napisał/a:
witam wszystkich mam pytanie czy przy jałowej martwicy można użyć endoprotezy metodą kapoplastyki

Niektórzy lekarze wstawiają endoprotezy przy jałowej martwicy. Lepsza w takim przypadku jest kapoplastyka BMHR.
Tak czy inaczej - o najlepszej dla pacjenta protezie decyduje operator.

rafał1975 - Sob 07 Gru, 2013

Wielkie dzięki za podpowiedz ja mam martwice drugiego stopnia tak jest w opisie mri nie wiem ilostopniowa skala jest ale już daje mi to bardzo się we znaki.Ile może kosztować prywatnie endoproteza BMHR bo na fundusz raczej nie mam co liczyć i gdzie taki zabieg najlepiej wykonać ,ja dzwoniłem do sport kliniki w żorach podali widełki 19tyś do 26tyś. do uzgodnienia z lekarzem jakie endo. zastosować .prosze poradźcie gdzie to zrobią najlepiej ja mam na dwóch stawach martwice czyli wszystkie koszty razy 2


KINGA Ty chyba jesteś już specjalistką w tej dziedzinie proszę doradź co dalej robić byłem w krakowie w prywatnej klinice ortopedicum zalecili mi endoprotezę jakąś ceramiczną lekarz twierdzi żę na 30lat koszt 19 tyś ale pan doktor nie zrobił na mnie dobrego wrażenia

kinga - Sob 07 Gru, 2013

rafał1975 napisał/a:
Ile może kosztować prywatnie endoproteza BMHR bo na fundusz raczej nie mam co liczyć i gdzie taki zabieg najlepiej wykonać

Z tego, co się orientuję, to BMHR robi w Polsce tylko dr M. Mielnik. Musiałbyś pojechać do Piekar. Nie wiem też, czy można robić odpłatnie. Operacje są refundowane przez NFZ.

rafał1975 napisał/a:
KINGA Ty chyba jesteś już specjalistką w tej dziedzinie proszę doradź co dalej robić byłem w krakowie w prywatnej klinice ortopedicum zalecili mi endoprotezę jakąś ceramiczną lekarz twierdzi żę na 30lat koszt 19 tyś ale pan doktor nie zrobił na mnie dobrego wrażenia


Pan z prywatnej kliniki doradził Tobie to, co wg niego najlepsze i wg tego, co sam robi. Ceramiczne endoprotezy są bardzo dobre.
Spróbuj poszukać innego specjalisty. TUTAJ znajdziesz polecanych lekarzy i ośrodki. Na Twoim miejscu zrobiłabym operację w szpitalu na NFZ.

pasiflora - Sob 07 Gru, 2013

BMHR-a w Polsce w ramach NFZ wstawiają w kilku miejscach w Polsce.

rafał1975 napisał/a:
lekarz twierdzi żę na 30lat
Nigdy nikt Ci nie może dać gwarancji ile endo wytrzyma.
Ponad to protez ceramicznych jest multum, ale pewnie nic konkretnego Ci nie powiedział?
U mnie BMHR wytrzymał kilka godzin i wywichnął się. W drugim biodrze mam już BMHR-a 4-ty rok i hula jak ta lala. Średnia 2 lata jak na razie :mrgreen:
Jestem pacjentką dra. M. Mielnika i byłam operowana w ramach NFZ w Piekarach Śląskich. Nigdy nie byłam na prywatnej wizycie u doktora.

Pszemek - Sob 21 Gru, 2013

Ja robiłem BMHR prywatnie dr. Mielnika rok temu w Krakowie. Kosztowało mnie to niestety 30 tysięcy... Dodatkowo każda doba pobytu w szpitalu 400 zł. Chcieli ode mnie też kasę za przetaczanie krwii wycisnąć ale nie dałem się zrobić w konia.
Krzysztof34 - Pią 14 Lut, 2014

kinga, pasiflora,
Słoneczka Wy moje .. przepraszam,że zapytam,ale czy to faktycznie jest ważne, czy to będzie Endo,kapo "Bmhr, hmhr itp...itd.....
Ważnym jest siła woli,mocna psychika,wiara,nadzieja i miłość!
"W życiu piękne są tylko chwile!!"Chciałbym się mylić.... 8-)

asia567 - Pią 14 Lut, 2014

Krzysztof34 popieram :) Mam 21 lat, była tylko nadzieja na endo i udało się. Nieważne jaki zabieg,ważne nastawienie :)
pasiflora - Pią 14 Lut, 2014

