Forum Bioderko
Forum Bioderko zrzesza chorych z problemami stawów biodrowych, fizjoterapeutów, lekarzy ortopedów oraz osoby związane i zainteresowane tematem.

Osteotomia wg Ganza - historie - Ból i kaczy chód po operacji.

AlexAndreX - Nie 01 Lut, 2015
Temat postu: Ból i kaczy chód po operacji.
Witam, jestem tu nowa i nie wiem nawet czy dobrałam dobry dział, ale trochę czuję się zdesperowana bo zaczynam myśleć, że coś zepsułąm.
Zacznijmy od początku.

W zeszłym roku przeszłam przez 2 operacji obniżenia krętarzy lewej i prawej nogi. Prawa 17 Września, lewa 27 Października. Po 2giej operacji obsługa szpitala trochę niefajnie zrzuciła mnie na łóżko co skończyło się długim leżeniem z odcinkiem lędźwiowym kręgosłupa w powietrzu - boli mnie do dzisiaj. W związku z tym jak najszybciej po powrocie do domu próbowałam kłaść się na bokach, bo spanie na plecach miało miejsce tylko i wyłącznie z podkurczonymi nogami...

12 Grudnia po wizycie poszpitalnej pozwolono mi wstawać o kulach. W sumie ba, pani doktor (nie moja prowadząca) popatrzyłą, pozginała, kazała zrobić 5 kroków i powiedziała żeby nauczyć się powoli chodzić i za 3 miesiące do lekarza prowadzącego (18 lutego jadę).

Właściwie po 3 miesiącach na wózku inwalidzkim chciałam jak najszybciej zacząć chodzić, już pierwszego dnia próbowałam. Z kulami i bez kul. Ostatecznie całkowicie kula odstawiłam 1 stycznia. Bez problemu chodzę dzisiaj nawet po parę kilometrów, ale...

Nie zawsze, ale czasem po pewnym dystansie pojawia się ból, właściwie bardziej takie zmęczenie w stawach biodrowych...

Kiedy śpię na boku kończy się to kilkugodzinnym bólem bioder rano.

Jak wstanę z łóżka to pierwsze kilkadziesiąt kroków jest okropnych, a czasami nie potrafię zacząć normalnie iść i chodzę jak kaczka cały dzień, nie umiem nad tym zapanować mimo, że czasami idę dość prosto.


Nie wiem czemu tak jest i szczerze mówiąc zaczęłam się trochę martwić.

maaly-22 - Nie 01 Lut, 2015

Przepraszam ze zapytam a miałaś jaką kolwiek rehabilitacje po tych zabiegach pytam bo jak piszes jezdziłaś na wózku pózniej chodziłas o kulach i chodzis o własnych siłach . Pytam orehabilitacje bo tez jest wazna pozwala mięsniom w spokoju sie odbudować zregenerować siły tak ja widze rehabilitacje chodz niejedziłem na wózku to przez kilka kilkanascie tygodni lezałem i wiem ze tak jak my potrzebujemy czasu to i mięsnie .Myśle ze odpiszą na Twój posty inne osoby bardziej obeznane w wiedzy i temacie jak i rehabilitancji z naszego forum i uda się odpowiedzieć na Twe pytanie czy pokierować na dobrą droge.Wazne jest tez co powie twój lekarz znajać historie horoby jak i aktualny stan który myśle sprawdzinie tylko to coopiszujes ale np zrobie rtg itp. .Pozdrawiamserdecznie i zycze duzo zdrówka
AlexAndreX - Nie 01 Lut, 2015

Nie miałam żadnej rehabilitacji. Ćwiczyłam trochę sama w domu.
Fizkom - Nie 01 Lut, 2015

AlexAndreX napisał/a:
Nie wiem czemu tak jest i szczerze mówiąc zaczęłam się trochę martwić.

AlexAndreX,
Po kolei odpowiedz na kilka pytań. Może znajdziemy wspólnie jakąś radę dla Ciebie i ukierunkujemy Twoje dalsze działania.

