Forum Bioderko
Forum Bioderko zrzesza chorych z problemami stawów biodrowych, fizjoterapeutów, lekarzy ortopedów oraz osoby związane i zainteresowane tematem.

Osteotomie inne - historie - ganza przy ubytku chrząstki stawowej

alutka - Pią 26 Sie, 2011
Temat postu: ganza przy ubytku chrząstki stawowej
Witam
Jestem tu pierwszy raz.
6 lat temu miałam osteotomie międzykrętarzową kości udowej lewej ze względu na zwyrodnienie stawu.Urodziłam się ze zwichniętym stawem biodrowym. Dzieciństwo spędziłam trochę w gipsie, spiąc w specjalnej poduszce i na wycieczkach do ortopedy.Nie byłam operowana.
W 2004 roku zaczełam odczuwać ból w pachwinie promieniujący do kolana.na początku leczyłam się samodzielnie, gorące kąpiele, srodki przciwbólowe.Zaczęłam się wybudzać w nocy po kilkanaście razy.W końcu pomyślałam ze jak tak dalej pojdzie zostanę albo magistrem farmacji albo lekomanką.Wybrałam sie do lekarza, raczej po tabletkę lub odpowiednią maść a wylądowałam na stole operacyjnym.
2 lata na chorobowym,10 miesięcy o kulach.Po 7 latach zaczynam od poczatku zamieniać się w farmaceutkę i lunatyczkę. Chciałam zapisać się na endo ale lekarze w gdańsku nie zgodzili się i odesłali do otwocka na konsultację.
Obecnie czekam na zabieg w otwocku u prof Czubaka. Mam wiele wątpliwości bo mam częściowy ubytek chrząstki stawowej i nie jestem pewna czy to dobra droga. Zostało jeszcze sporo czasu i mam nadzieję ze znajdę tu jakies podpowiedzi.
tymczasem zaglądam, czytam i witam sie
pz alutka

AgaW - Pią 26 Sie, 2011

A jak mówił Ci Profesor Cz.? Napewno powiedział jakie są rokowania. Jeśli on podejmuje się tej operacji to znaczy że jest sens, szansa powodzenia. Na powodzenie po Ganzu składają się różne czynniki, stan indywidualny Twojego stawu, tryb życia, rehabilitacja, aktywność i inne, o czym doczytasz na Forum. Nie wszystko da się przewidzieć, nie wszystko może przewidzieć Profesor. Każda operacja ma jakieś plusy i minusy, niesie jakieś ryzyko inne w Ganzu, inne w endo. To Ty musisz pojąć świadomie decyzję, być pewna że chcesz zabiegu bez względu na ryzyko.
Na wypadek pogorszenia podczas kontroli operator zawsze może zmienić zdanie i zaproponować Ci jakaś protezę, Jak wyczytasz w dziale o Ganzu w faq-w staw po Ganzu można kiedyś wstawić protezę, operacja Ganza zachowuje własny staw co jest wielkim plusem.
Mam nadzieję, że czytając na Forum o różnych metodach leczenia będziesz pewna decyzji o operacji, ostatecznie możesz jeszcze wybrać się do Profesora i porozmawiać o wątpliwościach :) Zachęcam Cię też do czytania działu o rehabilitacji, bo bardzo ważna jest rehabilitacja nie tylko po operacji ale i przed :) , także poczytaj dz.ogólny. Znajdziesz mnóstwo informacji , które ułatwią Ci czas leczenia :)

alutka - Sro 31 Sie, 2011

Hej
Generalnie Profesor był nastawiony optymistycznie i był przekonany ze to jedyne rozsądne rozwiazanie.
Jednak po głowie tłuka mi się miliony pytań i wątpliwości które nie przyszły mi do głowy podczas wizyty.Trudno sie konsultować bo mój lekarz który opiekuje sie mną od 7 lat nie miał nigdy pacjętki po Ganzie.
To co przeczytałam na forum dało mi do zrozumienia że czeka mnie duuuuuużo pracy przed zabiegiem i jeszcze więcej po nim.
Myślę jednak ze skoro raz już sie z czymś podobnym zmierzyłam to pewnie dam radę i teraz.

AgaW - Sro 31 Sie, 2011

alutka napisał/a:
To co przeczytałam na forum dało mi do zrozumienia że czeka mnie duuuuuużo pracy przed zabiegiem i jeszcze więcej po nim

Zrozumienie wielu ważnych spraw pomaga dopilnować tego co dla pacjenta ważne, na co mamy wpły :)
Nie przejmuj się że Twój lekarz nie miał pacjenta z Ganzem, wielu larzy nie ma z takimi osobami do czynienia, jak również fizjoterapeuci. Jest nas o wiele mniej niż osób po endo, z kapą - ale na pociechę powiem Ci że jest nas też coraz więcej :)
Alutko, może nie będzie łatwo ale masz duże szanse powodzenia. Po to jest tyle różnych tematów na Forum aby wiele się nauczyć od innych, aby było łatwiej, aby nic ważnego nie przeoczyć i umieć szukać rozwiązań dla siebie :)
Będę trzymać za Ciebie kciuki :ok:

alutka - Sro 31 Sie, 2011

oj trzymaj, trzymaj, tego nigdy za wiele
dzięki

alutka - Czw 08 Sty, 2015

Umilkłam, na lata jak widać. I nic nie mam na swoje usprawiedliwienie.
Zabieg przeszłam w lutym 2014. Wypionizowałam się błyskawicznie, i równie błyskawicznie zaliczyłam słynne schody. Najgorsze co jeszcze trochę pamiętam, bo mam skłonność do zapominania złych doświadczeń, to ból kręgosłupa od leżenia na wznak. ale tylko raz, tylko jedna noc była słaba.
Teraz czekam na termin "rozśrubkowania", w najbliższym kwartale. JUPIII!!
Dziękuję za to co tutaj przeczytałam. Znalazłam wiele cennych wskazówek, i genialnie prostych rozwiązań, trudnych z pozoru spraw. Drugi staw, na razie w niezłej formie, oby jak najdłużej nieoperacyjny.
Śmigam jak nowa, ćwiczę (choć niechętnie i mało regularnie). Żyję!
kocham obcasy, okazjonalne tańce.
Już sobie przypomniałam co to uśmiech!
Życie jest genialne! :-D


:mrgreen:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group