Krzysztof34, trzeba pogodzić się z tym co nam lekarz w dobrej wierze wstawi, ale jeżeli mam wybór to wybieram lepsze rozwiązanie.
Wendy - Sob 15 Lut, 2014

Krzysztof34, owszem "dobre nastawienie" jak pisze asia567, jest istotne, ale zaręczam Ci że na niewiele się zda po wybraniu niewłaściwej metody operacyjnej.
Jest tak wiele czynników i elementów nad którymi trzeba się zastanowić, a które mogą diametralnie zmienić i uzależnić wynik operacji, że pomniejszanie ich znaczenia jest błędem.

Owszem na to jaką endoprotezę, jaki wkład do niej i trzepień wybierze lekarz lub na jakie dojście się zdecyduje możemy mieć niewielki wpływ, ale mając wiedzę i dopytując operatora o ewentualne inne możliwości możemy w efekcie uzyskać pewne zmiany w technice operacyjnej. To, kto Cię operuje, często jest również równoznaczne z wyborem danej techniki operacyjnej, jedni lekarze preferują taką, a inni inną. Uzyskując możliwie największą ilość konsultacji ze specjalistami różnych dziedzin medycyny jesteś w stanie wydedukować i wybrać tą, która odpowiada Twoim potrzebom i daje największe szanse na sukces. Niczego nie pozostawiaj przypadkowi jeśli chodzi o Twoje zdrowie - masz je jedno i łatwo je stracić. Niestety spotykam się z tym na co dzień w gabinecie: źle dobrane lub nawet niepotrzebne operacje są na porządku dziennym. :-(

Pozdrawiam.

asia567 - Nie 16 Lut, 2014

Jasna sprawa, ja też się dopytałam o metody, byłam u tylu ortopedów że nawet nie umiem zliczyć, od kapoplastyk itp itd, ale każdy potwierdzał że tylko endo więc nastawiłam się do tego z pozytywnym nastawieniem i było od razu lepiej. I dużo to pomogło :)
Krzysztof34 - Nie 16 Lut, 2014

pasiflora, Wendy,
Ja wiem,że macie rację, ba....! Na pewno macie rację,ale ja już nie mam sił by to wszystko w naukowo medyczny sposób ogarnąć!
Ten nadmiar wiedzy czasami w rozmowie z lekarzami jest,powiedziałbym może nieszkodliwy,ale powoduje pewien dyskomfort,zakłopotanie i lekceważenie pacjenta! :-|
:-| Choć oczywiście nie jest to regułą .........
Cytat:
Niczego nie pozostawiaj przypadkowi jeśli chodzi o Twoje zdrowie - masz je jedno i łatwo je stracić. Niestety spotykam się z tym na co dzień w gabinecie: źle dobrane lub nawet niepotrzebne operacje są na porządku dziennym. :-(

To fakt i nie podlega żadnej dyskusji....przykre jest tylko to,że to pacjent musi trzymać rękę na pulsie i pilnować swojego jak że cennego jedynego zdrowia.

MArek87 - Pon 15 Gru, 2014

Witajcie , jestem nowy na tym forum od 5,5 msc mam bmhr :

czy również macie bóle rano w operowanej nodze

mam problemy z zginianiem biodra , np nie zawiążę sam buta operowaniej nogi

jak duże zgięcie będzie możliwe w operowanej nodze ,

przesyłam rtg http://zapodaj.net/b01aa7cfe2575.jpg.html

Nie wiem czy mam prawidłowo wstawioną proteze ponieważ byłem u innego ortopedy z bolami kręgosłupa , i powiedział że wyglada to na obluzowanie ??? ????????????

z góry dziękuje za odpowiedzi

Marek
wiek 27

pasiflora - Pon 15 Gru, 2014

MArek87, gdzie byłeś operowany?
Skonsultuj to z innym ortopedą, najlepiej takim, który wstawia BMHR-y.
Musisz mieć pewność że wszystko jest ok. Wiem że ludzie którzy mają wstawioną tą protezę bez problemu zawiążą buty. Mnie nic nie bolało z rana po wstawieniu BMHR-a ale ja byłam i jestem pod stałą opieką fizjoterapeuty.
A jak u ciebie sprawa z rehabilitacją?