1. Jakie były wskazania do obu operacji? Jakie wykonano badania obrazowe i jakie rozpoznanie postawił lekarz?
2. Od kiedy masz powyższe problemy?
3. Napisz kilka słów o:
- objawach przed operacjami i od kiedy uskarżałaś się na nie
- leczeniu zachowawczym (rehabilitacja, farmakoterapia, fizykoterapia) przed operacjami
4. Jaka została wykonana diagnostyka (RTG, RM, TK ?) w kontekście bólu kręgosłupa? Czy została postawiona jakaś diagnoza tłumacząca przyczyny bólu pleców?
5. Czy potrafisz określić precyzyjnie miejsce tego bólu? Wiem, że ten problem nie jest w tej chwili wg. Ciebie najistotniejszy ale chciałbym wiedzieć.
6. Opisz miejsce bólu/zmęczenia stawów biodrowych. Zrób to precyzyjnie, własnymi słowami. Czy kaczy chód jest wg. Ciebie z tym związany?
7. Czy ból po chodzeniu jest podobny do tego po spaniu na boku? To ten sam ból czy inny?
8. Czy zwracałaś się do fizjoterapeuty/lekarza z tym problemem? Jeśli tak, napisz jakie dostałaś zalecenia?
9. Potwierdź albo zaprzecz: zmęczenie/dyskomfort pojawiający się rano, przy pierwszych krokach zmniejsza się po "rozchodzeniu".

Na poniższe pytania możesz odpowiedzieć na PW.

10. Ile masz lat?
11. Czy masz jeszcze inne problemy zdrowotne (inne operacje, urazy ortopedyczne, problemy internistyczne, gastrologiczne, ginekologiczne, urologiczne itp).
12. Czy rodziłaś dzieci? Jeśli tak to:
- ile razy
- rok porodu / porodów
- poród siłami natury (cięte krocze?) czy przez Cesarskie Cięcie.
- czy były jakieś problemy w trakcie porodu i w okresie połogu


Fizkom

AlexAndreX - Nie 01 Lut, 2015

@Fizkom -

Miałam operację bioder szpotawych w wieku 4 lat i z tego co się orientuję po prostu źle ułożyły się kąty w panewkach, trzeba było poprawić. Przed operacją raczej na ból się nie uskarżałam, miałam ograniczone trochę ruchy (jeżdżę konno i np zdarzało się, że czułam dyskomfort w biodrach siedząc na koniu).

Po operacji wykonano 1 RTG ale jeśli dobrze wiem, to drugiego biodra, w sumie po operacjach sprawdzającego RTG nie miałam.

Ból pleców to w sumie moje własne spostrzeżenie i nigdzie z tym jeszcze nie byłam, dolny odcinek kręgosłupa i ostatnio wieczorami lewa łopatka (zwłaszcza po jeździe konnej, bolało mnie cały wieczór).

Ból po chodzeniu jest podobny do tego po leżeniu na boku..

Jak wstanę i rozchodzę rano to jest lepiej.

Nie zwracałam się do lekarza, jednak przy wizycie u reumatologa (mam zespół antyfosfolipidowy) pani doktor widząc moje chodzenie (po 15 minutach siedzenia na krześle jak wstałam to znowu kaczy chód) zadzwoniła na oddział ortopedyczny "czemu ta dziewczyna nie ma rehabilitacji?" usłyszała, że podobno za wcześnie na to.

W maju skończę 18 lat, nie rodziłam dzieci ;) . No i z tych problemów zdrowotnych to oczywiście problemy z serduszkiem (miałam zapalenie mięśnia sercowego w okresie noworodkowym, zator tętnic biodrowych, dzisiaj mam niedrożne żyły udową i podkolanową lewą - biorę Warfarynę).

PS. Wsiadałam na konia i raz (w tym tygodniu) pozwoliłam sobie pojeździć :roll: .

Beata7115 - Nie 01 Lut, 2015

AlexAndreXNapisałam do Ciebie na priv.
Pozdrawiam.

Fizkom - Nie 01 Lut, 2015

AlexAndreX,
Jeśli dostałaś zgodę od lekarza na obciążanie kk.dolnych, jeśli chodzisz bez kul to na rehabilitację nie jest za wcześnie. Mało tego, rehabilitacja powinna Ciebie przygotować właśnie do prawidłowego chodzenia. Tymczasem ......

Z tego co piszesz, mogę wysnuć jeden wniosek. Twój organizm przy braku rehabilitacji, nie radzi sobie z pozycją stojącą i ogólnie z chodem. Problem raczej upatrywałbym w tułowiu i tkankach okołostawowych stt. biodrowych. To z tego powodu Twój chód kaczkowaty i mija po "rozchodzeniu się".

Moja sugestia: nie zwlekaj z rehabilitacją!! Jak najszybciej staraj sie o skierowanie na nią. Szukaj fizjoterapeuty, który posługuje się metodą PNF. Moim zdaniem, w Twojej sytuacji to optymalny kierunek działań. Jeśli jazda konna, będzie nasilała dolegliwości, powinna zostać na jakiś czas odłożona.