Paulina25 - Sob 07 Mar, 2015

Witam wszystkich serdecznie

Niedawno dowiedziałam się, że konieczna jest u mnie kapoplastyka. Przeczytałam w związku z tym całe forum i mam kilka pytań. Być może ktoś z Was dowiadywał się ostatnio o terminy i ma najświeższe info, gdzie na operację czeka się najkrócej? Miasto nie ma znaczenia.
Inna kwestia dotyczy tego, czy nadal istnieje taka opcja, że jedną nóżkę robi się na NFZ, a za drugą się płaci i wtedy obie nogi "robione" są jednocześnie? Bardzo zależy mi na czasie, wiem że zdrowie wymaga czasu, ale chciałabym poddać się operacji najszybciej, jak to możliwe, dosyć lat straconych.
Inna kwestia to miejsca, gdzie kapo robiona jest naprawdę okej? Np. u mnie w Toruniu kapo robi tylko jeden lekarz, który niestety pół roku temu namówił mnie na zastrzyki, które kosztowały kupę kasy i nic nie dały (jak wynikło z późniejszej rozmowy z lekarzem taki zastrzyk nie mógł mi nic dać, ponieważ mam zmasakrowane stawy do ostateczności.
Byłoby super, gdyby ktoś z Was udzielił mi odpowiedzi na któreś z moich pytań. Wiem, że podane są tu adresy szpitali, gdzie robiona jest kapo i oczywiście mam zamiar wszystkie obdzwonić i przeszukać cały net, ale jak już pisałam może ktoś z Was orientuje się, gdzie jest szansa na najszybszy termin?
Pozdrawiam wszystkich serdecznie :)

dada72 - Nie 12 Kwi, 2015

stanmar63 napisał/a:
Kate napisał/a:
Witajcie,
miałam mieć kapo u dr Mielnika, ale ostatecznie, ze względu na odległość zdecydowałam się na Otwock. Termin (czwarty z kolei) mam wyznaczony na 22 stycznia tego roku. Już się stresuję, tym bardziej, że nie ma szans na wizytę u prof. Czubaka, bo brak terminów, a chciałam go dopytać jeszcze o parę rzeczy.
Przeglądam forum i znajduję to wiele informacji i jak czytam, to moje przerażenie narasta. Kto z Was miał ostatnio robioną kapę w Otwocku?

Pozdr.

Wlasnie wróciłem z Otwocka z kapą w biodrze. Napiszę szczerze, aczkolwiek wcześniej niewiele miałem do czynienia ze szpitalami. Jedź, nie bój się, wszystko będzie ok. Tak uprzejmego i kompetentnego zespołu lekarzy z Profesorem na czele, wspaniałych pielęgniarek i salowych nie spotkałem nigdzie. Też miałem obawy, ale na sali leżeli ze mną ludzie, którzy prawie wszyscy przyjechali operować drugie biodro i oni podbudowali mnie pozytywnie.


Ponoc juz odchodzimy od kapoplastyki a widze ze jeszcze inni ja dostaja o co tu chodz? :shock:

Boubi - Nie 12 Kwi, 2015

Mnie sie tez wydaje, ze z kapoplastyka sprawa jest nieco niejasna :-/ .

Sama jestem szczesliwa posiadaczka kapy od lat juz... 11-stu. Po operacji wrocilam do dawnego aktywnego zycia, wszystkich sportow, ktore uprawialam i jak dotad bez zadnych komplikacji.

Obecnie - juz za 10 dni mam miec operacje drugiego biodra. Tez myslalam, ze bedzie to kapo i z taka wiara udalam sie na konsultacje od mojego chirurga - a tu okazalo sie, ze... nic z tego!
Oficjalne (a moze i prawdziwe) powody jakie podal moj operator - to zbyt duza ilosc rewizji i komplikacji, ktore zawazyla o zaniechaniu stosowania tej techniki operacyjnej. Dodam, ze opisana sytuacja dotyczy szpitala w Szwajcarii.

Zaczelam szperac w internecie i dotarlam do stron www dotyczacych Francji, gdzie (jesli wierzyc przeczytanym doniesieniom) od stycznia 2014 obowiazuje zakaz stosowania kapoplastyki.

Na naszym forum przytoczono tez informacje o zaniechaniu produkowania protez typu kapy przez brytyjskiego wytworce.