Swoją drogą, kolejny raz spotykam się z sytuacją kiedy pacjent otrzymuje zgodę od lekarza na chodzenie bez pomocy ortopedycznych (kule) nie będąc do tego zupełnie przygotowanym właśnie poprzez ukierunkowaną terapię. Ten problem przewija się non stop w Waszych postach. Już przestałem się temu dziwić. Mam tylko taka nadzieję, że czytając Forum Bioderko choć część z Was będzie mogła szybko wycofać się z tych błędnych zaleceń........


Powodzenia,
Fizkom

AlexAndreX - Nie 01 Lut, 2015

Czuję że jazda konna pomaga mi ogólnie poruszyć mięśnie..

18 lutego jadę do Poznania na wizytę kontrolną i będę starała się o skierowanie do szpitala w Ameryce na rehabilitację

Fizkom - Nie 01 Lut, 2015

AlexAndreX napisał/a:
Czuję że jazda konna pomaga mi ogólnie poruszyć mięśnie..
Możliwe ale to nie brak jazdy konnej jest przyczyną obecnych Twoich problemów.

Fizkom

maaly-22 - Nie 01 Lut, 2015

Popieram Ciebie Fizkom myśle ze czytając forum wiele osób
Fizkom napisał/a:
Już przestałem się temu dziwić. Mam tylko taka nadzieję, że czytając Forum Bioderko choć część z Was będzie mogła szybko wycofać się z tych błędnych zaleceń........
Dlatego w swoim poście zapytałem o rehabilitacje i widze nie myliłem się ale myśle ze Alex skozysta z rehabilitacji i będą dobre tego skutki . Co do zaleczen warto pytać lekarza o rehabilitacje jak jej nie przepiszuje to dlacego poprostu pytać dotąd az da 100% odpowiedz .Ja spotkałem się ze zdazeniem przed zabiegiem ze po TK miednicy lekarz prowadzący chciał odroczyć zabieg o 3 lub 4 lata zaszypałem go pytaniami dla cego.... i głowny argument ze jest bół i skierował mnie na konsultacje do ordynatora gdzie ten skierował mnie na zabieg .Pisząc na forum z innymi osobami jedna osoba napiszała mi ze nikt po zabiegu nie dostał rehabilitacji nie pytałem czy pytali lekarza o rehabilitacje czy poprostu jak nie ma to nie ma .
AlexAndreX - Pią 06 Lut, 2015

Odświeżam temat, mam trudności z przejściem dystansu powyżej 200 metrów... I właściwie ostatnio idąc przez miasto do lekarza i spowrotem zauważyłam, że im dalej tym bardziej boli - trudniej mi iść normalnie.
bebe14 - Pią 06 Lut, 2015

No to logiczne że czym więcej się chodzi tym bardziej boli i czuje to każdy bioderkowicz przy każdym kroku
maaly-22 - Pią 06 Lut, 2015

Fizkom napisał/a:
Z tego co piszesz, mogę wysnuć jeden wniosek. Twój organizm przy braku rehabilitacji, nie radzi sobie z pozycją stojącą i ogólnie z chodem. Problem raczej upatrywałbym w tułowiu i tkankach okołostawowych stt. biodrowych. To z tego powodu Twój chód kaczkowaty i mija po "rozchodzeniu się".

Moja sugestia: nie zwlekaj z rehabilitacją!! Jak najszybciej staraj sie o skierowanie na nią. Szukaj fizjoterapeuty, który posługuje się metodą PNF. Moim zdaniem, w Twojej sytuacji to optymalny kierunek działań. Jeśli jazda konna, będzie nasilała dolegliwości, powinna zostać na jakiś czas odłożona.

Fizkom - Pią 06 Lut, 2015

maaly-22,
Dzięki za pomoc.

Fizkom

maaly-22 - Pią 06 Lut, 2015

Fizkom nie ma sprawy sam wiem jak wazna jest rehabilitacja ruch , a Twe słowa fragment postu myśle ze ma większe argumenty niz to co ja bym napiszał . A rehabilitacja jak wszyscy wiemy i jest to opiszane tu na naszym forum moze być na nfz lub prywatnie z naszej kieszeni . Ja biodro rehabilitowałem na nfz i jak narazie 3 lekarzy mówi mi ze ładnie chodze czyli było warto kręgosłup rehabilitowałem ze swojej kieszeni i szczenka mi opadła gdzy rehabilitant znalazł na tej szamej kliszy co lekarz 3 złamania i przepukline gdzie lekarz widział jedno złamanie .Pozdrawiam AlexAndrex zycze zdrowia i sprawności i pomyśl nad rehabilitacją.....
Marlena40 - Wto 19 Gru, 2017