Osobiscie jestem zdania, ze kapoplastyka jest wspanialym wynalazkiem, operacja oszczedzajaca i minimalizujaca ryzyko zwichniec, ale.... no wlasnie....musi byc jakies "ale" skoro coraz wiecej szpitali, klinik (krajow) odchodzi od stosowania tej techniki. Nie do konca te przyczyny sa jasno sformulowane

Trzeba miec nadzieje, ze naukowcy juz pracuja nad udoskonaleniem tej metody i wkrotce znow bedzie ona stosowana, zwlaszcza u pacjentow mlodszych, bez osteoporozy, prowadzacych aktywny tryb zycia.

Oby tak sie stalo!!!

Jesli macie jakies inne doniesienia ze swiata i Polski na ten temat to z wielkim zainteresowaniem poczytam.

dada72 - Nie 12 Kwi, 2015

Boubi napisał/a:
Mnie sie tez wydaje, ze z kapoplastyka sprawa jest nieco niejasna :-/ .

Sama jestem szczesliwa posiadaczka kapy od lat juz... 11-stu. Po operacji wrocilam do dawnego aktywnego zycia, wszystkich sportow, ktore uprawialam i jak dotad bez zadnych komplikacji.

(...)




dzieki za rozjasnienie mi tematu no ja myslalam ze dostane kapo ale lekarz powiedzial mi ze odchodza od kapy i klops a bylam mocno nastawiona na te proteze .. widze ze jestes z Raciborza? :-P

stanmar63 - Pon 13 Kwi, 2015

Nie wiem jak to jest z tymi kapami. Dwa miesiące temu w Otwocku włożono mi kapę. W zeszłym tygodniu byłem na kontroli i dr Sionek z Oddziału 1 B, na drugą nogę zaordynował mi kapoplastykę. Na moje pytanie nt odchodzenia od kap stwierdził,że w internecie wiele rzeczy jest napisane ;-) . Pewnie, zanim doczekam się drugiej operacji wiele się zmieni. Podczas pobytu w szpitalu na oddziale obiło mi się o uszy,że kapy nie najlepiej się sprawdzają u kobiet ze względu na strukturę kości. Może o to chodzi?
Boubi - Pon 13 Kwi, 2015

Wyglada na to, ze technika "kapo" moze byc stosowana u mlodych mezczyzn (55 i mniej) prowadzacych aktywny i sportowy tryb zycia. W literaturze francuskojezycznej wyczytalam, ze kapy nie sa polecane dla kobiet ze wzgledu na małą główke stawu biodrowego.

Hm... mnie jednak te 11 lat temu kape zalozono, chociaz wazylam 50 kg przy 160 cm.... Najwyrazniej mialam duzo szczescia!

Za kilkanascie dni bede musiala sie zmierzyc z pelna endo.... :-/ Bardzo zaluje, ze nie moge miec drugiej kapy.... :-(

Jeszcze znalazlam taki wpis w niecie, tym razem z rynku brytyjskiego:

"The patient selection criteria for hip resurfacing are so selective, counters Dr. Lachiewicz, that the procedure is not that useful. “In my opinion,” he says, “metal-on-metal hip resurfacing is truly indicated for only a limited number of patients. The proponents of the procedure have suggested that young men—younger than age 50 years old—with osteoarthritis and a body mass index of less than 35 are good candidates.2,3,4

“In addition, a biomechanical study recommended there should not be a leg length discrepancy greater than 1 cm and the hip should have a ‘high’ horizontal femoral offset,”5 he points out. In his own practice data, only 6 percent of patients fit these criteria.".

W skrocie: kryteria pacjentow kwalifikujacych sie do kapy sa dosc restrykcyjne:
Powierdza sie kryterium wieku: mlodzi mezczyzni ponizej 50 r.z
Rozpoznanie: osteoartroza
Indeks masy ciala: ponizej 35
Roznica w dlugosci nóg: nie wiecej niz 1 cm
+ Duza glowka stawu w stosunku do szyjki.

Okazuje sie ze jedynie 6% ogolu pacjentow spelnia te kryteria.

Stad tez niewielu chirurgow ma i (bedzie mialo) doswiadczenie w tej technice operacyjnej.

Dodajmy do tego spory odsetek powiklan i chyba mamy odpowiedz dlaczego coraz mniej wykonuje sie tego typu operacji. :-/

pasiflora - Pon 13 Kwi, 2015

Jestem posiadaczką BMHR-a od prawi 5 lat i...
Dzisiaj miałam wizytę. Zdjęcie całej miednicy i osiowe BMHR-a wygląda idealnie. Niczym się nie różni z tym sprzed kilku lat. Oby tak dalej. Dodam że nie miałam za dobrych stawów a i tak (Puk, puk, puk- odpukać w niemalowane) sprawdza się.
Wszystkim posiadaczom kapoplastyki i sobie również, życzę długiego użytkowania protez :)

AgaW - Sro 06 Maj, 2015

Posty odnośnie terminów operacji zostały umieszczone TUTAJ
pante - Wto 26 Maj, 2015

Witam!