Witam. Mam na imię Marlena i dziś mija dokładnie tydzień od osteotomii wg Ganza. Piszę do Ciebie jako tutejszego forumowego specjalisty:-) Przed zabiegiem nie miałam żadnych przykurczy ani deformacji, a teraz po zabiegu mam wrażenie, że operowana noga jest dłuższa :-( :-(. Zakresy ruchu jeszcze są kiepskie, chodzę odciazjac nogę itd. Ale jak stoję i staram się ustawić odpowiednio obie kkd, to mam widze, że ta operowana noga jak byk dłuższa. Czy spotkałeś się z takimi odczuciami :-o swoich pacjentów??? Poproszę o informację, bo z wariuje do czasu kontroli. Z góry dziękuje ☺️
Marlena40 - Wto 19 Gru, 2017

Przepraszam, chciałam napisać do Fizkom'a, ale przez przypadek umieścilo się na ogólnej str. Ale jeśli ktoś miał, podobne wrażenia, to bardzo proszę o kontakt. Dzięki
dorotabeata - Wto 19 Gru, 2017

Marlena40 napisał/a:
osteotomii wg Ganza
Ja jestem po operacji endoprotezy. Niby coś innego.
Nogi mam równe, ale po pierwszej operacji noga była dłuższa o 3-4 cm. Po kilku miesiącach wszystko się wyrównało.
Po drugiej operacji wszystko od początku było równe.
Jeżeli nogi masz równe, to wszystko wróci do normy, bez problemu. Ja też się bardzo przejmowałam. Jestem trudny przypadek, ale wszystko teraz jest ok.

Bonia - Wto 19 Gru, 2017

Też jestem po osteotomii wg Ganza operacje miałam 10 lat temu, i po zabiegu miałam podobne wrażenie że operowana noga jest dłuższa. Większość z nas ma takie uczucie. To wpływ tego że po operacji biodro i miednica są inaczej ustawione, Terapeuta wyjaśnił mi to tak że podczas uszkodzenia biodra w trakcie choroby organizm kompensował ruch żeby nie sprowokować bólu przez co nie chodzimy prawidłowo. Po operacji biodro jest w prawidłowej pozycji, ale rotuje się miednica dlatego że nasz organizm nie umie się przestawić i nadal mamy nie prawidłowy wzorzec poruszania się. I nad tym trzeba popracować z fizjoterapeutą pracującym całościowo. To nie tylko nad tym żeby nauczył nas chodzić ale pracującym też na podwięziach.

I celowo o tym piszę dlatego że nie każdy rehabilitant to potrafi to musi być fizjoterapeuta który ma przeszkolenie do takiej pracy z pacjentem. Sam objaw dłuższej nogi nie jest niczym groźnym choć denerwuje. Jeżeli po kontroli lekarz uzna że goi się prawidłowo. To poszukaj fizjoterapeuty i zacznij rehabilitację powodzenia.

Marlena40 - Sro 20 Gru, 2017

Dziekuje Wam za odp, :-) Juz zaczynalam myslec,ze to forum zamiera :-) .Generalnie wiem, o co chodzi, ale w tym szoku poperacyjnym i bolu w wystraszylam sie,ze moze cos poszlo nie tak, a wyobraznia ludzka nie ma granic niestety, albo stety- jak kto woli:-) Przed zabiegiem wydawalo mi sie, ze chodze prosto i normalnie- szczegolnie, kiedy nie bolalo, no a podczas bolu czulam, ze kuleje, ze skracam jeden bok i cala kompensuje sie, zeby moc chodzic. Jesli chodzi o rehabilitacje, to juz zaczelam powolutku sama sie udprawniac- narazie izometrycznie wszystkie grupy miesniowe- delikatnie z czworoglowym, czynnie zdrowa kd, biernie podciagam sobie do trojzgiecia kd operowana- na pasku od szlafroka :-) :-) ,prostuje z pomoca nogi zdrowej- normalnie kombinacje alpejskie;-) , napinam miesnie dna miednicy. W sumie jak na tydzien po zabiegu to jest niezle, bo przed balam sie, ze po przyjsciu do domu bede musiala lezec, ze bedzie problem z toaleta itp. A ja juz chodze o kulach, probuje juz cos tam w domu popychac itp. Dziekuje Wam jeszcze raz za odp.bo pomimo jakiejs tam wiedzy spanikowalam:-( pozdrawiam
Bonia - Sro 20 Gru, 2017

Proszę bardzo i nie ma za co ;-) . I spokojnie forum działa nadal. Chociaż na odpowiedz nie raz trzeba trochę poczekać ale czytamy wasze posty. I zawsze ktoś z pewnością odpisze powodzenia.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group