Mam kapo zrobione w styczniu tego roku w Otwocku przez dr Sionka. Dziś na rehabilitacji dotknąłem kolanem operowanej nogi swojego czoła. Powiem tylko tyle po tej operacji nie czuję ŻADNYCH ograniczeń (4 miesiąc). Staw funkcjonuje jak zdrowy, zakładam nogę na nogę, kucam, schylam się wiążę sam buty, jeżdżę na rowerze itd. itd.. robię wszystko to co zdrowy człowiek. Nie próbowałem jeszcze biegać, ale żadne ćwiczenie nie sprawia mi kłopotu. 2h spacer z psem też nie zostawia na mnie żadnego śladu. Jak na razie jestem zachwycony tą metodą operacji. Mam wszczepioną kapę ceramiczną ACCIS.

Co do Otwocka mogę tylko napisać że to profesjonaliści pod każdym względem. Komu się uda to polecam, endo zostawicie sobie na później :)

dorotabeata - Czw 28 Maj, 2015

pante napisał/a:
wiążę sam buty

No, no... :mrgreen: Gdzie i jak się rehabilitujesz?

pablo1971 - Wto 02 Cze, 2015

Boubi, Dlaczego w tak mało szpitalach robią operację kapoplastykę czy to jest tylko dla wybranych i nfz nie chce finansować..bo to jest większy koszt..?
Boubi - Wto 02 Cze, 2015

pablo,

Niestety nie moge odpowiedziec na Twoje pytanie.... :-/ Nie mam pojecia dlaczego jedni chirurdzy podejmuja sie wstawiania kapo, a inni nie (i tych jest coraz wiecej).
Nie mam ubezpieczenia w Polsce i moje operacje nie byly przeprowadzane na tut gruncie.
Jedyne co wiem, to to , ze w Szwajcarii, kraju majacym chyba dosc dobra opinie jesli chodzi o opieke lekarska i nowoczesne metody leczenia, kapo juz sie nie wstawia. :-?

Poczytaj forum, wydaje mi sie, ze widzialam tu wpisy kogos, kto mial lub bedzie mial operacje "kapo", ale nie wiem jak to wyglada jesli chodzi o kwalifikacje i ubezpieczenie.

pasiflora - Sro 03 Cze, 2015

pablo1971 napisał/a:
Boubi, Dlaczego w tak mało szpitalach robią operację kapoplastykę czy to jest tylko dla wybranych i nfz nie chce finansować..bo to jest większy koszt..?
Koszt porównywalny. Najczęściej za późno decydujemy się na operację, bo przecież lekarz powiedział "Jak najdłużej chodzić o własnych nogach". No i jeszcze nie zapominajmy o kolejkach na operację. Dobrych warunków do kapy ma niewiele pacjentów.
pablo1971 - Sro 17 Cze, 2015

https://www.youtube.com/watch?v=7CnjjPZEf3U kapoplastyka jest dużo lepsza od endoprotezy ? jakie jest wasze zdanie..
bebe14 - Sro 17 Cze, 2015

Na pewno kapo jest dużo mniej inwazyjna ,no i zachowuje się głowę kości udowej do tego potem można zrobić endoprotezę No i szybszy powrót do zdrowia ,nie ma ryzyka zwichnięcia , można robić dużo więcej i powrócić do aktywności sportowej .Operacja zdecydowanie mniej inwazyjna ale nie dla każdego trzeba spełniać określone warunki
pablo1971 - Sro 17 Cze, 2015

Jakie warunki są najważniejsze ..komuś zwichneła się endoproteza..
Boubi - Sro 17 Cze, 2015

pablo....
W tym wątku zostały wyjasnione wszystkie "za i przeciw" kapoplastyki. Poczytaj co tu zostalo napisane, a znajdziesz odpowiedzi na swoje wątpliwosci.

Kapo jest wspanialą metodą, ale ma swoje "wady", o ktorych pisano tu wczesniej.

Ja jestem posiadaczka kapo od 11 lat oraz endo od dwoch miesiecy i na razie wielkiej roznicy nie czuje.... Powiem nawet, ze powrot do normalnego funkcjonowania jest u mnie szybszy po endo niz po kapo, ale tez minelo 11 lat i techniki operacyjne poszly bardzo naprzod.

Farrokh - Sro 17 Cze, 2015

bebe14 napisał/a:
Na pewno kapo jest dużo mniej inwazyjna ,no i zachowuje się głowę kości udowej do tego potem można zrobić endoprotezę


Boubi napisał/a:

Ja jestem posiadaczka kapo od 11 lat oraz endo .


Gdzieś na tym forum powinna się znaleźć uwaga napisana czerwonym, grubym drukiem, bowiem widzę że ten błąd jest nagminnie powielany. Kapoplastyka to rodzaj endoprotezoplastyki! To tak jakby mówić że w autobusie jechali ludzie i kobiety... Bez względu czy ma się BHR, BMHR-a, czy implant długo-trzpieniowy, jest się posiadaczem endoprotezy.

Boubi - Czw 18 Cze, 2015

Farrokh napisał/a:
Gdzieś na tym forum powinna się znaleźć uwaga napisana czerwonym, grubym drukiem, bowiem widzę że ten błąd jest nagminnie powielany. Kapoplastyka to rodzaj endoprotezoplastyki! To tak jakby mówić że w autobusie jechali ludzie i kobiety... Bez względu czy ma się BHR, BMHR-a, czy implant długo-trzpieniowy, jest się posiadaczem endoprotezy.


Farrokh,

Ja mysle, ze tu nikt nie myli tych pojec. Oczywiscie, ze czy to "kapo" czy pełna "endo" to są to endoprotezy. Chodzi o rozroznienie dwoch technik operacyjnych i dwoch rodzajow protez. Pewnie dlatego są tu wydzielone dwa wątki...

Mam pelna swiadomość, ze jestem posiadaczką dwóch endoprotez. :-D

pasiflora - Pią 26 Cze, 2015

Ja mam dokładnie tę samą świadomość co Boubi.

Pewnie ze względu na przejrzystość/kolokwializm takie tematy/działy powstawały.

Po prostu tak łatwiej ludziom zauważyć że jest coś innego niż zwykła endo.

jackie - Wto 14 Lip, 2015

Witam
Czy wiadomo coś więcej na temat wycofywania się z kapoplastyki przez kliniki w Europie, które do tej pory wykonywały tego typu operacje? Czytam forum i pojawiają się takie sygnały. A jeśli tak, to co w zamian? Tylko całkowita endoprotezoplastyka?
pozdrawiam
M

pasiflora - Wto 14 Lip, 2015

jackie, przeczytaj ten temat od początku to na pewno wyciągniesz wnioski. Nie powielamy wpisów, bo po co pisać coś co już zostało napisane.
Czarek44 - Sob 26 Maj, 2018
Temat postu: pytanie o kapo
Witam!!! Mam 46 lat i diagnozę zwyrodnienia stawów biodrowych. Wstępnie ortopeda przekazał mi inf. że na endo. Czytając nieco forum widzę, że kapo jest bardziej "przyjazna", (większa ruchomość stawu, krótsza rehabilitacja itd). Mam pytanie: w jaki sposób odbywa się kwalifikacja pacjentów endo czy kapo??? I czy macie jakieś opinie co do szpitali które je wykonują. Będę bardzo wdzięczny za odp. Czarek
aga.t. - Nie 27 Maj, 2018

Czarek44 Zajrzyj TUTAJ - może trochę Ci ten temat pomoże, choć jego początki są sprzed paru lat ale zawiera ważne i ciekawe informacje. Przejrzyj temat o polecanych szpitalach, lekarzach ale również historie naszych forumowiczów.
Generalnie do kapo ważny jest stan kości, głowy kości udowej.

Czarek44 - Nie 27 Maj, 2018

Ada napisałe do Ciebie pw doleciała?
aga.t. - Pon 28 Maj, 2018

Doleciało - odpisałam :)
stanmar63 - Sro 08 Sie, 2018

Pytanie czy któryś szpital robi jeszcze kapoplastykę na NFZ. Właśnie wróciłem z Otwocka i niestety już jej nie robią.
m_riraa - Pon 26 Lis, 2018

Tez będę wdzięczna za odpowiedź czy któryś szpital wykonuję jeszcze kapoplastyke na NFZ

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group